Witam, jestem Krzysiek, mam ukończone 17 lat, ma partnerka także. Od pewnego czasu zaczynamy wzajemną akceptacje cielesną itd. Otóż podczas 2 "Palcówki" doszło do dużej ilości wydzieliny z pochwy, wraz z krwią. Byliśmy dosyć zaskoczenii... Ale myśleliśmy że to okres już bo ma nieregularne, jednakże okres wypadł po niecałym tygodniu. Nie przywiązaliśmy do tego wagi. Następna palcówka, znowu to samo (mówiąc następna mam namyśli po kilku dniach) z tym że, nie zauważyłem że mam brudną rękę, wszystko działo się pod ciepła kordełką, doszło do stosunku z prezerwatywą. Jedna się zsuneła po jakimś czasie, nie wiem jak ani kiedy, nie patrząc na nią dałem ją na podłoge, założyłem nową. Wszystko fajnie, stosunek się kończy, a tu ta zsunieta wcześniej prezerwatywa w połowie czerwona, a ta nowa prawie w ogóle. Dodam że ręka też ciut taka jakby z krwi. No cóż, od razu Panika 2 raz z rzędu o co chodzi. Najprościej iść do lekarza, jednakże. -Jej rodzice stanowią problem gdyż są bardzo konserwatywni, seks tylko po ślubie (czystość tzw.) no i wiara także na to nie pozwala. W oczach jej matki, sama jej to powiedziała wyglądała by jak "szmata" dlatego pójście do lekarza, dowiedzenie się że córka uprawia seks, miało by niewiarygodnie złe skutki. :/ Dlatego, czy można iść do lekarza samemu + ktoś, by załatwić to samemu, tak żeby ośrodek zdrowia nie wysyłał pism do domu, że córka tu była itd? Da się to jakoś ominąć, doradźcie coś.
P.S Nie jest dziewicą, wcześniej ma partnerka miała tylko jednego partnera z którym to zrobiła 1 raz.