pomóżcie dziś mnie uderzył
pomóżcie dziś mnie uderzył
a może mi podpowiecie co robię źle. Mój małżonek w każdy weekend jest "pod wpływem" pije do upadłego, ale dziś przeszedł samego siebie kiedy wróciłam z pracy zastałam go śpiącego (nawalonego jak stodoła) a obok siedział nasz 5 letni synek nie wytrzymałam zaczełam krzyczeć że jaki z niego odpowiedzialny tatuś i po kilku wymienionych zdaniach nie wytrzymałam i zdzieliłam go w twarz a on na oczach dziecka szrpnął mnie a później oddał mi . (wcześniej w czasie kłótni też się szarpaliśmy ale nigdy mnie nie uderzył). wzięłam telefon i miałam zadzwonić na Policję ale udałam że dzwonię po policję bo nasz syn wpadł w taką rozpacz i histerię i prosił mamusiu nie dzwoń po Policję.
ja pękłam rozpłakałam się i koniec on się położył spać a jak wstał nie dawno to bez skruchy powiedział "następnym razem jak wyciągniesz ręce dostaniesz mocniej"
proszę wytłumazcie mi czy ja powinnam się leczyć?
ja pękłam rozpłakałam się i koniec on się położył spać a jak wstał nie dawno to bez skruchy powiedział "następnym razem jak wyciągniesz ręce dostaniesz mocniej"
proszę wytłumazcie mi czy ja powinnam się leczyć?
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Ty nie. Nic złego nie zrobiłaś. Chyba każda matka zareagowałaby w ten sposób. Alkohol to jeden z największych demonów w rodzinie. Jeśli Twój mężczyzna ma z tym problem to powinien zacząć się leczyć. Im szybciej tym lepiej. Jeśli z nim można porozmawiać -jeśli do niego coś może docierać- to postaw mu jakieś ultimatum. Albo wy albo picie. Jeśli się nie da to lepiej poszukać pomocy specjalistów, bo szkoda żeby alkohol zniszczył waszą rodzinę
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Kobieto uciekaj od alkoholu gdzie pieprz rośnie. Alkohol w rodzinie to jest coś nie do pomyślenia.
Chociaż nie wiem jakim typem człowieka jest twój mąż to wtedy mielibyśmy lepszy obraz całej sytuacji i moglibyśmy podsunąć jakieś konkretniejsze pomysły
Chociaż nie wiem jakim typem człowieka jest twój mąż to wtedy mielibyśmy lepszy obraz całej sytuacji i moglibyśmy podsunąć jakieś konkretniejsze pomysły
Adrian

-
paula
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
niestety masz 2 wyjścia. Nie wiem które lepsze..
1. Odejdź od niego - wiem że macie dziecko ale uwierz mi że to nie jest wytłumaczenie, wiele kobiet męczy się ze swoimi mężami tylko dlatego "bo mamy małe dziecko", a uwierz mi!!!! to dziecko jeszcze bardziej cierpi patrząc na wasze kłótnie!
2. Moja koleżanka miała bardzo podobny przypadek. Mieli z mężem synka, mlody też miał ok. 5-6 lat, w każdy razie nie chodził jeszcze do szkoły. I mąż mojej koleżanki uderzył ją kilka razy, ośmieszał w oczach dziecka, szydził z niej. Jednak ona była za słaba by odejść. Ale koleżanka z pracy namówiła ją na terapię grupową kobiet po przejściach. Zanim oczywiście doszła do stanu psychicznego w jakim teraz jest - minęło ok. pół roku REGULARNEGO chodzenia na terapię. Po terapii (na którą prawdopodobnie do dnia dzisiejszego chodzi, ale już nie jako ofiara tylko jako pomoc dla kolejnych poszkodowanych kobiet!) naprawdę stanęła na nogi. Nie pozwoliła się uderzyć, nie pozwoliła się poniżać!
Także wybór należy do ciebie. Ale pamiętaj, decyduj się szybko.. byle następnym razem nie było za późno na wezwanie policji...
Ludzie pod wpływem alkoholu naprawdę nie panują nad sobą!
1. Odejdź od niego - wiem że macie dziecko ale uwierz mi że to nie jest wytłumaczenie, wiele kobiet męczy się ze swoimi mężami tylko dlatego "bo mamy małe dziecko", a uwierz mi!!!! to dziecko jeszcze bardziej cierpi patrząc na wasze kłótnie!
2. Moja koleżanka miała bardzo podobny przypadek. Mieli z mężem synka, mlody też miał ok. 5-6 lat, w każdy razie nie chodził jeszcze do szkoły. I mąż mojej koleżanki uderzył ją kilka razy, ośmieszał w oczach dziecka, szydził z niej. Jednak ona była za słaba by odejść. Ale koleżanka z pracy namówiła ją na terapię grupową kobiet po przejściach. Zanim oczywiście doszła do stanu psychicznego w jakim teraz jest - minęło ok. pół roku REGULARNEGO chodzenia na terapię. Po terapii (na którą prawdopodobnie do dnia dzisiejszego chodzi, ale już nie jako ofiara tylko jako pomoc dla kolejnych poszkodowanych kobiet!) naprawdę stanęła na nogi. Nie pozwoliła się uderzyć, nie pozwoliła się poniżać!
Także wybór należy do ciebie. Ale pamiętaj, decyduj się szybko.. byle następnym razem nie było za późno na wezwanie policji...
Ludzie pod wpływem alkoholu naprawdę nie panują nad sobą!
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Tak powinnaś się leczyć skoro jesteś z takim debilem !!
-
Lilianka 15
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: sob sty 19, 2013 3:25 pm
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Po pierwsze na oczach dziecka uderzyłaś jego ojca,krzyczałas ne niego rozumiem zdenerwowanie (było uzasadnione)ale zachowałs się krańcowo nieodpowiedzialnie bo dziecko na to patrzyło nie dziwie się ,ze Ci oddał .Pamietaj przede wszystkim dziecko koduje wszystkie wasze emocje zachowanie macie na niego teraz najwiekszy wpływ do 7 roku zycia myslisz ,że tego nie zapamięta?co do męża niech zacznie się leczyć bo ma problem akoholowy skoro pije to z jakiegos powodu.Rozmawialas z nim o tym?prawdopodobnie jestes wspóluzaleznioną żoną akoholika a to wymaga terapii.marta80 pisze:a może mi podpowiecie co robię źle. Mój małżonek w każdy weekend jest "pod wpływem" pije do upadłego, ale dziś przeszedł samego siebie kiedy wróciłam z pracy zastałam go śpiącego (nawalonego jak stodoła) a obok siedział nasz 5 letni synek nie wytrzymałam zaczełam krzyczeć że jaki z niego odpowiedzialny tatuś i po kilku wymienionych zdaniach nie wytrzymałam i zdzieliłam go w twarz a on na oczach dziecka szrpnął mnie a później oddał mi . (wcześniej w czasie kłótni też się szarpaliśmy ale nigdy mnie nie uderzył). wzięłam telefon i miałam zadzwonić na Policję ale udałam że dzwonię po policję bo nasz syn wpadł w taką rozpacz i histerię i prosił mamusiu nie dzwoń po Policję.
ja pękłam rozpłakałam się i koniec on się położył spać a jak wstał nie dawno to bez skruchy powiedział "następnym razem jak wyciągniesz ręce dostaniesz mocniej"
proszę wytłumazcie mi czy ja powinnam się leczyć?
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
jedyna osoba ktora powinna sie leczyc jest nia twoj maz.Odejdz od niego bo to chore zeby on sie tak zachowywal,fakt ze postapilas jak postapilas na oczach dziecka tez nie jest ok,ale pewno bylo to nie przemyslane.odejdz od niego ochronisz tym siebie i dziecko.Bo kiedys moze dojsc do tego,ze nie tylko ciebie uderzy ale moze tez uderzyc twojego synka.
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
To nie do końca jest tak, że nic złego nie zrobiłaś. Zrobiłaś i jeżeli ktoś twierdzi inaczej to jest w błędzie. Zrobiłaś dwa błędy. Pierwszy to atak na pijanego, drugi błąd i to ważniejszy, zrobiłaś to na oczach dziecka.
Nie dyskutuje się z pijanymi. Zamiast tego powinno się zabezpieczyć dziecko i siebie przed atakiem z ich strony.
Teraz powinnaś z nim pogadać, choć skoro już na trzeźwo powiedział, że następnym razem będzie bardziej boleć, to czas pomyśleć o rozstaniu. Nie będzie lekko.
Nie dyskutuje się z pijanymi. Zamiast tego powinno się zabezpieczyć dziecko i siebie przed atakiem z ich strony.
Teraz powinnaś z nim pogadać, choć skoro już na trzeźwo powiedział, że następnym razem będzie bardziej boleć, to czas pomyśleć o rozstaniu. Nie będzie lekko.
Profesjonalne doradztwo Chiny, albo firmy szkoleniowe. Kliknij w to czego poszukujesz.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
z alkoholem nie wygrasz , wiec odejdz
-
oOosylwiaoOo
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Dokładnie tak... odejdź, to będzie najlepsze rozwiązanie...
-
paula
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
nie zawsze uciekanie od problemu jest dobre. Może autorka postu odejść od męża tylko nie zapomnijmy że on będzie chciał się spotykać z dzieckiem. A wtedy różne dziwne rzeczy może małemu do głowy wciskać.. dlatego musisz to dobrze przemyśleć czego sama chcesz...
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
faceci najczęściej czują skruchę i obiecują, że nigdy więcej.... co się oczywiście różnie kończy. Skoro twój dał ci takie zdecydowane ostrzeżenie, szukałabym lokalnie pomocy - albo, żeby ratować związek, i wyeliminować kwestie przemocy, albo, żeby się z niego wyzwolić w taki sposób, żebyście i Wy, i dziecko, ponieśli jak najmniejsze straty.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
dziewczyny ten kto nie przeszedł w zwiazku alkoholizmu i przemocy , niewie jak to jest . to niejest tak łatwo ani walczyc ani odejsc . a wiedzcie ze kobieta ktora jest krzywdzona musi miec duzo siły determinacji aby odejsc , a walczyc to ona moze jedynie z wiatrakami . bo ten kto jest alkoholikiem i uzywa przemocy to jak sam niebedzie chciał podjac terapii i sie zmienic to nikt inny nic nie zrobi
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
dokladnie Elu,a najgorsze jest to ,ze taka kobieta czesto boi sie odejscia,bo boi sie konsekwencji ze strony alkoholika.Typu bedzie wystawal pod oknem,nie da mi zyc.Ale naprawde strach nie jest dobrym doradzca wiem to po sobie,bo przez to przechodzilam,tylko mialam latwiej o tyle ze nie byl to moj maz i nie mielismy razem dziecka.elzbieta45 pisze:dziewczyny ten kto nie przeszedł w zwiazku alkoholizmu i przemocy , niewie jak to jest . to niejest tak łatwo ani walczyc ani odejsc . a wiedzcie ze kobieta ktora jest krzywdzona musi miec duzo siły determinacji aby odejsc , a walczyc to ona moze jedynie z wiatrakami . bo ten kto jest alkoholikiem i uzywa przemocy to jak sam niebedzie chciał podjac terapii i sie zmienic to nikt inny nic nie zrobi
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
tez mowie to z doswiadczenia tylko tez mam spokoj i nie nachodzi mnie . ale wiem , ze to jest trudne bo stajesz z perspektywa niczego nie widzisz swiatelka w tunelu i ciezko jest zastraszonej kobieci podjac wlasciwa decyzje
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Ręce opadają jak czytam niektóre pseudo-rady...... ,,nie dziwię się, że Ci oddał"... bez komentarza !!!!
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
drugi dzień milczymy nie rozmawiamy ze sobą nie wiem czy to dobry sposób ale chcę go zmusić do rozmowy o tym co się stało ale żeby ta rozmowa wyszła od niego, a nie że zaczniemy rozmawiać o sprawach codziennych a to zostanie zamiecione
co myślicie?
co myślicie?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Tak o tym powinnas porozmawiac , ale tez postawic swoje stanowisko . Bo nie mozesz sobie pozwolic na przemoc . Pamietaj , ze jesli raz cie udezył jest zdolny do uzywania siły i na tym jesdnym razie sie nie skonczy . Bo tam tez napisałas , ze nastepnym razem przyłozy mocniej . Wiec musisz niedopuscic do tego
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Zbliżają się ostatki, może przestanie milczeć. Żarcik nie na miejscu, ale wiesz co? Jak tylko wyczujesz alkohol po prostu bierz dzieciaka i uciekaj jak najdalej. Uderzy? Może. Jak tak, to obdukcja i bez ceregieli. Jak będziesz walczyć o dzieciaka, a może do tego dojść, niestety, to przyda się Ci to.
Profesjonalne doradztwo Chiny, albo firmy szkoleniowe. Kliknij w to czego poszukujesz.
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Odejdż od niego , jak najszybciej , będzie gorzej z czasem . gwarantuje , wiej póki możesz....
"Szanuj Słowa Każde Może być Twoim Ostatnim "
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Może najpierw wyprowadź się na jakiś czas do rodziców, przyjaciółki, ciotki, dziadków kogo masz bliskiego i możesz mu zaufać. I czekaj aż małżonek coś sobie uświadomi. Nic mu nie mów tylko weź najpotrzebniejsze rzeczy swoje i dziecka i wyjdź po prostu. Może to go trochę otrzeźwi. Jeśli będzie Was szukał, Ciebie i Twojego syna to znak, że to małżeństwo ma szanse na przetrwanie ale niestety nie obejdzie się bez terapii. Przykro to mówić ale Twój mąż jest alkoholikiem i im szybciej się z tą myślą oswoisz tym lepiej dla Was wszystkich. Pamiętaj o synku. Pisałaś o panice w jaką wpadł podczas tamtej kłótni. On wie, czuje co się święci. On jest przerażony kiedy ojciec jest pijany a teraz widział jak Cie uderzył. Potrzeba jest czasu na ogarnięcie całej tej sytuacji ale ona ma wyjście. Powodzenia i dużo szczęścia.
Amantium irae amoris integratio.
-
paula
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
nie tak łatwo odejść nawet od takiego męża mając dziecko...
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Pewnie, że nie jest łatwo odejść. Łatwiej przyjmować pięść na twarz, buta w nerki.
Profesjonalne doradztwo Chiny, albo firmy szkoleniowe. Kliknij w to czego poszukujesz.
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
Słuchaj Ty sobie poradzisz ułożysz życie mimo że boli, ale dasz radę bo jesteś silną kobietą a Twoje dziecko na to patrzy od początku ma pogląd na to jak wyglądać nie powinny relacje miedzy kobieta i mezczyzna pomysl jak moze traktowac Ciebie w przyszlosci syn albo swoja kobiete. ciezko wyleczyc kogos z nalogu.
-
paula93
Re: pomóżcie dziś mnie uderzył
on się nie zmieni, będzie coraz gorzej jak się nie zacznie leczyć..wiem, bo w moim domu było podobnie. tylko, że ja byłam dzieckiem i ojciec nad mamą się znęcał...
jeżeli uderzył cie raz, to będzie zdolny zrobić to jeszcze raz. Nie pozwól na to by dziecko to wszytko oglądało
jeżeli uderzył cie raz, to będzie zdolny zrobić to jeszcze raz. Nie pozwól na to by dziecko to wszytko oglądało
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość