Prokrastynacja

Życiowy dział, nasze sprawy i problemy dnia codziennego.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
lykke
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: śr sie 07, 2013 7:50 am

Prokrastynacja

Post autor: lykke »

Nie potrafię ŻYĆ. Nie potrafię działać. Mam masę planów, pomysłów, celów i marzeń, ale nie potrafię tego osiągnąć. Każdego dnia rozmyślam, planuję i na tym koniec. W ogóle nie ruszam się do przodu. Mam manię kontrolowania wszystkiego, każdej sfery mojego życia.
Powiedzcie mi proszę, jak wygląda Wasze codzienne życie z tego puntu widzenia? Jak planujecie każdy dzień? Ja muszę mieć wszystko wypisane czarno na białym, bo inaczej się gubię i nie ogarniam już niczego. Wiem, że jestem dosyć nieśmiała i pewnie to mnie hamuje często przed działaniem, ale mimo wszystko może podzielicie się jakimiś radami z własnego życia? :P
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Prokrastynacja

Post autor: Hadassa »

Może warto podzielić sobie marzenia, plany, cele na takiego do zrealizowania na teraz i takie na przyszłość...
Przede wszystkim próbować je realizować....

Ja wolę działać spontanicznie... Owszem wiem np że dziś muszę zrobić to i to, ale reszta to spontan ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Prokrastynacja

Post autor: 456 »

Też kiedyś trzymałam się planów do momentu, w którym życie nie zaczęło przede mną uciekać i biegać własnymi ścieżkami.
Nie warto jest dzielić dnia na kawałeczki i każdy kawałek dnia planować, bo nie zawsze wychodzi tak jak byśmy chciały. Może warto skupić się na marzeniach i celach, które jesteś w stanie teraz osiągnąć i coś w tym kierunku robić?
A resztę -tych dalszych planów, które nie zrealizujesz w najbliższym czasie -zostawić na "kiedyś"?

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Mirabella
Jestem tu nowa :)
Posty: 20
Rejestracja: czw sie 01, 2013 11:00 pm

Re: Prokrastynacja

Post autor: Mirabella »

Miałam to samo kilka lat temu. Wielkie ambicje i wielka frustracja, że życie ucieka mi przez palce. Doszłam do etapu całkowitej bezradności. Aż któregoś dnia odpuściłam, postanowiłam wreszcie zadbać o siebie a nie o swoje cele. I ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, kiedy już przestałam się tak na wszystko napinać wiele marzeń zaczęło się spełniać. Na wiele rzeczy potrzeba czasu, a ja chciałam mieć wszystko na wczoraj. Wyluzuj, odpuśc na chwilę i pozbieraj energię na potem.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości