Mam problem z moim narzeczonym z którym jestem już 3 lata i potrzebuje kilku dobrych rad. Zacznę od początku mój narzeczony ma 26lat a ja prawie 24, na początku było wszystko ok, więc po roku postanowiłam się do niego wprowadzić. Po wprowadzce rok było dobrze, ale teraz wszystko się psuje. Między nami są ciągle jakieś zwady, nic mu się nie podoba robi kłótnie o byle błahostkę. Już mam tego dosyć nie szanuje mnie on by najlepiej usiadł na tronie i pokazywał mi co mam robić. Krzysiek (bo tak ma na imię) jest tego zdania że powinnam siedzieć cicho i się go słuchać. Pomóżcie mi co mam zrobić? Nie chcę go zostawić bo go kocham ale czasem mam jego dosyć
Pomóżcie
Pomóżcie
Cześć
Mam problem z moim narzeczonym z którym jestem już 3 lata i potrzebuje kilku dobrych rad. Zacznę od początku mój narzeczony ma 26lat a ja prawie 24, na początku było wszystko ok, więc po roku postanowiłam się do niego wprowadzić. Po wprowadzce rok było dobrze, ale teraz wszystko się psuje. Między nami są ciągle jakieś zwady, nic mu się nie podoba robi kłótnie o byle błahostkę. Już mam tego dosyć nie szanuje mnie on by najlepiej usiadł na tronie i pokazywał mi co mam robić. Krzysiek (bo tak ma na imię) jest tego zdania że powinnam siedzieć cicho i się go słuchać. Pomóżcie mi co mam zrobić? Nie chcę go zostawić bo go kocham ale czasem mam jego dosyć
Mam problem z moim narzeczonym z którym jestem już 3 lata i potrzebuje kilku dobrych rad. Zacznę od początku mój narzeczony ma 26lat a ja prawie 24, na początku było wszystko ok, więc po roku postanowiłam się do niego wprowadzić. Po wprowadzce rok było dobrze, ale teraz wszystko się psuje. Między nami są ciągle jakieś zwady, nic mu się nie podoba robi kłótnie o byle błahostkę. Już mam tego dosyć nie szanuje mnie on by najlepiej usiadł na tronie i pokazywał mi co mam robić. Krzysiek (bo tak ma na imię) jest tego zdania że powinnam siedzieć cicho i się go słuchać. Pomóżcie mi co mam zrobić? Nie chcę go zostawić bo go kocham ale czasem mam jego dosyć
Re: Pomóżcie
Boże skąd ja to znam
wiesz co nie mieszkaliście razem, więc przez jakiś czas tak będzie... Docieracie się, wiele rzeczy pewnie dopiero mieszkając ze sobą się dowiedzieliście. Chociażby jak i gdzie odkładacie szczoteczki do zębów
Porozmawiać próbowałaś z nim szczerze? Powiedzieć, co Cię boli, że nie chcesz być ciągle zdominowana i być w cieniu. Powiedz żeby czasem dał Ci o czymś decydować, a nawet się mu przeciwstawić.
Porozmawiać próbowałaś z nim szczerze? Powiedzieć, co Cię boli, że nie chcesz być ciągle zdominowana i być w cieniu. Powiedz żeby czasem dał Ci o czymś decydować, a nawet się mu przeciwstawić.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Pomóżcie
Próbowałam ale do niego niestety nic nie dociera. Może powinnam się wyprowadzić na jakiś czas?
Re: Pomóżcie
Ale nie wiem czy to coś da... Ja też z moim się kłóciłam na potęgę. O wszystko, teraz wszystko ustało, mieszkamy ze sobą 7 miesięcy. I nie było kolorowo, nawet dochodziło do rękoczynów. Ale mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku już 
Możesz spróbować "zagrozić" wyprowadzką. ZObacz jak zareaguje, jak obojętnie to możesz to zrobić. A potem poczekać na jego reakcje dalszą
Możesz spróbować "zagrozić" wyprowadzką. ZObacz jak zareaguje, jak obojętnie to możesz to zrobić. A potem poczekać na jego reakcje dalszą
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Pomóżcie
Przede wszystkim trzeba rozmawiać
Wtargnęłaś na teren samca Alfy
mogło mu się to nie spodobać i zaczął marudzić. Ja się często z moim TŻ kłócę przez innych ludzi... tzn. ktoś mnie zdenerwował i się wyżywam, albo przenoszę problemy innych na nas... kompletna głupota! Ale naprawdę trzeba dużo rozmawiać 
-
roksanka
Re: Pomóżcie
Rozmowa, rozmowa i rozmowa. Jeśli utrzymujecie, że się kochacie to znaczy, że możecie zrobić naprawdę wiele dla siebie nawzajem. Tylko on sobie musi o tym przypomnieć, że chce dla siebie zmieniać swoje nawyki i zachowania. Ale właśnie to On musi chcieć sam z siebie zmieniać swoje zachowania (a nie siebie!) dla Ciebie - nie inaczej.
Re: Pomóżcie
Witam!!
Rozmowa i jeszcze rozmowa może dotrze ale sie nie wyprowadzaj .Raczej pokaz ze nie ma racji by tak się wyżywać .
Pozdrawiam Grusza 45
Rozmowa i jeszcze rozmowa może dotrze ale sie nie wyprowadzaj .Raczej pokaz ze nie ma racji by tak się wyżywać .
Pozdrawiam Grusza 45
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości