Pomóżcie jak najszybciej :(

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
konstancia
Jestem tu nowa :)
Posty: 13
Rejestracja: wt kwie 30, 2013 9:11 pm

Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: konstancia »

Witajcie Dziewczyny.
Proszę Was przeczytajcie i piszcie co mam zrobic.

W grudniu spotkałam sie przez przypadek z moim pierwszym chłopakiem, wiecie taka pierwsza, gimnazialna miłość. Od czasu rozstania nie miałam z nim kontaktu, od czasu do czasu zamienilismy na ulicy kilka zdan, nic szczególnego. Teraz skonczyłam studia, jestem na aplikacji adwokackiej wiec minęło bardzo duzo czasu.
No i właśnie ten grudzien. Spotkałam sie z nim przez przypadek, umowilismy sie raz drugi trzeci. To co powinnyście wiedziec to, to ze jest on zonaty. Nie zwracałam na to uwagi, poniewaz były to tylko kolezenskie spotkania. Spotykalismy sie coraz czesciej, kazda wolna chwile spedzalismy razem. Pewnego dni zaczeła sie rozmowa na temat nas. Powiedział ze mnie kocha ze zawsze mnie kochał mimo tego ze ożenił sie z inna kobieta. Powiedział ze sie rozwiedzie itp, itp....

Powiedział zonie ze jej nie kocha ze chce rozwodu. Po pewnym czasie wyprowadziła sie. Nie zastanawiajac sie długo postanowilismy ze zamieszkamy razem. Wprowadziłam sie do niego. Tak naprawde sama nie wiem dlaczego. Nic do niego nie czułam. a najgorsze jest to ze powiedziałam mu ze chce z nim byc, ze daże go uczuciem itp. Mamy praktycznie maj, wszystko potoczyło sie bardzo szybko, mieszkam z nim nadal ale nie chce trgo. Nie wiem jak mam mu o tym powiedziec. Wiem ze jestem dla niego najwazniejsza osoba w jego zyciu. Ale nie jest to mezczyzna z ktorym chce spedzic reszte swojego zycia. Dwa inne swiaty, ja elegancka aplikantka adwokacka, moje srodowisko to ludzie na wysokim poziomie. On zwykły facet po zawodówce, wiecznie w dresach, pracujacy w jakiejś fabryce. Nie zrozumnie mnie zle. Nie chodzi o to ze uwazam sie za lepszą czy cos w tym stylu, po prostu jestesmy dwiema innymi osobami które nigdy sie ze soba nie dogadaja. Popełniłam błąd pozwoląc aby zaszło to tak daleko. Nie wiedziałam jak mam sie wycofac, bałam sie bo nie chciałam go zranic... i brnęłam w to wszystko coraz dalej. Jest fajnym facetem, bardzo uczuciowym ale kompletnie nie dla mnie.
Jezeli chodzi o jego rozwód to tak na prawde nawet nie jest złożony pozew.

Dziewczyny błagam Was, pomóżcie.... co mam zobic? :( :( :(
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: elzbieta45 »

witaj ...
wiesz mimo wszystko uwazam , ze nie wchodzi sie w małzenstwo ze swoimi botami . powinnas je szanowac . mazenstwo to rzecz swieta .
a co do drugiej sprawy czytajac twoja wypowiedz odnioslam wrazenie , ze własnie czujesz sie lepsza osoba z pozycja niz on robol to nie owazystwo dla ciebie . masz wysokie miemanie o sobie .. a to nie swiadczy dobrze o tobie . Bo człowiek kazdy jest taki sam zywa istota zaslugujaca na szacunek mimo pozycji jaka zajmuje w społeczenstwie
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: 456 »

Praktycznie zranisz dwie osoby. Jego żonę już zraniłaś rozwalając ich małżeństwo. Nie rozumiem dlaczego wepchałaś się w ich życie, zburzyłaś kobiecie związek i jeszcze nic do mężczyzny nie czułaś. A jeśli chodzi o dwa różne światy -to wszystko da się pogodzić jeśli się ludzie kochają. I nie ma wtedy znaczenia czy któraś ze stron ma wyższe stanowisko od drugiej.
Powinnaś mu powiedzieć to co napisałaś nam, że do siebie nie pasujecie i zakończyć "związek".

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: Adidasowa »

Strasznie skomplikowałaś życie i sobie i jemu i jego żonie. I po co to? Dla zabawy? Skoro nic do niego nie czujesz to nie rozumiem po co robiłaś mu nadzieję na dużo, dużo więcej. Chłopak się zaangażował, a teraz jak mu powiesz, że go nie kochasz i nie chcesz z nim być to on poczuje się jakby mu ktoś plunął w twarz, a dla facetów to ogromna zniewaga... Porozmawiaj z nim jak najszybciej, wyznaj prawdę... Bo skoro jeszcze pozew nie został złożony to może żona mu przebaczy i będą jeszcze razem... Wybacz, ale ja nie potrafię zrozumieć takich kobiet, które wpierniczają się między wódkę a zakąskę... "Zawsze wszystko się rozwala, gdy ktoś trzeci się wpier...". Zapamiętaj to sobie i zastanów się, czy chciałabyś być na miejscu jego żony...
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
konstancia
Jestem tu nowa :)
Posty: 13
Rejestracja: wt kwie 30, 2013 9:11 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: konstancia »

tak skomplikowałam zycie sobie jemu i jego żonie. Wpierdzieliłam się z butami w małżeństwo. Nie chciałam tego :( Nie sądziłam ze zajdzie to tak daleko. Żałuje tego i gdybym mogła cofnąć czas postąpiłabym zupełnie inaczej. To ze jestesmy z dwóch różnych swiatów to prawda ale nie to jest tu najważniejsze bo wiem ze ludzie z różnych warstw społecznych są razem szczęśliwi i sie kochają. No właśnie kochają sie... a ja do niego nic nie czuje :( Nie uważam sie za lepszą tak jak jedna z kolezanek wspomniała. Po prostu chciałam tylko przedstawić Wam obraz całej sytuacji.

Wiem ze musze z nim porozmawiać ale nawet nie wiem jak mam zacząć tą rozmowę. Co mam mu powiedziec i jak? nie chce go skrzywdzić :( :(
Awatar użytkownika
CynamonkaZrodzynkiem
Extra Kobietka
Posty: 270
Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: CynamonkaZrodzynkiem »

Cokolwiek byś nie powiedziała, sprawisz mu ból. On dla Ciebie porzucił żonę. Zapragnął z Tobą zamieszkać, zaprosił Cię do swojego życia. Jeśli teraz zdałaś sobie sprawę, że go nie kochasz i nie chcesz z nim być, że pochodzicie z różnych środowisk to jest zrozumiałe, ja w żadnym wypadku nie chcę Cię potępiać ale nie obejdzie się bez krzywdzącej rozmowy. On będzie cierpiał bo Cię kocha i stracił poprzednie życie dla Ciebie. Po prostu musisz mu zadać cierpienie nawet poprzez delikatną rozmowę bo wydaję mi się że inaczej tego nie da się załatwić.
Amantium irae amoris integratio.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: 456 »

Mogłaś o tym pomyśleć zanim narobiłaś bajzlu. Jak mu powiedzieć? Normalnie, sama powinnaś zdobyć się na odwagę, poukładać myśli i powiedzieć jak Ty widzisz to wszystko. Im dłużej zwlekasz tym dłużej go okłamujesz i dajesz złudną nadzieję.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: elzbieta45 »

teraz tylko szczera otwarta rozmowa i niestety to ty to piwo wylałas i musisz je wypic
Ankara 25
Miła Kobietka
Posty: 97
Rejestracja: czw sty 03, 2013 2:41 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: Ankara 25 »

czesc.a ja uwazam ze uwazasz sie za lepsza sama podkreslasz to piszac ja elegancka adwokatka a on robol w zwyklych dresach pracujacy w fabryce.Tylko do jasnej cholery po co rozbijalas kobieto zwiazek i wlazilas z butami w cudze zycie jesli nic do niego nie czulas???zmarnowalas mu tym samym szczescie na normalna rodzine(kto wie czy zona mu wybaczy) i jego rowniez zranisz...uczucia ludzkie sa jak delikatna nic niby jest ale latwo ja przerwac.Nie mozna sobie znimi igrac a Ty sie tym wszystkim bawilas krzywdzac przy tym innych a moze wlasnie chcialas poczuc sie lepsza ze Ty elegancka pani adwokat a ten robol bedzie ci jadl z reki???? moze chcialas sobie udowodnic ze jestes naj...w kazdym razie bardzo wspolczuje zonie tego mezczyzny biedna kobieta bo to ona ucierpi tu chyba najbardziej
Mirela68
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: śr maja 01, 2013 5:32 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: Mirela68 »

Zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami.Niestety kochana,zrobiłaś błąd następujący....jeśli wiedziałaś że nic do niego nie czułaś,nie powinnaś rozwalać jego małżeństwa.Przecież wiedziałaś czym się On zajmuje...jeśli jego status Tobie przeszkadzał to mogłaś się do niego nie wprowadzać tym bardziej że go nie kochasz!!!!Czego oczekiwałaś w takim razie od niego???BO JAK CIEBIE KOCHA TO UDOWODNIŁ.....TOBIE I ROZSTAŁ SIĘ Z ŻONĄ.
Nikt nie pot­ra­fi kłamać, nikt nie pot­ra­fi nicze­go uk­ryć, jeśli pat­rzy ko­muś pros­to w oczy. A każda ko­bieta po­siadająca choć od­ro­binę wrażli­wości pot­ra­fi czy­tać z oczu za­kocha­nego mężczyz­ny. Na­wet jeśli prze­jawy tej miłości by­wają cza­sem absurdalne.....)
Awatar użytkownika
lokowka
Fajna Kobietka
Posty: 143
Rejestracja: czw maja 17, 2012 11:09 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: lokowka »

Niestety też się zgadzam z dziewczynami.... Nie będę Cię już dołować jak to źle nie zrobiłaś, bo to już sama zrozumiałaś. Najważniejsze, żebyś z nim jak najszybciej pogadała, bo traci na Ciebie swój czas, w tym czasie mógłby być z kimś innym. Wiadomo, że jak się kocha, to nie ma żadnych przeszkód i status społeczny nie jest ważny, ale jeśli go nie kochasz, to szukasz wytłumaczenia dlaczego tak jest.
konstancia
Jestem tu nowa :)
Posty: 13
Rejestracja: wt kwie 30, 2013 9:11 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: konstancia »

a wiecie co jest najgorsze? To, że on cały czas powtarza że prędzej czy później i tak go zostawie :(
Awatar użytkownika
lokowka
Fajna Kobietka
Posty: 143
Rejestracja: czw maja 17, 2012 11:09 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: lokowka »

Ok, rozumiem, że Ci ciężko, bo nawaliłaś, ale większą krzywdę zrobisz mu, jak nadal z nim będziesz, niż jak go zostawisz. Daj mu żyć i być szczęśliwym, bo skoro go nie kochasz, to Ty mu tego szczęścia nie dasz.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: elzbieta45 »

tak szczescia mu niestety nie dasz
konstancia
Jestem tu nowa :)
Posty: 13
Rejestracja: wt kwie 30, 2013 9:11 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: konstancia »

dzisiaj kolejna sprzeczka, mala wymiana zdan. W pewnej chwili chciałam mu wszystko powiedziec ale zabrakło mi odwagi. Cały czas mi powtarza ze czeka na moment kiedy go zostawie.

Ku**a gdybym mogła cofnąć czas... ;(
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: elzbieta45 »

tak dystyngowana dama niepotrafi powiedziec szczerze o swych uczuciach . jestes przyszła pania adwokat wiec powinno ci byc i przyjsc to łatwo . ' Nie powinnas dłuzej tego ciagnac bo ani on niebedzie szczesliwy ale tez i ty
konstancia
Jestem tu nowa :)
Posty: 13
Rejestracja: wt kwie 30, 2013 9:11 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: konstancia »

elzbieta45 pisze:tak dystyngowana dama niepotrafi powiedziec szczerze o swych uczuciach . jestes przyszła pania adwokat wiec powinno ci byc i przyjsc to łatwo . ' Nie powinnas dłuzej tego ciagnac bo ani on niebedzie szczesliwy ale tez i ty
Nigdy nie powiedziałam o sobie dystyngowana pani to po pierwsze. A zawód adwokata nie ma nic wspólnego z wyrazaniem uczuc.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: 456 »

A ja odnoszę wrażenie, że to nie strach przed powiedzeniem o prawdziwych uczuciach a raczej ich braku, tylko strach przed wyjściem na tą "złą".
Powtarza, że go zostawię. Nie, nie mogę go zostawić. Zdobyłam i porzucę? Źle to będzie wyglądać. Zniszczyłam jego małżeństwo, teraz zostawię faceta, będą wytykać mnie palcem. Ja tak to odbieram. No niestety prawda jest taka, że gorzej wyjść nie można gdy się już zburzyło cudze szczęście. Trzeba teraz zmierzyć się z problemem i go rozwiązać. I przede wszystkim liczyć się z konsekwencjami.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: elzbieta45 »

masz sie za lepsza bo sama stwierdziłas , ze on w dresach i zwykły robol ty masz inne sfery gdzie on w dresach nie pasuje . a adwokatom łatwo przychodzi mowa a tobie nie to nie nadajesz sie do tego zawodu . ty nie masz uczuc bo sama mowisz , ze gonie kochasz tylko wlazłas i rozwaliłas mu zycie . pamietaj to lubi wracac i przyjdzie czas kiedy tobie rozwali twoje zycie i sama przekonasz sie jak to jest rozbic małzenstwo . ciebie mi nie zal bo nie powazam takich ludzi ktozy rozwalaja małzenstwa bo niemaja szacunku do sakramentu . a to jest przykre , ze niema szacunku do małzenstwa
ladybug
Miła Kobietka
Posty: 88
Rejestracja: wt lut 12, 2013 4:39 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: ladybug »

Boże mentalność niektórych ludzi mnie zadziwia !!! Nie masz 16 lat aby nie wiedzieć nic o życiu. Mnie wydaje się, że może kręciło Cię spotykanie się z żonatym facetem, który niegdyś był Twoją szkolną miłością, a teraz kiedy przyszło Ci z nim mieszkać zdjęłaś różowe okulary i zobaczyłaś, że to nie najlepsza partia dla Ciebie zwykły za przeproszeniem robol, a Ty wielka Pani adwokacina. Prawda jest taka,że zniszczyłaś ŻYCIE jemu,żonie i sobie. Im rozbiłaś małżeństwo, a sobie zniszczyłaś dobrych kilka miesięcy życia .
W nim po latach odżyły wspomnienia,sentyment, a Ty się dobrze bawiłaś.
Tylko zastanawia mnie to że na początku umiałaś spędzać z nim każdą wolną chwilę,przecież nie robiłaś tego na siłę ,a teraz nie chcesz z nim byc :|

Na szczęście jest Karma :) dobro i zło powraca. Obyś Ty kiedyś niedoświadczyła tego co musi czuć ten mężczyzna i jego była żona :)
Awatar użytkownika
nati18
Fajna Kobietka
Posty: 159
Rejestracja: czw maja 23, 2013 7:29 pm

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: nati18 »

odezwij sie jak i co dalej czy podjelas jakies kroki.... :rower
ja cie obwniac nie bede bo my kobiety mialysmy ci pomoc a nie cie jeszcze bardziej dolowac chociaz mam dopiero nie cale 18 latnie wiem o zyciu duzo jak niektore osoby, ale powiem ci tak jesli nie chcesz mu to tak powiedziec to poprostu powoli sie odsuwaj od niego nie spedzaj z nim czasu wymyslaj cos on wkoncu zareaguje i wtedy bedziesz musiala zaczac, albo jesli bedzie ci latwiej to napisz jakis list... a jego zone przepros.... nic innego nie pozostaje jak zyczyc powodzenia...
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
dobrarada

Re: Pomóżcie jak najszybciej :(

Post autor: dobrarada »

Może ładna to jesteś skoro wyrzekł się dla Ciebie rodziny ale jesteś głupia zdzira i nie pisz, że masz bląd-włosy bo najglupsze przysłowiowe blondynki takich rzeczy nie robią. Musisz to wszystko odkręcić. Najlepiej porozmawiać z jego żoną jak również z nim. Miałaś odwage i tupet rozwalić bezinteresownie to małżeństwo miej odwagę terazzadzialac prawidłowo. Uporządkuj wszystko a odzyskasz radość.Tego ci życzę.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość