Planujemy z narzeczonym ślub, bardzo skromny, bez jakiejś większej imprezy. I tu pojawia się problem - nie mamy kogo wziąć na świadków. Szkoda, że w ogóle ślubu nie można wziąć bez nich, bo to dla nas naprawdę kłopot. Ja nie mam rodziny, rodzeństwa, kuzynów itd. Tak się życie potoczyło, w dużej mierze - samotność. Niestety przyjaciół też nie mam, może kilka osób znajomych ale to takie znajomości, że kontakt ledwo się utrzymuje. Mój narzeczony jest w podobnej sytuacji, tzn. on ma jakiś kuzynów ale rozsianych gdzieś po świecie, bez żadnego kontaktu od lat. Kolegów też za bardzo nie ma. Taki stan rzeczy martwi mnie. Może doradzicie mi coś drogie Panie? Co robić w takiej sytuacji?
problem ze świadkami
problem ze świadkami
Witam.
Planujemy z narzeczonym ślub, bardzo skromny, bez jakiejś większej imprezy. I tu pojawia się problem - nie mamy kogo wziąć na świadków. Szkoda, że w ogóle ślubu nie można wziąć bez nich, bo to dla nas naprawdę kłopot. Ja nie mam rodziny, rodzeństwa, kuzynów itd. Tak się życie potoczyło, w dużej mierze - samotność. Niestety przyjaciół też nie mam, może kilka osób znajomych ale to takie znajomości, że kontakt ledwo się utrzymuje. Mój narzeczony jest w podobnej sytuacji, tzn. on ma jakiś kuzynów ale rozsianych gdzieś po świecie, bez żadnego kontaktu od lat. Kolegów też za bardzo nie ma. Taki stan rzeczy martwi mnie. Może doradzicie mi coś drogie Panie? Co robić w takiej sytuacji?
Planujemy z narzeczonym ślub, bardzo skromny, bez jakiejś większej imprezy. I tu pojawia się problem - nie mamy kogo wziąć na świadków. Szkoda, że w ogóle ślubu nie można wziąć bez nich, bo to dla nas naprawdę kłopot. Ja nie mam rodziny, rodzeństwa, kuzynów itd. Tak się życie potoczyło, w dużej mierze - samotność. Niestety przyjaciół też nie mam, może kilka osób znajomych ale to takie znajomości, że kontakt ledwo się utrzymuje. Mój narzeczony jest w podobnej sytuacji, tzn. on ma jakiś kuzynów ale rozsianych gdzieś po świecie, bez żadnego kontaktu od lat. Kolegów też za bardzo nie ma. Taki stan rzeczy martwi mnie. Może doradzicie mi coś drogie Panie? Co robić w takiej sytuacji?
Re: problem ze świadkami
a np jego rodzice ??
może jacyś nawet dalsi znajomi
może jacyś nawet dalsi znajomi
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
wawrzyniec
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: pn sty 13, 2014 9:59 am
Re: problem ze świadkami
Niestety bez świadków nie da się wziąć ślubu, najlepiej poprosić kogoś ze znajomych, nie widzę innego wyjścia.
Szukasz militariów w niskich cenach? Zapoznaj się z naszą ofertą: http://www.usarmy.pl/niesmiertelniki-do ... 172_1.html
Re: problem ze świadkami
Albo nawet szefa z pracy.
A jakichś gości na ten ślub zapraszacie? To po prostu wybierzcie najbliższego Waszemu sercu z listy gości, ewentualnie faktycznie rodziców narzeczonego.
Tak sobie myślę że dopiero jak się Wam dziecko urodzi to będziecie mieli problem z chrzestnymi.... bo o ile świadkiem może być nawet ktoś z ulicy to na chrzestnych trzeba będzie już staranniej wybrać...
A jakichś gości na ten ślub zapraszacie? To po prostu wybierzcie najbliższego Waszemu sercu z listy gości, ewentualnie faktycznie rodziców narzeczonego.
Tak sobie myślę że dopiero jak się Wam dziecko urodzi to będziecie mieli problem z chrzestnymi.... bo o ile świadkiem może być nawet ktoś z ulicy to na chrzestnych trzeba będzie już staranniej wybrać...
Re: problem ze świadkami
Z rodzicami to jest tak, że mój narzeczony ma tylko mamę. Jest ciężko na wybierać, jak nie ma w kim
Obawiam się, że ci znajomi, których mamy, nie zgodzą się, bo to takie na prawdę bardzo luźne znajomości. Co do współpracowników czy szefa no to kolejny problem, bo mamy własną małą firmę, tzn. dokładniej to mój narzeczony ma. nie zatrudnia pracowników, sam wszystko ogarnia, ja mu czasami pomagam. Na pewno Wam się wydaje to dziwne, że tak się uchowaliśmy sami sobie jakby, no ale cóż, tak wyszło. Ale dzięki za rady bo może faktycznie jedyne wyjście to będzie poprosić tych znajomych, co jeszcze ich mamy, chociaż naprawdę wątpię, by wyświadczyli nam tę przysługę.
-
delfinkidwa
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: śr sty 15, 2014 10:10 am
Re: problem ze świadkami
Hej! Ale nie ma się co tak przejmować świadkami - może nim zostać każdy pełnoletni, nawet rodzice, zakrystianka albo ksiądz, to nie jest ta sama ranga co rodzice chrzestni więc nie ma się co przejmować! 
sklep.klasycznebuty.pl
Re: problem ze świadkami
No ale kogoś na ten ślub zapraszacie? Mi się wydaje że własnie jakiś gość poczuje się zaszczycony jeśli go poprosicie na świadka.... ja bym była.
Dobra, powiedz gdzie ten ślub, kiedy i o której to przyjadę
Powiem Ci szczerze, że gdy mój brat nie wziął mnie na świadka tylko szwagra swojej przyszłej żony to było mi przykro.
Dobra, powiedz gdzie ten ślub, kiedy i o której to przyjadę
Powiem Ci szczerze, że gdy mój brat nie wziął mnie na świadka tylko szwagra swojej przyszłej żony to było mi przykro.
-
piekna_nieznajoma
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 15
- Rejestracja: wt sty 21, 2014 10:54 pm
Re: problem ze świadkami
ja myślę, ze nawet dalsi znajomi się zgodzą, w końcu bycie świadkiem jest raczej przyjemne więc dlaczego mieliby odmówić?
- kajametrowska
- Miła Kobietka
- Posty: 44
- Rejestracja: pn lis 11, 2013 7:48 pm
Re: problem ze świadkami
Znalezienie świadków to najmniejszy problem
Nawet rodzice mogą być świadkiem, jeżeli nie masz kogo wskazać.
-
reffina
Re: problem ze świadkami
Kurczę, może poproście jednak tych kuzynów - zawsze tak rodzinnie
A po drugie, to dobra okazja, żeby zacieśnić kontakty, otworzyć się...
-
Basia1994
Re: problem ze świadkami
Każdy z waszych gości, który jest osobą wierzącą może być świadkiem 
- Panna_Mysia
- Fajna Kobietka
- Posty: 204
- Rejestracja: ndz sie 11, 2013 3:27 pm
Re: problem ze świadkami
Kochana, nie ma co martwić się na zapas. Radzę nie przejmować się brakiem światków kilka tygodni czy miesięcy przed ślubem i spokojnie zadzwonić a najlepiej spotkać się osobiście z tymi znajomymi, których macie i grzecznie poprosić ich o przysługę. Jeśli rzeczywiście okaże się, że odmówią, świadkową może być na przykład mama Twojego narzeczonego, a świadkiem Twój tata, dziadek, kuzyn czy kolega. Myślę, że jeśli jakiś gości zapraszacie, to Culagula ma rację - każdy będzie czuć się wyróżniony.
Przykładowo, moją świadkową w czerwcu będzie siostra. Świadkiem mojego przyszłego męża - jego kolega.
Przykładowo, moją świadkową w czerwcu będzie siostra. Świadkiem mojego przyszłego męża - jego kolega.
Jeśli lubisz testować nowości i otrzymywać darmowe produkty, rodzina Myszy ser-decznie zaprasza na gryzoniowy blog - http://www.mysia-familia.blogspot.com
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość