Powrót do Ex.
Powrót do Ex.
Rozstałam się z byłym 9 miesięcy temu. Kocham go nadal. Mimo tego czasu nie mogę przestać o nim myśleć. Wiem, że on też mnie kocha. Nie miałam nikogo przez cały ten czas i on również. Nie mieliśmy ze sobą kontaktu, aż do niedawna jednak nie jest to nic spektakularnego. Czy po tak długim czasie mogę coś zrobić? Czy jest jeszcze szansa na to, że się zejdziemy? Może są tu osoby, które się zeszły po takim czasie i mają jakieś pokrzepiające rady. icon_smile.gif
-
G****
Re: Powrót do Ex.
Najprosciej bedzie jesli sie go zapytasz czy chciałby jeszcze raz spróbować. Bo jesli bedziesz siedzieć i sie zastanawiać czy sie zejdziecie to na pewno nic z tego nie wyjdzie.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Powrót do Ex.
wiesz gdybanie nic nie pomoze . trzeba szczerze porozmawiac i poznac jego zdanie
-
AnaStazJa
Re: Powrót do Ex.
Dokładne tak jak dziewczyny Ci napisały. Gdybanie w niczym Ci nie pomoże, a szczera rozmowa rozwieje wszelkie wątpliwości.
Myślę, że czas rozłąki nie ma tu zbyt wiele do rzeczy. Ludzie potrafią się zejść nawet po latach i jest między nimi tak jakby nigdy się nie rozstali. Wszystko jednak zależy od was. Każda para jest inna i do każdej trzeba podchodzić indywidualnie. Jeśli czujesz, że nadal go kochasz i wiesz, że on Ciebie też to zwyczajnie spróbuj.
Lepiej spróbować i żałować, że się nie udało, niż nie próbować i żałować tego, że nic się nie zrobiło
Myślę, że czas rozłąki nie ma tu zbyt wiele do rzeczy. Ludzie potrafią się zejść nawet po latach i jest między nimi tak jakby nigdy się nie rozstali. Wszystko jednak zależy od was. Każda para jest inna i do każdej trzeba podchodzić indywidualnie. Jeśli czujesz, że nadal go kochasz i wiesz, że on Ciebie też to zwyczajnie spróbuj.
Lepiej spróbować i żałować, że się nie udało, niż nie próbować i żałować tego, że nic się nie zrobiło
-
bluszcz
Re: Powrót do Ex.
Ja wierzę w powroty, bo jestem tego najlepszym przykładem. Wtedy nie byliśmy chyba jeszcze gotowi na związek, przez rok nie mieliśmy ze sobą kontaktu, aż się spotkaliśmy, bez nadziei, napinania się czy oczekiwań.... no i się tak udało nam stworzyć związek idealny (w naszym subiektywnym odczuciu oczywiście) 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Powrót do Ex.
wiecie w nazeczenstwie warto dac sobie szanse . Bo jak sie nie da to tez sie nie odpowie na swoje nurtujace pytania
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Powrót do Ex.
No wlasnie, powod rozstania jest bardzo wazny.
Nie chce Ci nic sugerowac, ale ja rozstalam sie z chlopakiem po 1,5 roku i wszyscy mowili nam, ze powinnismy sprobowac jeszcze raz, tylko to juz nie bylo to samo i po miesiacu proby rozstalismy sie na dobre. Jezeli z kims sie rozstajemy to cos jest na rzeczy a takie wznawianie nie zawsze daje oczekiwane efekty.
Pogadaj z chlopakiem, sprobowac nigdy nie zaszkodzi, tylko badz przygotowana na to, ze nie koniecznie Wam sie uda. Pomimo to trzymam kciuki
Nie chce Ci nic sugerowac, ale ja rozstalam sie z chlopakiem po 1,5 roku i wszyscy mowili nam, ze powinnismy sprobowac jeszcze raz, tylko to juz nie bylo to samo i po miesiacu proby rozstalismy sie na dobre. Jezeli z kims sie rozstajemy to cos jest na rzeczy a takie wznawianie nie zawsze daje oczekiwane efekty.
Pogadaj z chlopakiem, sprobowac nigdy nie zaszkodzi, tylko badz przygotowana na to, ze nie koniecznie Wam sie uda. Pomimo to trzymam kciuki
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: Powrót do Ex.
Dokładnie, reguły związki nie rozpadają się tak oo.. Jest zazwyczaj jakiś istotny powód...
Owszem porozmawiać można, ale...
Ja i tak jestem za zasada, nie wchodzi się dw arazy do tej samej wody....
Owszem porozmawiać można, ale...
Ja i tak jestem za zasada, nie wchodzi się dw arazy do tej samej wody....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Powrót do Ex.
Popieram. 
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: Powrót do Ex.
Jeżeli rozstanie było z błahych powodów to powrót ok., czemu nie. Można się zejść i nie powtarzać tych samych błędów, tworzyć udany związek.
Ja jednak nie wierzę w żadne powroty jeżeli w związku naprawdę coś bardzo złego się wydarzyło.
Ja jednak nie wierzę w żadne powroty jeżeli w związku naprawdę coś bardzo złego się wydarzyło.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
Kasiawloch15
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: ndz mar 31, 2013 9:23 pm
Re: Powrót do Ex.
Nasze sytuacje są podobne, jednak najpierw to ja zerwałam..on chciał wrócić..jednak wtedy ja nie chciałam. Chciałam odpoczynku, chwili na przemyślenie, złapanie oddechu. Po 2 miesiącach to tym razem ja chciałam wrócić...Wyszło tak, że raz mówił,że mnie kocha i w kółko powtarzał "To Ty mnie zostawiłaś" a raz, że mnie nie kocha, a jednak parę razy do mnie dzwonił mówił, że nie ma nikogo i, żebym się nie martwiła. Tak więc dałam sobie z nim spokój. Jednak po 8 miesiącach znowu się odezwał, znowu twierdził, że jest sam, zapraszał mnie do siebie, cały czas się odzywa, opowiada o sobie o jego rodzinie, ja dalej go kocham, nie potrafię przestać, jednak tego nie pokazuje. Nie wiem jak mam interpretować jego zachowanie. On daje mi tyle sprzecznych sygnałów? Co powiecie na to Skarby?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Powrót do Ex.
tylko szczera otwarta rozmowa .
nie zabawa w cicucibabke , a jak dalej tak jak piszesz bedzie jak choragiewka na wietrze to znaczy , ze jest niedojzaly
nie zabawa w cicucibabke , a jak dalej tak jak piszesz bedzie jak choragiewka na wietrze to znaczy , ze jest niedojzaly
-
AnaStazJa
Re: Powrót do Ex.
Ela ma całkowitą rację. W taki sposób nigdy do niczego nie dojdziecie. Szczera rozmowa, jasne określenie się, a nie zabawa w podchody.
Re: Powrót do Ex.
Rozstaliśmy się ponieważ ogólnie przestaliśmy się dogadywać.tak właściwie o nic konkretnego nie poszło..od błahostek po wzajemne oskarżanie i tak wyszło jak wyszło..
Co do szczerej rozmowy to byłam już na nią zdecydowana, ale niestety on znowu zaczął zachowywać się dosyć dziwnie..Jakby bał się przyznać, że nadal mnie kocha..więc niestety mimo, że jestem rozbita chyba się poddaje. Ja już naprawdę dużo zrobiłam i nie będę miała co sobie w przyszłości zarzucić, a myślę sobie, że gdyby on naprawdę mnie kochał to już dawno zrobiłby coś konkretnego.
Dziękuje Wam Kochane za odpowiedź na mój temat.
Co do szczerej rozmowy to byłam już na nią zdecydowana, ale niestety on znowu zaczął zachowywać się dosyć dziwnie..Jakby bał się przyznać, że nadal mnie kocha..więc niestety mimo, że jestem rozbita chyba się poddaje. Ja już naprawdę dużo zrobiłam i nie będę miała co sobie w przyszłości zarzucić, a myślę sobie, że gdyby on naprawdę mnie kochał to już dawno zrobiłby coś konkretnego.
Dziękuje Wam Kochane za odpowiedź na mój temat.
Re: Powrót do Ex.
Powiem Ci tak... spróbować , owszem można, można porozmawiać ....
Jednak czy ja wiem, czy wzajemne oskarżenia i to błahostka....
Jednak czy ja wiem, czy wzajemne oskarżenia i to błahostka....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Powrót do Ex.
Kochane a mam takie pytanko? czy mogłabym do którejś z Was napisać maila i przedstawić całą sytuację by mieć jasność. Może Wy mi coś podpowiecie gdyż ja jestem rozbita pomiędzy wyrzuceniem go z mojej "pamięci", a powiedzeniem co czuję. Nie potrafię go rozgryźć dlatego tak się boję, może Wam się uda lub chociaż może sprowadzicie mnie na ziemię. Pozdrawiam.
Re: Powrót do Ex.
Przedstaw sytuacje tutaj. Kazda z nas powie ci co o tym myśli,poznasz więcej punktów widzenia,łatwiej ci bedzie ocenić.Moja pierwsza myśl, odnosnie tego co npisałaś to taka że długo nie mógł się pozbierac po rozstaniu z Tobą.dlatego teraz się waha...ale sytuacje są różne,ludzie też.Może zwyczajnie z "braku laku"utrzmyuje z toba kontakt? to wie tylko on,dlatego i ja radzę ci rozmowę z nim.Jedna ale konkretną,wykładacie kawe na ławe i kazdy wie na czym stoi.Innego wyjścia nie widzę,dzybanie nie ma sensu.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość