kontakty z byla zona..

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
mags
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: ndz mar 24, 2013 3:04 am

kontakty z byla zona..

Post autor: mags »

witam wszystkich..
..niby nic a jakos nie moge sobie z tym wszystkim poradzic..prosze o pomoc..co o tym myslicie...spotykam sie z moim facetem od roku..poznalismy sie na lotnisku gdzie oboje pracujemy (mieszkamy w Londynie ale nie razem)...on jest rozwiedziony od 2.5 roku i ma 3 letniego synka...jego byla i dziecko mieszkaja w Polsce....na poczatku jakos dawalam rade wiedzac o tym ze on dzwoni do dziecka raz w tygodniu..2 razy w roku jedzie do Polski na tydzien lub 2 (jego rodzice sa w Polsce oczywiscie)..i wtedy widuje sie z synkiem...od samego poczatku mowil mi ze jego malzenstwo to byla porazka i dziecko niczemu nie jest winne .. chce dla niego jak najlepiej i stara sie utrzymywac z nim kontakt tak czesto jak moze ..albo przez telefon albo skypa.....moze zabrzmie glupio ale prosze doradzcie mi czy moja zazdrosc jest bezsensowna czy rzeczywiscie jest jakis powod do nerwow....z tego co wiem ona nie chciala rozwodu ale on powiedzial ze niestety dosc i po prostu bez sensu sie ze soba meczyc bo ani jednemu ani drugiemu nie wyjdzie to na dobre i rozstali sie -nie w awanturach ale normalnie ..ona ma teraz drugie dziecko z facetem ktory tez ja zostawil...za kazdym razem kiedy wiem ze dzwonil do synka ogarnia mnie zlosc ..wrecz wscieklosc ze znowu z nia rozmawial bo przeciez za kazdym razem to ona odbiera...on zapewnia mnie ze nic miedzy nim a nia nie ma i nigdy by do niej nie wrocil bo nie po to sie rozwodzil zeby znow to samo pieklo przezywac ..teraz jest spelniony i ja daje mu wszystko o czym zawsze marzyl pod kazdym wzgledem......niby nie ma powodow do obaw ale za kazdym razem kiedy jedzie do Polski po powrocie ona wysyla mu smsy ze ..." o szkoda ze znow jestes daleko ..jakos tak dziwnie ...zeby pamietal ze ona chce zeby byl szczesliwy...bla bla bla"....pierwszego takiego smsa znalazlam w maju jak wrocil...zrobilam mu awanture ale to weszystko....jak pojechal w grudniu i wrocil....zapytalam go czy byla zonka znowu wysysla mu wiadomosci jak to jej smutno-odpowiedzial ze nie.....ale sprawdzilam tel i znalazlam znowu podobna wiadomosc...dostalam szalu....... :x niby nic tam nie bylo w tej wiadomosci ..ale samo to ze byla i ze nie powiedzial doprowadzilo mnie do lez i wscieklosci....powiedzialam mu ze ok rozumiem ze jej pomogles bo zbierales malego do domu przez ten czas .. ale z jakiej okazji ona pozwala sobie na takie wiadomosci wiedzac ze z kims jestes (..wie bo kiedys juz wspomnial jej w mailu na facebooku ze jego dziewczyna czyli ja nie zycze sobie takich smsow i zeby po prostu tak nie pisala..dodam ze na facebooku jego status jest: w zwiazku wiec napewno juz dawno to rowniez zauwazyla bo ma ja w znajomych a status ten ma juz od roku)..powiedzial ze zadzwoni do niej przy mnie i powie kolejny raz ze nie zyczy sobie takich smsow nigdy wiecej.....zadzwonil i ja przy tym bylam ...probowal nawet dac mi sluchawke zebym z nia porozmawiala ale odmowilam co troche go zdenerwowalo nie wiem czemu....napisalam do niej smsa ze nie zycze sobie takich smsow i ze ja teraz jestem od tego zeby byl szczesliwy bo jej czas juz sie skonczyl...odpisala ze widzi ze mam chrakterek i takie tam i ze nie mam powodow zeby sie martwic bo to sa zdrowe relacje ..on jest tylko jej bylym mezem i ojcem ich syna i zawsze w jakis sposob bedzie wazny.....nie wiem czy jestem normalna ..ale jestem tak bardzo zazdrosna ze nie potrafie tego ogarnac....doprowadza mnie sama mysl ze on do niej dzwoni i z nia rozmawia...a przeciez musi jesli chce zadzwonic do synka....jego rodzice tez czesto go zabieraja do siebie bo chca miec z nim kontakt a ona mieszka niedaleko nich....to wszystko mnie przeraza...moj facet wiaze ze mna przyszlosc ,chce ze mna zamieszkac a ja nie wyobrazam sobie ze ona bedzie ciagle obecna w moim zyci jakby nic sie nie stalo...bo przeciez jego rodzice maja z nia kontakt ,on ma z nia kontakt...kim ja bede...ta trzecia...moze przesadzam ale pierwzsy raz spotkalam sie z sytuacja ze po rozwodzie byli tesciowie i byla zona maja ze soba ciagle kontakt...tak wiem -dziecko ale czy to nie przesada......on ostatnio powiedzial ze chce kupic nowy komputer a ten stary odda wojtusiowi to bedzie mogl sobie przez skypa z nim rozmawiac bo narazie tylko jak jest u dziadkow to rozmawia przez skypa ...ona niezbyt czesto ma dodtep do komputera...to dziecko ma 3.5roku nie potrzebuje jeszcze komputera...ten komputer bedzie dla niej...i tak jest ze wszystkim..dziadkowie ostatnio ze wojtus potrzebuje rower...wiec tata wyslal pieniazki...jak wojtus nie bedzie mial tv to tatus tez wysle pieniazki ak to na tym skorzysta-mamusia.....bo ona biedna nigdy nie pracowala i teraz jej ciezko...msle ze ona wie ze on jest naprawde dobrym facetem i po prostu bedzie to jakos wykorzystywac....wystarczy ze powie ze malemu czegos brakuje a moj facet na glowie stanie zeby mu nic nie brakowalo..a ona po prostu na tym zyska...dostaje wiecej alimentow niz powinna ale to nic ...prosze pomozcie mi...czy to sa normalne relacje...zwlekam z zamieszkaniem z nimchoc kocham go nad zycie....i wiem ze on mnie tez ..zreszta nigdy nie dal mi odczuc ze tak nie jest alee mam wrazenie ze w tym wszystkim bede kims obcym.......szczegolnie jak pojedziemy do jego rodzicow...planuje mnie zabrac w wakacje ..ale ja sie boje...pozdrawiam :(
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: kontakty z byla zona..

Post autor: elzbieta45 »

rada dla Ciebie nie wiaz sie z facetem po przejsciach .
Nie potrafisz zaakceptowac tego i wspierac go . On ma dziecko i sie go nie wypiera i jest odpowiedzialnym ojcem i chce utrzymywac i w miare mozliwosci uczestniczyc w jego zyciu . a ty chcesz go tego pozbawic , nie nadajesz sie na zwiazek z takim mezczyzna . Bo zawsze w jego zyciu bedzie dziecko ale tez poczesci zona byla bo to matka .
a zazdrosc to zly doradca madrosc i rozsadek to droga do sukcesu
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: kontakty z byla zona..

Post autor: MlecznaCzekolada »

No ma dziecko, wiec to oczywiste, ze w jakis sposob chce sie nim zajac. Mysle, ze w tej kwestii powinnas byc z niego dumna, bo nie zachowal sie jak duza czasc tatusiow, ktorzy jedynie placa alimenty, tylko chce zaistniec w zyciu swojego potomka.

Moze zadaj sobie pytanie, czy kiedys naprawde Twoj partner zrobil cos, co naciagnelo Twoje zaufanie w stosunku do niego? Tesciom pewnie zwyczajnie zalezy na wnuku, bo wiedza, ze ich syn jest daleko i dlatego glownie pomagaja. Nie przejmuj sie tym wszystkim tak bardzo, zycie to nie jakies trudne sprawy i jezeli Twoj mezczyzna twierdzi, ze to dla niego przeszlosc, to moze tak wlasnie jest? To on chcial sie z nia rozstac, o ile dobrze ogarnelam;d
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: kontakty z byla zona..

Post autor: 456 »

Związek z tym facetem Ci nie służy. Jego była żona zawsze będzie uczestniczyć w waszym życiu ponieważ ma dziecko z Twoim partnerem. I choćbyś stawała na głowie nic tego faktu nie zmieni. Za rok, za pięć za dwadzieścia -ona wciąż będzie.
Twój mężczyzna nie jest winien, że ona wysyła mu smsy. Sama widzisz, że mu na Tobie zależy i na dziecku -nie na tej kobiecie. Jeśli nie pogodzisz się z tą sytuacją to wasz związek się rozleci. Bo ani Ty ani on nie wytrzyma tak dłużej.
Nie złość się na niego, że kupuje synowi to co wymyśli jego eks żona.
Może rzeczywiście ona to wykorzystuje i na pewno na tym zyskuje, bo wie jak konkretnie go podejść. Tylko, że on kupuje to dla dziecka a nie dla niej. Chce dla niego jak najlepiej, stara się być dobrym ojcem i zapewnić mu wszystko. Nie robi tego dla swojej eks a że ona na tym korzysta... no cóż, jest sprytna.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: kontakty z byla zona..

Post autor: elzbieta45 »

tak a dziecka nie moze sie wyzec to jest krew z jego krwi i kochajacy ojciec chce uczestniczyc w jego zyciu . Ale jesli zwiazesz sie z facetem z dzieckiem to ono bedzie przez jego całe zycie a przy nim tez matak . A ty musisz byc wyrozumiala i taktowna
mags
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: ndz mar 24, 2013 3:04 am

Re: kontakty z byla zona..

Post autor: mags »

dziekuje za wasze porady bardzo serdecznie..naprawde mi pomogly..jestem zazdrosnica i to najgorsze..ale naprawde go kocham i postaram sie byc bardziej wyrozumiala...nie chce go stracic bo jest fantastycznym facetem i rzeczywiscie powinnam byc z nieg dumna ze jest taka osoba i dba o swojego synka.......mysle ze damy rade bo naprawde sie kochamy i to najwazniejsze......pozdrawiam wszystkich.. :)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: kontakty z byla zona..

Post autor: elzbieta45 »

zycze ci tego . A zazdrosc to zły doradca
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: kontakty z byla zona..

Post autor: 456 »

mags pisze:dziekuje za wasze porady bardzo serdecznie..naprawde mi pomogly..jestem zazdrosnica i to najgorsze..ale naprawde go kocham i postaram sie byc bardziej wyrozumiala...nie chce go stracic bo jest fantastycznym facetem i rzeczywiscie powinnam byc z nieg dumna ze jest taka osoba i dba o swojego synka.......mysle ze damy rade bo naprawde sie kochamy i to najwazniejsze......pozdrawiam wszystkich.. :)
To prawda, powinnaś. Pomyśl. Skoro daje z siebie wszystko dla synka to jakim będzie wspaniałym ojcem dla waszej pociechy. ;)

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 1 gość