Nie kocham...
Nie kocham...
Jesteśmy ze sobą 3 lata, mieszkamy razem...
Ale ja już go nie kocham.
I zdradziłam go. Zdradzam. Bo chociaż tamten na codzień pracuje w Anglii to cały czas mam z nim kontakt...myśle o nim... czekam na niego...
Nie umiem zakończyć mojego związku. On jest dla mnie taki dobry. A ja? Ja nienawidzę siebie za to co robię, ale to jest silniejsze ode mnie.
Cały czas ucinam rozmowy o ślubie, rodzinie.
Nie mam nikogo komu mogłabym o tym opowiedzieć. Nikt nie zrozumie. Nie oczekuje, że tu ktokolwiek to zrozumie ale potrzebuje Komuś o tym powiedzieć.
O tym, że nienawidzę siebie z każdym dniem bardziej.
I chyba wyjadę.
Żeby zapomnieć o wszystkim, odciąć się...
Bo tylko na tyle mnie stać- na ucieczkę.
Ale ja już go nie kocham.
I zdradziłam go. Zdradzam. Bo chociaż tamten na codzień pracuje w Anglii to cały czas mam z nim kontakt...myśle o nim... czekam na niego...
Nie umiem zakończyć mojego związku. On jest dla mnie taki dobry. A ja? Ja nienawidzę siebie za to co robię, ale to jest silniejsze ode mnie.
Cały czas ucinam rozmowy o ślubie, rodzinie.
Nie mam nikogo komu mogłabym o tym opowiedzieć. Nikt nie zrozumie. Nie oczekuje, że tu ktokolwiek to zrozumie ale potrzebuje Komuś o tym powiedzieć.
O tym, że nienawidzę siebie z każdym dniem bardziej.
I chyba wyjadę.
Żeby zapomnieć o wszystkim, odciąć się...
Bo tylko na tyle mnie stać- na ucieczkę.
Re: Nie kocham...
Spierdzieliłaś sobie życie na własne życzenie...nie zamierzam Ci współczuć.
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
Re: Nie kocham...
Co Tobą kieruje? Nie myślisz o tym, że marnujesz facetowi życie? Skoro go nie kochasz, powiedz mu o tym i daj mu szansę na szczęśliwe życie z kimś innym, bo Ty tego szczęścia mu nie dasz. Brak mi słów naprawdę. Jesteś straszną egoistką. "och on jest dla mnie taki dobry" co to w ogóle ma być? A Ty dla niego jaka jesteś? Nikomu nie życzę takiej kobiety. Mam nadzieję, że ten temat to jakaś zwykła prowokacja a nie rzeczywistość. Słusznie siebie nienawidzisz. Gratuluję rozumu, a raczej jego braku.
Re: Nie kocham...
Po co jesteś w tym związku skoro go nie kochasz?Dla mnie bycie w takim związku nie ma sensu.Oszukujesz i siebie i jego.
Re: Nie kocham...
Też tego nie rozumiem. Po co być z kimś w takiej sytuacji i do czego to prowadzi?
-
perfectly_imperfect
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 7
- Rejestracja: pn kwie 16, 2012 7:41 pm
Re: Nie kocham...
Dla mnie to jest totalna głupota. Ja jestem ze swoim facetem już ponad trzy lata. Kocham go i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Zgadzam się z dziewczynami. Jesteś egoistką, niedojrzałą siksą, która chce zranić faceta, który zrobiłby dla Ciebie wszystko. Zostaw go jak najprędzej i daj mu spokój. Niech żyje normalnie, bez Twoich chorych zagrywek. Moja zasada jest zawsze taka sama - ZDRADZASZ ? PO CO? ZOSTAW TĄ DRUGĄ OSOBĘ I IDŹ SOBIE DO NASTĘPNEJ. NIE NISZCZ CZYJEGOŚ ŻYCIA!!!!!!!!!
I mnie to wcale nie zdziwi, jeśli ten drugi kopnie Cię w tyłek przy najbliższej okazji
Cóż, może jestem niemiła - ale życzę Ci tego, żebyś została zraniona. ZDRADY nie wybaczam!! 
I mnie to wcale nie zdziwi, jeśli ten drugi kopnie Cię w tyłek przy najbliższej okazji
Re: Nie kocham...
a Ja Cie troche rozumiem, co nie znaczy że popieram. Boisz sie stracić coś co jest dobre i daje Ci poczucie bezpieczeństwa. jednak nie możesz faceta tak zwodzić bo marnujesz mu życie i najwyższa pora w końcu podjąć decyzje...czy trawać w tym związku który nie daje ci pełnej satysfakcji czy zakończyć go i być z tym drugim..tylko że nie masz go na miejscu, nie wiesz czy jest Ci wierny. Poczucie bezpieczeństwa zmienić na wielką niewiadomą?? 
Re: Nie kocham...
im prędzej się rozstaniecie tym lepiej, on znajdzie sobie inną kobietę, Ty będziesz z tamtym ,a nawet jeśli nie to poznasz kogoś nowego. Wiem ,co piszę, bo przez to przeszłam, jeśli chcesz wiedzieć więcej to pisz na priv.Pozdrawiam
Re: Nie kocham...
Ciężko jest coś skończyć i zacząć od nowa ale skoro on jest taki dobry to przestan go wreszcie oszukiwać i zakończ to.Jesteś pewna że już go nie kochasz i ciągle myślisz o innym więc po co to nadal ciągniesz?Bardziej zranisz go chyba tym że doprawiasz mu rogi i kochasz innego niż tym że go zostawisz.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Re: Nie kocham...
Po pierwsze: Nie będę Cię jechać, uważam że kieruje coś Tobą co popchnęło Cię to tak okrutnego czynu i należy to poznać.
2. Zastanów się kiedy przestałaś kochać, i dlaczego.. a może nadal kochasz tylko dostajesz za dużo i nie musisz się starać ?
3. Czy jesteś pewna że tylko na ucieczkę Cię stać, pomyśl jakim cierpieniem obdarzysz tego mężczyznę, naprawdę okrutne, nie rób tego. Wiesz na co Cię stać ...?
Na prawdziwą i szczerą rozmowę z samą sobą, nie śmiej się co teraz napiszę ale może poznasz swoje motywacje jeśli porozmawiasz sama z sobą...usiądź na krzesełku a na drugim postaw siebie, wyrzuć wszystko. Stać Cię również na odważną decyzję i na rozmowę z facetem.
4. Dla mężczyzny który wie że jesteś w związku a mimo to wie że zdradzasz, nie jesteś i nigdy nie będziesz kimś wyjątkowym. Żaden facet nie będzie chciał być z kobietą która zdradza, niech żaden nie mydli Ci oczu... Jesteś kobietą !
5. Dlaczego zdradziłaś bo nie kochasz, a czym jest dla Ciebie kochanie ?
6. Skończ związek, albo zastanów się nad swym życiem
7. Nie jesteś dobrą kobietą, jesteś zagubioną która gdzieś w życiu pogubiła prawdziwe wartości.
8. twoje życie może się sypać za jakiś czas, albo naprawisz szkody albo przyjdzie Ci żyć z poczuciem winy
2. Zastanów się kiedy przestałaś kochać, i dlaczego.. a może nadal kochasz tylko dostajesz za dużo i nie musisz się starać ?
3. Czy jesteś pewna że tylko na ucieczkę Cię stać, pomyśl jakim cierpieniem obdarzysz tego mężczyznę, naprawdę okrutne, nie rób tego. Wiesz na co Cię stać ...?
Na prawdziwą i szczerą rozmowę z samą sobą, nie śmiej się co teraz napiszę ale może poznasz swoje motywacje jeśli porozmawiasz sama z sobą...usiądź na krzesełku a na drugim postaw siebie, wyrzuć wszystko. Stać Cię również na odważną decyzję i na rozmowę z facetem.
4. Dla mężczyzny który wie że jesteś w związku a mimo to wie że zdradzasz, nie jesteś i nigdy nie będziesz kimś wyjątkowym. Żaden facet nie będzie chciał być z kobietą która zdradza, niech żaden nie mydli Ci oczu... Jesteś kobietą !
5. Dlaczego zdradziłaś bo nie kochasz, a czym jest dla Ciebie kochanie ?
6. Skończ związek, albo zastanów się nad swym życiem
7. Nie jesteś dobrą kobietą, jesteś zagubioną która gdzieś w życiu pogubiła prawdziwe wartości.
8. twoje życie może się sypać za jakiś czas, albo naprawisz szkody albo przyjdzie Ci żyć z poczuciem winy
Re: Nie kocham...
Musisz znaleźć w sobie siłę, żeby powiedzieć swojemu chłopakowi, że to już koniec, że go nie kochasz, bo inaczej możesz mu zmarnować całe życie... Wydaje mi się że po rozstaniu nie powinnaś też od razu wiązać się z innym, ale odnaleźć w tym wszystkim siebie, swoje pasje i swoje szczęście, żebyś sama siebie uszczęśliwiała, wtedy będziesz miała szansę stworzyć szczęśliwy i uczciwy związek
Bo wyjechać do "tego drugiego" to chyba nie jest najlepsze wyjście, kiedy tak się pogubiłaś w tej miłości. Czasami nas to przerasta ale wierzę, że wszystko się ułoży 
-
sylwias00000
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt lis 23, 2012 8:46 am
Re: Nie kocham...
Jak to czytam to Boże mój drogi, jacy wszyscy święci ...
Kochan pamiętaj w życiu ma być tobie dobrze! Daj sobie czas na przemyślenie wszystkiego. 3 lata związku to kawał czasu. Uświadom go (obecnego partnera) delikatnie że twoje uczucia do niego to już nie to samo, nie musisz mu od razu wszystkiego mówić. Co do 'kochanka" w Angli to jemu uświadom jak ważny stał sie dla ciebie i obserwój jak na to zareagował. Żeby się nie okazało że wyjedziesz za nim do Angli a on cię w dupe kopnie ... Spokojnie i bez paniki wszystko się ułoży. Trzymam kciuki.
Kochan pamiętaj w życiu ma być tobie dobrze! Daj sobie czas na przemyślenie wszystkiego. 3 lata związku to kawał czasu. Uświadom go (obecnego partnera) delikatnie że twoje uczucia do niego to już nie to samo, nie musisz mu od razu wszystkiego mówić. Co do 'kochanka" w Angli to jemu uświadom jak ważny stał sie dla ciebie i obserwój jak na to zareagował. Żeby się nie okazało że wyjedziesz za nim do Angli a on cię w dupe kopnie ... Spokojnie i bez paniki wszystko się ułoży. Trzymam kciuki.
-
iloness
Re: Nie kocham...
A ja jestem innego zdania. Myślę, że nadal kochasz swojego mężczyzny, ale jesteś znużona codziennością, monotonią i rutyną. Dlatego uciekasz się do zdrady, związku z kimś innym, do romansu z facetem, który jest daleko od Ciebie. Podświadomie szukasz rozrywki, której być może zabrakło w Twojej codzienności. Brakuje Ci fajerwerków w aktualnym związku. Może za dużo czasu spędzasz ze swoim mężczyzną? Mówisz, że ciągle myślisz o tamtym, że na niego czekasz... Otóż to. Może zabrzmi to dość dziwnie, ale brakuje Ci brakować... wiesz co mam na myśli? Może potrzebujesz zatęsknić za swoim mężczyzną, by na nowo rozpalić swoje żądze?
Porozmawiaj ze swoim mężczyzną, powiedz jaka jest sprawa, ale niekoniecznie wywlekaj od razu na wierzch faktu, że go zdradziłaś. To go zrani... Najpierw sama dla siebie (czy to w głowie, czy na kartce) zrób listę za i przeciw. Jakby to było, gdybyś się z nim rozstała. Może wtedy docenisz to co masz i stwierdzisz, że spoczęłaś na laurach i już jesteś tak pewna swojego partnera, że mimowolnie przestaliście się oboje starać? Jeśli na samym początku miłość była niemalże idealna, taka zostanie już do końca, ale nigdy nie wolno przestać o siebie zabiegać, bo wtedy właśnie wkrada się rutyna i monotonia... Głowa do góry. Porozmawiaj z nim, oboje przedstawcie sobie swoje oczekiwania wobec siebie. Na pewno dojdziecie do jakiegoś wniosku.
Porozmawiaj ze swoim mężczyzną, powiedz jaka jest sprawa, ale niekoniecznie wywlekaj od razu na wierzch faktu, że go zdradziłaś. To go zrani... Najpierw sama dla siebie (czy to w głowie, czy na kartce) zrób listę za i przeciw. Jakby to było, gdybyś się z nim rozstała. Może wtedy docenisz to co masz i stwierdzisz, że spoczęłaś na laurach i już jesteś tak pewna swojego partnera, że mimowolnie przestaliście się oboje starać? Jeśli na samym początku miłość była niemalże idealna, taka zostanie już do końca, ale nigdy nie wolno przestać o siebie zabiegać, bo wtedy właśnie wkrada się rutyna i monotonia... Głowa do góry. Porozmawiaj z nim, oboje przedstawcie sobie swoje oczekiwania wobec siebie. Na pewno dojdziecie do jakiegoś wniosku.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość