Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Mój syn ma 6 lat. Obecnie kończy naukę w zerówce. Uczy się bardzo dobrze i od września idzie do pierwszej klasy. W szkole jest bardzo grzeczny, chętnie bawi się z dziećmi. Problem zaczyna się w domu. Jest bardzo złośliwy wobec swoich starszych o 2 i 4 lata sióstr, bije je, zabiera ich rzeczy. O byle co kłóci się i przeraźliwie krzyczy. Czasami boję się,że ktoś wezwie policję. Traktuję dzieci jak najbardziej sprawiedliwie. Okazuję zainteresowanie i chęć pomocy,jeśli mnie któreś potrzebuje. Z dziewczynami nie mam takiego problemu. Zauważyłam,że syn ma większy szacunek do kolegów i koleżanek niż do nas rodziców i sióstr. Nie szanuje rzeczy w domu, niszczy,psuje i nie obchodzi go,że nie będzie miał. Bardzo szybko się obraża. Kary nic nie pomagają, rozmowy z synem także nie. Może ma ktoś podobne doświadczenie i może mi pomóc.. Myślę też o wizycie u psychologa.
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Takie zachowanie nie bierze się z powietrza. Nic nie napisałaś o ojcu dziecka - żyjecie razem? macie udany związek? Czy czujesz się szanowana i kochana przez partnera? Pracujecie obydwoje czy ty zajmujesz się domem?
I jeszcze jedno - czy w przedszkolu też szarpał się z koleżankami, był dla nich złośliwy, czy nie?
I jeszcze jedno - czy w przedszkolu też szarpał się z koleżankami, był dla nich złośliwy, czy nie?
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Jesteśmy pełną rodzina, mieszkamy razem. Pracuję razem z mężem,ale w takich godzinach,żeby w dzień być do dyspozycji dzieci, bo trzeba je wyszykować do szkoły, zaprowadzić, itd. Mąż pracuje także w innej firmie,dlatego dla dzieci ma tego czasu zdecydowanie mniej. To ja spędzam z dziećmi większość czasu.
Mamy z mężem swoje problemy,ale nie poniżamy się wzajemnie. Gdy coś między nami jest nie tak (o coś się pokłócimy), każde zajmuje się swoimi sprawami.
Syn nie bije dzieci w szkole, nauczycielka określiła go jako grzecznego aniołka.
W domu ma być tak jak syn chce,inaczej jest krzyk. Nie chce współpracować, sprzątać swojego pokoju. Jedyne w czym chętnie pomaga to gotowanie i pieczenie ciast. Natomiast zachowuje się zupełnie inaczej,gdy przychodzą do nas obce dzieci. Wtedy się nie kłóci, dzieli zabawkami i współpracuje.
Mamy z mężem swoje problemy,ale nie poniżamy się wzajemnie. Gdy coś między nami jest nie tak (o coś się pokłócimy), każde zajmuje się swoimi sprawami.
Syn nie bije dzieci w szkole, nauczycielka określiła go jako grzecznego aniołka.
W domu ma być tak jak syn chce,inaczej jest krzyk. Nie chce współpracować, sprzątać swojego pokoju. Jedyne w czym chętnie pomaga to gotowanie i pieczenie ciast. Natomiast zachowuje się zupełnie inaczej,gdy przychodzą do nas obce dzieci. Wtedy się nie kłóci, dzieli zabawkami i współpracuje.
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
racja babskiesprawy.pl/post75398.html#p75398" class="postlink" rel="dofollow">http://www.babskiesprawy.pl/post75398.html#p75398
super obiektywy samyang
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
a próbowałaś wprowadzić system kar i nagród?
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Syn jest karany i nagradzany. Dziadkowie widząc zachowanie wnuka uważają,że ma za dobrze. Myślę,że nie rozpieszczam dzieci,ale na pewno gdzieś popełniłam z mężem błędy w wychowaniu syna. Ostatnio byliśmy na zakupach,syn wybrał sobie owoce. Poszliśmy do mięsnego,każdy wybierał coś dla siebie. Syn oczywiście się obraził,zaczął krzyczeć,że nie może nic wybrać,bo mu nie pozwalamy. To nie jest prawda,lecz przez całą drogę do domu nam to wmawiał. Staram się zrozumieć o co chodzi mojemu dziecku,ale nie rozumiem dlaczego sobie coś wymyśla i obraża się jakbyśmy go rzeczywiście nie brali pod uwagę. Kiedy mu czegoś zabraniam to zabraniam,ale w wielu sytuacjach liczę się z zdaniem syna,np.przy wyborze ubrań dla niego. Mimo to i tak mu źle.
-
Basia1994
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Moja droga ale twój syn ma 6 lat a nie 10 czy 15 więc nie powinien mieć aż tak wielkiej siły decydowania o sobie. Może trzeba udać się z nim do specjalisty, bo tak można popełnić błędy które będą piętnować na dalszy rozwój dziecka.Justyna28 pisze:Syn jest karany i nagradzany. Dziadkowie widząc zachowanie wnuka uważają,że ma za dobrze. Myślę,że nie rozpieszczam dzieci,ale na pewno gdzieś popełniłam z mężem błędy w wychowaniu syna. Ostatnio byliśmy na zakupach,syn wybrał sobie owoce. Poszliśmy do mięsnego,każdy wybierał coś dla siebie. Syn oczywiście się obraził,zaczął krzyczeć,że nie może nic wybrać,bo mu nie pozwalamy. To nie jest prawda,lecz przez całą drogę do domu nam to wmawiał. Staram się zrozumieć o co chodzi mojemu dziecku,ale nie rozumiem dlaczego sobie coś wymyśla i obraża się jakbyśmy go rzeczywiście nie brali pod uwagę. Kiedy mu czegoś zabraniam to zabraniam,ale w wielu sytuacjach liczę się z zdaniem syna,np.przy wyborze ubrań dla niego. Mimo to i tak mu źle.
-
Miniczka
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Dokładnie.. popieram moją przedmówczynię, może warto pójść do psychologa? To dodatkowy czas, który trzeba poświęcić, najlepiej z obojgiem rodziców i dzieckiem, ale być może warto..
-
Kolaboracja
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Na pewno warto poświęcić czas na 'naprawę' dziecka, jeśli chodzi o liczenie się ze zdaniem dziecka to niestety czasem mamy chcą za dobrze, i dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci mają za dużo swojego zdania a za mało rodziców;/też jestem za tym żeby dziecko miało swoje zdanie i je nam mówiło, ale musi być z tym umiar bo czasem dziecko nie może mieć swojego zdania tylko ma słuchać rodziców, możecie spróbować z nim rozmawiać w domu przede wszystkim na spokojnie tłumaczyć, jeśli nie to może psycholog
-
Kolaboracja
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
przede wszystkim działajcie jak najszybciej, bo będzie coraz trudniej
Re: Poważne problemy z zachowaniem sześciolatka
Pozwalam decydować dziecku przy zakupach przyborów szkolnych, przy wyborze ciuchów, np. koszulka z misiem czy tygrysem lub co chce zjeść na kolację, czyli to czy to. Uważam,że nie jest to zbyt wiele jak dla dziecka w tym wieku.
Dzwoniłam do poradni,musimy czekać 2 m-ce na rozmowę z psychologiem.
Prawda jest taka,że syn nie ma do nas szacunku jako do swoich rodziców,pyskuje jak tylko umie. Rozmawiałam z nim o tym miliony razy jak twierdzą psycholodzy i nie widzę z tych rozmów żadnego pozytywnego efektu. Myślę,że dobrze byłoby,gdyby wyjechał od nas na jakiś czas i miał czas by zatęsknić. Jednak na nikogo zaufanego nie mogę liczyć. W obcym towarzystwie,np.w szkole czy na placu zabaw jest grzecznym,koleżeńskim dzieckiem. Nie wiem o co chodzi, zobaczę co powie psycholog.
Dzwoniłam do poradni,musimy czekać 2 m-ce na rozmowę z psychologiem.
Prawda jest taka,że syn nie ma do nas szacunku jako do swoich rodziców,pyskuje jak tylko umie. Rozmawiałam z nim o tym miliony razy jak twierdzą psycholodzy i nie widzę z tych rozmów żadnego pozytywnego efektu. Myślę,że dobrze byłoby,gdyby wyjechał od nas na jakiś czas i miał czas by zatęsknić. Jednak na nikogo zaufanego nie mogę liczyć. W obcym towarzystwie,np.w szkole czy na placu zabaw jest grzecznym,koleżeńskim dzieckiem. Nie wiem o co chodzi, zobaczę co powie psycholog.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość