:( nie wiem co robić;(((
:( nie wiem co robić;(((
Kochane:)
Jestem w kropce.... nie wiem co robić. Część z Was wie że mam 28 lat. Jestem mamą. Ale nie oto chodzi.
W Holandii spędziłam 2 lata tam bywało rożnie raz dobrze a raz źle.... mając 26 lat poznałam wtedy myślałam mężczyznę życia... Daniel miał wtedy 36 na początku było cudownie.... po dwóch tygodniach razem zamieszkaliśmy.... było super.... miał niezbyt ciekawą przeszłość ale kochałam go.... po dwóch miesiącach uderzył mnie pierwszy raz... wybaczyłam mu.... był spokój przez dłuższy czas... potem zaszłam w ciążę.... było w miarę.... po porodzie znowu mnie uderzył a pewnego wieczoru nie tylko mnie ale moja przyjaciółkę i moja mamę.... łącznie z 4 razy.... za każdym razem mu wybaczałam.... nawet zdrady....
we wrześniu przyjechałam na pogrzeb... po dwóch tygodniach przyjechał do mnie Daniel... po msc zatrzymano go i przebywa w zk.
na początku wylałam morze łez. Jak się okazało nie potrzebnie... okłamał mnie... wiec kończyłam to w pewnym sensie....
na jednym z portali poznałam Mateusza kochany troskliwy facet... spotykaliśmy się wiem że źle zrobiłam raz go okłamałam.... stał się dla mnie zimny oschły... w Wielkanoc się troszkę polepszyło.... moja młodsza siostra go uwiodła spotykali się jak raz poruszyłam ten temat to usłyszałam że mam cos z głowa.... raz ich "nakryłam" tzn jak razem wchodzą do jego mieszkania.... uciekłam stamtąd.... wysłałam mu tylko sms zastanów się czy jesteś ze mną szczery.... w momencie zadzwonił do mnie i ogarnął się przyjechał po mnie już sam... wzięłam garść leków na uspokojenie i nic nie pomagały chciałam umrzeć.... potem pokłócił się z moim szwagrem i kazał się mi spakować powiedział mi że nie jest nas pewien ale to jedyny sposób żeby się widywać....i tak od 2 maja razem mieszkamy jest cudownie. kochana rodzina... ale czy jeśli ktoś nie jest pewien związku pisze:
"Jest mi tu bardzo pusto...."
"jest mi bardzo dziwnie Ani Marty(to moja córka Mateusz nie jest jej ojcem) nie ma ani Ciebie. nie jest dobrze....."
(nie było mnie jedną noc) a wczoraj jak leżeliśmy powiedział że było źle jak mnie nie było...
nie wiem co o tym myśleć....
Jestem w kropce.... nie wiem co robić. Część z Was wie że mam 28 lat. Jestem mamą. Ale nie oto chodzi.
W Holandii spędziłam 2 lata tam bywało rożnie raz dobrze a raz źle.... mając 26 lat poznałam wtedy myślałam mężczyznę życia... Daniel miał wtedy 36 na początku było cudownie.... po dwóch tygodniach razem zamieszkaliśmy.... było super.... miał niezbyt ciekawą przeszłość ale kochałam go.... po dwóch miesiącach uderzył mnie pierwszy raz... wybaczyłam mu.... był spokój przez dłuższy czas... potem zaszłam w ciążę.... było w miarę.... po porodzie znowu mnie uderzył a pewnego wieczoru nie tylko mnie ale moja przyjaciółkę i moja mamę.... łącznie z 4 razy.... za każdym razem mu wybaczałam.... nawet zdrady....
we wrześniu przyjechałam na pogrzeb... po dwóch tygodniach przyjechał do mnie Daniel... po msc zatrzymano go i przebywa w zk.
na początku wylałam morze łez. Jak się okazało nie potrzebnie... okłamał mnie... wiec kończyłam to w pewnym sensie....
na jednym z portali poznałam Mateusza kochany troskliwy facet... spotykaliśmy się wiem że źle zrobiłam raz go okłamałam.... stał się dla mnie zimny oschły... w Wielkanoc się troszkę polepszyło.... moja młodsza siostra go uwiodła spotykali się jak raz poruszyłam ten temat to usłyszałam że mam cos z głowa.... raz ich "nakryłam" tzn jak razem wchodzą do jego mieszkania.... uciekłam stamtąd.... wysłałam mu tylko sms zastanów się czy jesteś ze mną szczery.... w momencie zadzwonił do mnie i ogarnął się przyjechał po mnie już sam... wzięłam garść leków na uspokojenie i nic nie pomagały chciałam umrzeć.... potem pokłócił się z moim szwagrem i kazał się mi spakować powiedział mi że nie jest nas pewien ale to jedyny sposób żeby się widywać....i tak od 2 maja razem mieszkamy jest cudownie. kochana rodzina... ale czy jeśli ktoś nie jest pewien związku pisze:
"Jest mi tu bardzo pusto...."
"jest mi bardzo dziwnie Ani Marty(to moja córka Mateusz nie jest jej ojcem) nie ma ani Ciebie. nie jest dobrze....."
(nie było mnie jedną noc) a wczoraj jak leżeliśmy powiedział że było źle jak mnie nie było...
nie wiem co o tym myśleć....
Re: :( nie wiem co robić;(((
Po pierwsze jak ci zależy na mężczyźnie to nigdy go nie oklamuj.
Po drugie jeśli uważasz że jest Ciebie wart staraj się Ty też.
Dlaczego nie jesteś pewna ? Obawiasz się czegoś?
Po drugie jeśli uważasz że jest Ciebie wart staraj się Ty też.
Dlaczego nie jesteś pewna ? Obawiasz się czegoś?
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Re: :( nie wiem co robić;(((
Zakręcona ta historia... Trochę się gubie w niej. Jesteś z Mateuszem czy z ojcem dziecka? Siostrę to masz fajna....
Re: :( nie wiem co robić;(((
A moglabyc to jakos jasniej napisac?
Bo z tego Twojego opisu wyziera tylko chaos polaczony ze stekiem pomieszania z poplatanym.
Wiem , ze pewno zal okropny Toba targa , bo i doswiadczen smutnych zaznalas ich bez liku, ale
doprowadz to Twoje wynurzenie tak bysmy bogly je ogarnac i cos doradzic.
Bo z tego Twojego opisu wyziera tylko chaos polaczony ze stekiem pomieszania z poplatanym.
Wiem , ze pewno zal okropny Toba targa , bo i doswiadczen smutnych zaznalas ich bez liku, ale
doprowadz to Twoje wynurzenie tak bysmy bogly je ogarnac i cos doradzic.
Re: :( nie wiem co robić;(((
Kochane moje trochę namieszałam....
ale już się wszystko wyjasnilo... Mateusz powiedział mi ze jesteśmy razem....
Z ojcem małej nie chce mieć nic wspólnego....
warto być z kims kto bije???? raczej nie
ale już się wszystko wyjasnilo... Mateusz powiedział mi ze jesteśmy razem....
Z ojcem małej nie chce mieć nic wspólnego....
warto być z kims kto bije???? raczej nie
-
G****
Re: :( nie wiem co robić;(((
I bardzo dobrze że z nim nie jesteś. Szkoda czasu marnować na jakiegoś frajera...
Re: :( nie wiem co robić;(((
Wazne , ze to doswiadczenie wiele Cie nauczylo i zrozumialas , ze nie warto inwestowac w kogos kto
nie potrafil docenic Twoich uczuc , lecz tylko pokazywac piesci.
Przynajmniej mam taka nadzieje.
Ale najwazniejsze, ze wszystko Ci sie dobrze uklada.
nie potrafil docenic Twoich uczuc , lecz tylko pokazywac piesci.
Przynajmniej mam taka nadzieje.
Ale najwazniejsze, ze wszystko Ci sie dobrze uklada.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość