pomocy
-
yamaha06
pomocy
potrzebuje waszej porady. spotkalam chlopaka, wlasciwie mezczyzne. ja mam prawie 19 lat a on 25. czy roznica wieku nie jest zbyt duza? Poza tym on jest po rozwodzie i ma syna. Ja bardzo dobrze czuje sie w jego towarzystwie, czuje ze zaczynam sie zakochiwac, mimo jego przeszlosci. Nie wiem czy jest sens wiazac sie z kims takim, poza tym boje sie reakcji rodzicow. Naprawde mi na nim zalezy. Doradzcie. 
-
mstuv
Re: pomocy
Hej, właściwie to wiek nie gra roli jeśli jest się zakochanym to tylko 6 lat 
Moim zdaniem przede wszystkim nie powinnaś mu pokazywać , że się zakochujesz..Ile się znacie? Być może On po rozwodzie szuka pocieszenia... Po prostu abyś nie była później pod ścianą, że Ty się zakochasz, a On potraktuje to zupełnie inaczej i będziesz cierpieć. Nie pokazuj mu tego, zorientuj się czego On tak na prawdę potrzebuje, pooznajcie się lepiej.
Wtedy będziesz wiedziała, czy sobie odpuścić czy nie
Moim zdaniem przede wszystkim nie powinnaś mu pokazywać , że się zakochujesz..Ile się znacie? Być może On po rozwodzie szuka pocieszenia... Po prostu abyś nie była później pod ścianą, że Ty się zakochasz, a On potraktuje to zupełnie inaczej i będziesz cierpieć. Nie pokazuj mu tego, zorientuj się czego On tak na prawdę potrzebuje, pooznajcie się lepiej.
Wtedy będziesz wiedziała, czy sobie odpuścić czy nie
-
whitequeen
- Miła Kobietka
- Posty: 41
- Rejestracja: sob sie 18, 2012 6:29 pm
Re: pomocy
Nie jest duża różnica, między mną a moim D też jest 6 lat różnicy. Rodzice nie powinni mieć nic przeciwko bo każdy ma prawo do miłości i nie mogą zabronić Ci być z kimś.
Jedyne obawy mam co do tego jak zareagują na dziecko.. Ale jeśli Tobie to nie przeszkadza to im tym bardziej nie powinno. 
-
poganka
Re: pomocy
No tak, wiek to nie problem. Na Twoim miejscu jednak zastanowiłabym się poważnie, bo fakt, że został sam z dzieckiem nie świadczy chyba najlepiej o jego poprzednim związku.
-
yamaha06
Re: pomocy
On nie zostal z dzieckiem tylko jego była zona, on placi alimenty i czasem zajmuje sie nim. Poza tym jego poprzedni zwiazek rozpadl sie nie z jego winy tylko jego bylej zony. Czy to nie za duzo dla mnie jak na moj wiek? czy to nie jest zbyt powazne zobowiazanie?
Re: pomocy
Jeśli masz zbyt wielkie wątpliwości co do przyszłości tego związku to odpuść.Jednak jeśli czujesz że facet jest w porządku,jeżeli dobrze Cię traktuje to spróbuj.Ty sama musisz wiedzieć czy dasz radę zaakceptować to że on ma dziecko które będzie miał już zawsze i że ma byłą kobietę z którą zawsze będzie łączył go syn.Jeżeli czujesz że warto inwestować w chłopaka swoje uczucia i czas to to zrób.A różnica wieku wcale nie jest zbyt duża 
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
promenadaslonca
Re: pomocy
A z ex żoną rozmawiałaś na temat tej winy? Chyba aż taka ostatnia nie jest, skoro sąd przyznał jej opiekę nad dzieckiem, a ona nie utrudnia ex mężowi opieki nad synem. Sądzę, że oboje byli młodzi, kiedy się pobierali i to raczej z przymusu. To nie wróży dobrze związkowi. A wina zawsze leży pośrodku. Natomiast nie znoszę takiego zwalania winy na jedna ze stron, niezależnie czy to robi kobieta czy mężczyzna. I to by mnie najbardziej od tego faceta odpychało.
Re: pomocy
Niestety wina zwykle leży po obu stronach ...chociaz w życiu bywa rożnie ... ale fakt ona chyba nie jest taka zła skoro pozwala mu sie opiekowac dzieckiem ...tak naprawde to powinnas szczerze z nim porozmawiac jak to było.... ale nigdzie nie jest powidziane że nie mozesz probować ułożyc sobie znim życia ...wszystko zalezy od Ciebie ...a przeszkody no coż podobno miłośc wszystko zwycięża ...pytanie tylko czy oby to jest milość 
-
yamaha06
Re: pomocy
Pozew o rozwod zlozyl on, chce ugody miedzy nimi, ponosi odpowiedzialnosc za dziecko i chce na nie placic, nie uchyla sie od odpowiedzialnosci. twierdzo po prostu ze nie chce juz byc z ta kobieta bo slub wzieli pod wplywem jej rodzicow ze wzgledu na to ze byla z nim w ciazy. on nie mieszka z nia juz od paru lat, dziecko chodzi do przedszkola. juz naprawde nie wiem co robic ... ;/
Re: pomocy
Wiesz, o różnicę wieku się nie martw... Między mną, a moim jest 11 lat różnicy.
Hm, z tym rozwodem to wiesz, ciężko jednoznacznie stwierdzić. Moim zdaniem on jest teraz nadal młody, czyli podejrzewam, że ślub w jeszcze młodszym wieku był po prostu pomyłką. Niedawno rozwód wzięła moja koleżanka (23 lata tak jak ja). Co prawda dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci nie mieli, i całe szczęście. Ślub był pomyłką, bo wzięła go w wieku 18lat, przed tym jak on poszedł do wojska (a tak, chcieli zaszaleć i zalegalizować związek przed tym wydarzeniem). Później się okazał strasznym człowiekiem, bił ją, zaczął pić, itd.
Dlatego też uważam, że nie można oceniać Twojego jako złego człowieka przez to, że wziął w tak młodym wieku rozwód. To nie tylko jego wina. Podejrzewam, że po prostu w młodym wieku, z głupoty tak zrobili. Dodatkowo jeszcze namawiali rodzice... No, a widocznie jego była żona nie okazała się też kobietą dla niego. Po prostu się źle dobrali i nie mogli dogadać. Owszem, to że ma dziecko jest trochę utrudniające, ale tak naprawdę trzeba się przekonać. Może polubisz jego dziecko i nie będzie to taką tragedią?
Ja bym doradzała jednak odczekać jeszcze trochę, po prostu o tym nie myśleć i cieszyć się sobą. Poprzebywać razem i po jakimś czasie się nad tym zastanowić. Jak będzie Wam razem dobrze, to czemu nie? Przecież każdy miał prawo popełniać błędy w młodości...
A swoimi rodzicami się nie przejmuj. To nie średniowiecze, więc to nie oni wybierają Ci partnera... To Ty masz się z nim dobrze czuć. Dlatego nie myśl aż tyle, i rób to czego chcesz i co sprawia Ci przyjemność!
Powodzenia!
Hm, z tym rozwodem to wiesz, ciężko jednoznacznie stwierdzić. Moim zdaniem on jest teraz nadal młody, czyli podejrzewam, że ślub w jeszcze młodszym wieku był po prostu pomyłką. Niedawno rozwód wzięła moja koleżanka (23 lata tak jak ja). Co prawda dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci nie mieli, i całe szczęście. Ślub był pomyłką, bo wzięła go w wieku 18lat, przed tym jak on poszedł do wojska (a tak, chcieli zaszaleć i zalegalizować związek przed tym wydarzeniem). Później się okazał strasznym człowiekiem, bił ją, zaczął pić, itd.
Dlatego też uważam, że nie można oceniać Twojego jako złego człowieka przez to, że wziął w tak młodym wieku rozwód. To nie tylko jego wina. Podejrzewam, że po prostu w młodym wieku, z głupoty tak zrobili. Dodatkowo jeszcze namawiali rodzice... No, a widocznie jego była żona nie okazała się też kobietą dla niego. Po prostu się źle dobrali i nie mogli dogadać. Owszem, to że ma dziecko jest trochę utrudniające, ale tak naprawdę trzeba się przekonać. Może polubisz jego dziecko i nie będzie to taką tragedią?
Ja bym doradzała jednak odczekać jeszcze trochę, po prostu o tym nie myśleć i cieszyć się sobą. Poprzebywać razem i po jakimś czasie się nad tym zastanowić. Jak będzie Wam razem dobrze, to czemu nie? Przecież każdy miał prawo popełniać błędy w młodości...
A swoimi rodzicami się nie przejmuj. To nie średniowiecze, więc to nie oni wybierają Ci partnera... To Ty masz się z nim dobrze czuć. Dlatego nie myśl aż tyle, i rób to czego chcesz i co sprawia Ci przyjemność!
Powodzenia!
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
