Hej dziewczyny .
Mam taki problem .. Od ponad roku jestem z moim chłopakiem Marcinem . Jak to w każdym związku raz jest lepiej raz gorzej .
Marcina wkurza czasem to , ze wspominam swoją przeszłość. A mianowicie mam 2,5 letnią córkę . Ojciec dziecka zostawił nas tydzień przed porodem i nie mamy zadnego kontaktu , nie mam od niego alimentów .Ale czasem lubię wracać do wpomnień .
Nie dawno wyszło , ze wyjeżdzam na stałe za granice . Moi rodzice bardzo nie lubią Marcina i nie akceptują naszego związku więc i nie wchodzi w grę to by pojechał ze mną . Ostatnio nam się nie układa . Zerwałam z nim bo stwierdziłam , ze tak bedzie lepiej skoro i tak wyjeżdzam . Od tego czasu minęło kilka dni i znów jesteśmy razem . On bardzo mnie kocha , moją córkę traktuje jak swoją ... Moja córcia obecnie jest z dziadkami za granicą i dlatego ja też się tam wybieram . I moje pytanie brzmi , co zrobić ?
Ciągnąc ten związek na odległość wiedząc że będzie mi z nim utrudniany kontakt ? Boję się .
Kocham Go ale czy ma sens wmawiać sobie , ze będzie dobrze ? Zastanawiać się czy jak wyjade będzie co do mnie fair ?
( kiedyś już po wyjeździe swojej dziewczyny zdradził ją tyle że ona jego też ) .
Jestem w totalnym dołku nie wiem co robic . Mama mi mówi ze mam sobie dac spokój , zacząć życie na nowo bo jak on zapewni byt mi i dziecku a z kolei Marcin zapewnia ze wszystko się ułozy i będzie czekał na mnie ... Co mam zrobić . Pomózcie .
Pomóżcie
Re: Pomóżcie
Alez ,,balagan,, w tym Twoim zyciu emocjonalnym.
Mysle, ze nikt z nas nie jest w stanie udzielic Ci konkretnej i jedoznacznej odpowiedzi , bo jej po prostu
byc nie moze.
A to dlatego , ze doradzanie w tak delikatnej materii jak uczucia wymaga sporych i dodatkowych informacji ktore detalicznie znasz wylacznie Ty.
Twoja sytuacja z pewnoscia nie nalezy do prostych i latwych , niemniej jednak mozna ja ogarnac.
Nie wiem ile masz lat , ale chyba wystarczajaco duzo by samemu podejmowac decyzje i ukladac swoje zycie, bez ogladania sie na sugestie i doradztwo Twojej matki.
Zreszta dziecko jest tego wyraznym dowodem.
Uwazam , ze jesli dwoje ludzi obdarza sie miloscia to bez wzgledu na okolicznosci jak wyjazd za granice, czy posiadanie dziecka jednego z partnerow , a nawet brak akceptacji rodzicow nie jest i nigdy nie powinno byc przeszkoda w dazeniu do tego by byc razem.
Prawdziwe i szczere uczucie to nie tylko zasobny portfel czy solidny byt to zaufanie i wzajemne dbanie o wspolna przyszlosc.
Sadze, ze Twoj partner wie co mowi, bo Was kocha.
Natomiast Ty , co jest dla mnie malo zrozumiale , zrywasz z nim , potem znow jestescie razem , potem masz watpliwosci czy Cie nie zdradzi, a na dodatek twierdzisz, ze przez odleglosc to bedziesz miala z nim utrudniony kontakt.
To czyste nieporozumienie i takie jakby troche wykrety.
W dzisiejszych czasach nie jest problemem kontaktowanie sie i to bardzo czeste , nawet bedac na przyslowiowym koncu swiata.
Jest tyle komunikatorow , ze czasu Ci nie starczy na darmowe pogawedki gdy tylko bedziesz chciala i miala taka potrzebe.
Bedac na Twoim miejscu nie rezygnowalabym z milosci nawet gdybym byla na Antarktydzie .
A co najwazniejsze zaczelabym decydowac sama o swoim zyciu i wyborze partnera.
Powiem Ci, ze wlasne zdanie to prawie osiagniety sukces.
Ale czy ty jestes przygotowana na dzialania bardziej wbrew , jak mysle twoich rodzicow , anizeli swoje wlasne decyzje?
Przemysl te cala sytuacje i skonfrontuj ja z wlasnym sercem , a bedziesz miala gotowa odpowiedz.
Tam gdzie jest promyk milosci zawsze warto ryzykowac, bo mozna wygrac szczescie.
A ono lubi takie ryzykowne wyzwania.
Pisze szczerze.
Mysle, ze nikt z nas nie jest w stanie udzielic Ci konkretnej i jedoznacznej odpowiedzi , bo jej po prostu
byc nie moze.
A to dlatego , ze doradzanie w tak delikatnej materii jak uczucia wymaga sporych i dodatkowych informacji ktore detalicznie znasz wylacznie Ty.
Twoja sytuacja z pewnoscia nie nalezy do prostych i latwych , niemniej jednak mozna ja ogarnac.
Nie wiem ile masz lat , ale chyba wystarczajaco duzo by samemu podejmowac decyzje i ukladac swoje zycie, bez ogladania sie na sugestie i doradztwo Twojej matki.
Zreszta dziecko jest tego wyraznym dowodem.
Uwazam , ze jesli dwoje ludzi obdarza sie miloscia to bez wzgledu na okolicznosci jak wyjazd za granice, czy posiadanie dziecka jednego z partnerow , a nawet brak akceptacji rodzicow nie jest i nigdy nie powinno byc przeszkoda w dazeniu do tego by byc razem.
Prawdziwe i szczere uczucie to nie tylko zasobny portfel czy solidny byt to zaufanie i wzajemne dbanie o wspolna przyszlosc.
Sadze, ze Twoj partner wie co mowi, bo Was kocha.
Natomiast Ty , co jest dla mnie malo zrozumiale , zrywasz z nim , potem znow jestescie razem , potem masz watpliwosci czy Cie nie zdradzi, a na dodatek twierdzisz, ze przez odleglosc to bedziesz miala z nim utrudniony kontakt.
To czyste nieporozumienie i takie jakby troche wykrety.
W dzisiejszych czasach nie jest problemem kontaktowanie sie i to bardzo czeste , nawet bedac na przyslowiowym koncu swiata.
Jest tyle komunikatorow , ze czasu Ci nie starczy na darmowe pogawedki gdy tylko bedziesz chciala i miala taka potrzebe.
Bedac na Twoim miejscu nie rezygnowalabym z milosci nawet gdybym byla na Antarktydzie .
A co najwazniejsze zaczelabym decydowac sama o swoim zyciu i wyborze partnera.
Powiem Ci, ze wlasne zdanie to prawie osiagniety sukces.
Ale czy ty jestes przygotowana na dzialania bardziej wbrew , jak mysle twoich rodzicow , anizeli swoje wlasne decyzje?
Przemysl te cala sytuacje i skonfrontuj ja z wlasnym sercem , a bedziesz miala gotowa odpowiedz.
Tam gdzie jest promyk milosci zawsze warto ryzykowac, bo mozna wygrac szczescie.
A ono lubi takie ryzykowne wyzwania.
Pisze szczerze.
- mejbebejbex33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt sty 27, 2015 8:34 pm
Re: Pomóżcie
Dziękuję bardzo , napewno sobie wszystko jeszcze raz przemyślę . 
Re: Pomóżcie
Jeśli się kochacie to ta miłość przetrwa, wszystko zależy od was samych.
Re: Pomóżcie
Po pierwsze to jest Twoje życie, Twój związek i Twoje decyzje, a nie Twoich rodziców. Po drugie zastanów się czy warto być z facetem, któremu nie ufasz i który nie daje Ci poczucia bezpieczeństwa?
http://signum.healthcare/ - prywatna opieka medyczna
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość