Powtarzający się problem..
-
G****
Re: Powtarzający się problem..
Każdy z nas ma jakieś swoje tajemnice i on także ma. Ale czasem jest lepiej dla drugiej osoby ,ze o czyms tam nie wie bo nie potrzebnie sie tylko zdenerwuje. A jak i tak wiesz ze popala po kryjomu to mu po prostu odpusc bo to szkoda Twoich i jego nerwów 
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
Właśnie, że nie potrafię odpuścić. Nie wyobrażam sobie, żeby nałogowo palił i do tego nie dopuszczę. Tym bardziej,że on sam przyznaje, że nie jest uzależniony, tylko po prostu lubi, więc mam jeszcze pole manewru, gorzej jakby był już wkręcony w to na maksa.
Ciągle jednak mam problem jak wyegzekwować u niego to, żeby był ze mną szczery w tej kwestii
Ciągle jednak mam problem jak wyegzekwować u niego to, żeby był ze mną szczery w tej kwestii
Re: Powtarzający się problem..
Sama jestem paląca, bo lubię i wątpię żeby udało Ci się go odwieść od papierosów. Jeśli sam nie będzie chciał ich odstawić, to nie odstawi.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
Ale on mi mówi, że chce. Pokazuje i ogólnie nie pali, chodzi głownie właśnie o takie palenie czasami, np. po seksie często ma ochotę, ale wtedy mi powie, że ma ochotę i jest inaczej niż tak jak po cichu zapali, a potem się wypiera w żywe oczy, że nie palił. Tego nie mogę pojąć.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Powtarzający się problem..
wiesz boi sie przyznac ze jest nałogowym palaczem , ale jest uzalezniony . Tak mowia wszyscy ktorzy maja nałogi ze nie sa uzaleznieni bo odpieraja to od siebie . ale sa
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
No dobrze, nawet jeżeli faktycznie jest uzależniony, to co mogę zrobic, żeby nie wypierał się w żywe oczy, ze nie palił ?
Re: Powtarzający się problem..
Szczerze to nie rozumiem Twojego faceta. Tłukłaś mu do głowy 2 godziny o szczerości a on dalej swoje. My możemy gdybać, że on obawia się Twojej reakcji, albo ma dość czepiania się, wytykania mu, że pali. Myślę, że powinnaś odpuścić przynajmniej na jakiś czas i nie zwracać uwagi na to, że pali. Wiem, że to może być dla Ciebie trudne, bo nienawidzisz papierosów, ale rozstanie przez nie to banalny powód i zdecydowanie kiepski. Dobrze wiesz kiedy zapalił, więc sama robisz błędne koło wypytując go i zmuszając go, żeby się przyznał. On będzie się wypierać, Ty będziesz się denerwować i tak w kółko. Możesz powiedzieć mu, że jest dorosłym mężczyzną i wie co robi a Ty i tak wiesz o paleniu i koniec rozmowy. Może on zauważy, że przestałaś go męczyć i w końcu sam przestanie to ukrywać?
Jedna z forumowiczek dobrze napisała, że możesz mu powiedzieć, że całowanie się z osobą, która pali to jak lizanie popielniczki.
Próbowałaś? Jeśli nie poskutkuje to naprawdę radzę odpuścić.
Jedna z forumowiczek dobrze napisała, że możesz mu powiedzieć, że całowanie się z osobą, która pali to jak lizanie popielniczki.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Powtarzający się problem..
Porozmawiaj z nim o swoich odczuciach ze zle sie z tym czujesz jak dowiadujesz sie z innych zrodel wolałabys aby on sam ci mowił nie ukrywal , a tez mozesz uzyc takich argumentow jak wyzej wymieniła forumiaczka
-
oOosylwiaoOo
Re: Powtarzający się problem..
Dokładnieelzbieta45 pisze:Porozmawiaj z nim o swoich odczuciach ze zle sie z tym czujesz jak dowiadujesz sie z innych zrodel wolałabys aby on sam ci mowił nie ukrywal , a tez mozesz uzyc takich argumentow jak wyzej wymieniła forumiaczka
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
Tylko, ze takich rozmów na temat tego, ze mi przykro było już masę.
Tłumaczyłam mu, że nie daje mi komfortu psychicznego, ze zawsze muszę się zastanawiać, czy palił, czy nie i z jakim "usprawiedliwieniem" przyjdzie kolejny raz, kiedy zapali i co wymyśli, żebym myślała, ze tego nie robi. Powiedzcie same, że wersja z kupnem paczki papierosów dla nastolatków pod sklepem nie jest kiepska ? Uwierzyłybyście w to ?
Tłumaczyłam mu, że nie daje mi komfortu psychicznego, ze zawsze muszę się zastanawiać, czy palił, czy nie i z jakim "usprawiedliwieniem" przyjdzie kolejny raz, kiedy zapali i co wymyśli, żebym myślała, ze tego nie robi. Powiedzcie same, że wersja z kupnem paczki papierosów dla nastolatków pod sklepem nie jest kiepska ? Uwierzyłybyście w to ?
Re: Powtarzający się problem..
Nigdy w życiu.escandelle pisze:Powiedzcie same, że wersja z kupnem paczki papierosów dla nastolatków pod sklepem nie jest kiepska ? Uwierzyłybyście w to ?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
Dokładnie tak. dlatego jak mam dalej w takim razie wierzyć w jego zapewnienia, że nie pali ?
Re: Powtarzający się problem..
Wałkujemy cały czas.escandelle pisze:Dokładnie tak. dlatego jak mam dalej w takim razie wierzyć w jego zapewnienia, że nie pali ?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Powtarzający się problem..
Związek to też kompromisy a kompromis nie oznacza ze ma zawsze byc tak jak ty chcesz zobacz jaki robisz z jego popalania problem. A co zrobisz jak niedaj Boże na waszej wspolnej drodze stanie jakis poważny problem? Nie od każdego problemu można uciec a wy dopiero sie uczucie życia razem . Nie marnuj energii na coś na co naprawdę nie warto. Postaw sie w jego sytuacji,jak ty byś sie zachowała? Tak na marginesie jezeli kogoś kocham to takiego jakim jest i nie staram sie go zmieniać na własną modłę. Skoro twierdzisz ze sie stara,to zastanów sie czy twoje oczekiwania go nie przerastają.
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
Dziękuję Wam kobietki, jesteście niesamowite. Dobrze, że się tu znalazłam. Pokazałyście mi problem trochę z innej strony. Może faktycznie trochę przegięłam, ale jestem wyczulona na punkcie szczerości. Nie mogę znieść jak ktoś mnie okłamuje w żywe oczy, a tym bardziej, jeżeli jest to osoba, na której mi zależy. Porozmawiam z nim, powiem, że to mnie dużo kosztuje i bardzo mi zależy, żeby był ze mną szczery i nie ściemniał, tak jak to było do tej pory. Faktycznie to jest za błahy powód do rozstania, ale zerwałam z nim, bo stwierdziłam, że to może pomoże. Dlatego odezwę się do niego, ale jeszcze nie teraz. Odczekam jakiś czas, żeby sobie to przemyślał, może akurat to zerwanie będzie bodźcem, który go ruszy i sytuacje z kłamaniem mi w oczy już nie będą miały miejsca w naszym związku.
Chcę tylko, żebyście wiedziały, że swoimi mądrościami bardzo mi pomogłyście. Dziękuje Wam Kochane! :usta
Chcę tylko, żebyście wiedziały, że swoimi mądrościami bardzo mi pomogłyście. Dziękuje Wam Kochane! :usta
Re: Powtarzający się problem..
Porozmawiaj z nim i powiedz nam czy doszliście do konsensusu ?
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
Okej, porozmawiam, ale tak jak wspomniałam poczekam kilka dni, żeby mógł sobie uświadomić co nie co, nie będę tak od razu się odzywać i wtedy napiszę co i jak ;*
Re: Powtarzający się problem..
Powodzenia. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Powtarzający się problem..
Dziewczyny, sytuacja rozwinęła się następująco. Dziś wychodząc z pracy, ktoś mnie złapał. Obracam się, a tu On. Mówi, że musimy pogadać, bo on tak dłużej nie może. Od razu wypytałam skąd wiedział, że tu będę ( nie byłam w pracy, tylko na zebraniu pracowniczym, o któym dowiedziałam się wczoraj). Powiedział, że najpierw był na mojej uczelni i szukał po planie gdzie moge być, jednak ten plan był niezaktualizowany i mnie już nie było na uczelni. więć przyszedł do mieszkania i dziewczyny z którymi mieszkam powiedziały, że poszłam na zebranie pracownicze. Nie wiem ile tam stał i czekał, ale powiedział, że zabiera mnie na pizzę ( jeszcze zanim zerwaliśmy, założyliśmy się na żarty o pizzę i ja wygrałam). Poszliśmy do pizzerii i normalnie rozmawialiśmy. Pytał co u mnie od tych kilku dni ( od poniedziałku w ogóle nie mieliśmy kontaktu) i rozmawialiśmy neutralnie. Przyznał, że już wcześniej chciał się ze mną spotkać i to wyjaśnić, jednak od pn do środy był w pracy od 10-22. Później chciałam już iść, ale dodał, że pewnie nie piłam jeszcze kawy i zabrał mnie na moje ulubione cappucino. Wtedy zaczął mi tłumaczyć, rozmawialiśmy. Mówił, że nie wyobraża sobie życia beze mnie, ze to były dwa ciężkie dni dla niego, że tęskni za mną i chce zmienić swoje życie. Nogi miałam jak z waty, miałam wrażenie, ze jest tak blisko mnie, a jednak tak daleko. Cały czas próbował łapać mnie za rękę, raz nawet pocałował. Ja oczywiście dla zasady go powstrzymałam. Zrobiło się późno i musiałam iść, chciał mnie odprowadzić pod blok, ale pożegnałam się i poszłam na przystanek. Chwilę czekałam na miejski i za chwilę wysiadłam pod blokiem, patrzę a on stoi z różą pod moim blokiem i mówi : "Kocham Cię dziewczyno, nie rozumiesz tego ? Może byłem idiotą, ale teraz jest całkowicie inaczej". Zaczął mnie przytulać, trzymał mnie tak mocno w ramionach, ze nie mogłam się ruszać.. Odprowadził mnie pod klatkę, jeszcze raz przytulił i poszedł. Tak cholernie tęsknie, ale wiem, ze nie mogłam dziś inaczej, zeby nie pomyślał, że jedna kawa i róża i ma mnie w garści. Chcę, zeby zrozumiał, ze takich kłamstw dalej miedzy nami nie może być. Co sądzicie kochane ?
Re: Powtarzający się problem..
Moim zdaniem On cię kocha a ty nim pogrywasz. Super że siė rozwiązało. Powodzenia 
Re: Powtarzający się problem..
Re: Powtarzający się problem..
No właśnie. Niech się jeszcze trochę postara. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość