Witam.
Ja dziś w planach nie mam nic konkretnego. Obiadu robić nie muszę, bo został mi z wczoraj. Pomyję tylko naczynia i wyjdę z synem na dwór. Trzeba korzystać, dopóki pogoda na to pozwala.
Pozdrawiam i miłego dnia!
Miłego dnia dziewczyny
dzo jak ja bym zobaczyła koło domu kure to bym się zdziwiła hihi
Mokote narobiłaś mi ochoty na spacer ale muszę siedzieć z synem w domu.
Wieczorem gdzieś wyskocze do dziewczyn bo w domu zwariować idzie
A co tam uwas dziewczyny?
Dzo, moze dla ciebie widok kury jest pospolity, ale dla mnie ma wymiar artystyczny, tak samo mozna mowic gory jak gory, po kij je pstrykac a jednak ludzie je jakos fotografuja bez ustanku. O gustach sie nie dyskutuje wiec i ja polemizowac nie zamierzam w tym temacie, ludzie tutaj wstawiaja rozne fotki - siebie, swojego pupila, swojego rekodziela, zakupu kiecki czy Bog wie czego, moze to dla mnie jest pospolite tak samo jak dla Ciebie kura w lesie ale jakos nie wale im komentarzy ze wygladasz jak wygladasz i coz w tym dziwnego. Krytyke przyjme ale bez grama konstruktywizmu byle cos skrobnac to sorry nie! Ja juz mam swoje lata i jak nie mam nic ciekawego do napisania to nie pisze, a jak juz chce cos napisac to zawsze z taktem, bo punkt widzenia zalezy niestety od punktu siedzenia i to co dla mnie jest biale dla innych moze byc czarne-ale takiej wiedzy to sie nabywa droga zyciowego empiryzmu! Tyle w tym temacie.
Witam . dla mnie na wsi kura to nic nadzwyczajnego bo widze je na codzien . Ale dla ludzi w miescie to jest atrakcja . A dobrze zronione zdjecie jest super .I nawet gdy jest to zwykła kura . Nie widze w tym nic dziwnego . pozdrawiam
No jak widac niestety dla niektorych nalezy fotografowac tylko brylanty od tiffaniego bo nic innego nie warte jest utrwalenia. Za cholere jednak w lesie brylantu nie widzialam, a ze nawinela sie kura to uznalam, ze moze nie godna tiffaniego ale dla mnie w sam raz do uwiecznienia. Nastepnym razem jak sie wybiore do lasu to bede szukac czegos mniej pospolitego niz kura w tej kupie lisci, nie wiem, moze elfow albo krasnali
wszystko utrwalone na fotce ma swoj urok . kura czy tez zwykły lisc a nawet gałazka . kolezanka kiedys zrobiła piekna fotke zimy ktora u nas była i sypneła sniegiem . przepieknie wygladały drzewa popruszone sniegiem . ja doceniam piekne zdjecia i momenty utrwalone jest to piekna natura która nas otacza i to wszyscy powinni doceniac bo utrwalone chwile momenty w katrze sa niepowtarzalne
spokój mi tu. Hihi
Jak sie nie mylę są przyjemniejsze tematy przy kawie niż burzliwa dyskusja na temat kury,a kure do gara i już po problemie
Idę troszeczkę na :rower chwila relaksu mi sie przyda. Tylko trochę juz ciemno . Jestem już po zebraniu w szkole u mojego asa przestworzy.Nauczycielka sie śmiała ze gorzej bedzie jak trafia do szkoły Maluchy bo ci to rozniosą szkole w sekundę. Stanęli obok i papugowali co mówi z tym małym problemem ze mówią jeszcze po swojemu więc nauczycielka nie wytrzymała i sie z nimi bawiła hihi
Ostatnio zmieniony śr lis 21, 2012 10:08 pm przez Armigor, łącznie zmieniany 1 raz.
No widzisz Elu, ja nie leze i nie fotografuje swojego jestestwa gdzie popadnie, jak to niektore panie maja w zwyczaju, bo dla mnie zdjecie to jest cos wiecej niz pokaz cycki albo kolejna fotka z cyklu taka jestem zajefajna - nie ten etap zyciowy. I tez sadze, ze wszystko jest warte utrwalenia bo kazda rzecz ma swoj urok.
Dyskusja jest o kulturze a kura jest motywem przewodnim braku kultury
Be-Be nie nerwusiaj się komu jak komu ale tobie stresu nie potrzeba
Ja też mam mnóstwo zdjęć zwieżąt,kwiatów i nie tylko robię bo lubię swoich mam mało bo raczej to ja trzymam aparat A po za tym jak tam Brzusio?
oj tam oj tam kura też wdzięczna modelka oj mówię Wam jaka zmęczona jestem... a tu dopiero weekend wolny, marzy mi się wyjazd daleko daleko..... ale nic się nie zapowiada :/ wczoraj miałam kiepski dzień, przekonałam się że w pracy nie można nikomu ufać.... każdy tylko pod siebie działa, niby milusi uśmiecha się a jak co do czego dupę obrabia na boku... dwulicowość się szerzy... śmieszą mnie tacy ludzie. a dziś byłam na chwilę w galerii i już piosenki o świętach w tle lecą... przesada dla mnie
Masja co do ludzi to nie tylko w pracy tak jest ostatnio sie przekonałam. Tutaj tez juz choinki w marketach poubierane. Mi sie marzy chwila odpoczynku u mnie w domu reakcja łańcuchowa najstarszy syn zachorował w poniedziałek a dzisiaj wieczorem akurat jak pisałam na forum zachorował jeden z maluszków pojechałam z nim na pogotowie wracam do domu a opiekunka mi mówi że drugi też nie śpi i jest chory załamałam ręce i dałam mu odrazu te same leki a w piątek i tak muszą iść do lekarza Więc u mnie szpital właśnie oglądamy bajki i pisze żeby nie usnąć bo chłopcy nie mogą narazie pujść spać zabardzo zwracają.
sama lubie zdjecia i jestem zwolennikiem fotki . Robie tez duzo a fakt ze mnie na nich nie ma to ze trzymam aparat . ostatnio robiłam zdjecie memu kwiatku który zakwitł mi po 12 latach i byłam dumna i uwazałam ze jest godne utrwalenia . Nawet moje dzieci robia zdjecia zwierzetom . Jest to fajna rzecz , Pozdrawiam
Masjaa pisze:przekonałam się że w pracy nie
można nikomu ufać.... każdy tylko
pod siebie działa, niby milusi
uśmiecha się a jak co do czego
dupę obrabia na boku...
dwulicowość się szerzy... śmieszą
mnie tacy ludzie.
Ja też bardzo boleśnie przekonałam się o tym. Tacy ludzie nie tylko w pracy, ale i w życiu też są. Trzeba uważać co komu się mówi, bo nawet niewiadomo kiedy może być to wykorzystane przeciwko Tobie. Ludzie są wredni... No, ale nie ma co generalizować, bo nie wszyscy są tacy. Armigor, zdrówka dla dzieciaczków!! A Tobie cierpliwości i wytrwałości.
My już byliśmy na świeżym powietrzu. Nawet nie jest tak zimno. Zaraz zabieram się porządki i obiad, a po nim znów idziemy na dwór i pewnie jakiś spacerek.
Miłego dnia!
No niestety ... powiedzenie umiesz liczyć licz na siebie ponadczasowe ważne żeby nie przejmować się takimi prymitywnymi zachowaniami.
Armigor to faktycznie masz szpital w domku... oby szybko choróbsko zostało przepędzone.
Dziś zachciało mi się na śniadanko naleśników, dawno nie jadłam.... dobre takie domowe śniadanie a nie pączki tylko u mnie za oknem jakoś tak średnio ani szaro ani słonecznie... szykuję się powoli do pracy. i tak w kółko to samo... jakaś odskocznia by się przydała miła
Masjaa pisze:niestety ... powiedzenie
umiesz liczyć licz na siebie
ponadczasowe ważne żeby nie
przejmować się takimi
prymitywnymi zachowaniami.
Pamiętam, że to powiedzenie często powtarzała matematyczka przed sprawdzianem, hehe. Jednak muszę zgodzić się z Tobą, że jest ono ponadczasowe. Niekiedy trudno jest się nie przejmować, tym bardziej jak ktoś jest wrażliwy. :/
Cześć dziewczyny z moimi chłopcami juz lepiej tylko ja sie zaraziłam hahaha
Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło więc przy okazji wcześniejszych problemów i złośliwości życzliwych osóbek pozałatwiałam sobie inne sprawy i są o wiele korzystniejsze
Na obczyźnie jest jeszcze jedno fajne powiedzonko w stylu "umiesz licz na siebie"
"Jak Ci Polak nie zaszkodził to już już Ci pomógł". Wstyd się przyznać ale w stu procentach to się sprawdza
Jednak ja jestem optymistką i mam nadzieje że jeszcze są na świecie normalni ludzie.
Be-Be jak tam twój Bobasek? Kopie?
A ja nareszcie wolne choć z drugiej strony tak już się przyzwyczaiłam do pracy, że trochę nawet miałabym ochotę popracować no ale że w końcu mam czas dla siebie to zaliczyłam zakupy, kupiłam fajne czarne szpilki z przeceny wysprzątałam pięknie mieszkanko , wieczorem wybieram się na spotkanie ze znajomymi i tyle u mnie miłego dzionka
Hiphiphura mój cel osiągnięty zakupy uważam za udane
Z resztą reszta dnia też był spacer,restauracja i obiecany dzieciaczką rejs promem
Tego właśnie było mi trzeba Jednak obiadu nawet niedotknełam ale co tam nie można mieć wszystkiego