Redo z nieba mi spadles haha
.<machnela lapka i cala dostawa wyladowala w bareczku piekielnym >
Juhu!Reszta Mamy co pic! wstawac! bo wyparuje.
<mruga do Reda> ty! cos ty takiego halasu w ogole narobil jakbys taranem na podwojnym gazie wjezdzal? bo nie wierze ze ta bryka z takim towarem haha
przyznaj no sie
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Jakbys nia tak nie machal w ta i nazat to by pewnie wiernie stala na swoim miejscu
<siada przy ognisku i rzuca czar>
Moze zaraz ktos tu nam sie pojawi z zarelkiem.
a jak nie to coz ktores z nas bd musialo sie poswiecic haha i zejsc do piwnicy po zapasy :p
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
<mamrze pod nosem> ha wiedzialam ze czarowanie to moj konik
slowo sie rzeklo i co? Kay sie pojawia.;D
Ciekawe czy jakbym...to? hmm nie nie <zawstydzona potrzasa glowa> nieee
o dobra kobieto
dzieki :*
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
ło zez Ty <otwiera jedno oko>
cala nocke zarwalam i nawet browiec mnie nie ciagnie...Po nim to bd miala dodatkowo haluny wiec dzis odpuszczam
a gdzie reszta?;o
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Snajper przebudzony jej wejściem sprawdza co tak uwierało go w czasie snu.
- O rany to ogon i rogi ! - stwierdza zaskoczony, a potem błagalnie spogląda na Madlen.
- No to ja poproszę odrobinę z buteleczki.
Bardzo chętnie napiję się cudownego trunku z wielkiego pucharu. Zwłaszcza z tobą Madlen ... Snajper po kozacku wypija wszystko jednym łykiem... oj duży był ten puchar i .... i cudowny trunek...
Beka, zatacza się i pada przykrywając swoim włochatym ogonem. Po chwili chrapie haniebnie powalony przez podstępną Madlen