Problem
Problem
Jak powiedziec mezowi...zwrocic mu uwage,zeby konczyl co zaczyna!!Rece mi opadaja,pomysly co 3 sekundy...ale nic nie konczy!!Hustawke zamiast kupic za 1000 zl to juz 3 lata robi,kibelek na dzielce juz 7(nadal sikamy do dziury w desce,oczywiscie na dzialce wypoczynkowej)...a on przychodzi i pokazuje mi co ma w planach...krew mnie zalewa
-
G****
Re: Problem
A moze po prostu nie umie sie przyznac ze tego nie umie zrobic? zatrudnij fachowca i jak bedzie musial za to zaplacic to nastepnym razem zrobi to sam.
Re: Problem
Rada super...ale on nic sam nie robi...tylko wlasnie bierze ludzi,co zajmuje strasznie duzo czasu i pieniedzy.Zamiast 3 lata zbierac material na ta zakichana hustwake,to juz dawno bym sama kupila...niestaty on ma artystyczna dusze i taka jego natura...czas sie nie liczy,wszystko pomalu.Do tego zrobil sie strasznym chomikiem,nic nie chce wyzucic,wszystko sie mu przyda!!Motor kupil:(2 lata w garazu,a jechal na nim tylko raz od mechanika!!Zwariuje,nic mu nie moge powiedziec a nasz dom zamienia sie w smietnik!!!!
Re: Problem
Kochana faceta zmienić się nie da. Przez sześć lat oszukiwałam się, że jeśli będę konsekwentnie upierdliwa to się uda. Niestety. Jedyna rada jaką mam to odłożyć pieniądze, zamówić ekipę do zrobienia tego czy tamtego, ewentualnie zakupić daną rzecz i na samym końcu poinformować drugą połowę: kochanie jutro zaczyna się remont, czy - trzeba odebrać ze sklepu ... Będzie zły, ale w gruncie rzeczy poczuje ulgę, że zdjęłaś z niego to brzemię. Wierz mi, to jedyny sposób choć niestety kosztowny. Ale coś za coś.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość