Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Hej Hej :)ja dziś mam luźniejszy dzień, bo tylko parę godzinek w pracy i tyle... muszę do centrum jechać, małe zakupy porobić no i połażę po sklepach bo dawno nie byłam ... może tu coś ciekawszego niż w tej całej galerii. kręgosłup mnie cosik boli ojojoj... niedobrze :/ u mnie też słonko za oknem aż chce się wyjść z domu 
Re: Przy kawie ...
U mnie też pogoda ładna jednak mój nastrój nie jest najlepszy i nic mi się nie chce bardzo siė na kimś zawiodłam i teraz jestem totalnie rozbita
dałam siė wykarzystać koleżance a teraz widzę jaki błąd popelnilam nauczyłam się więcej nie pomagać dobra nie będę wam smucić Be-Be po co będziesz szła z brzuchem zostaw brzuch w domu hihi bėdzie ci wygodniej Ja tak zawsze mówiłam pod koniec ciąży że chociaż na chwile niech ktoś ponosi za mnie
Urodziłam synka sporo ponad cztery kilo hihi Miłego dnia dziewczyny 
-
Be-Be
Re: Przy kawie ...
Niestety Kochana, ja i mój brzuch jesteśmy nierozłączni
Boże, już zapomniałam jak to jest nie nosić nic przed sobą
Armigor, ludzie są podli i nie warci zaufania, wiem coś o tym, najlepiej samemu myśleć tylko o sobie i być egoistą, ja wiele razy miałam taką sytuację, że serce mi miękło i pomagałam albo angażowałam się w coś związanego ze znajomymi a potem dostawałam tak w tyłek, że tylko usiąść i płakać. Dlatego teraz moim jedynym i najlepszym przyjacielem jest mój mąż, ale jego też muszę pilnować bo ma tak jak ja miękkie serce i daje się wykorzystywać głównie przez rodzinę. Ja się zastanawiam, czy w tym świecie to są jeszcze takie prawdziwe przyjaźnie? Jak się ma naście lat to przyjaciół jest mnóstwo, do tańca i do różańca, ale z wiekiem każdy zaczyna żyć własnym życiem, angażuje się w związki, zakłada dom, rodzinę, rodzą się dzieci i pozostaje tylko znajomość a nie przyjaźń - ja tak przynajmniej mam,
Armigor, ludzie są podli i nie warci zaufania, wiem coś o tym, najlepiej samemu myśleć tylko o sobie i być egoistą, ja wiele razy miałam taką sytuację, że serce mi miękło i pomagałam albo angażowałam się w coś związanego ze znajomymi a potem dostawałam tak w tyłek, że tylko usiąść i płakać. Dlatego teraz moim jedynym i najlepszym przyjacielem jest mój mąż, ale jego też muszę pilnować bo ma tak jak ja miękkie serce i daje się wykorzystywać głównie przez rodzinę. Ja się zastanawiam, czy w tym świecie to są jeszcze takie prawdziwe przyjaźnie? Jak się ma naście lat to przyjaciół jest mnóstwo, do tańca i do różańca, ale z wiekiem każdy zaczyna żyć własnym życiem, angażuje się w związki, zakłada dom, rodzinę, rodzą się dzieci i pozostaje tylko znajomość a nie przyjaźń - ja tak przynajmniej mam,
Re: Przy kawie ...
Mam jedną prawdziwą przyjaciółkę ale niestety ja jestem w Irlandii a ona Niemcy-Polska,jest opiekunką starszych ludzi ja przyjeżdżając tu zmieniłam grono znajomych z wiadomych względów i tak trafiłam na jedną znajomą która okazała się prawdziwą żmiją udawała koleżankę a tak naprawdę cały czas miała inny cel.Wiem że przynudzam ale jakoś nie mogę sobie z tym poradzić.
Re: Przy kawie ...
Armigor wcale nie przynudzasz... ja też wiele razy zawiodłam się na znajomych. Im człowiek starszy tym inaczej postrzega się pewnie kwestie. Ja mam 2 prawdziwe przyjaciółki, jedną tu na miejscu z czasów studenckich, druga za granicą od czasów liceum... wiem, że zawsze mogę liczyć na nie, nie krytykują, wysłuchają, wesprą... a reszta takich pseudokoleżanek to same wiecie jak jest. Zgadzam się że trzeba myśleć o sobie .... ach życie bywa okrutne
ciężko zrozumieć działania niektórych ludzi.
-
Be-Be
Re: Przy kawie ...
Dzień dobry
Co można robić od 5 rano jak się miało ciężką noc?? Jakieś pomysły?? Bo spanie nie za bardzo chce nadejść.
Byłam wczoraj u lekarza - wody niestety dalej przyrastają ale dzidzia też, jest już nawet prawie tydzień ponad normę wzrostowo i wagowo, na obrazie USG nie widać u niego żadnych nieprawidłowości, lekarka bezradnie rozłożyła ręce i nie umie odpowiedzieć co się dzieje, trzeba czekać na patologię, a to dopiero za tydzień i się nie martwić zbytnio. Troszeczkę się uspokoiłam, co prawda nie na tyle żeby już tryskać szczęściem i optymizmem, ale naprawdę Pani Doktor skrupulatnie podeszła do zagadnienia, wymierzyła małego z każdej strony, pooglądała go od góry i od dołu i na jej oko jest z nim wszystko ok z punktu widzenia genetyki, tylko ten płyn... Trzymać tam łapki za mnie i mojego małego w wielkim brzuchu, oby było dobrze
Aha...kakao wypiłam już, na kawę to jeszcze chyba za wcześnie, liczę że dzisiaj też będzie takie śliczne słońce jak wczoraj, ale narazie trudno jest ocenić bo ciemno jak w d****
Co można robić od 5 rano jak się miało ciężką noc?? Jakieś pomysły?? Bo spanie nie za bardzo chce nadejść.
Byłam wczoraj u lekarza - wody niestety dalej przyrastają ale dzidzia też, jest już nawet prawie tydzień ponad normę wzrostowo i wagowo, na obrazie USG nie widać u niego żadnych nieprawidłowości, lekarka bezradnie rozłożyła ręce i nie umie odpowiedzieć co się dzieje, trzeba czekać na patologię, a to dopiero za tydzień i się nie martwić zbytnio. Troszeczkę się uspokoiłam, co prawda nie na tyle żeby już tryskać szczęściem i optymizmem, ale naprawdę Pani Doktor skrupulatnie podeszła do zagadnienia, wymierzyła małego z każdej strony, pooglądała go od góry i od dołu i na jej oko jest z nim wszystko ok z punktu widzenia genetyki, tylko ten płyn... Trzymać tam łapki za mnie i mojego małego w wielkim brzuchu, oby było dobrze
Aha...kakao wypiłam już, na kawę to jeszcze chyba za wcześnie, liczę że dzisiaj też będzie takie śliczne słońce jak wczoraj, ale narazie trudno jest ocenić bo ciemno jak w d****
Re: Przy kawie ...
Co tak cicho dziś tutaj
kawy zabrało ?
Be-Be cały czas 3mamy kciuki za Was!
Męczą mnie te długaśne wieczory a gdzie tam do wiosny.... jeszcze zima się na dobre nie zaczęła. od jutro zaczynam maraton zawodowy
do środy w pracy ....
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
heja heja tak długie wieczory sie zaczynaja , oj zagladaja zagladaja pogoda tez nieciekawa zimno zimno idzie . Pozdrawiam
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny nic mi sie dzisiaj nie chciało pisać pół dnia sprzątałam drugie pól się obijałam były u mnie koleżanki łącznie z tą milutką udawała dzisiaj moją najlepszą przyjaciółkę żałosna A co tam u Was Babuszki ?
-
Be-Be
Re: Przy kawie ...
wczoraj ja i brzuch poszliśmy połazić, bo pogada śliczna tylko mroźna. Tak tuptaliśmy godzinkę małymi kroczkami, jak wróciliśmy to ledwo żywi byliśmy - pod górkę to tak jak na Everest dosłownie
Dzisiaj tez zamierzam powtórkę z rozrywki popełnić - klimat się zapowiada dogodny, dobrze że sobie pościągałam audiobooki jakieś, bo jak tak łażę w szczerych polach to mi się nie nudzi przynajmniej
Armigor, trzeba było "fajnej" koleżance czegoś na sraczkę do kawy dosypać
tak dla odwetu
Albo ją struć jakimś starociem z lodówki 
Armigor, trzeba było "fajnej" koleżance czegoś na sraczkę do kawy dosypać
Re: Przy kawie ...
Dziś też fajnie za oknem
no takie fałszywe suki są najgorsze... nie cierpię takich osób... Ja też zaliczyłam wczoraj babskie spotkanie a nie facet też był hehe - synek koleżanki...
dziś praca i inne klimaty mnie czekają.
Re: Przy kawie ...
Dzień dobry dziewczyny
Be-Be nie narzekaj na brzuszkowy plecak w góry wyobraź sobie spacer z wózkiem to dopiero surwiwal, picie, mleko, kocyk,kosmetyki,pampersy i cała reszta hihihi .
Co do mojej pseudo koleżanki nie będę siė zniżała do jej poziomu .
Moze wezmę dzieciaki i polatam po mieście tylko pogoda lipna jak narazie.
W domu idzie dostać świra przed pojawieniem sie chlopcow pracowałam.
Miłego dnia

Be-Be nie narzekaj na brzuszkowy plecak w góry wyobraź sobie spacer z wózkiem to dopiero surwiwal, picie, mleko, kocyk,kosmetyki,pampersy i cała reszta hihihi .
Co do mojej pseudo koleżanki nie będę siė zniżała do jej poziomu .
Moze wezmę dzieciaki i polatam po mieście tylko pogoda lipna jak narazie.
W domu idzie dostać świra przed pojawieniem sie chlopcow pracowałam.
Miłego dnia
-
Be-Be
Re: Przy kawie ...
ja popijam małą białą i kompletuję własną książkę kucharską na stylowych.pl
przynajmniej będę mieć wszystkie przepisy w jednym miejscu a nie tak, że każdy na osobnym blogu jak do tej pory. Szkoda tylko, że online - ale cóż, nie można mieć wszystkiego, przynajmniej ładnie to wygląda
I tak niezawodne są stare babcine zeszyty z wiekowymi przepisami ale cały czas nie można piec sernika po wiedeńsku z przepisu ze starego zeszytu, gdzie potrzeba 12 jajek do masy serowej
Obiadu dzisiaj nie muszę, bo moje męża zje w pracy, a my się zadowolimy bułką jakąś, albo sałatką
Jedyne co mi zostaje, to pomalować sobie paznokcie chyba
Jezu, ja poproszę już tego małego, bo żywcem nie mam co robić hihihi... 
Re: Przy kawie ...
Hihi my nażekamy na nudy w domu a biedna masjaa musi pracować
Ja właśnie robię obiad i jak zwykle miałam problem co bytu upichcić? A tu proszę- czego się dowiaduje z tą książką to tak
na poważnie?
Ja właśnie robię obiad i jak zwykle miałam problem co bytu upichcić? A tu proszę- czego się dowiaduje z tą książką to tak
-
Be-Be
Re: Przy kawie ...
ale co na poważnie? Moje gotowanie czy robienie książki online? Ja lubię pichcić i strasznie mnie wkurzało to, że jak czegoś potrzebuję to muszę wiecznie po necie szukać przepisu, szczególnie jak już coś wypróbowałam i chciałam do tego wrócić a nie wiedziałam na jakiej to stronie znalazłam. Teraz mam wszystko razem poskładane na moim koncie, osobno ciasta, osobno pieczywo, makarony, zupy i takie tam...Ja wiem, że są takie programy specjalne do tego, ale z reguły są płatne, te za free są o dupę rozbić, a w edytorze tekstu to mi się tego robić nie chce, tym bardziej przepisywać. Co prawda można drukować, ale tymczasowo nie mam drukarki a tutaj pięknie ładnie ze zdjęciami i w ogóle
My już po tuptaniu - nogi jak z waty, brzuch jak z kamienia
Pijemy herbatkę 
My już po tuptaniu - nogi jak z waty, brzuch jak z kamienia
-
Be-Be
Re: Przy kawie ...
P.S.
Zabrałam z sobą na to tuptanie aparat i zobaczcie co udało mi się upolować
Prawdziwa polska dorodna kura 
Zabrałam z sobą na to tuptanie aparat i zobaczcie co udało mi się upolować
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Przy kawie ...
KokokokokokokokokoKokokokokokoKokokokoko
To gdzie spacerowalas ?
To gdzie spacerowalas ?
Re: Przy kawie ...
Cześć kobietki widać mialyscie zajęty weekend podobnie do mnie w sumie nie dawno wruciałam do domu ale internet miałam
teraz nie wiem za co sie zabrać bo jakoś jestem bardziej zmęczona niż przed Żeromskiego odpoczynkiem
miłego wieczoru
Re: Przy kawie ...
Witajcie
ja po weekendzie w pracy nie wiedziałam jak się nazywam.... a dziś od znów do roboty. Idę kawę robić . miłego dzionka
- MonikaKosmyk
- Miła Kobietka
- Posty: 49
- Rejestracja: wt lis 13, 2012 7:20 pm
Re: Przy kawie ...
A ja się staram ograniczyć kawę, za dużo jej piję, a weekend spędziłam z ukochanym w domu, czytanie książki i gra w halme z ukochanym 
Szydełkowe prace babci Asi http://tnij.org/5etm
Re: Przy kawie ...
Ja dzisiaj cały dzień latałam po lekarzach syn z minuty na minutę zaczął tracić przytomność słaniać się na nogach a wczoraj wieczorem było wszystko ok całe szczęście sytuacja już opanowana i synek już w domu Całe szczęście ze są jeszcze osoby na które moge liczyć
Re: Przy kawie ...
Armigor to miałaś niezłego stracha :/ dobrze że już ok ... Be-Be coś milczy mam nadzieję , że i u niej wszystko dobrze . ja jutro wolny dzień , cieszę się bo wykończona jestem ...
-
Be-Be
Re: Przy kawie ...
Hej
Armigor, co się stało?? Już jest wszystko ok z synkiem?
Moja chłopina miała 3 dni wolnego więc jakoś tak większość czasu spędziliśmy razem i nie wchodziłam na neta prawie wcale.
A w niedzielę ruszyłam do galerii handlowej bo chciałam kupić sobie jakieś portasy w których bym zmieściła brzuch i się przeforsowałam - dziewczyny nie mogłam się dosłownie dowlec do wyjścia, chociaż byłam tam może z godzinę, nogi mi spuchły w momencie tak, że chciały rozerwać buty, a pod koniec to już nie mogłam dosłownie kroku zrobić żeby się stamtąd wydostać bo bolał mnie każdy mięsień brzucha i kręgosłup
A teraz się martwię znowu, bo małe coś się słabo w brzuchalu rusza - Armigor czy młode ok 30 tygodnia to powinno wariować w środku czy tak coś tylko bodźnie od czasu do czasu??
U nas znowu mgła - to podobno jest smog, całymi dniami to wisi i się nie przesuwa, radzą nie wychodzić z domu, ja i tak nie mogę więc siedzie i dumam
Armigor, co się stało?? Już jest wszystko ok z synkiem?
Moja chłopina miała 3 dni wolnego więc jakoś tak większość czasu spędziliśmy razem i nie wchodziłam na neta prawie wcale.
A w niedzielę ruszyłam do galerii handlowej bo chciałam kupić sobie jakieś portasy w których bym zmieściła brzuch i się przeforsowałam - dziewczyny nie mogłam się dosłownie dowlec do wyjścia, chociaż byłam tam może z godzinę, nogi mi spuchły w momencie tak, że chciały rozerwać buty, a pod koniec to już nie mogłam dosłownie kroku zrobić żeby się stamtąd wydostać bo bolał mnie każdy mięsień brzucha i kręgosłup
A teraz się martwię znowu, bo małe coś się słabo w brzuchalu rusza - Armigor czy młode ok 30 tygodnia to powinno wariować w środku czy tak coś tylko bodźnie od czasu do czasu??
U nas znowu mgła - to podobno jest smog, całymi dniami to wisi i się nie przesuwa, radzą nie wychodzić z domu, ja i tak nie mogę więc siedzie i dumam
Re: Przy kawie ...
Z moim synkiem już lepiej ale na jakiś czas koniec basenu przez dwa tygodnie nie wolno mu chodzić do szkoły okazało się że ma silne zapalenie układu moczowego. Pewnie sie załatwił na zawodach w niedziele. Dziwne jest to że z objawów nigdy bym nie powiedziała że to ,to.
W Polsce musiał by leżeć w szpitalu. Uroki macierzyństwa
Be-Be dzidzia z dnia na dzień ma coraz mniej miejsca więc nie ma jak fikać koziołków z częstotliwością ruchów u każdego dziecka jest inaczej dopiero w ostatnich dniach trzeba liczyć ruchy jeżeli jest ich zamało. Ja lubiłam dla świętego spokoju słuchać bicia serduszka.
Z czasem ruchów jest mniej ale bardziej odczówalne czasami wręcz bolesne.Masjaa miłego odpoczynku
W Polsce musiał by leżeć w szpitalu. Uroki macierzyństwa
Be-Be dzidzia z dnia na dzień ma coraz mniej miejsca więc nie ma jak fikać koziołków z częstotliwością ruchów u każdego dziecka jest inaczej dopiero w ostatnich dniach trzeba liczyć ruchy jeżeli jest ich zamało. Ja lubiłam dla świętego spokoju słuchać bicia serduszka.
Z czasem ruchów jest mniej ale bardziej odczówalne czasami wręcz bolesne.Masjaa miłego odpoczynku
-
dzo
Re: Przy kawie ...
kura jak kuraBe-Be pisze:P.S.
Zabrałam z sobą na to tuptanie aparat i zobaczcie co udało mi się upolowaćPrawdziwa polska dorodna kura
co w tym nadzwyczajnego ?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider], Snappy [Bot] i 1 gość