Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Avis super, że udało się pracę załatwić. Zawsze to jakaś kasa.
Maluch zaczyna się kręcić, jeszcze nie kopnięcia czuję, tylko takie delikatne jakby muśnięcia.
Maluch zaczyna się kręcić, jeszcze nie kopnięcia czuję, tylko takie delikatne jakby muśnięcia.
Re: Przy kawie ...
Avis.. każda śmierć jest okropna, a jeszcze kogoś z rodziny to tym bardziej....
Gratuluję pracy
super wieści. Wiesz nawet gdybyś miała zarobić tylko te 400 to i tak jesteście te 400 do przodu 
a u mnie ok
jelitówkę przeżyłam..
a X wewnętrzny zdał, teraz na państwowe się musi zapisać...
Black, dam radę.. i tak już w sumie dzień się kończy...
Gratuluję pracy
a u mnie ok
a X wewnętrzny zdał, teraz na państwowe się musi zapisać...
Black, dam radę.. i tak już w sumie dzień się kończy...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Troszkę się uspokoiło w pracy, nawet się wyrobiłam, oby tylko kierowca szybko przyjechał z towarem i te dwie osoby co mają leki odebrać, wtedy zamykam miesiąc i robię zmiany, bo od maja znów nowa lista refundowanych leków do wprowadzenia, ale na szczęście nie ma tego dużo ... podjadę jeszcze do szefowej i do sklepu i koniec maratonu ...
potem juz na luzie to ciasto
wieczorem wkleję Wam przepis moim zdaniem jest dobra
a nieskromnie zacytuję mojego G : " Basiunia lepszej szarlotki nie jadłem "
także polecam wypróbować
poodpisuję Wam wieczorkiem
Pa Skarby
potem juz na luzie to ciasto
wieczorem wkleję Wam przepis moim zdaniem jest dobra
a nieskromnie zacytuję mojego G : " Basiunia lepszej szarlotki nie jadłem "
także polecam wypróbować
poodpisuję Wam wieczorkiem
Pa Skarby
Re: Przy kawie ...
To Kinguś czekamy na przepis 
sama jestem ciekawa
i oby udało się jak najszybciej skończyć dziś pracę
sama jestem ciekawa
i oby udało się jak najszybciej skończyć dziś pracę
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Podpisuję się.Hadassa pisze:To Kinguś czekamy na przepis
Właśnie... Oby wam szybko kochane zleciał ten dzień w pracy.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Ja już prawie kończę...
tylko jakoś te wolne dni mi nie przypadają do gustu..
mało wolnego wychodzi
tylko jakoś te wolne dni mi nie przypadają do gustu..
mało wolnego wychodzi
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Aaa! Nie ogarniam dzisiaj... No to świetnie. 
Dziewczyny macie jakieś domowe sposoby na złagodzenie bólu głowy?
Umrę zaraz wrrrr...! Tabletki nie działają...
Dziewczyny macie jakieś domowe sposoby na złagodzenie bólu głowy?
Umrę zaraz wrrrr...! Tabletki nie działają...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Masaz skroni probowalas? Albo sie sprobuj przespac 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Jestem no i wyszłam z pracy 40 minut później, wcześniej nie było mowy ale to nic lubię i tak tą pracę a chciałam wszystko zrobić dobrze i na spokojnie. Udało się ...
Podaję Wam ten przepis na szarlotkę, jest sprawdzony i zawsze mi wychodzi, także zachęcam spróbować, jest przy niej trochę pracy ale warto. Przepis jest z internetu:
Ciasto:
4 szklanki maki
łyżeczka proszku do pieczenia
szklanka cukru pudru
1 1/2 kostki masła
6 dużych żółtek
2 łyżki gestej kwaśnej śmietany
Nadzienie:
8-10 kwaskowatych jabłek, obranych pokrajanych na polplasterki
1/4 szklanki wody
1 szklanka cukru
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki maki ziemniaczanej
3 łyżki soku z cytryny
Pianka
6 białek
1/2 szklanki cukru
2 budynie śmietankowe
3 łyżki tartej bułki
cukier puder do posypania
Ciasto: Mąkę, cukier puder i proszek do pieczenia przesiać do dużej miski. Masło pokroić na małe kawałki, dodać do mąki i wymieszać aż masa będzie grudkowata. Dodać żółtka i kwaśną śmietanę i wyrobić ciasto (można zrobić to w malakserze). Ciasto podzielić na dwie części 1/3 i 2/3. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce (co najmniej kilka godzin) lub w zamrażarce (około godziny).
Nadzienie: Pokrojone jabłka umieścić w rondelku, dodać wodę i dusić przykryte około 15 minut, nie mieszać. Dodać cynamon i cukier, lekko wymieszać. Mąkę ziemniaczaną zmieszać z sokiem cytrynowym, dodać do masy jabłkowej i dusić jeszcze przez 2 minuty. Masa powinna być bardzo gęsta, ale nie rozgotowana. Rozgrzać piekarnik do 180 st.C. Formę (34cm x 23cm) posmarować masłem [wyłożyłam papierem do pieczenia] i zetrzeć do niej na tarce jedną część ciasta. Lekko wgnieść ciasto, tak aby powierzchnia była raczej jednolita i podpiec w piekarniku przez około 15 minut. Wyjąć z piekarnika, lekko przestudzić.
Pianka:Ubić białka na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, na końcu wmieszać budyń używając najniższych obrotów miksera.
Podpieczone ciasto posypać tartą bułką, wyłożyć na to nadzienie jabłkowe, piankę budyniową i zetrzeć na nią pozostałą część ciasta. Piec około godziny, aż powierzchnia ładnie się zrumieni. Lekko przestudzić, posypać cukrem pudrem
Możecie sobie otworzyć link i zobaczycie jak wygląda po upieczeniu..
http://zpierwszegotloczenia.pl/obrazek/158682.jpeg
ja właśnie ok 20 wyjęłam z piekarnika ale z blaszki dopiero jutro, niech przez noc ostygnie . Jutro spędzam czas z moim G jedziemy nad jeziora te o których dawno temu pisałam że to moje najpiękniejsze miejsce na ziemi, zrobię zdjęcia i Wam może wkleję. A w sobotę organizujemy takie rodzinne spotkanie przy grillu. Po pracy właśnie zrobiłam marynatę do karkówki i pokroiłam w plastry, niech fajnie nasączy przyprawami i ziołami. A potem robiłam to ciasto. Teraz wreszcie mam luzik.
I mogę Wam poodpisywać:
Black na ból głowy możesz spróbować natrzeć amolem koło skroni, to niektórym pomaga, dobrze pooddychać świeżym powietrzem takim rześkim, może otwórz okno tak szeroko ...?mi taki napływ świeżego powierza często dobrze działa .. Z G układa mi się już lepiej ale czasem wiadomo są jakieś spięcia, jednak nie narzekam jak na ten czas. Oj czytałam o piesku, beznadziejne te przepisy, tak ludziom utrudniają, ale niestety trzeba się dostosować
Had współczuje choroby, czasem wszystko niespodziewanie się dzieje i nie wiadomo kiedy wirusy zaatakują, dobrze że już lepiej się czujesz, oby z każdym dniem było tylko lepiej, bo to jednak osłabia
Tygrysek fajnie że Ty też piekłaś szarlotkę. A Tobie jak wyszła ? ? pewnie masz też swój sprawdzony sposób.. ja też raz piekłam z połówkami jabłek, nie to nawet ósemki były jak teraz sobie przypominam.. smaczna była ale teraz częściej robię tą, abo taką sypaną co się kruszy tylko wszystkie składniki. Ta sypana jest o wiele szybsza do zrobienie.. Pewnie czujesz się bardzo szczęśliwa jak Dzidzi daje o sobie znak swoim poruszaniem się. To musi być niesamowite uczucie
Serduszko nie wiedziałam że Tata choruje, ale pamiętaj że trzeba ciągle dążyć, sprawdzać, szukać opinii innego lekarza. A może jakiś zabieg ...Na pewno to ciężka sprawa i obciąża myśli ale postaraj się znaleźć pokłady energii aby dać Mu wsparcie........ Komunia już tuż tuż, fajnie ze Twoja Córeczka ma takiego księdza co sympatycznie prowadzi spotkania i próby. I gratuluje pierwszych oznak prac na działce, bo pisałaś że zeszła Ci rzodkieweczka super. U mnie też się już pojawia ... dziś trochę poćwiczyłam ale zrobię jeszcze z 50 brzuszków i 50 przysiadów tak profilaktycznie. Także Ty też nie poddawaj się w ćwiczonkach
Avis super z tą pracą zawsze wpadną dodatkowe pieniądze. Ja jeszcze znalazłam jeden plusik tej pracy. Jeśli będziesz pomagać w kuchni to możesz podpatrzeć jakieś fajne triki, możesz nauczyć się robić inaczej jakieś danie czy ciasto. Fajne doświadczenie, i można się zainspirować ..
Pozdrawiam Wszystkich i słodkich snów Skarby
Pa
Podaję Wam ten przepis na szarlotkę, jest sprawdzony i zawsze mi wychodzi, także zachęcam spróbować, jest przy niej trochę pracy ale warto. Przepis jest z internetu:
Ciasto:
4 szklanki maki
łyżeczka proszku do pieczenia
szklanka cukru pudru
1 1/2 kostki masła
6 dużych żółtek
2 łyżki gestej kwaśnej śmietany
Nadzienie:
8-10 kwaskowatych jabłek, obranych pokrajanych na polplasterki
1/4 szklanki wody
1 szklanka cukru
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki maki ziemniaczanej
3 łyżki soku z cytryny
Pianka
6 białek
1/2 szklanki cukru
2 budynie śmietankowe
3 łyżki tartej bułki
cukier puder do posypania
Ciasto: Mąkę, cukier puder i proszek do pieczenia przesiać do dużej miski. Masło pokroić na małe kawałki, dodać do mąki i wymieszać aż masa będzie grudkowata. Dodać żółtka i kwaśną śmietanę i wyrobić ciasto (można zrobić to w malakserze). Ciasto podzielić na dwie części 1/3 i 2/3. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce (co najmniej kilka godzin) lub w zamrażarce (około godziny).
Nadzienie: Pokrojone jabłka umieścić w rondelku, dodać wodę i dusić przykryte około 15 minut, nie mieszać. Dodać cynamon i cukier, lekko wymieszać. Mąkę ziemniaczaną zmieszać z sokiem cytrynowym, dodać do masy jabłkowej i dusić jeszcze przez 2 minuty. Masa powinna być bardzo gęsta, ale nie rozgotowana. Rozgrzać piekarnik do 180 st.C. Formę (34cm x 23cm) posmarować masłem [wyłożyłam papierem do pieczenia] i zetrzeć do niej na tarce jedną część ciasta. Lekko wgnieść ciasto, tak aby powierzchnia była raczej jednolita i podpiec w piekarniku przez około 15 minut. Wyjąć z piekarnika, lekko przestudzić.
Pianka:Ubić białka na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, na końcu wmieszać budyń używając najniższych obrotów miksera.
Podpieczone ciasto posypać tartą bułką, wyłożyć na to nadzienie jabłkowe, piankę budyniową i zetrzeć na nią pozostałą część ciasta. Piec około godziny, aż powierzchnia ładnie się zrumieni. Lekko przestudzić, posypać cukrem pudrem
Możecie sobie otworzyć link i zobaczycie jak wygląda po upieczeniu..
http://zpierwszegotloczenia.pl/obrazek/158682.jpeg
ja właśnie ok 20 wyjęłam z piekarnika ale z blaszki dopiero jutro, niech przez noc ostygnie . Jutro spędzam czas z moim G jedziemy nad jeziora te o których dawno temu pisałam że to moje najpiękniejsze miejsce na ziemi, zrobię zdjęcia i Wam może wkleję. A w sobotę organizujemy takie rodzinne spotkanie przy grillu. Po pracy właśnie zrobiłam marynatę do karkówki i pokroiłam w plastry, niech fajnie nasączy przyprawami i ziołami. A potem robiłam to ciasto. Teraz wreszcie mam luzik.
I mogę Wam poodpisywać:
Black na ból głowy możesz spróbować natrzeć amolem koło skroni, to niektórym pomaga, dobrze pooddychać świeżym powietrzem takim rześkim, może otwórz okno tak szeroko ...?mi taki napływ świeżego powierza często dobrze działa .. Z G układa mi się już lepiej ale czasem wiadomo są jakieś spięcia, jednak nie narzekam jak na ten czas. Oj czytałam o piesku, beznadziejne te przepisy, tak ludziom utrudniają, ale niestety trzeba się dostosować
Had współczuje choroby, czasem wszystko niespodziewanie się dzieje i nie wiadomo kiedy wirusy zaatakują, dobrze że już lepiej się czujesz, oby z każdym dniem było tylko lepiej, bo to jednak osłabia
Tygrysek fajnie że Ty też piekłaś szarlotkę. A Tobie jak wyszła ? ? pewnie masz też swój sprawdzony sposób.. ja też raz piekłam z połówkami jabłek, nie to nawet ósemki były jak teraz sobie przypominam.. smaczna była ale teraz częściej robię tą, abo taką sypaną co się kruszy tylko wszystkie składniki. Ta sypana jest o wiele szybsza do zrobienie.. Pewnie czujesz się bardzo szczęśliwa jak Dzidzi daje o sobie znak swoim poruszaniem się. To musi być niesamowite uczucie
Serduszko nie wiedziałam że Tata choruje, ale pamiętaj że trzeba ciągle dążyć, sprawdzać, szukać opinii innego lekarza. A może jakiś zabieg ...Na pewno to ciężka sprawa i obciąża myśli ale postaraj się znaleźć pokłady energii aby dać Mu wsparcie........ Komunia już tuż tuż, fajnie ze Twoja Córeczka ma takiego księdza co sympatycznie prowadzi spotkania i próby. I gratuluje pierwszych oznak prac na działce, bo pisałaś że zeszła Ci rzodkieweczka super. U mnie też się już pojawia ... dziś trochę poćwiczyłam ale zrobię jeszcze z 50 brzuszków i 50 przysiadów tak profilaktycznie. Także Ty też nie poddawaj się w ćwiczonkach
Avis super z tą pracą zawsze wpadną dodatkowe pieniądze. Ja jeszcze znalazłam jeden plusik tej pracy. Jeśli będziesz pomagać w kuchni to możesz podpatrzeć jakieś fajne triki, możesz nauczyć się robić inaczej jakieś danie czy ciasto. Fajne doświadczenie, i można się zainspirować ..
Pozdrawiam Wszystkich i słodkich snów Skarby
Pa
Re: Przy kawie ...
Hej Moje Kochane! :*
Całuje Was i ściskam po tej długiej nieobecności..
Muszę wszystko doczytać co tam u Was, bo póki co to tylko przeleciałam oczami mniej więcej po postach i wtedy Wam wszystkim poodpisuję.
Nie wchodziłam bo miałam trochę na głowie, zmarła mi Babcia, to przez ten czas w domu byłam u Rodziców. Później siostra która znalazła zwłoki przyjechała do mnie bo nie chciała być sama a teraz to jestem chora i słabo się czuję..
Avis odezwę się do Ciebie, przepraszam..
i przykro mi z powodu Dziadka..
ach no i najważniejsze- za ścianą panuje wojna, a mnie pęka głowa..
Buziaki i spokojnej nocy :**
Całuje Was i ściskam po tej długiej nieobecności..
Muszę wszystko doczytać co tam u Was, bo póki co to tylko przeleciałam oczami mniej więcej po postach i wtedy Wam wszystkim poodpisuję.
Nie wchodziłam bo miałam trochę na głowie, zmarła mi Babcia, to przez ten czas w domu byłam u Rodziców. Później siostra która znalazła zwłoki przyjechała do mnie bo nie chciała być sama a teraz to jestem chora i słabo się czuję..
Avis odezwę się do Ciebie, przepraszam..
i przykro mi z powodu Dziadka..
ach no i najważniejsze- za ścianą panuje wojna, a mnie pęka głowa..
Buziaki i spokojnej nocy :**
Re: Przy kawie ...
Madi wspolczuje. Wracaj do siebie, no i do nas. Co za wojna?
Siostrze sie nie dziwie
Siostrze sie nie dziwie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Cześć!
Weekend długi to pogoda się popsuła.
Jutro jedziemy do Międzybrodzia. Oby przynajmniej nie padało.
Weekend długi to pogoda się popsuła.
Jutro jedziemy do Międzybrodzia. Oby przynajmniej nie padało.
Szczęście to radość z nowego dnia,
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
Re: Przy kawie ...
Dzień dobry 
Tygrys jeszcze ciężko powiedzieć, że znalazłam pracę, na razie zobaczę czy dam radę, ale dobrze by było
To się dopiero zacznie wariowanie w brzuchu 
Black z moim kręgosłupem to może być ciężko, jakby nie patrzeć to tyle godzin stania przede wszystkim, ale mam nadzieję, że dam radę
Na migrenę to chyba niestety mało co dziala 
Had współczuję jelitówki... Ty to się biedna masz, jak nie gardło to co innego, zawsze się coś Ciebie czepia
To dobrze, że X się udało
Teraz też na pewno Mu się uda.
Kinga o to widzę zapowiada Ci się fajny weekend
No ja od jutra rana do pracy
Dziś posprzątam, nagotuję, żeby mąż miał co jeść jak mnie nie będzie, zrobię pranie i siostra wpadnie i nic więcej nie robię
Tak, masz rację, zawsze coś tam można podpatrzyć. Najgorsze dla mnie to, że to z noclegiem i jak ja zasnę bez swojego męża? 
Madi współczuję Ci kochana bardzo
Nie pisałam bo nie chciałam Ci przeszkadza. Rozumiem, ze ta wojna to teściowa znowu szaleje... Tak mi Cię szkoda 
Inek witaj
Może nie będzie tak źle z tą pogodą, a co macie w planach w tych Międzybrodziach?
Miłego dnia kochane
Tygrys jeszcze ciężko powiedzieć, że znalazłam pracę, na razie zobaczę czy dam radę, ale dobrze by było
Black z moim kręgosłupem to może być ciężko, jakby nie patrzeć to tyle godzin stania przede wszystkim, ale mam nadzieję, że dam radę
Had współczuję jelitówki... Ty to się biedna masz, jak nie gardło to co innego, zawsze się coś Ciebie czepia
Kinga o to widzę zapowiada Ci się fajny weekend
Madi współczuję Ci kochana bardzo
Inek witaj
Miłego dnia kochane
Re: Przy kawie ...
Hej dziewczyny
Jakie plany na długi majowy weekend ?
Ja dziś tak jak wspominałam wcześniej wreszcie wychodzę na babski wieczorek do koleżanek a mój mąż dla odmiany zostaje z małym
Wczoraj miałam odwiedziny siostry wraz ze szwagrem i siostra mnie ucieszyła wiadomością że ruszyli ze staraniami o dzidzię
teraz z niecierpliwością czekam na dobrą wiadomość że zostanę ciocią
Miłego popołudnia kochane
pozdrawiam 
- ZielonoOka
- Fajna Kobietka
- Posty: 180
- Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:35 pm
Re: Przy kawie ...
Jak fantastycznie jest zacząć długi weekend! Dziś na szczęście w pracy tylko do 14 
Re: Przy kawie ...
Dzień dobry kochane 
Wpadałam, życzyć miłego dnia i zbieram się zaraz do pracy, trzymajcie kciuki, żeby mi dobrze poszło
Wracam w niedzielę wieczorkiem 
Miłego dnia
Wpadałam, życzyć miłego dnia i zbieram się zaraz do pracy, trzymajcie kciuki, żeby mi dobrze poszło
Miłego dnia
Re: Przy kawie ...
Avis trzymamy, trzymamy.
Powodzenia!
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Czesc wam.
Niestety moja majowka wyglada tragicznie . Mam dosc juz tego wszystkiego poraz kolejny moj mąż wywinął mi numer.Nie dosc ze poszedl juz pod wplywem procentow sam na impreze osiedlowa i wrocil pozno gdzie jeszcze pozniej dalej sobie pojechal do miasta na melanż z sąsiadami i ich siostrami a ja zostalam sie w domu z córka. Czuje sie strasznie ze az nawet nie da sie opisac tego w kilku słowach ...jestem zalamana zdruzgotana i jeszcze wiele wiele wiecej. Czuje sie po czesci zdradzona ...bo wolal z obcymi ludzmi sie bawic niz z wlasna zona i córka.Nie bede juz go usprawiedliwiac i bronic pod zadnym wzgledem . Mialam takie nerwy ze juz ze szczotka do niego wyskoczyłam.Czuje sie jak kawaler...Mam taka zlosc w sobie ze nie da sie tego opisac chce mi sie ryczec krzyczec i wszystko naraz.
Niestety moja majowka wyglada tragicznie . Mam dosc juz tego wszystkiego poraz kolejny moj mąż wywinął mi numer.Nie dosc ze poszedl juz pod wplywem procentow sam na impreze osiedlowa i wrocil pozno gdzie jeszcze pozniej dalej sobie pojechal do miasta na melanż z sąsiadami i ich siostrami a ja zostalam sie w domu z córka. Czuje sie strasznie ze az nawet nie da sie opisac tego w kilku słowach ...jestem zalamana zdruzgotana i jeszcze wiele wiele wiecej. Czuje sie po czesci zdradzona ...bo wolal z obcymi ludzmi sie bawic niz z wlasna zona i córka.Nie bede juz go usprawiedliwiac i bronic pod zadnym wzgledem . Mialam takie nerwy ze juz ze szczotka do niego wyskoczyłam.Czuje sie jak kawaler...Mam taka zlosc w sobie ze nie da sie tego opisac chce mi sie ryczec krzyczec i wszystko naraz.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Black nie da sie bo kilkakrotnie go prosilam idz na leczenie on w sobie problemu nie widzi.A to nie jest ten sam czlowiek co kiedys jak wypije jest agresywny i robi niestworzone rzeczy nie daje sobie juz z tym wszystkim rady naprawde. Jutro dzwonie do jego dowodcy batalionu i musze sie umowic z nim na spotkanie moze on jakos na niego wplynie bo ja sama nie dam rady.Musze mu o wszystkim powiedziec...nie wiem niech wysla go na leczenie i do psychologa bo staje sie to nie do zniesienia.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Przy kawie ...
Bry wieczor
wpadam sie tylko przywitac. Jutro skrobne wiecej 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Ja jutro porobie.... dzis nie mam sil...
Dobrze ze choc Ty czuwasz
Dobrze ze choc Ty czuwasz
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
To co on wyprawia jest niewybaczalne i juz teraz powaznie zastanawiam się nad definitywnym odejsciem. Za dużo tego wszystkiego się stalo ostatnio.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość
