Po co w ogóle makijaż?!
Po co w ogóle makijaż?!
Czy nie lepsza jest naturalność? Przecież i tak facet was kiedyś zobaczy bez makijażu jak rano wstajecie.
Poza tym kiedyś i tak wszystkie kobiety będą za stare, żeby nosić makijaż. Czy jest w ogóle sens? Być piękną na chwilę? Nie lepiej być naturalną cały czas?
Pozdrawiam
Poza tym kiedyś i tak wszystkie kobiety będą za stare, żeby nosić makijaż. Czy jest w ogóle sens? Być piękną na chwilę? Nie lepiej być naturalną cały czas?
Pozdrawiam
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Kobiety malują się nie tylko dla kobiet. Makijaz dodaje pewności siebie, kobieta pomalowana czerwona pomadką jest bardziej odważna, ma wysoką samoocenę i nie chodzi tylko o atrakcyjność fizyczną. Kobieta pomalowana wzbudza też respekt u swych rozmówców, gdyż prezekazuje ich podświadomości:"jestem pewna siebie, wiem, co tu robię, mam rację w tym, co mówię".
A co do facetów to oni często nie zauważają makijażu, chyba, że jest zrobiony niedbale. Mogą jedynie pomyśleć, że kobieta bez makijazu jest zmęczona, niewyspana, ale generalnie lubią swoje ukochane widzieć bez make up'u, nawet, jeśli cera nie jest idealna, a rzęsy długie do nieba
A co do facetów to oni często nie zauważają makijażu, chyba, że jest zrobiony niedbale. Mogą jedynie pomyśleć, że kobieta bez makijazu jest zmęczona, niewyspana, ale generalnie lubią swoje ukochane widzieć bez make up'u, nawet, jeśli cera nie jest idealna, a rzęsy długie do nieba
Poradnik domowy online
-
AnaStazJa
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Hmmm... kiedy ja zaczęłam się malować nie chodziło wcale o przypodobanie się chłopcom ani o upiększenie siebie tylko właśnie o dodanie sobie pewności siebie. Z natury jestem osobą potwornie nieśmiałą, niesamowity ze mnie mazgaj i często z tego powodu nie radziłam sobie w kontaktach z ludzmi. Na ratunek przyszedł mi makijaż. Kiedy wytuszowałam rzęsy i nałożyłam błyszczyk czułam się pewniej. Trudniej przychodził mi płacz, kiedy wiedziałam, że pod wpływem łez będę wyglądała jak panda.
Drugą sprawą jest pewna presja ze strony otoczenia i mediów. Wszystkie modelki i panie w tv mają wyretuszowane buzie i piękny makijaż. Większość więc idzie za ich przykładem i też się maluje wychodząc na tym lepiej niż ta część, która tego nie robi.
Rzecz kolejna to chęć ukrycia niedoskonałości. Jak ktoś ma plamy albo przebarwienia na buzi, blizny potrądzikowe czy inne takie nieprzyjemne ujmy w wyglądzie, a ma możliwość zamaskowania ich i uniknięcia dzięki temu dziwnych spojrzeń czy uwag na ulicy to czemu by nie? Jak kobieta z jakiegoś powodu jest łysa to nie ma prawa ukryć tego pod peruką i czuć się ze sobą dobrze, bo to nienaturalne?
A co do faktu, że ukochany czy ktoś inny prędzej czy pózniej zobaczy nas bez upiększaczy to akurat normalne i jakoś to na mnie wrażenia nie robi. Dla osoby która nas kocha jesteśmy piękne w każdej z tych postaci. Liczy się więc bardziej to jak my się czujemy lepiej
Tylko trzeba pamiętać, że jak się nakłada makijaż to trzeba to robić umiejętnie i z umiarem 
Drugą sprawą jest pewna presja ze strony otoczenia i mediów. Wszystkie modelki i panie w tv mają wyretuszowane buzie i piękny makijaż. Większość więc idzie za ich przykładem i też się maluje wychodząc na tym lepiej niż ta część, która tego nie robi.
Rzecz kolejna to chęć ukrycia niedoskonałości. Jak ktoś ma plamy albo przebarwienia na buzi, blizny potrądzikowe czy inne takie nieprzyjemne ujmy w wyglądzie, a ma możliwość zamaskowania ich i uniknięcia dzięki temu dziwnych spojrzeń czy uwag na ulicy to czemu by nie? Jak kobieta z jakiegoś powodu jest łysa to nie ma prawa ukryć tego pod peruką i czuć się ze sobą dobrze, bo to nienaturalne?
A co do faktu, że ukochany czy ktoś inny prędzej czy pózniej zobaczy nas bez upiększaczy to akurat normalne i jakoś to na mnie wrażenia nie robi. Dla osoby która nas kocha jesteśmy piękne w każdej z tych postaci. Liczy się więc bardziej to jak my się czujemy lepiej
-
helenka814
- Miła Kobietka
- Posty: 58
- Rejestracja: czw mar 07, 2013 5:54 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
na co dzień maluję się 'naturalnie' troche podkladu i tusz do rzęs, no jeszcze pomadka ochronna bezbarwna. jesli chodzi o wieczorowy makijaż, to do podstawy dodaję eyeliner/kredke do oczy i już. nie widzse potrzebu siedzenia 1hprzed lustrem i sie strojenia. 



Re: Po co w ogóle makijaż?!
A ja lubię makijaż i to różny. Oczywiście nie przesadzając. Poza tym wiadomo, że kobieta lepiej wygląda z makijażem (chociażby tylko z podkreślonymi rzęsami) niż naturalnie, do tego czuje się pewniej. Jeśli nie katuje cery toną makijażu to nie widzę w tym nic strasznego ani złego, bo dlaczego miałaby nie podkreślić urody?
Poza tym nawet gdy będę już babcią to i tak nie porzucę kosmetyków. I nie widzę nic śmiesznego gdy kobiety w starszym wieku nadal robią makijaż. Nie mówię o jakiś papuzich kolorach ale dlaczego mają nie korzystać z kosmetyków?
Poza tym nawet gdy będę już babcią to i tak nie porzucę kosmetyków. I nie widzę nic śmiesznego gdy kobiety w starszym wieku nadal robią makijaż. Nie mówię o jakiś papuzich kolorach ale dlaczego mają nie korzystać z kosmetyków?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Znam dziewczyny, które nie zmywają makijażu!
kładą się w nim spać i rano tylko delikatnie poprawiają.
Amantium irae amoris integratio.
Re: Po co w ogóle makijaż?!
No to miło później spać na takiej poduszce.CynamonkaZrodzynkiem pisze:Znam dziewczyny, które nie zmywają makijażu!kładą się w nim spać i rano tylko delikatnie poprawiają.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
AnaStazJa
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Nie wyobrażam sobie spać w makijażu. Raz mi się to zdarzyło, bo dosłownie padłam ze zmęczenia i więcej nie mam zamiaru pozwolić na coś takiego. Takie spanie w makijażu okropnie niszczy cerę. Skóra nie ma jak oddychać i z czasem robi się strasznie zniszczona i pomarszczona. Widziałam takie dziewczyny, które wyglądały na o wiele starsze niż w rzeczywistości, bo właśnie w ten sposób zniszczyły sobie cerę. Skóra ewidentnie była zmęczona tym wszystkim i dorobiły się całej masy marszczek.
-
Gorseciarka_pl
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: śr mar 20, 2013 2:34 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Wszystko zależy od tego, w jakich ilościach stosujesz makijaż. W ilościach i odcieniach. Jeśli nakładasz na twarz tonę podkładu, pudru do tego ostre cienie do powiek, to faktycznie jest to zgubne. (Pomijam osoby z problemami skórnymi, które chcą czuć się po prostu lepiej.) Mam też wrażenie, że duża ilość makijażu odstrasza mężczyzn. Makijaż tak, ale jeśli już to delikatny i bardzo naturalny. Podkreślający piękno, ukrywający niektóry mankamenty, jak na przykład cienie pod oczami po pracowitej nocy.lukrys pisze:Czy nie lepsza jest naturalność? Przecież i tak facet was kiedyś zobaczy bez makijażu jak rano wstajecie.
Poza tym kiedyś i tak wszystkie kobiety będą za stare, żeby nosić makijaż. Czy jest w ogóle sens? Być piękną na chwilę? Nie lepiej być naturalną cały czas?
Pozdrawiam
www.gorseciarka.pl - bielizna damska, bielizna nocna, outlet. Zapraszamy
)


-
szalona sroczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pt mar 08, 2013 1:26 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Każdy ma prawo w sobie coś poprawić, ważne, że nie uciekamy się do operacji plastycznych, tylko tuszujemy coś kosmetykami. Nie chodzi o stworzenie nowej twarzy, czasami źle się czujemy z widocznym trądzikiem, zaskórnikami, piegami, blizną... Pewnie, że czasu się nie da oszukać, ale czasem warto zakryć coś, co nam przeszkadza, by czuć się bardziej pewnie, kobieco, po prostu szczęśliwie 
http://szalona-sroczka.blogspot.com/
http://szalona-sroczka.blogspot.com/
Rozkręcam się na blogu
http://szalona-sroczka.blogspot.com/
Zapraszam, może coś znajdziecie ciekawego dla siebie
http://szalona-sroczka.blogspot.com/
Zapraszam, może coś znajdziecie ciekawego dla siebie
-
izabelaw29
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 22
- Rejestracja: wt lut 26, 2013 6:19 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Ja bardzo lubię się malować,czuje się wtedy zadbana a to na pewno nic złego.Nikt tobie nie każe się malować,jak wolisz naturalność to się nie maluj.A jeżeli facetowi z którym jesteś chodzi tylko o twój wygląd to gorzej dla Ciebie.Moja babcia ma 78 lat i do tej pory fajnie się maluje i nie uważam ze jest na to za stara!!!Jest po prostu zadbana!!
pendientes artesanales
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Makijaz to tez forma zabawy z naszym cialem. Rozmawialam kiedys na ten temat z moim chlopakiem i stwierdzil, ze istnieje podzial na makijaz i tapete. To pierwsze jest jak najbardziej lubiane przez panow, bo widza wtedy w swojej towarzyszce kobiete zadbana. Nie chodzi o to, ze parter kiedys musi zobaczyc nas bez tego, ale o zwyczajne poprawianie pewnych mankamentow urody na codzien. Ja czesto siedze po nocach uczac sie i rano wygladam jak zombie, nic snu nie zastapi, jednak troche podkladu, rozjasniacz i lecimy.
Spanie w makijazu? Okropne zlo, no ale kazdemu moze zdarzyc sie chociazby po imprezie, nie popieram, nie potepiam, chociaz sama zmywam zawsze.
Ogladalam kiedys piekny, komercyjny program, w ktorym dziewczyny nie potrafily nawet zasnac bez tapety. Specjalnie utrwalaly ja lakierem do wlosow, ich faceci nie widzieli swoich partnerek bez makijazu. Przerazilam sie okrutnie widzac ich twarze po zmyciu tego wszystkiego.
Spanie w makijazu? Okropne zlo, no ale kazdemu moze zdarzyc sie chociazby po imprezie, nie popieram, nie potepiam, chociaz sama zmywam zawsze.
Ogladalam kiedys piekny, komercyjny program, w ktorym dziewczyny nie potrafily nawet zasnac bez tapety. Specjalnie utrwalaly ja lakierem do wlosow, ich faceci nie widzieli swoich partnerek bez makijazu. Przerazilam sie okrutnie widzac ich twarze po zmyciu tego wszystkiego.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Chyba wiem co takiego oglądałaś. To o lakierze mnie zadziwiło. Jak można lakierem do włosów maziać po twarzy żeby makijaż trzymał się przez noc? Ohyda... Później szpachlą można skrobać tapetę.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
Pewnie zdziera sie z twarza ;d Wydaje mi sie, ze dziewczyny byly zwyczajnie zakompleksione, aczkolwiek przerazajace. W wieku 30 lat beda wygladac na 50. Ale...przynajmniej tak to sie przykleja do twarzy, ze poduszka pewnie czysta 
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: Po co w ogóle makijaż?!
A o lakierze, już dawno słyszałam, tak samo jak słyszałam że lakier niby dobry jak makijaż ma się trzymać przez całą imprezę...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
zagubiona1979
Re: Po co w ogóle makijaż?!
No coz moje panie makijaz jest dla nas wazny.Czasem pomaga w zyciu daje pewnosci osoba ktore nie czuja sie dobrze we wlasnej skorze.Sama korzystam z makijarzu na codzien ale tylko naturalnego jest on nie widoczny a dodaje blasku i swiezosci
Oczywiscie nie popieram tapety ktora mozna zgarniac szpachla i juz nie scierpie jak ktos spi w makijazu dla mnie to juz jest dziewczyna nie dbajaca o siebie.Kobiety ktore mocno maluja swoje cialo nie potrafia tego robic im nie ma kto dobrze poradzic jak to robic. Czytaja jakies magazyny a potem leci do sklepu bo to jest modne i dobre a nie zastanawia sie czy do niej pasuje. Problem najczesciej ktory widuje to zle dobrany podklad i jego aplikacja. Jestem stylista wizarzysta od kilkunastu lat uwielbiam swoj zawod. Mieszkam w Anglii i jestem przerazona jak tu mlode dziewczyny dbaja o makijaz. Czasem zastanawiam sie czy one maja lustra i kto im doradzal jak to robic .Ciesze sie ze umiem to robic bo mam dwie dorastajace corki
najstarsza ma 16 lat wiec makijaz nie jest jej obcy .Wiadomo wiek buntowniczy ale moje rady przekonaly ja by nie nakladac podkladow , pudrow bo jest mloda ma sliczna cere i nie musi jej maskowac
maluje tylko oczy maskara i delikatnie usta odrobina rozswietlacza i makijaz gotowy swiezy i mlodzienczy .Patrzac na jej rowiesniczki ktore przychodza to moja corka wyglada skromnie .Ktoregos dnia myslalam ze to jakies panienki do towarzystwa tak byly ubrane i nie mowiac o makijazu okazalo sie ze one maja zaledwie po 16 lat.Ale tu jest duzo swobody nie to co u nas w PL
zreszta nasze polskie kobietki sa najpiekniejsze
tylko niektore potrzebuja porady jak byc sexi bez tony makijazu i tylka na zewnatrz:)
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Po co w ogóle makijaż?!
To ja kiedys w liceum mialam taka juz starsza nauczycielke, ktora na oczach zawsze miala wielkie kola z niebieskiego cienia a na ustach czerwona szminke. Wygladala strasznie, na dodatek uczyla fizyki ;d Co do podkladu, to zgadzam sie w 100%. Czasami trzeba go uzywac, ja mam skore po przejsciach i czuje sie z nim lepiej, ale widok u niektorych pan pomaranczowej twarzy i bialej szyi mnie przeraza. Tak samo solarki + oczy a'la Kleopatra, ktore wygladaja...dziwnie.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: Po co w ogóle makijaż?!
polecam obejrzenie albumu Pałac kolorów.magia makijażu.Dzieki temu szybko wyłapać można czy warto się malować czy też nie.Album zawiera nie tylko porady,ale i zdjęcia na wysokim poziomie.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość