papierosy
-
tosia
Re: papierosy
Tak samo jak nie ma cudów jeśli chodzi o odchudzanie, to i nie ma cudów przy rzucaniu palenia. Tu najbardziej się liczy silna wola.
Re: papierosy
nie pale, zbyt dużo skutków ubocznych i do tego ten okropny zapach ;(
-
koralowadama
Re: papierosy
Ja nie palę bo najbardziej odstrasza mnie rak i to, jak moja skóra wyglądałaby za 10 lat. Na pewno bardziej pomarszczona niż powinna.
Re: papierosy
Ja nie pale i nie paliłam. Nawet mnie nie ciągnęło.
-
lucek1961
Re: papierosy
Ale ja muszę wam powiedzieć że nie paliłam 4 lata i przez te 4 lata cały czas mnie ciągło
to nie jest wcale takie proste ....
to nie jest wcale takie proste ....
-
oOosylwiaoOo
Re: papierosy
Chyba ta odpowiedź tyczyła się Owocowej:) Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi:) Czy się mylę lucek??:)
-
Hakiruono
Re: papierosy
Nigdy nie paliłam i nie zamierzam. Co wcale nie znaczy, że nie miałam nigdy nałogu. Na szczęcie te czasy są już za mną.
-
tradycjonalistka
Re: papierosy
ja nie palę i nie paliłam
jakoś mnie nie ciagnie i naprawdę nie rozumiem, jak z tego można miec przyjemność ???
-
dzo
Re: papierosy
jak spróbujesz to się przekonasztradycjonalistka pisze:ja nie palę i nie paliłamjakoś mnie nie ciagnie i naprawdę nie rozumiem, jak z tego można miec przyjemność ???
-
Jusia
Re: papierosy
Ja paliłam 5 lat. Ostatnio rzuciłam [ciężko było strasznie], ale po miesiącu skończyło się na tym że nadal palę. Jedyne co się zmieniło to to, że zamiast 'normalnych' palę superlighty. Tyle 
-
Melisa
Re: papierosy
Nałogowo nie paliłam, zdazyło mi się kilkakrotnie spróbowac, nie rozumiem jak mozna to świństwo palić, mój luby kopci jak lokomotywa :/
A ja lubie shishe
A ja lubie shishe
Re: papierosy
No niestety bardzo ciężki nałóg
Najgorzej że taki kosztowny 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: papierosy
Każdy nałóg kosztuje. Zdrowia i kasy. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: papierosy
Dlatego sie ciesze ze do papierosow wcale mnie nie ciagnie...ale nigdy nie wiadomo, czy kiedyS nie bd miala z tym problemu ;P
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: papierosy
Ja kiedyś byłam bardzo wrogo nastawiona do papierosów. Potrafiłam nawet wygonić rodziców z pomieszczenia jeśli któreś paliło bądź wysiąść z samochodu. Jak studiowałam to trochę mi się pozmieniało. Problemy itp. Miałam etap, że paliłam nałogowo. Teraz znowu nie palę i bardzo się z tego cieszę! Moja kondycja jest o wiele lepsza. nie duszę się tak jak wtedy gdy popalałam.
Renomowana szkoła tenisa kraków
Re: papierosy
Również palę, niestety a może stety. Pociąg do tego nałogu po połowie zabrałam od każdego z rodziców, od mamusi to, że lubię zapalić, od tatusia to, że jestem uzależniona, a mimo to potrafię nie zapalić przez kilka dni. Mnie też tego nauczyły studia.. 
Re: papierosy
Ja ostatnio się trochę rozpaliłam, ale udało mi się opamiętać w porę (jeszcze przed uzależnieniem się) i postanowiłam już nigdy więcej tego nie zrobić.
„Jedyne czego żałuję w życiu, to tego, że nie jestem kimś innym”.
Re: papierosy
Ja ani nigdy nie paliłam, ani też palić nie zamierzam 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
