Problem z tesciowa. POMOŻCIE
Problem z tesciowa. POMOŻCIE
witam dziewczyny mój kolejny problem to natręctwo tesciowej, zabiera mi dziecko i zachowuje się tak jakby było jej, a ja była bym poboczna osoba dla dziecka, rozmawiałam z moim B. o teściowej ale on twierdzi ze histeryzuje.. pomóżcie jestem na krawędzi depresji. A historia od początku jest smutna, od 1 wszego dnia Teściowa nie pozwala mi kapać dziecka, niewpierniczala się do wszystkiego, a nie mogę postawić się bo mieszkamy z NIĄ a zwłaszcza ze mój B. każe mi być cicho... dziś rano wróciłam do rozmowy z nim na ten temat a ON twierdzi ze to blachy problem i ze mamy większe problemy, co robić jestem zrozpaczona, nie czuje się matka własnego synka....
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
Przede wszystkim się postaw, co z tego, że z nią mieszkacie..
Ale to Twoje dziecko i Ty je masz wychować nie teściowa...
Ale to Twoje dziecko i Ty je masz wychować nie teściowa...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
łatwo powiedzieć, jak się postawie stracę narzeczonego i całe moje zycie runie...
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
a on się cokolwiek dzieckiem zajmuje??
To porozmawiaj najpierw z teściową, że chciała byś się zajmować dzieckiem, bo nikt mu matki nie zastąpi...
To porozmawiaj najpierw z teściową, że chciała byś się zajmować dzieckiem, bo nikt mu matki nie zastąpi...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
juz kiedys jej to mowilam to powiedzial mi cytuje " nie mam racji bo nic nie wiem" ..... a ja mam dosc tej szmaty
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
Ja bym się jednak postawiła..
a skoro Twój narzeczony nie potrafi zrozumieć, że robisz to dla dziecko, a ona nie powinna się wtrącać... no to sorry..
Może go uprzedz, że nie pozwolisz na zabieranie sobie dziecka i tyle...
No chyba głupi nie jest...
a skoro Twój narzeczony nie potrafi zrozumieć, że robisz to dla dziecko, a ona nie powinna się wtrącać... no to sorry..
Może go uprzedz, że nie pozwolisz na zabieranie sobie dziecka i tyle...
No chyba głupi nie jest...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
Basia1994
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
Kolejny facet, który nie potrafi odciąć pępowinki, przecież to wasze dziecko a nie teściowej.
Może wam doradzić jako kobieta doświadczona ale to od WAS zależy czy jej rady zastosujecie czy też nie. A twój narzeczony jest niepoważny bo dla mnie sytuacja jest jasna dobro żony i dziecka na pierwszym miejscu.
Trwaj przy swoim bo widzę że oparcia w nim nie masz. A teściowa już miała swoje pięć minut więc niech się nie wtrąca. Masz może oparcie w kimś innym, swoich rodzicach ? Porozmawiaj z narzeczonym że jak tak dalej będzie to wasz związek się rozpadnie, bo on musi o was dbać i was bronić.
Może wam doradzić jako kobieta doświadczona ale to od WAS zależy czy jej rady zastosujecie czy też nie. A twój narzeczony jest niepoważny bo dla mnie sytuacja jest jasna dobro żony i dziecka na pierwszym miejscu.
Trwaj przy swoim bo widzę że oparcia w nim nie masz. A teściowa już miała swoje pięć minut więc niech się nie wtrąca. Masz może oparcie w kimś innym, swoich rodzicach ? Porozmawiaj z narzeczonym że jak tak dalej będzie to wasz związek się rozpadnie, bo on musi o was dbać i was bronić.
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
rozmawialam z nim na ten temat, ale on jak mam go przekonac do swojej racji i udowodnic ze ona jest inna wobec mnie jak go nie ma, jak mu powiedziec ze nie potrzebuje jje pomocy... i zabiera mi radosc z macierzynstwa
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
Dlaczego od razu stracisz? Nawet gdyby to wolisz żyć u boku faceta, który na pierwszym miejscu stawia swoją matkę a Ciebie traktuje jak ciemnogród? W dodatku w tym momencie przestajesz być matką, bo cały Twój matczyny obowiązek zabiera teściowa. To jest Twoje dziecko a nie teściowej. Ona już swoje odchowała teraz jest Twój czas.Amina pisze:łatwo powiedzieć, jak się postawie stracę narzeczonego i całe moje zycie runie...
Tak jak radzą Ci dziewczyny -postaw się, postaw na swoim bo zachowujesz się jakbyś nic nie miała do gadania. Masz i to najwięcej, bo to Twoja pociecha, Ty jesteś rodzicem. Nie patrz na męża skoro dla niego jesteś "ciemna". Ciekawe czy on taki obeznany. Powiedz teściowej, że dziękujesz za rady, że w każdej chwili może Ci pomóc ale nie może traktować Twoje dziecko jak własne. Ty masz do niego całkowite prawo a nie ona.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
paula
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
a ja Ci powiem tak - postaw sprawę jasno:
albo mama przestaje się wtrącać i to TY decydujesz co robi Twoje dziecko, kiedy będziesz je kąpać, a kiedy pójdzie spać, albo Ty się od niego wyprowadzasz.
Uwierz mi że czasem tak po prostu trzeba.
To już nie te czasy kiedy kobiety się bały odezwać bo mieszkają z teściową i żeby mąż nie robił awantury to siedziały cicho- noo niestety, lepiej teraz się postawić póki nie jest za późno. Bo dojdzie do tego że będziesz bała się spojrzeć na własne dziecko albo ubrać mu nie takie buciki jakie by chciała teściowa i będziesz ciągle tą najgorszą.
Wywalcz sobie jakieś prawa póki nie jest za późno..
albo mama przestaje się wtrącać i to TY decydujesz co robi Twoje dziecko, kiedy będziesz je kąpać, a kiedy pójdzie spać, albo Ty się od niego wyprowadzasz.
Uwierz mi że czasem tak po prostu trzeba.
To już nie te czasy kiedy kobiety się bały odezwać bo mieszkają z teściową i żeby mąż nie robił awantury to siedziały cicho- noo niestety, lepiej teraz się postawić póki nie jest za późno. Bo dojdzie do tego że będziesz bała się spojrzeć na własne dziecko albo ubrać mu nie takie buciki jakie by chciała teściowa i będziesz ciągle tą najgorszą.
Wywalcz sobie jakieś prawa póki nie jest za późno..
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
W ogóle co to za kobieta spaprana żeby się tak wpidalać w cudze życie. Dziecko jest Twoje i pod żadnym pozorem nie pozwalaj go sobie zabierać. Nie umiem sobie tego wyobrazić, robisz coś przy dziecku a ona wchodzi i ci je z rąk wyrywa? Kąpiesz to wyciąga je z wanienki? Tak chyba nie jest,więc po prostu ignoruj uwagi i polecenia. Powiedz tak tak tak a zrób po swojemu. Jak nie będziesz reagować i się stosować do tego co ci nakazuje to kiedyś odpuści. Moja mama też często wiedziała lepiej. wiem że to upierdliwe bo ja nie raz nawet wykrzyczałam co o tym myśle a ona swoje ględizla ale ja i tak zawsze po swojemu robiłam i robię. Tak więc wrzuć na luz i bądz matką swojego dziecka.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Problem z tesciowa. POMOŻCIE
Tak, postaw się. Bez nerwów ale stanowczo powiedz teściowej co Co się nie podoba. Pewnie strzeli focha, ale nie ma innej rady. Dziecko jest najważniejsze.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość