Czy to już koniec ?
-
sylwias00000
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt lis 23, 2012 8:46 am
Czy to już koniec ?
Mam 28 lat od 7 lat jestem mężatką, a z mężem jesteśmy razem 13 lat. Ślub był z wielkiej miłości (przynajmniej z mojej strony) Miałam wtedy 21 lat a ON był dla mnie ideałem ... Od trzech lat zmagamy się z kryzysem ... W 2009 roku usłuszałam od męża że nie pasujemy do siebie i powinniśmy sie rozejść, jakoś przetrwaliśmy w połowie 2010 zavzeło byc lepiej. Rok 2011 był bez rewelacji. Mamy 2012 a mojemu mężowi znów "odbija"" wiecznie słysze że ma wszystkiego dość, że ne ma ochoty, ż jest zmęczony, wszystkie niepowodzenia zwala na mnie, bo ja za długo, za dużo pracuje (mam kierownicze stanowisko i ludzi pod sobą więc nie zawsze mogę wyjśc z biura o 15 ) że przychodzę zmęczona, niedawno skończyłam 2 kierunek studiów, wić pretensję że w weekend jestem na uczelni się skończyły. Naprawdze poważnie się zastanawiam czy dobrze zrobiłam że ratowałam związek w tym 2009 roku, bo teraz mecze się jeszcze bardziej. Zaczynam muśleć o dziecku ( zegar biologiczny mi się odzywa) i zastanawiam się czy znów robić wszystko by ratować to maużeństwo czy może tym razem odpuścić. Nie chce mi sie "szarpać" i do końca życie co 3 lata kryzysy przechodzić ... Co otym myślicie, proszę o szczere odpowiedzi bo ja nie mam juz siły.
Re: Czy to już koniec ?
Akurat dzisiaj trafiłem na zestawienie różnych statystyk o rozwodach:
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/30232/rozwody_infografika.jpeg
wydaje się że całkiem dobrze wpasowujesz się w trend.
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/30232/rozwody_infografika.jpeg
wydaje się że całkiem dobrze wpasowujesz się w trend.
http://www.pan-wampir.pl - wysysa wszelakie sekrety bez krwi ofiary:)
-
sylwias00000
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt lis 23, 2012 8:46 am
Re: Czy to już koniec ?
Wpasowuje się w trend i co z tego. Wpasowuje się też w inne trandy, co nie znaczy że mam za nimi podążać. Wolała bym jakąś waszą opinie, jakieś wasze doświadczenia ...
Re: Czy to już koniec ?
Wiesz, mąż może mieć trochę racji. Praca, nauka była dla Ciebie bardzo ważna. To nie jest złe. Tylko gdzie w tym wszystkim było miejsce dla niego? Sama piszesz, że byłaś zmęczona, co mnie nie dziwi. Na pewno nie powinien przelewać złości za swoje problemy na Ciebie.
Czy powinnaś walczyć? Jeżeli po walce będziesz miała czas by się cieszyć ewentualnym zwycięstwem razem z mężem, a nie samotnie w pracy, czy potem w domu regenerując samotnie siły na następny dzień, to tak, powinnaś.
Wiesz, faceci to w większości chyba takie mało skomplikowane zwierzątka. Może nam przeszkadzać, że nasza kobieta lepiej sobie radzi w życiu (praca, szkoła, znajomi itp) niż my sami. Na pewno nam przeszkadza, jak nasza kobieta bardziej interesuje się sobą niż nami.
Dziecko nie jest dobrym pomysłem kiedy nie jesteś pewna co ma być dalej. Czasem to może scementować związek, ale moim zdaniem cement szybko się rozwali i pojawią się dodatkowe schody. Najpierw uporządkowanie własnych spraw, potem maluch
Czy powinnaś walczyć? Jeżeli po walce będziesz miała czas by się cieszyć ewentualnym zwycięstwem razem z mężem, a nie samotnie w pracy, czy potem w domu regenerując samotnie siły na następny dzień, to tak, powinnaś.
Wiesz, faceci to w większości chyba takie mało skomplikowane zwierzątka. Może nam przeszkadzać, że nasza kobieta lepiej sobie radzi w życiu (praca, szkoła, znajomi itp) niż my sami. Na pewno nam przeszkadza, jak nasza kobieta bardziej interesuje się sobą niż nami.
Dziecko nie jest dobrym pomysłem kiedy nie jesteś pewna co ma być dalej. Czasem to może scementować związek, ale moim zdaniem cement szybko się rozwali i pojawią się dodatkowe schody. Najpierw uporządkowanie własnych spraw, potem maluch
Auto zostaw odstaw na www.parkingokecie24.pl i możesz lecieć na wczasy.
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Czy to już koniec ?
Tylko ty wiesz co jest dla ciebie najlepsze:) wasze małżeństwo faktycznie ma poważne kłopoty i jeśli trwa ponad 3 lata to może spróbuj z nim poważnie porozmawiać raz jeszcze i wóz albo przewóz, znasz swojego męża najlepiej, możesz przewidzieć jego reakcję. Popieram koleżankę, że to nie odpowiedni czas na bejbika.
Amantium irae amoris integratio.
Re: Czy to już koniec ?
Jak już to kolegę 
Auto zostaw odstaw na www.parkingokecie24.pl i możesz lecieć na wczasy.
Re: Czy to już koniec ?
Na pewno dziecko nie uratuje waszego związku, najpierw musicie się dogadać, a dopiero potem myśleć o dziecku.
Re: Czy to już koniec ?
Ratuj, może faktycznie gdy Ty się spełniałaś, Twój związek się spalał. Niestety płacimy za to dużą cenę. Walcz, żebyś potem nie żałowała że nic z tym nie zrobiłaś. A jak znowu się nie uda to trudno, próbowałaś, nie wyszło. Czasem trzeba czasy, terapii, nawrotu miłości.
-
Gothic Jigsaw Puzzle
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 10
- Rejestracja: czw lis 21, 2013 12:07 am
Re: Czy to już koniec ?
A ja powiem tak: TERAPIA. Macie problemy, których nie rozwiąże rozmowa. Powinniście udać się do specjalisty i spojrzeć na swoje problemy oczami osoby trzeciej, niezaangażowanej w ten cały bałagan. Nie pytaj o zdanie koleżanek, kuzynek i ludzi na forum, bo to nie są specjaliści i każdy powie ci coś innego. Nie będziesz przez to ani odrobinę mądrzejsza niż jesteś w tej chwili. Czasem warto ratować związek, czasem nie. My znamy tylko twoją wersję tej historii a potrzebna jest szersza perspektywa i druga strona medalu, żeby cokolwiek z tego zrozumieć.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość