onaa

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

nina19 pisze:Kocha się przez cały czas. Więc albo ona się nim bawiła, albo on się jej znudzi, albo ma kogoś innego. Bo nie można przestać kochac, tym bardziej bez powodu. Po prostu się jej znudził wg. mnie. Więc prawdy mu nie powiedziała.
W tym wieku inaczej się pojmuje słowo "miłość " więc bez przesady,nie rozdrabniajmy się tak.A tak na marginesie to skąd pewność że miłość nie może minąć :D ?
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

Bo to wtedy nie jest miłość. Miłość to trwałe uczucie. Takie jest moje zdanie.
A poza tym wiek nie gra roli, nie można rzucać słów na wiatr.
Ja miałam prawie 16 lat jak zakochałam się w moim S. i wiedziałam co czuję.
Owszem jej się mogło wydawać, że kochała go, no a teraz doszła do wniosku , że nie, ale to jej nie usprawiedliwia. Powinna szczerze z nim porozmawiać i wszystko wyjaśnić, a nie powiedzieć, że już nie kocha i zostawić jak psa, ignorując go.
Skoro ona nie jest na tyle dojrzała, żeby zakończyć to w odpowiedni sposób, to tym samym nie powinna pchać się w poważny związek.
Zraniła go i chyba nie zdaje sobie z tego sprawy.
Awatar użytkownika
ania
Miła Kobietka
Posty: 66
Rejestracja: ndz maja 06, 2012 6:22 pm

Re: onaa

Post autor: ania »

każdy chce kochać i być kochanym ....ale nic na siłę, młodzi są poradzą sobie .... :) jak to mówi moj młody kuzyn ...jak nie ta to inna ;)
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

Owszem ; ) .
Ale ona go zraniła.
Powinna liczyć się z tym, że tak łatwo nie jest pozbyć się kogoś z kim się było. Ona chyba myśli, że może w każdym momencie powiedzieć spadaj i załatwione. Rozumiem młody wiek, no ale bez przesady.
damian3510i
Miła Kobietka
Posty: 28
Rejestracja: czw sie 16, 2012 11:21 am

Re: onaa

Post autor: damian3510i »

ehh..narazie postanowilismy zostać przyjaciółmi...gdy pytałem się czy w przyszlosci mogłoby coś być to pisze mi że wszystko jest możliwe i zobaczymy jak to się ułoży..może coś jeszcze z tego być?
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

nina19 pisze:Bo to wtedy nie jest miłość. Miłość to trwałe uczucie. Takie jest moje zdanie.
A poza tym wiek nie gra roli, nie można rzucać słów na wiatr.
Ja miałam prawie 16 lat jak zakochałam się w moim S. i wiedziałam co czuję.
Owszem jej się mogło wydawać, że kochała go, no a teraz doszła do wniosku , że nie, ale to jej nie usprawiedliwia. Powinna szczerze z nim porozmawiać i wszystko wyjaśnić, a nie powiedzieć, że już nie kocha i zostawić jak psa, ignorując go.
Skoro ona nie jest na tyle dojrzała, żeby zakończyć to w odpowiedni sposób, to tym samym nie powinna pchać się w poważny związek.
Zraniła go i chyba nie zdaje sobie z tego sprawy.

Nina ona ma 16 lat i wybacz ale mało kto jest w tym wieku nie wiadomo jak poważny.Tyczy się to również miłości.
Ja nie jestem zdania że miłość nie może minąć.W życiu wszystko mija i to uczucie też się może skończyć.Ciekawe czy tego samego zdania będziesz za 20-30 lat :D
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: onaa

Post autor: Masjaa »

E tam jaka miłość ;) wszystko przemija nie ma co idealizować ...Chyba że się trafi na swoją połówkę. mnie też się wydawało parę lat temu że ten i żaden inny i kochałam na zabój a potem wszystko minęło... Jak człowiek starszy to inaczej spostrzega pewne sprawy .... jako nastolatka też wierzyłam w bajkowe miłości i księcia na koniu ;) doświadczenie wszystko weryfikuje :)
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

Masjaa pisze:E tam jaka miłość ;) wszystko przemija nie ma co idealizować ...Chyba że się trafi na swoją połówkę. mnie też się wydawało parę lat temu że ten i żaden inny i kochałam na zabój a potem wszystko minęło... Jak człowiek starszy to inaczej spostrzega pewne sprawy .... jako nastolatka też wierzyłam w bajkowe miłości i księcia na koniu ;) doświadczenie wszystko weryfikuje :)

No niestety,życie to nie bajka :D
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: onaa

Post autor: Tinuviel »

Masjaa pisze:E tam jaka miłość ;) wszystko przemija nie ma co idealizować ...Chyba że się trafi na swoją połówkę. mnie też się wydawało parę lat temu że ten i żaden inny i kochałam na zabój a potem wszystko minęło... Jak człowiek starszy to inaczej spostrzega pewne sprawy .... jako nastolatka też wierzyłam w bajkowe miłości i księcia na koniu ;) doświadczenie wszystko weryfikuje :)
Dokładnie... Mi też się wiele razy wydawało, że "to już na całe życie". Nie ma co tak myśleć, życie zaskakuje, ludzie zaskakują, niekiedy po czasie dowiadujemy się, że ludzie są inni...

Poza tym, nina19, za dużo "ona powinna", "tak się nie robi", "powinna się z tym liczyć", itd. Wiesz, każdy jest inny. Ona ma dopiero 16 lat. Fajnie, że jesteś ze swoim od 16 roku życia, ale wybacz, nie masz żadnej gwarancji, że to się nagle nie skończy. Dodatkowo ta dziewczyna może mieć zupełnie inne zdanie na temat miłości. Może nie myśli "co powinna", czego "nie może", co "należy"... W młodym wieku nie myśli się o takich sprawach. Jasne, że to nie jest w porządku, i z tym się zgadzam. Ale nie można oceniać ludzi tylko przez pryzmat nas samych. Ona może zupełnie inaczej patrzeć na świat i w ogóle nie myśleć o moralności...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

mycha25 pisze:
nina19 pisze:Bo to wtedy nie jest miłość. Miłość to trwałe uczucie. Takie jest moje zdanie.
A poza tym wiek nie gra roli, nie można rzucać słów na wiatr.
Ja miałam prawie 16 lat jak zakochałam się w moim S. i wiedziałam co czuję.
Owszem jej się mogło wydawać, że kochała go, no a teraz doszła do wniosku , że nie, ale to jej nie usprawiedliwia. Powinna szczerze z nim porozmawiać i wszystko wyjaśnić, a nie powiedzieć, że już nie kocha i zostawić jak psa, ignorując go.
Skoro ona nie jest na tyle dojrzała, żeby zakończyć to w odpowiedni sposób, to tym samym nie powinna pchać się w poważny związek.
Zraniła go i chyba nie zdaje sobie z tego sprawy.

Nina ona ma 16 lat i wybacz ale mało kto jest w tym wieku nie wiadomo jak poważny.Tyczy się to również miłości.
Ja nie jestem zdania że miłość nie może minąć.W życiu wszystko mija i to uczucie też się może skończyć.Ciekawe czy tego samego zdania będziesz za 20-30 lat :D
Jeżeli to minie, to znaczy, że byłam zauroczona, a nie zakochana.
Rodziny też nie można przestać kochać, a to dowód na to, że miłość jest wieczna. Co prawda to inny rodzaj miłości, ale jednak miłość.
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: onaa

Post autor: Tinuviel »

nina19 pisze:
mycha25 pisze:
nina19 pisze:Bo to wtedy nie jest miłość. Miłość to trwałe uczucie. Takie jest moje zdanie.
A poza tym wiek nie gra roli, nie można rzucać słów na wiatr.
Ja miałam prawie 16 lat jak zakochałam się w moim S. i wiedziałam co czuję.
Owszem jej się mogło wydawać, że kochała go, no a teraz doszła do wniosku , że nie, ale to jej nie usprawiedliwia. Powinna szczerze z nim porozmawiać i wszystko wyjaśnić, a nie powiedzieć, że już nie kocha i zostawić jak psa, ignorując go.
Skoro ona nie jest na tyle dojrzała, żeby zakończyć to w odpowiedni sposób, to tym samym nie powinna pchać się w poważny związek.
Zraniła go i chyba nie zdaje sobie z tego sprawy.

Nina ona ma 16 lat i wybacz ale mało kto jest w tym wieku nie wiadomo jak poważny.Tyczy się to również miłości.
Ja nie jestem zdania że miłość nie może minąć.W życiu wszystko mija i to uczucie też się może skończyć.Ciekawe czy tego samego zdania będziesz za 20-30 lat :D
Jeżeli to minie, to znaczy, że byłam zauroczona, a nie zakochana.
Rodziny też nie można przestać kochać, a to dowód na to, że miłość jest wieczna. Co prawda to inny rodzaj miłości, ale jednak miłość.
E tam, uważam, że nawet taka miłość się może skończyć. Zależy od sytuacji i od tego co ktoś Ci zrobi...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

nina19 pisze:
mycha25 pisze:
nina19 pisze:Bo to wtedy nie jest miłość. Miłość to trwałe uczucie. Takie jest moje zdanie.
A poza tym wiek nie gra roli, nie można rzucać słów na wiatr.
Ja miałam prawie 16 lat jak zakochałam się w moim S. i wiedziałam co czuję.
Owszem jej się mogło wydawać, że kochała go, no a teraz doszła do wniosku , że nie, ale to jej nie usprawiedliwia. Powinna szczerze z nim porozmawiać i wszystko wyjaśnić, a nie powiedzieć, że już nie kocha i zostawić jak psa, ignorując go.
Skoro ona nie jest na tyle dojrzała, żeby zakończyć to w odpowiedni sposób, to tym samym nie powinna pchać się w poważny związek.
Zraniła go i chyba nie zdaje sobie z tego sprawy.

Nina ona ma 16 lat i wybacz ale mało kto jest w tym wieku nie wiadomo jak poważny.Tyczy się to również miłości.
Ja nie jestem zdania że miłość nie może minąć.W życiu wszystko mija i to uczucie też się może skończyć.Ciekawe czy tego samego zdania będziesz za 20-30 lat :D
Jeżeli to minie, to znaczy, że byłam zauroczona, a nie zakochana.
Rodziny też nie można przestać kochać, a to dowód na to, że miłość jest wieczna. Co prawda to inny rodzaj miłości, ale jednak miłość.
Wydaje mi się że nie można porównać miłości do matki,ojca czy własnego dziecka z miłością do faceta bo jednak dwie różne sprawy.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: onaa

Post autor: Masjaa »

Miłości do rodziny nie ma co porównywać z miłością między kobietą a mężczyzną.... to zupełnie inny rodzaj więzi. Czy trwa wiecznie ... nie wiem. Ja kochałam i na pewno 6 lat nie byłam zauroczona .... ale coś się skończyło... może komuś zdarza się jedna miłość na całe życie.... trzeba w coś wierzyć ;)
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

Mycha, jak dla mnie to jest to samo, bo MIŁOŚĆ, z tym , że inny rodzaj miłości. ; )
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

Ktoś kiedyś na tym forum mi napisał, że można nawet byc zauroczonym pare lat, bo znała przypadek kiedy to trwało 4 lata.
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

Masjaa pisze:Miłości do rodziny nie ma co porównywać z miłością między kobietą a mężczyzną.... to zupełnie inny rodzaj więzi. Czy trwa wiecznie ... nie wiem. Ja kochałam i na pewno 6 lat nie byłam zauroczona .... ale coś się skończyło... może komuś zdarza się jedna miłość na całe życie.... trzeba w coś wierzyć ;)

Myślę że są ludzie którym przytrafia się miłość do śmierci ale jest to chyba niezbyt częste.Moim zdaniem miłość zmienia się z czasem w przyjaźń i inne równie ważne wartości.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

nina19 pisze:Ktoś kiedyś na tym forum mi napisał, że można nawet byc zauroczonym pare lat, bo znała przypadek kiedy to trwało 4 lata.
Ja to napisałam ale nie napisałam że znałam kogoś komu się to przytrafiło tylko jest to udowodnione naukowo,gdzieś czytałam.Być może tak jest,nie wiem...
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

nina19 pisze:Mycha, jak dla mnie to jest to samo, bo MIŁOŚĆ, z tym , że inny rodzaj miłości. ; )
ale nie da się tego porównać bo matkę czy dziecko kocha się miłością bezwarunkową a jakiegoś faceta raczej nie da się tak pokochać.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

Tinuviel pisze:
Masjaa pisze:E tam jaka miłość ;) wszystko przemija nie ma co idealizować ...Chyba że się trafi na swoją połówkę. mnie też się wydawało parę lat temu że ten i żaden inny i kochałam na zabój a potem wszystko minęło... Jak człowiek starszy to inaczej spostrzega pewne sprawy .... jako nastolatka też wierzyłam w bajkowe miłości i księcia na koniu ;) doświadczenie wszystko weryfikuje :)
Dokładnie... Mi też się wiele razy wydawało, że "to już na całe życie". Nie ma co tak myśleć, życie zaskakuje, ludzie zaskakują, niekiedy po czasie dowiadujemy się, że ludzie są inni...

Poza tym, nina19, za dużo "ona powinna", "tak się nie robi", "powinna się z tym liczyć", itd. Wiesz, każdy jest inny. Ona ma dopiero 16 lat. Fajnie, że jesteś ze swoim od 16 roku życia, ale wybacz, nie masz żadnej gwarancji, że to się nagle nie skończy. Dodatkowo ta dziewczyna może mieć zupełnie inne zdanie na temat miłości. Może nie myśli "co powinna", czego "nie może", co "należy"... W młodym wieku nie myśli się o takich sprawach. Jasne, że to nie jest w porządku, i z tym się zgadzam. Ale nie można oceniać ludzi tylko przez pryzmat nas samych. Ona może zupełnie inaczej patrzeć na świat i w ogóle nie myśleć o moralności...
Jeżeli ona o miłości myśli, że można ranić, to współczuję jej.
Jej młody wiek nie usprawiedliwia ją od tego co zrobiłą. Zraniła go.
Teraz widzę, że sytuacja się uspokoiła, ale i tak wcześniej źle postąpiła. Nie oceniam jej tylko krytykuję jej zachowanie. W wieku 16 lat już powinna wiedzieć , że ludzi trzeba szanować.
Ona nie musi myśleć o moralności, wystarczy, że będzie w porządku wobec innych osób. Sama napisałaś, że zgadzasz się z tym, że źle robi. W takim razie nie widzę problemu, bo mi tylko o to chodziło.
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: onaa

Post autor: Masjaa »

mycha25 pisze:
Masjaa pisze:Miłości do rodziny nie ma co porównywać z miłością między kobietą a mężczyzną.... to zupełnie inny rodzaj więzi. Czy trwa wiecznie ... nie wiem. Ja kochałam i na pewno 6 lat nie byłam zauroczona .... ale coś się skończyło... może komuś zdarza się jedna miłość na całe życie.... trzeba w coś wierzyć ;)

Myślę że są ludzie którym przytrafia się miłość do śmierci ale jest to chyba niezbyt częste.Moim zdaniem miłość zmienia się z czasem w przyjaźń i inne równie ważne wartości.
Jestem tego samego zdania.... z czasem pojawia się przyzwyczajenie , przywiązanie , przyjaźń... Miłość ewoluuje .... i niestety wypalić też się może . Life is brutal ;)
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

mycha25 pisze:
nina19 pisze:Mycha, jak dla mnie to jest to samo, bo MIŁOŚĆ, z tym , że inny rodzaj miłości. ; )
ale nie da się tego porównać bo matkę czy dziecko kocha się miłością bezwarunkową a jakiegoś faceta raczej nie da się tak pokochać.
Oczywiście, że nie da się w ten sam sposób kochać, ale miłość to miłość i w każdym przypadku znaczy to samo: przywiązanie, szacunek, wierność, czułość, ciepło, oddanie itp.
Czy to miłość rodzinna czy partnerska jedno i to samo, tylko w inny sposób. Ja to umiem porównać, jeżeli ty nie to trudno, każdy inaczej o różnych sprawach myśli ; ) . To tylko moje poglądy ; ) .
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: onaa

Post autor: mycha25 »

nina19 pisze:
mycha25 pisze:
nina19 pisze:Mycha, jak dla mnie to jest to samo, bo MIŁOŚĆ, z tym , że inny rodzaj miłości. ; )
ale nie da się tego porównać bo matkę czy dziecko kocha się miłością bezwarunkową a jakiegoś faceta raczej nie da się tak pokochać.
Oczywiście, że nie da się w ten sam sposób kochać, ale miłość to miłość i w każdym przypadku znaczy to samo: przywiązanie, szacunek, wierność, czułość, ciepło, oddanie itp.
Czy to miłość rodzinna czy partnerska jedno i to samo, tylko w inny sposób. Ja to umiem porównać, jeżeli ty nie to trudno, każdy inaczej o różnych sprawach myśli ; ) . To tylko moje poglądy ; ) .
No fakt każdy ma swoje zdanie i nie można myśleć że się wszystko wie najlepiej :D
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

Mycha, dokładnie ; ) .
damian3510i
Miła Kobietka
Posty: 28
Rejestracja: czw sie 16, 2012 11:21 am

Re: onaa

Post autor: damian3510i »

myślicie,ze ponowna miłość po przyjaźni jest możliwa?
nina19

Re: onaa

Post autor: nina19 »

Z jej strony?h

Z resztą nie ważne z czyjej.
Może stać się tak, że przez ten czas jak będziecie się przyjaźnić, ona dojrzeje i inaczej będzie się zachowywać. Nie wiem ile to potrwa, ale na pewno zmieni punkt widzenia.
Może się zdarzyć tak, że ponownie się do Ciebie przywiąże i znowu to będzie coś typu " związek partnerski " , ale czy Cię będzie kochać , to tego nie wiemy.

Dodam jeszcze, że ja osobiście nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Według mnie prędzej czy później, przemienia się to w zauroczenie lub miłość.

nina19 nie pisz postu pod swoim postem tylko używaj opcji "edytuj"
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość