Nie umiem zapomnieć

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
blue
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: ndz lis 16, 2014 12:11 pm

Nie umiem zapomnieć

Post autor: blue »

Witam,
cała sytuacja miała miejsce 2 dni temu. Wydawał się na początku być to normalny dzień. Jak zawsze rano spotkałam się z moim facetem,wszystko było takie zwyczajne,takie jak zawsze. Jednak ja miałam pojechać do lekarza,on miał odwiedzić rodzinę. No i wyszliśmy razem by załatwić swoje sprawy. Odprowadził mnie na przystanek,potem jeszcze dłuższą chwilę gadalismy przez telefon ze sobą. Wszystko wydawało sie normalnie. Ja zrobiłam badanie,czekałam na niego potem stwierdziłam że zadzwonę bo byliśmy umówieni ale jego nie było. Okazało sie że pojechał z rodziną na działkę,która jest pod Lublinem. Powiedziałam mu że trudno,że rozumiem i że zobaczymy się może wieczorem jak wróci. Pojechałam do domu,siedziałam,w między czasie 2 razy dzwonił mówiąc jak to fajnie jest na działce,jaki dobry obiad miał u babci itd. NIe spodziewałam się że to wszystko może być kłamstwo. Dopiero się o tym dowiedziałam gdy napisałam do jego brata (bo on nie odpisywał,a jego brat był na facebook) o której wrócą z działki. Wtedy dowiedziałam się że nigdzie nie jechali,że mój chłopka nawet nie poszedł do rodziny. Wkurzona wyszłam z domu by jego znaleźć i wygarnąć co myślę. PO tym jak zadzwoniłam i powiedziałam że wiem że mnie oszukał,nie chcial wcale gadać, gdy pytałam o co chodzi usłyszałam zaledwie "o nic",a gdy spytałam czy między nami coś się stało (chociaż się nie pokłóciliśmy ni nic) usłyszałam "mnie to nie obchodzi mam ważniejsze sprawy"...
Poczułam się wtedy jak śmieć... Przez kilka godzin spacerowałam zalewając się łzami,kontaktowałam sie z jego przyjacielem,który zwalił całą winę na mnie że chce go kontrolować...Tyle że ja go nie kontroluje i gdyby powiedział wprost ze chce pobyć sam lub z kimś innym bym to uszanowała. W końcu się odnalazł po kilku godzinach,nie odzywając się do mnie. NIe usłyszałam do tej pory nawet słowa "przepraszam" ,a wczoraj gdy próbowałam z nim o tym gadać widać było po jego zachowaniu że nie ma mi nic do wyjaśnienia. Zmieniał temat,przytulał mnie,mówił mi że mnie kocha,ale ja nie potrafię tego o tak o zapomnieć.
W dodatku opowiadał mi jak świetnie spędził dzień z kolegami,gdzie był,co robił,ile wypił...gdy ja w tym samym czasie żyłam w świadomości że jest gdzieś indziej ("przecież on mnie nie oszuka"),a następnie zalewałam się łzami..
Miała może któraś z was podobne doświadczenia?
Jak sobie poradziłyście w podobnej sytuacji?
Awatar użytkownika
Sol
Miła Kobietka
Posty: 95
Rejestracja: pt sie 29, 2014 12:57 am

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: Sol »

Ja bym się ostro wkurzyła. Okej.. może i wydzwaniasz do niego. Może już go to męczy, ale nie chciał Ci sprawiać przykrości i o tym mówić. Ale to strasznie chamskie oszukać tak perfidnie i jeszcze udawać, ze nic się nie stało.
Ja bym wyłożyła kawę na ławę. Że jesteście w związku i gdy jest coś na rzeczy to się o tym rozmawia, próbuje ten kłopot jakoś wyjaśnić, znaleźć na to rozwiązanie, a nie kłamać w żywe oczy i potem udawać,że problemu nie ma.
Skoro się źle czuł z tymi rozmowami, czy tam pewnie smsami typu "co robisz", to po to ma gębę by mówić. A nie zachować się jak gówniarz i kłamać, a potem wzruszać ramionami.

Co do Ciebie - weź pod uwagę, ze Tobie się może wydawać, że go nie kontrolujesz. Ba, może nawet nie masz takiego zamiaru. Ale dla faceta dzwonienie i pytanie się co u niego, co robi, kiedy wróci, z kim jest, itd. bywa na dłuższą metę uciążliwe. Ja wiem, że na początku sami faceci robią coś takiego. Piszą "co słychać u mojego kwiatuszka".... ale gdy mija to miłosne boom, to taki kontakt dla nich już nie jest oczywistością i tratują takie rozmowy (które dla nas są kontynuacją tradycji) jako próbę kontroli.

Ale już inną sprawą jest, że facet często zamiast mówić że coś mu nie pasuje, robi coś innego... i potem jest jak jest.
Pogadaj z nim, powiedz, że skoro czuł się kontrolowany to mógł o tym powiedzieć, a nie kłamać, ściemniać i jeszcze być teraz tak perfidnym, że próbować przejść ponad tym do rzeczywistości.
Niech pozytywna energia Cię nie opuszcza.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: Jamelia »

No cóż, kiedyś miałam takie sytuacje z pewną osobą.
Prośby, groźby nie pomogły i się rozstaliśmy.
Na kłamstwie związku sie nie buduje, według mnie Twój chłopak nie dojrzał
do bycia z kimś. Dorosły, odpowiedzialny czlowiek, nawet jesli czuje się inwigilowany przez partnera/kę
to po prostu o tym mówi, czasem się nawet ludzie kłócą ale staraja sie jednak problem rozwiązać a nie uciekac się
do kłamstw.
No bo jak później zaufać takiej osobie, skoro z takiego lekko błahego powodu zrobił taki cyrk...?
Do tego sposób w jaki zadziałał, zadzwonił i opowiadał przez telefon tyle bajek, Ty niczego nie wyczułaś... więc wygląda
na to że chłopak wprawiony jest w wymyslaniu.
Nie wiem co ci poradzić, ale zastanowiła bym się czy Twoja psychika nie ucierpi za bardzo na takim związku gdzie nie ma zaufania, uzasadnionego zresztą...
Pozdrawiam
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
blue
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: ndz lis 16, 2014 12:11 pm

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: blue »

Ja z nim chciałam pogadać mówiłam żebyśmy porozmawiali jak normlani dorośli ludzie ale on to olał... I widać było po jego minie znudzenie i to że robię z byle czego aferę. Przynajmniej ja to po nim zauważyłam.
A co do zaufania,to właśnie zostało ostro nadszarpnięte przez to wszystko i nie wiem czy zdołam je odbudowac nawet.. zresztą sama nie zdołam jak on nic nie zrobi w tym kierunku,a póki nie zamknie ze mną tego działu całkowicie to bedzie sie to ciągnąć za nami...
Z drugiej strony jak jemu powiedziałam że mnie to zabolało itd. To on powiedział że nie raz potrzebuje takich akcji bo widzi wtedy najlepiej że mi zależy.. :/
Tylko nie widzi jakim to kosztem jest dla mnie...
Awatar użytkownika
Sol
Miła Kobietka
Posty: 95
Rejestracja: pt sie 29, 2014 12:57 am

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: Sol »

To mu wyłóż kawę na ławę, że takie będą konsekwencje jego olewania tematu. Albo się chłopak ogarnie, albo może się pakować.
Niech pozytywna energia Cię nie opuszcza.
Awatar użytkownika
Czarna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 518
Rejestracja: śr lis 12, 2014 12:17 am

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: Czarna »

Przede wszystkim jest pod mocnym wpływem kolegów, skoro jego przyjaciel otwarcie zwalił winę na Ciebie. Czyli zapewne o tym trochę rozmawiali i do takich wspólnych wniosków doszli. A to świadczy, że facet prawdopodobnie nie dojrzał do trwałego, poważnego związku, jak to napisała już Jamelia. Masz naprawdę trudny orzech do zgryzienia, bo z jednej strony jego kłamstwo (choć która z nas nie została okłamana przez faceta...?), ale z drugiej to jego perfidne "załatwienie" sprawy, że niby nic się nie stało, przechodzimy do porządku dziennego i fajnie jest. Musisz z nim porozmawiać, dowiedzieć się, jak on odbiera Twoją "kontrolę" - jeśli faktycznie bardziej, niż zdawałaś sobie z tego sprawę, to będziesz musiała trochę odpuścić. Ale zarazem będzie trzeba faceta uświadomić, że nie może z Tobą pogrywać w ten sposób, że nic strasznego się nie stało, ponieważ się stało.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: Astra »

Oj kochana widac , ze facet z Toba wyjatkowo paskudnie pogrywa.
Tak nie zachowuje sie ktos kto ma szczere intencje wobec kochanej osoby i zamiary.
Mysle, ze roztrzasanie tego co stalo sie juz jest bezsensowne i nawet proba wyjasnien miedzy Wami
nie odbuduje naroslej ,,sciany,, emocjonalnej i braku tak waznego zaufania .
Niestety, nie da sie byc z kims blisko i prowadzic wlasne gierki ktore nijak sie maja do bliskosci dwojga ludzi.
Jesli jedna ze stron takiego ukladu jest nieobliczalna w zachowaniu jak Twoj facet, to moze swiadczyc tylko o tym , ze uklad Wasz jest tylko na tzw,,chwilke,, i moze w kazdej chwili po prostu runac , bo nie ma w nim tak
waznego oparcia jakim jest wzajemny szacunek , szczerosc , zrozumienie i zaufanie.
Udawanie, ze nic sie nie stalo ze strony faceta tylko to potwierdza.
Wybacza sie tylko tym ktorzy na to zasluguja , a Twoj facet z pewnoscia Cie zwyczajnie kiwa i mami .
Nie daj sie bo bedziesz miala same klopoty i rozczarowania.
Ale to Twoje zycie i to tylko Ty o tym decydujesz jak naprawde ulozy sie miedzy Wami.
Czasami nie warto dawac komus szansy bo ja zmarnuje , a Tobie pozostanie tylko ogromny zal i pretensja do samej siebie , ze zabraklo Ci stanowczosci zyciowej.
Powodzenia zycze i madrych decyzji. :pisze:
blue
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: ndz lis 16, 2014 12:11 pm

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: blue »

Hm, jego przyjaciel jest taki że on zawsze zwala winę na innych więc tym razem zwalił winę na mnie. Bo z tego co wiem to mój facet z nim nie gada na temat związku bo uważa że nie powinno się mówić osobom trzecim o problemach takich. Tymbardziej jak ta osoba nie dawno zdradzała swoja dziewczynę i był zaszkoczony ze ona jego zostawiła. więc chyba tak po prostu rzucił. Poruszyłam z nim dziś ten temat.. jednak to nie była jakaś długa rozmowa.Chociaż zawsze lepsze to niż nic. A odpóścić nie mam zamiaru bo to się będzie ciągnąć za mną dalej.
Na razie dałam mu szansę ale jak jeszcze raz mnie tak oszuka to koniec z tym. Bo drugiej szansy nie będzie bo wiem ze wtedy będzie to wykorzystywać i myśleć że może wszystko bez jakiś większych konsekwencji...
Awatar użytkownika
Czarna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 518
Rejestracja: śr lis 12, 2014 12:17 am

Re: Nie umiem zapomnieć

Post autor: Czarna »

No i OK, oby Wam się poukładało.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość