Niezadowolenie z seksu
Niezadowolenie z seksu
Mamy po 24 lata, jesteśmy cztery miesiące po ślubie. Kocham mojego męża jak nikogo przedtem i nasz związek jest świetny. Wyłączając jeden aspekt. Seks. Nie sądziłam, że w ogóle jest to dla mnie taka ważna sprawa. Byłam dziewicą, gdy zaczęliśmy się spotykać 2 lata temu. Na początku on się starał, a mnie wystarczyło to, co mi daje. Ale im bardziej odkrywam seks tym więcej bym z niego chciała, a otrzymuje coraz mniej. Nasze zainteresowania są rozbieżne, on wiecznie przemęczony woli zrobić sobie dobrze sam ręką niż chociażby trochę się popieścić. Jestem coraz bardziej sfrustrowana, pełna negatywnych emocji w stosunku do naszego seksu i jego samego. Nie uważam, że mam za duże libido, nie zmuszam go do seksu, ale raz na dwa-trzy tyg. to dla mnie naprawdę mało. Inicjowanie nic nie daje, już nawet tego nie próbuje, bo to boli jak ukochana osoba ciągle cię odtrąca. Nie jestem brzydka, on nie ma nikogo na boku. Chyba platoniczne związki to moja kara od losu.
Ot chciałam się wyżalić. Może ktoś ma podobne problemy i jakoś sobie z tym poradził? Albo chociaż wiecie, jak przestać interesować się seksem? Jak nie czuć się podle, niekobieco i przestać mieć wyrzuty sumienia?
Re: Niezadowolenie z seksu
Ciesze się, że opisałaś tutaj ten problem. Wydaje mi się, że po prostu musicie przede wszystkim szczerze porozmawiać, spytaj się go, dlaczego tak właśnie jest. Spytaj się go, dlaczego tak rzadko to robicie i dlaczego on woli to robić samemu. Bez tego ciężko tutaj rozwiązywać Wasze problemy.
Re: Niezadowolenie z seksu
Czytalam ostatnio, ze seks to ponad polowa zwiazku... Patrzac na to forum i problemy dziewczyn przyznaje racje.
Walczmy o swoje !
Re: Niezadowolenie z seksu
-
anusiaa112
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: czw gru 01, 2016 8:11 pm
Re: Niezadowolenie z seksu
Re: Niezadowolenie z seksu
-
michalina90
- Fajna Kobietka
- Posty: 113
- Rejestracja: pn sty 25, 2016 2:18 pm
Re: Niezadowolenie z seksu
Re: Niezadowolenie z seksu
Jesteście po ślubie więc rozmawiajcie i to jak najwięcej. Powinno pomoc. Podejrzewam że to moga byc jego jakues wczesniejsze nawyki.
Powodzenia.
Mój problem jest bym powiedziała chory jak to stwierdziła moja mama bo mam nadzieję że coś się zmieni.
My z narzeczonym wpolzyjemy raz na miesiąc a przy dobrych wiatrach dwa raz. Orgazm miałam 5 lata temu. Narzeczony na początku się starał były pieszczoty i wogole bylo super calowalismy się. A teraz on woli oralny sex a jak nie to obraza majestatu. A calowanie odpada bo go mdli.
Jak powiedziałam o co mi chodzi to stwierdził że na początku musial się starać a teraz nie ma takiej potrzeby.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Niezadowolenie z seksu
Rozumiem ze mieszkają na wsi gdzie był tylko jeden wolny facet i nie można było znaleźć innego. W zasadzie to nie rozumiem. Jak można się ożenić czy mieć męża z pierwszym czy pierwszą??? Przecież wcześniej czy później dojdzie do zdrady chociażby z ciekawości jak to jest z innym. Masakra jakaś.
Rozmowa jest mocno reklamowana...dla mnie to bzdura. Pomijam niskie libido ale jeżeli ma się śliczna żonę czy dziewczynę to seks jak i miętoszenie jest na pierwszym miejscu. Rozmowa nie pomoże. Facet nie powie prosto w oczy ze:
a. nie podobasz mi się
b. jesteś tak słaba w łóżku ze wole własną grabę
ale coś z tych dwóch powyższych musi być prawda.
Jest jeszcze kwestia braku chęci ma seks z powodu ryzyka ciąży czyli antykoncepcja a raczej jej brak lub sposoby nie dające gwarancji.
Innych powodów dla którego facet nie ma ochoty na swoją kobietę nie znam... Jest jeszcze jeden...jest inna pochwa do radosnej penetracji ale podobno Was nie zdradzają.
Re: Niezadowolenie z seksu
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Niezadowolenie z seksu
Pochylajac się nad Twoim postem droga Shayu. Powiedz mi w takim razie po jaką cholerę za niego wychodziłaś??? Orgazm miałaś ostatni jakieś dwa wieki temu...to czemu nadal z nim jesteś??? Czemu nie masz kochanka który radośnie i z pełnym poświęceniem zaspokoi Twoje potrzeby oraz da Ci to czego mąż dać Ci nie chce???
On jest absolutnym totalnym egoistą który...jest zaprzeczeniem bycia facetem. To moja subiektywna ocena. Nie znam faceta który nie lubi sprawiać swojej kobiecie Orgazmu. To napawa nas dumą i samczym samouwielbieniem gdy padacie na łóżko i nie możecie oddychać, uda Wam drżą etc. po udanym radosnym bzykanku zakończony Waszym orgazmem. Najlepiej jeszcze jak by ich kilka było. Wiec ponownie ciśnie mi się na usta pytanie (a sama piszesz ze miałaś innych facetów przed tą ofiarą losu) czemu z nim jesteś i lub czemu za niego wyszłaś?
I jeszcze jedno na koniec. Kobieta, dziewczyna nie musi być sex bombą typu Pamelcia lub inną doda elektroluks aby być oczkiem w głowie swojego faceta. Jeżeli nie działa na niego bielizna, streep czy tak ja na mnie gole piersi...to niebieski warty aby z nim spędzać czas...
Re: Niezadowolenie z seksu
W takim razie co proponujesz jako facet?redorange666 pisze:Rozmowa jest mocno reklamowana...dla mnie to bzdura.

Re: Niezadowolenie z seksu
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Niezadowolenie z seksu
Udany sex to ponad 50% udanego związku. Wiec jak go nie ma...nie ma sensu dbać o pozostałe kilkadziesiąt.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Niezadowolenie z seksu
Mówi Ci to doświadczony prawie 40 latek.
Re: Niezadowolenie z seksu
Miałam wcześniej chłopaka z którym w sumie było podobnie. chociaż i tak częściej i za każdym razem miałam orgazmy ale dla mnie seks nawet trzy razy w miesiącu to było STANOWCZO zbyt mało... Po czterech latach związku nie chciało mu się nawet zmieniać pozycji i było tylko w jednej wyćwiczonej. Jak odkryłam, że zabawia się ręką, zamiast dobrać się do mnie to zostawiłam go... (mieliśmy też inne problemy, ale ten między innymi).
Teraz mam mężczyznę, który oderwać się ode mnie nie może, a miętoszenie (jak to określił redorange666) jest na porządku dziennym. Nie mówiąc o innych aspektach życia. Zostawienie tamtego to była najlepsza decyzja w moim życiu jak dotąd.
Zresztą seks przekłada się też na inne sfery życia, jak ktoś jest egoistą w łóżku to jest nim i w życiu, w różnych innych kwestiach.

Re: Niezadowolenie z seksu
To co chciałam dodać od siebie zostało już napisane.redorange666 pisze: Rozmowa jest mocno reklamowana...dla mnie to bzdura. Pomijam niskie libido ale jeżeli ma się śliczna żonę czy dziewczynę to seks jak i miętoszenie jest na pierwszym miejscu. Rozmowa nie pomoże. Facet nie powie prosto w oczy ze:
a. nie podobasz mi się
b. jesteś tak słaba w łóżku ze wole własną grabę
ale coś z tych dwóch powyższych musi być prawda.
Jest jeszcze kwestia braku chęci ma seks z powodu ryzyka ciąży czyli antykoncepcja a raczej jej brak lub sposoby nie dające gwarancji.
Innych powodów dla którego facet nie ma ochoty na swoją kobietę nie znam... Jest jeszcze jeden...jest inna pochwa do radosnej penetracji ale podobno Was nie zdradzają.
Więc nic dodać nic ująć. Brutalnie, ale szczerze.
Bajki są okrutne...
Re: Niezadowolenie z seksu
Zdecydowanie musisz z nim porozmawiać. Stresy stresami, zmęczenie też, ale skoro ma siłę sam się zapakajać a Ciebie nie chce to cos jest nie takalka25a pisze:Hej, założyłam ten wątek głównie po to, żeby nie czuć się w tym problemie taka samotna.
Mamy po 24 lata, jesteśmy cztery miesiące po ślubie. Kocham mojego męża jak nikogo przedtem i nasz związek jest świetny. Wyłączając jeden aspekt. Seks. Nie sądziłam, że w ogóle jest to dla mnie taka ważna sprawa. Byłam dziewicą, gdy zaczęliśmy się spotykać 2 lata temu. Na początku on się starał, a mnie wystarczyło to, co mi daje. Ale im bardziej odkrywam seks tym więcej bym z niego chciała, a otrzymuje coraz mniej. Nasze zainteresowania są rozbieżne, on wiecznie przemęczony woli zrobić sobie dobrze sam ręką niż chociażby trochę się popieścić. Jestem coraz bardziej sfrustrowana, pełna negatywnych emocji w stosunku do naszego seksu i jego samego. Nie uważam, że mam za duże libido, nie zmuszam go do seksu, ale raz na dwa-trzy tyg. to dla mnie naprawdę mało. Inicjowanie nic nie daje, już nawet tego nie próbuje, bo to boli jak ukochana osoba ciągle cię odtrąca. Nie jestem brzydka, on nie ma nikogo na boku. Chyba platoniczne związki to moja kara od losu.
Ot chciałam się wyżalić. Może ktoś ma podobne problemy i jakoś sobie z tym poradził? Albo chociaż wiecie, jak przestać interesować się seksem? Jak nie czuć się podle, niekobieco i przestać mieć wyrzuty sumienia?
- Damian Parcel
- Miła Kobietka
- Posty: 47
- Rejestracja: śr lut 01, 2017 12:11 am
Re: Niezadowolenie z seksu
Jak już powiedziały forumowiczki - rozmowa. Ja tylko dodam od siebie, że my faceci na tle seksu jesteśmy czuli, dumni, więc najlepiej taką rozmowę prowadzić bez ataków i ciosów poniżej pasa, delikatnie:)
