Nieznajomy... a jednak

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
juliax19
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: wt lip 29, 2014 2:44 pm

Nieznajomy... a jednak

Post autor: juliax19 »

Hej wszystkim :)
Jestem tutaj nowa. Założyłam konto, by wyrzucić z siebie, to co mnie męczy od kilku dni.
Pojechałam do koleżanki na weekend, była jakaś impreza, na której poznałam jego. Jakoś szczególnie nie zwróciłam na niego uwagi, widziałam tylko, że jest taki ktoś. Po dwóch wypitych piwach, poszłam tańczyć z koleżankami, później dołączył się on. No i zaczęliśmy się ze sobą bawić. Po jakimś czasie zaproponowałam, żebyśmy się napili razem i pogadali, tak więc poszliśmy i już nie wróciliśmy na parkiet. Wypiliśmy po 3 piwa(mnie już nieźle złapało, jego też, bo wcześniej pił), siedzieliśmy tak z 3 godziny i rozmawialiśmy o wszystkim. Później nawet nie wiem, kiedy..pocałował mnie, a ja się nie sprzeciwiałam. Po kilku godzinach, poszliśmy na spacer. Okazało się, że moja koleżanka już się zmyła z tej imprezy, więc musiałam z nim wrócić, na nogach. Szliśmy ponad godzinę, było super. Trzymaliśmy się za ręce, przytulaliśmy się, całowaliśmy itp. Kiedy już doszliśmy do jej domu, on powiedział, że też zostaje, bo ona jest jego rodziną, nie wiem dokładnie kim, ale bliską. Tak, więc został. Ja miałam spać z koleżanką, jednak poszłam jeszcze do niego do pokoju i rozmawialiśmy dalej, dowiedzialam sie m.in, że jest 3 lata starszy. Koleżanka przyszła i powiedziała, że u niej już nie ma miejsca i mam spać w pokoju z nim(były dwa łóżka), bo u niej zostały kolezanki. Zostałam iii... nie spaliśmy na osobnych łóżkach. Poszłam do niego i się zaczęło... zbliżyliśmy się, dotykaliśmy, całowaliśmy, taka jakby gra wstępna. I na tym stanęło, wiedziałam, że na więcej się nie zgodzę. Czułam się przy nim świetnie, nie pamietam, kiedy ostatnio byłam taka szczęśliwa. No ale jednak... ja go nie znałam. Cały czas mu to powtarzałam. On mówił, że jeszcze się poznamy, bo nie chce stracić ze mną kontaktu itd. Ja też nie chciałam. Nawet się umówiliśmy na następny tydzień, że gdzieś razem pójdziemy. Mija 3 dzień i nadal nic.. obiecał, że napisze. Nie odezwał sie. Pomijając to, że TERAZ czuję się okropnie, że wskoczyłam całkiem nieznanemu chłopakowi do łóżka, to jeszcze męczy mnie to, że się nie odezwie. Co o tym myślicie? Raczej nie liczyć na zwyklego sms'a? Nie odezwie się prawda? Strata czasu, że się nad tym zastanawiam i o niczym innym nie myśle, tylko o nim. Jestem głupia i naiwna, tak? :-(
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: Hadassa »

Wg mnie po prostu poczekaj.
Fakt trochę głupio zrobiłaś...
Jak się nie odezwie to trudno ;) będzie kolejny
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: vaniliiia »

Jak Had mowi-czekaj.. i nie narzucaj sie.. Moim zdaniem jak to facet, napił się, alkohol mu strzelił do łba więc było mu wesoło, parkiecik, dziewczynki... no i potem Ty, spodobałaś mu się pewnie jakbyście sie przespali też by sie nie odezwał.. niektorzy tacy są... jak wytrzezwieja dopiero zaczynaja myslec normalnie i "o boze co ja zrobilem?" -.-

Jak nie ten to inny... ale nastepnym razem"nie wskakuj" obcemu i tym bardziej podpitemu/pijanemu mezczyznie do lozka ;)
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: Astra »

Wlasnie , takie pochopne dzialania nie powinny jednak miec miejsca.
Ale alkohol , mila i rozluzniajaca atmosfera tez zrobily swoje, wiec trudno sie dziwic , ze tak
sie to skoczylo.
Mysle, ze mozesz sie nie doczekac odzewu ze strony nieznajomego.
Ale roznie czasami bywa.
Moze facet przemysli to co sie stalo i bedzie tez chcial zapomniec .
Trudno wyrokowac, ale wielkiej nadziei bym sobie na Twoim miejscu nie robila. :pisze:
Awatar użytkownika
ennie
Jestem tu nowa :)
Posty: 25
Rejestracja: śr mar 26, 2014 11:04 am

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: ennie »

Pozostaje mieć nadzieję, że on też się dobrze z tobą bawił i teraz po prostu bierze cię na wstrzymanie ;) Daj znać, jeśli się odezwie ;D
jakubgrabowski
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: śr lip 30, 2014 7:13 pm

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: jakubgrabowski »

Najlepiej zadzwoń do tego chłopaka, bo czekanie nic nie przyniesie dobrego.
Zamówiłem szamba bydgoszcz na działki.
Awatar użytkownika
beatte
Jestem tu nowa :)
Posty: 15
Rejestracja: wt sie 05, 2014 12:00 pm

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: beatte »

Na pewno nie pisz pierwsza i nie pokazuj, ze Ci zależy, bo to zupełnie może go odstraszyć i nic jużwięcej nie odpisze. A Ty będziesz się jeszcze gorzej czuć jak napiszesz, a on nie odpisze. Poczekaj, może jest zajęty swoimi sprawami. Może pogadaj z tą koleżanką, niech zrobi jakąś imprezę, spotkanie, zaprosi większą liczbę ludzi i Was - wtedy zobaczysz jak się zachowuje, czy Cię unika czy sam zagada.
tmlody
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: wt sie 12, 2014 11:40 am

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: tmlody »

Tak jak pisali moim poprzednicy - poczekaj jeszcze trochę. Ten pomysł ze wspólną imprezą też jest moim zdaniem dobry.
Lubię robić fotki i interesuje mnie ostatnio fotografia wnętrz szczególnie tych nowoczesnych.
Awatar użytkownika
Asiaa
Fajna Kobietka
Posty: 108
Rejestracja: śr sie 06, 2014 8:23 am

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: Asiaa »

Też bym poczekała...
maciek0zielinski
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: pn sie 18, 2014 11:55 am

Re: Nieznajomy... a jednak

Post autor: maciek0zielinski »

Głupio zrobiłaś, ale czasu się nie cofnie, itrzeba odpokutować swoje winy. Jak się nie odezwie to trudno, nie trzeba się tym przejmować
Mam straszny ból nóg, co robić?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość