Krótka piłka: spowiadacie się z tego, że stosujecie prezerwatywy? Ostatnio moja koleżanka powiedziała mi, że się z tego nie spowiada bo " przecież to mój chłopak używa gumki nie ja". A jak wy postepujecie? Spowiadacie się z tego? Dostajecie rozgrzeszenie ( chodzi mi to głównie o dziewczyny, które kochają się przed ślubem). Ja do tej pory z tego się nie spowiadałam bo nawet nie myślałam, że to coś złego. Teraz juz sama nie wiem czy powinnam to mówić w konfesjonale czy nie. Przyznam, że troche się obawiam, że nie dostane rozgrzeszenia, mimo, że raczej staram się żeby kontakty seksualne były jak najrzadsze ;p Jakie wy macie doświadczenia w tej kwestii?
prezerwatywa a spowiedź
-
gabriela494
- Miła Kobietka
- Posty: 38
- Rejestracja: sob kwie 20, 2013 10:39 pm
prezerwatywa a spowiedź
Witam 
Krótka piłka: spowiadacie się z tego, że stosujecie prezerwatywy? Ostatnio moja koleżanka powiedziała mi, że się z tego nie spowiada bo " przecież to mój chłopak używa gumki nie ja". A jak wy postepujecie? Spowiadacie się z tego? Dostajecie rozgrzeszenie ( chodzi mi to głównie o dziewczyny, które kochają się przed ślubem). Ja do tej pory z tego się nie spowiadałam bo nawet nie myślałam, że to coś złego. Teraz juz sama nie wiem czy powinnam to mówić w konfesjonale czy nie. Przyznam, że troche się obawiam, że nie dostane rozgrzeszenia, mimo, że raczej staram się żeby kontakty seksualne były jak najrzadsze ;p Jakie wy macie doświadczenia w tej kwestii?
Krótka piłka: spowiadacie się z tego, że stosujecie prezerwatywy? Ostatnio moja koleżanka powiedziała mi, że się z tego nie spowiada bo " przecież to mój chłopak używa gumki nie ja". A jak wy postepujecie? Spowiadacie się z tego? Dostajecie rozgrzeszenie ( chodzi mi to głównie o dziewczyny, które kochają się przed ślubem). Ja do tej pory z tego się nie spowiadałam bo nawet nie myślałam, że to coś złego. Teraz juz sama nie wiem czy powinnam to mówić w konfesjonale czy nie. Przyznam, że troche się obawiam, że nie dostane rozgrzeszenia, mimo, że raczej staram się żeby kontakty seksualne były jak najrzadsze ;p Jakie wy macie doświadczenia w tej kwestii?
Tylko mnie nazywa kochaniem ,to mój teren pod jego ubraniem.
Re: prezerwatywa a spowiedź
ja odkąd jestem z chłopakiem nie byłam u spowiedzi , w ogóle nie wiedziałabym jak się zabrać za spowiadnie z seksu a tymbardziej z używania prezerwatyw...możecie mi doradzić?
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Re: prezerwatywa a spowiedź
No ja generalnie odkąd jestem z Połówkiem też spowiedź bardzo zaniedbałam i to chyba tez głównie z takich powodów o jakich wspomniano powyzej.
Szczęście to radość z nowego dnia,
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
Re: prezerwatywa a spowiedź
Ja tam sie spowiadam raz do roku i nie uwazam tego za grzech, o ktorym bym musila wspominac plebanowi. 
Mysle ze spowiadac to sie musza Ci ktorzy faktycznie grzesza-mordujac,gwalcac,kradnac itd...a nie z takich rzeczy my.
Mysle ze spowiadac to sie musza Ci ktorzy faktycznie grzesza-mordujac,gwalcac,kradnac itd...a nie z takich rzeczy my.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
-
gabriela494
- Miła Kobietka
- Posty: 38
- Rejestracja: sob kwie 20, 2013 10:39 pm
Re: prezerwatywa a spowiedź
w sumie tak sobie myślę, że to nie może być grzech przeciwko " nie zabijaj" bo sam kościół mówi, że człowiekiem sie jest od poczęcia. A jeśli by było inaczej to 99% mężczyzn zabija miliardy istnień tygodniowo
Juz sama nie wiem co o tym myśleć, rzadko chodzę do spowiedzi, ale chciałabym to robić jednak sumiennie.
Tylko mnie nazywa kochaniem ,to mój teren pod jego ubraniem.
Re: prezerwatywa a spowiedź
Ja się jeszcze ani razu z seksu nie spowiadałam nawet, a co dopiero z używania gumek
ja jestem zdania, że księża wszystkiego wiedzieć nie muszą. Bóg wie i to mi wystarcza. Nie lubię większości księży. A i tak spowiadam się dwa razy do roku. Na Wielkanoc i na Boże Narodzenie.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
-
gabriela494
- Miła Kobietka
- Posty: 38
- Rejestracja: sob kwie 20, 2013 10:39 pm
Re: prezerwatywa a spowiedź
myślę podobnie, nie uwazam się za złą osobę, więc w piekle raczej sie smażyć nie bede
Chodze do spowiedzi cześciej głównie dlatego, że mam starszych rodziców i są bardzo religijni, nie chce im robić przykrości i tyle, bo wiem, że moge ich stracić w każdej chwili. A w spowiedzi troche mnie odrzuca myśl, że ja tu się przejmuję, mówię grzechy a ten ksiądz po godzinach może robić nie wiadomo co i nie wiadomo z kim...
Tylko mnie nazywa kochaniem ,to mój teren pod jego ubraniem.
Re: prezerwatywa a spowiedź
A ja jak nie chcę czegoś księdzu powiedzieć to mówię "więcej grzechów nie pamiętam... " chociaż myślę o nich więc za nie również dostaję rozgrzeszenie 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: prezerwatywa a spowiedź
a podobno zatajenie grzechu, nie powiedzenie go księdzu, jest gorsze niż samo popełnienie grzechu, podobno:>
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: prezerwatywa a spowiedź
Sama spowiedź to kwestia indywidualna i nie sądzę, żeby jeśli ktoś czuje taką potrzebę w myślach wypowiedział ten "grzech". Przecież to ma do Boga dotrzeć a nie do uszu księdza.
Re: prezerwatywa a spowiedź
Nie spowiadam się.
Re: prezerwatywa a spowiedź
A istota tego nie jest inna? Z tego co pamiętam, to Bóg zna wszystkie nasze myśli i uczynki, więc taka niepełna spowiedź, jest nieważna. Przecież to chodzi o wewnętrzny spokój i wewnętrzne potrzeby. Albo coś uważam za grzech albo nie. Nie wiem po co kombinować. Skoro robię coś świadomie, bo tego chcę, a "kaliber grzechu" nikomu nie zagraża, ani bezpośrednio nie szkodzi, to nie wmawiam sobie tego, jako grzech. Katolicy chyba zapomnieli o tym, że to oni sami tworzą Kościół (Wspólnotę). Duchowni czy świeccy, wszyscy jesteście sobie równi przed swoim Bogiem, a jedynie pełnicie inne funkcje.Theila pisze:Sama spowiedź to kwestia indywidualna i nie sądzę, żeby jeśli ktoś czuje taką potrzebę w myślach wypowiedział ten "grzech". Przecież to ma do Boga dotrzeć a nie do uszu księdza.
Re: prezerwatywa a spowiedź
Grzech to przecież najczęściej czynność np. skłamałam, ukradłam itd. - czy zwrot "używałam prezerwatywy" można do tego porównać? Jak dla mnie nie, zresztą jak ktoś jest szczery w myślach, to niech sam porozmawia z Bogiem. Ksiądz nie musi znać wszystkich szczegółów, co, gdzie, kiedy z kim i przy użyciu czego.
Re: prezerwatywa a spowiedź
Przed Bogiem trzeba się w pełni spowiadać, nie przed księdzem. A ja uważam że jeśli jest seks z miłości, nawet bez ślubu to nie może być grzech.
Re: prezerwatywa a spowiedź
Używanie prezerwatywy to nie zabijanie.. przynajmniej według mnie. Bo gdyby z każdego stosunku miał powstawać nowy człowiek to nie wiem czy nasza planeta by nas wszystkich pomieściła. A księża nie zabijają swoich plemników? Przecież ich organizm je też produkuje.... i co oni z nimi robią?
Rey, bardzo mi się podoba co napisałaś, że jeśli seks jest z milości, nawet bez ślubu to nie może być grzech
Zresztą zobaczcie jak kościół zmienia swoje przykazania i nakazy....
Kiedyś Wigilia była tylko postna, teraz nagle już nie musi, może być mięso...
Kiedyś w Adwencie nie można było się bawić, teraz można.
Piątki też miały być bezmięsne a ile ludzi tego nie przestrzega....
Nie zdziwię się jak za kilka lat prezerwatywa nie będzie grzechem...
A prezerwatywy chronią również przed chorobami i czasem są wskazane.... to dla zdrowia...
Rey, bardzo mi się podoba co napisałaś, że jeśli seks jest z milości, nawet bez ślubu to nie może być grzech
Zresztą zobaczcie jak kościół zmienia swoje przykazania i nakazy....
Kiedyś Wigilia była tylko postna, teraz nagle już nie musi, może być mięso...
Kiedyś w Adwencie nie można było się bawić, teraz można.
Piątki też miały być bezmięsne a ile ludzi tego nie przestrzega....
Nie zdziwię się jak za kilka lat prezerwatywa nie będzie grzechem...
A prezerwatywy chronią również przed chorobami i czasem są wskazane.... to dla zdrowia...
-
karolinq12
- Miła Kobietka
- Posty: 50
- Rejestracja: czw lut 06, 2014 6:12 pm
Re: prezerwatywa a spowiedź
ja nigdy nie mówię o tym, zawsze ''wiecej grzechów nie pamietam" 
Myślałam, że do końca życia nie będzie stać mnie nawet na głupie waciki, ale czuję, że dzięki tv.sexbook.com.pl niedługo wszystko się odmieni!:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
