Hadzia, Tygrysku jak tam wyjazd? Na pewno udany ,domyślam się po zdjęciach. Super.
Kinguś głowa do góry, dzień szybko zleci i zanim się obejrzysz, będziesz już po pracy. Oby tylko ludzie w niej nie męczyli. Życzę spokojnego dzionka.
kamila jak upływa poniedziałkowe popołudnie? Jak się czujesz?
laelia może nie będzie tak źle i uda się wszystko załatwić od razu. Trzymam kciuki za synka.
A co do starszego... Ważne, że spodnie dotrą na miejsce hehe.
Jeśli chodzi o przyjaciółkę, to chyba raczej jest takim wampirem energetycznym. Szkoda mi jej, ale trzeba zauważać też inne sprawy a nie tylko siebie i pewnego człowieka.
Co do brata, to trochę długa historia. Rok temu po dość traumatycznym przeżyciu przeszedł na wiarę chrześcijańską.
Wszystko sprowadza do jednego -do wiary. Zero normalnej rozmowy, czasami szlag trafia. Lub zaczyna teorie o ślubie kościelnym (lepiej brzmi)... Sęk w tym, że jego małżeństwo nie jest szczęśliwe i od tego wszystko się zaczęło... Ten cały fanatyzm...
Staje się sobą dopiero wtedy, gdy pokłóci się z głównym powodem tego wszystkiego -czyli z żoną.


