Przyjaciółka

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
promyk82se
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: promyk82se »

Nie wiem ,sama nie wiem jak będzie.Ale na te chwile nie umiem zostac sama bez wsparcia.To polska rzeczywistośc a nie romantyczny film.Niektórzy dusza sie całe życie i tak jest najwygodniej,bez ryzyka.
Awatar użytkownika
aii
Gadatliwa Kobietka
Posty: 511
Rejestracja: ndz paź 06, 2013 3:13 am

Re: Przyjaciółka

Post autor: aii »

Tak szara rzeczywistość, ale żyje się raz i mi by było szkoda je przeżyć nie tak jak chciałam, bo nowości, bo to, bo tamto.

Lepiej żałować, że coś nie wyszło, niż żałować, że się nie spróbowało...
promyk82se
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: promyk82se »

Ja już wiele razy próbowałam byc z tym z kim pragnę.Dawałam siebie i nie wychodzilo.Nabrałam przekonania że szczęście i miłość to nie dla mnie.Bo życie to nie film.Dla facetów liczy się wygląd.To pierwszy przystanek na tej trasie.Zresztą,faceci w moim wieku to już tylko przesiew.
Awatar użytkownika
aii
Gadatliwa Kobietka
Posty: 511
Rejestracja: ndz paź 06, 2013 3:13 am

Re: Przyjaciółka

Post autor: aii »

Serio zrezygnowałaś z własnego szczęścia i poczucia spełnienia? nie sądzę, a wiesz dlaczego? Bo za nic nie chcesz zostać sama, martwić się wszystkim, mieć wszystko na swojej głowie. Gdyby było tak jak piszesz, to nie zależałoby Ci na niczym. Ale to Twój wybór i życzę Ci powodzenia ;)
promyk82se
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: promyk82se »

Wiem co to bycie samej .Wiem jak to jest mieć wszystko na głowie.Wiem jak to jest myśleć że jeszcze sporo mnie czeka,wiem jak to jest mieć nadzieje i plany.Było tak.W efekcie każdy facet mnie wykorzystał a znajomi,rodzina śmiali się ze mnie(rozwódka z dzieckiem to przeciez ktoś przegrany..).Byłam rozżalona.Odwiedzałam znajomych w ich fajnych domkach,Słuchałam że powinnam jechać za granicę by zarobić (mała miala 3latka...),moja kumpela z podstawówki,która nadal mieszkala w miejscowości do której wróciłam na wieść że nie odwiedze jej z mężem to wg.zerwała kontakt,brat nie zaprosił na zaręczyny bo "jak zrobiła sobie bachora to niech bawi".Gdy już ja bylam z obecnym narzeczonym poprosił mnie na matkę chrzestną syna......A faceci...niektórzy mówili że maja pecha bo jak fajna dziewczyna to ma życie spier....Inni chcieli wiecej niż buzi po godzinie znajomości,byli też żonaci bądz patologiczni.Czy tęsknię za tym?czasem tylko za brakiem tylu obowiazków.Czy warto to robić mojemu dziecku?narzeczonemu?bm mogła do tego wrócić?nieee...
gumisia133
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: czw lis 07, 2013 10:48 am

Re: Przyjaciółka

Post autor: gumisia133 »

Och, ciężkie masz to życie... Ale nie uważasz, że to dzieje się trochę na twoje własne życzenie i że to, co cię spotyka, jest efektem twoich wcześniejszych wyborów i decyzji?
http://www.gfn.com.pl/
Awatar użytkownika
agape84
Miła Kobietka
Posty: 63
Rejestracja: pt wrz 13, 2013 9:06 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: agape84 »

To sa jakies zabawy nastolatek, sorry nie jestes juz troche zbys dojrzala Jak na Historie zywcem wyjezdem z Bravo Girl? Olej tego dzieciaka i pseudo przyjaciolke ktora wcale Nia nie jest.
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
promyk82se
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: promyk82se »

Napiszę wam to byście się pośmiały.Otóż tą całą moja przyjaciółkę zdradził ten jej chłopak.No niby bywa ale ona od razu mu przebaczyła ponieważ myślała że bedzie jej to wszystko wynagradzał.A tu nic z tego.A że ja i on znamy się dłużej niż ja i ona to zadzwonił do mnie.Powiedział ze zemścił sie za to że ona go zdradzała na początku ich znajomości kiedy to jeszcze nie było powiedziane że są parą,od po prostu zalecał sie do niej .Po prostu pogadaliśmy nie tylko o niej.I ja jej o tym powiedziałam.A ona się obraziła.Na mnie.Bo jej chłopak woli ze mną gadać niż z nią.I jej przykro.Wreszcie sytuacja sie odwróciła.Chociaż nie do końca.Ale to ją boli.Nie sadze by można to porównać do tego co ona mi zrobiła,jej chłopak przeciez kocha ja a nie mnie.A jednak ma namiastkę tego bólu a ja powód by z nią zerwać kontakt.
Awatar użytkownika
babeczka
Extra Kobietka
Posty: 362
Rejestracja: ndz lut 05, 2012 12:47 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: babeczka »

promyk82se pisze:Mam problem i potrzebuje porady.Mam 30 lat a moja kolezanka 18.Poznałyśmy się ponieważ mieszkałam u jej mamy w trakcie problemow w swoim związku.To było rok temu.Dzieli nas duża różnica wieku ,obowiązki,różni się nasze życie codzienne.Maja,bo tak ma na imię moja przyjaciółka była swiadkiem oszustwa jakiego dopuścil się mój kolega i ówczesny chłopak.Ten związek i zaufanie dane 20 letniemu chłopakowi,wiara w jego miłośc to był mój błąd.Skończyło się na tym że zostawił mnie gdy już byłam wolna.Przeroslo go to że mam dziecko,bycie ze mną to już nie był by seks w aucie ,ale wspólny wynajem i też powazna deklaracja.Do tego stwierdził że kocha tak na prawdę Monikę,że był ze mną by jej zrobić na złośc.Dziwne,szczeniackie stwierdzenie.Najpierw był ze mna,a Maję poznałam w trakcie naszego związku.Opowiadał też kumplom o szczegółach mojej anatomi a Maji powiedział że umawiał się ze mną na związek bez zobowiązań(!).Gdy zbulwersowana próbowałam to skonfrontować usłyszałam spie...wiecie co.Minał rok a on nadal twierdzi że kocha moja przyjaciółkę.Z własnej głupoty i z powodu uczuć próbowałam utrzymać tą znajomość.Ale do tego momentu.Dzisiaj Maja jest dziewczyną kolegi mojego byłego chłopaka.Ja wróciłam do narzeczonego.Nie radze sobie z jeszcze istniejącym uczuciem do S...Co gorsze Maja często spotyka się z S... przy okazji randek ze swoim chłopakiem.Prosiłam ją kiedyś by zerwała ten kontakt,ale niestety.A to była na dyskotece i zaszła do niego do pracy bo nie miala gdzie sie podziać,a to kupił jej słuchawki,to sweterek.Ona pisze do niego dzwoni.Jest dla niej żródłem informacji o jej chłopaku.Tak mówi.Po kolejnej obietnicy która złamała,zerwalam z nią bliższy kontakt .Powiedzialam że to chore żebym ingerowała w znajomość ,która jak widać ona chce utrzymać.Utrzymuje z nią śladowy kontakt tylko dlatego ponieważ boję się że opowie mojemu narzeczonemu o zdradzie jakiej się dopuściłam.Ona nie odpuszcza,nie wiem czy z sympatii.Mieszkanie 30latki to dobre lokum dla nastolatki.Czemu nie potrafię znieśc ich kontaktów?Z zazdrości?Nie wiem.Ciągle słyszę jak podczas zbliżenia mój były chłopak mówi mi ze jednak kocha Majkę.Pomocy.
Kobieto , sama widzisz do czego prowadzi znajomość z 18-latką, to jeszcze nie opierzony kurczak - jak zresztą widać po Twoim wpisie.Co masz robić? - po pierwsze zerwać tę chorą "przyjaźń" - bo Twojej z nią znajomości przyjaźnią raczej nazwać nie można. Zapomnij o wszystkim i skup się na obecnym chłopaku.Nie rozpamiętuj tego co było,bo nie warto.
promyk82se
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: promyk82se »

Odezwał się do mnie byly,przeprasza,kaja sie.Była już kawa,rozmowy.Nie kocham go już.Ale od dwóch dni nie jem,gorzej spie.Jest bezpośredni,nie unika jakiegos bliższego kontaktu fizycznego.Myslę już nawet o tym by go zauroczyć i skrzywdzić a nie być skrzywdzona..jej...
Awatar użytkownika
kajametrowska
Miła Kobietka
Posty: 44
Rejestracja: pn lis 11, 2013 7:48 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: kajametrowska »

promyk82se pisze:Odezwał się do mnie byly,przeprasza,kaja sie.Była już kawa,rozmowy.Nie kocham go już.Ale od dwóch dni nie jem,gorzej spie.Jest bezpośredni,nie unika jakiegos bliższego kontaktu fizycznego.Myslę już nawet o tym by go zauroczyć i skrzywdzić a nie być skrzywdzona..jej...
Bądź silna i nie zniżaj się jego poziomu :|
promyk82se
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm

Re: Przyjaciółka

Post autor: promyk82se »

Tak chciała bym by żałował ,ale nie mam nic czego nie mialam rok temu by go rozkochać a potem zniknąc.Wydaje mi się że pobył rok sam i stwierdził że nikt go nie chce a u mnie był chociaz seks.ale z drugiej strony pragne jego przyjazni..tyle ludzkich uczuć...nie byłam przygotowana by teraz to ogarniać
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość