Zacznę od początku. Jakieś 2,5 tyg. temu poznałam pewnego chłopaka. Mogłabym powiedzieć, że wszystko jest na swojej drodze, ale nie do końca. Zazwyczaj kontaktuje się ze mną co jakieś 3, 4 dni- smsy albo też dzwoni z propozycją spotkania. Dla przykładu ostatnio rozmawialiśmy w piątek, a do tej pory nic a nic się nie odzywał. Teraz ciężko mi określić, w jakiej jestem sytuacji. Niby sam wychodzi z inicjatywą spotkania, ale ten fakt, że nie odzywa się do mnie zbyt często...
Niby jak się spotkamy, to spogląda na mnie, uśmiecha się, ja wtedy peszę się i odwracam wzrok. Miło upływa nam czas. Jak już dojdzie do spotkania, to spędzamy ze sobą ok. 5 godzin, sam -jak wspomniałam- proponuje spotkania.
Ale teraz mam pytanie do Was. Co sądzicie o tej sytuacji? Czy on coś do mnie czuje? O co może mu chodzić, biorąc pod uwagę, że jednak nie odzywa się zbyt często. Sama do końca nie rozumiem tego zachowania. Proszę o Wasze porady i z góry wielkie dzięki