nie rozumiem facetów (odchudzanie)
nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Hej dziewczyny, trapi mnie jeden problem, jestem z chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna mieć tyłek, cycki i w ogóle być kobieca, nie być wieszakiem.. jestem taka (171cm 78kg) gdy tylko lekko schudnę wariuje, że się susze, że będę wieszakiem, że on uwielbia kobiece kobiety, adoruje moje ciało, mówi, że jestem piękna, że go cholernie kręce itp.. jednak wytrąciła mnie z równowagi jedna ostatnia jego uwaga.. kiedyś będąc w centrum handlowym spotkaliśmy przy kasowniku biletów parkingowych parkę, kobieta wyglądała jak modelka, była idealna, bardzo szczupła, piękne blond włosy, wysokie obcasy, cycki na wierzchu no i komentarz mojego jak wyszliśmy za nimi skasując swój bilet.. "niezła d*** ciekawe na co on ją wyrwał skubany, pewnie na porsche".. po czym spoglądał, spogłądał.. i komentarz:eeee.. na starego forestera????? ja już totalnie nie rozumiem facetów, chciałabym też być w jej sytuacji, żeby faceci oglądali się za mną, będąc z nim, a on chcę, żebym była taka, jaka jestem, bo jak będę szczuplejsza to będę takim wysuszonym kościotrupem i będę brzydka.. wytłumaczcie mi dziewczyny, o co chodzi??
To samo miałam z ex.. kiedy był ze mną mówił, że podobam mu się taka, jaka jestem, a jak zerwałam z nim stwierdził, że kręcą go dziewczyny z tlenionymi blond włosami i wystającymi kośćmi biodrowymi..
to samo, gdy rozmawiałam ze znajomym, mówił, że lubi zwyczajne dziewczyny, ale gdy mu pokazałam zdjęcia wy**czonych blond lasek w sieci z toną silikonu to stwierdził, że super byłoby mieć taką, której mu wszyscy zazdroszczą, która wygląda jak gwiazdka porno.. Czy zatem faceci wolą zwykłe dziewczyny, które mają trochę tu i tam i niedoskonałości, czy wolą jednak wymuskane króliczki playboya z długimi ku**skimi blond wlosami i toną sylikonu.. ja już się gubię totalnie;/
To samo miałam z ex.. kiedy był ze mną mówił, że podobam mu się taka, jaka jestem, a jak zerwałam z nim stwierdził, że kręcą go dziewczyny z tlenionymi blond włosami i wystającymi kośćmi biodrowymi..
to samo, gdy rozmawiałam ze znajomym, mówił, że lubi zwyczajne dziewczyny, ale gdy mu pokazałam zdjęcia wy**czonych blond lasek w sieci z toną silikonu to stwierdził, że super byłoby mieć taką, której mu wszyscy zazdroszczą, która wygląda jak gwiazdka porno.. Czy zatem faceci wolą zwykłe dziewczyny, które mają trochę tu i tam i niedoskonałości, czy wolą jednak wymuskane króliczki playboya z długimi ku**skimi blond wlosami i toną sylikonu.. ja już się gubię totalnie;/
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Odpowiem Ci jako facet.
Ja chcę normalną kobietę. Tak z biustem tam miseczka C-D tyłeczkiem i brzuszkiem do całowania. Owszem oglądnę się za szczupłą wysoką i zapewne na raz to bym jej z łózka nie wyrzucił ale związku z nią... NIE.
NIe bo mnie takie laski na co dzień nie kręcą. Nie bo gwiazdki porno są fajne... w porno i marzeniach facetów.
Podobnie jest z marzeniem 99,9% facetów pt trójkącik 2K+1M. Jak w wyobraźni i na filmach jest to super tak w realu... oj mocno się panowie dziwią.
Moja rada jest taka. NIe przejmuj się tym że Twój facet oglądnie się za taką czy siaką. On jak mówi że kocha Twoje piersi tyłeczek to tak jest.
Ja chcę normalną kobietę. Tak z biustem tam miseczka C-D tyłeczkiem i brzuszkiem do całowania. Owszem oglądnę się za szczupłą wysoką i zapewne na raz to bym jej z łózka nie wyrzucił ale związku z nią... NIE.
NIe bo mnie takie laski na co dzień nie kręcą. Nie bo gwiazdki porno są fajne... w porno i marzeniach facetów.
Podobnie jest z marzeniem 99,9% facetów pt trójkącik 2K+1M. Jak w wyobraźni i na filmach jest to super tak w realu... oj mocno się panowie dziwią.
Moja rada jest taka. NIe przejmuj się tym że Twój facet oglądnie się za taką czy siaką. On jak mówi że kocha Twoje piersi tyłeczek to tak jest.
-
karmelowaapaszkaa
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt lut 07, 2014 6:29 pm
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Faceci, ze tak powiem to sępy. U boku wolą mieć kobietkę z jędrnym fajnym ciałkiem, a na szczuplutką "gwiazdkę" wolą tylko popatrzeć.
Na stałe partnerki wybierają normalne Kobiety, ponieważ podświadomie szukają żony, nie tylko do seksu i randek, ale do wychowania dzieci i zajmowania się domem. Stereotypowo "gwiazdka" nie zrobi mu porządnego obiadu, nie posprząta łazienki i nie wstanie w nocy do płaczącego dziecka.

Na stałe partnerki wybierają normalne Kobiety, ponieważ podświadomie szukają żony, nie tylko do seksu i randek, ale do wychowania dzieci i zajmowania się domem. Stereotypowo "gwiazdka" nie zrobi mu porządnego obiadu, nie posprząta łazienki i nie wstanie w nocy do płaczącego dziecka.
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
A gdyby taka gwiazdka jednak potrafiła zrobić dobry obiad, zająć się domem itp
) Pewnie na 100% wybrali by taką.. przecież takie kobiety też nie chcą, żeby faceci je zmieniali i były tylko do zabawy, co do zasady pewnie też chcą założyć rodziny, mieć partnera na stałe ;P widziałam już kilka takich par, gdzie nawet mężczyzna wówczas bardziej rozpieszcza taką gwiazdeczkę, gdy ma taką obok, bardziej niż zwyczajną kobietę.. tak samo jak mój.. niby nie chce, żebym schudła, ale czasami mówi do mnie "mój grubasku".. jak chudnę to mi mówi, że się susze, a po chwili, gdy dotknie to mówi, że się wyrabiam już powoli, by po chwili znów, że nie chce szkieleta i wtedy zamawia coś niezdrowego i mnie tym kusi, aż ulegam
ostatnio mi powiedział, że gdybym się wychudziła to by mi kupował różne ciuszki i buty, że fajnie by bylo, jakbym ważyła 55-60kg przy moim wzroście, że bym mnie mega rozpieszczał, ale gdy już zaczynam się odchudzać to mi marudzi, że się suszę.. nosz....k..k..kurka noo..
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Za bardzo się tym przejmujesz. Stanowczo za bardzo.
Znów powiem o sobie. Gwiazdki są fajne na niebie. Owszem gapię się na ładne dziewczyny ale nie umówił bym się z taką (no chyba że na seks). Nie biorę takich kobiet w ogóle pod uwagę jako przyszłą moją kobietę.
Grubsku... słodkie. Mi się podoba to określenie i nie uważam go za niesympatyczne. Jeżeli Tobie się to nie podoba to powiedz mu to.
rozpieszczanie. Ja moją kobietę traktuję jak księżniczkę i to bez względu czy ma 90-60-90 czy mniej tu a więcej gdzieś indziej. Wygląd to nie wszystko liczy się całokształt. Charakter, wspólne tematy do rozmowy, temperament, seks...
Mam takie powiedzonko: będąc na diecie, mogę zawsze menu przeglądnąć.
Znów powiem o sobie. Gwiazdki są fajne na niebie. Owszem gapię się na ładne dziewczyny ale nie umówił bym się z taką (no chyba że na seks). Nie biorę takich kobiet w ogóle pod uwagę jako przyszłą moją kobietę.
Grubsku... słodkie. Mi się podoba to określenie i nie uważam go za niesympatyczne. Jeżeli Tobie się to nie podoba to powiedz mu to.
rozpieszczanie. Ja moją kobietę traktuję jak księżniczkę i to bez względu czy ma 90-60-90 czy mniej tu a więcej gdzieś indziej. Wygląd to nie wszystko liczy się całokształt. Charakter, wspólne tematy do rozmowy, temperament, seks...
Mam takie powiedzonko: będąc na diecie, mogę zawsze menu przeglądnąć.
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
ja myślę że facet prędzej na stałe zwiąże się z tobą niż z takim szczypiorem. Szczypior fajny to seksu ale większa część ich nie potrafi obiadu ugotować i posprzątać bo się paznokcie połamią a facet potrzebuje kobiety również do tego nie tylko do patrzenia:D
Po zatym ja nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie facet zaprasza kobiete do restauracji a ona pije tylko wode bo jest na diecie i nic nie będzie jadła....
Jak facet kocha to nie kocha za ciało i wygląd bo powinien mieć świadomość że za 10,20,50 lat będziesz wyglądała zupełnie inaczej! I powiem ci że za 10 lat będziesz wyglądała dużo lepiej niż te z silikonami i zjarane solarką! A facet niech patrzy! nie ważne gdzie nabiera apetytu byle jadał w domu
Po zatym ja nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie facet zaprasza kobiete do restauracji a ona pije tylko wode bo jest na diecie i nic nie będzie jadła....
Jak facet kocha to nie kocha za ciało i wygląd bo powinien mieć świadomość że za 10,20,50 lat będziesz wyglądała zupełnie inaczej! I powiem ci że za 10 lat będziesz wyglądała dużo lepiej niż te z silikonami i zjarane solarką! A facet niech patrzy! nie ważne gdzie nabiera apetytu byle jadał w domu
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
J. Carroll
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
A ja z kolei wolę kobiety, które są zgrabne, chudziutkie, zgrabne i mogą być wieszakiem 
Pozdrawiam, Janusz
http://www.strefa-sportowa.pl
http://www.strefa-sportowa.pl
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Są gusta i guściki:) I całe mnóstwo stereotypów z nimi związanych. A przecież na Milość, na związek nie liczy się tylko to, czy ktoś jest chudy, czy troche ma kochanego ciałka bo tak jak wcześniej napisał redorange666: liczy się całokształt:) no, przyajmneij powinno tak być, bo z tym czasami też różnie bywa;) To może Cie irytować, fakt, gdy ogląda się za dziewczynami szczuplejszymi i powinnaś mu o tym powiedzieć ale myślę, że podobasz mu się taka jaka jesteś skoro z Tobą tworzy związek. 
Where you invest your love, you invest your life...
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
To, że faceci oglądają się za paniami, naprawdę nie świadczy o tym,że nie kochają swoich partnerek: oni po prostu tak mają, to jest genetycznie, społecznie i historycznie uwarunkowane. Oczywiście wszystko ma swoje granie, np. takie ślinienie się na widok mijanej kobiety jest absolutnie niedopuszczalne. Z drugiej strony patrząc: dziewczyny, kochacie swojego faceta? A patrzcie może czasem z przyjemnością na klatę Ryana Goslinga albo na atletycznego faceta na basenie? No właśnie 
www.ris.mazovia.pl
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Pamiętam jak dziewczęta wzdychały na basenie na widok takiego osiłka... tak długo jak mu mój kolega nie sciągnął gatek.... i czar prysł... ten fistaszek rozbroił wszystkich. Cały basen wył...ze śmiechu.
Jakoś się chłopak więcej na basenie nie pokazał nie wiedzieć czemu.
dobrze że ja nie podpuszczałem sonii aby to zrobił
Jakoś się chłopak więcej na basenie nie pokazał nie wiedzieć czemu.
dobrze że ja nie podpuszczałem sonii aby to zrobił
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
To zależy od faceta.. Koledzy mojego Męża śmieją się czy mnie nie połamał jeszcze albo czy sobie na moich kościach nie połamał, bo oni wolą krąglejsze kobiety.. ale jak sam na sam któryś powie, że zajebista jest ta Twoja żona, to już wtedy widać, że ich zachowaniem kieruje typowa zazdrość, że on tego nie ma..
Moim zdaniem, jeśli chcesz schudnąć- schudnij ale zrób to dla siebie a nie kieruj się zdaniem faceta, który i tak do końca nie przyzna się do tego czego tak naprawdę oczekuje, a jeśli Ty będziesz się lepiej czuła a Twój Facet tego nie zaakceptuje widocznie nie kocha Cię tak bardzo jak Cię w tym utwierdza, bo jęsli by tak bylo to jeszcze by Cię wspierał i chwalił...
Moim zdaniem, jeśli chcesz schudnąć- schudnij ale zrób to dla siebie a nie kieruj się zdaniem faceta, który i tak do końca nie przyzna się do tego czego tak naprawdę oczekuje, a jeśli Ty będziesz się lepiej czuła a Twój Facet tego nie zaakceptuje widocznie nie kocha Cię tak bardzo jak Cię w tym utwierdza, bo jęsli by tak bylo to jeszcze by Cię wspierał i chwalił...
- babajaktalala
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: czw lut 13, 2014 5:09 pm
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Zgadzam się. Facet jeżeli kocha, to powinien zaakceptować Cię i to jak się zmieniasz także. Przede wszystkim powinnaś robić to dla siebie, a nie dla kogoś.Madlen pisze:Moim zdaniem, jeśli chcesz schudnąć- schudnij ale zrób to dla siebie a nie kieruj się zdaniem faceta, który i tak do końca nie przyzna się do tego czego tak naprawdę oczekuje, a jeśli Ty będziesz się lepiej czuła a Twój Facet tego nie zaakceptuje widocznie nie kocha Cię tak bardzo jak Cię w tym utwierdza, bo jęsli by tak bylo to jeszcze by Cię wspierał i chwalił...
http://www.hurtownia7.pl
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
dzieki Wam za wasze opinie
) jakoś mi się lepiej zrobiło, tak, fakt powinnam zmienić się na siebie, a nie dla niego
) może wtedy będzie ze mna częściej wychodzić, bo coś czuję, że on tak mówi, że jestem cudowna taka jaka jestem, ale w głębi wstydzi się mnie..a jak nie będzie mnie chciał to trudno..
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Mój tez wiem że lubi szczupłe wysokie laski z długimi ciemnymi włosami. A mnie tuczy i każe ścinać włosy jak najkrócej... O co więc chodzi? Ja myslę że mam byc nie atrakcyjna dla reszty facetów 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
hehe ja w ogole jeszcze mam jedna zagwozdke.. moj czasami wychodzi z kumplami na stary rynek, no ok, spoko, idzie do knajpy, pija sobie piwo..no ale czasami wybywa ot tak na zwykly sok, a jak ja chce z nim gdziekolwiek do jakiejkolwiek knajpy wyjsc to on od razu, ze on ma fobie, ze on nie lubi jak inni sie na niego patrza, ze musialby sie napic, zeby gdzies siedziec, ze tak na zwykla herbate to nie,ze ogolnie nie, bo bez sensu, bo on tak nie lubi, nie chce.. no dzis myslalam, ze mnie krew zaleje jak mi powiedzial, ze byl sobie przed chwila z kumplem na soku grejfrutowym.. to go spytalam, ze co??? a on na to, ze no na soku..- nie potrzebowales piwa do tego, zeby gdzies wyjsc, zeby sie nie wstydzic?? - nie, a co??.... no i teraz.. powiedzialam mu, ze ma ze mna tez gdzies wyjsc, bo smutno mi z tego powodu, ze jakos z kumplami moze, a ze mna nie, bo nagle ma jakas fobie.. nie ogarniam o co chodzi..;/ jakos inni nie mieli problemu, zeby ze mna gdziekolwiek wyjsc, potrafie sie zachowac odpowiednio w miejscu publicznym przeciez ;/ niby obiecal, ze pojdziemy, no.. ale czy to nie jest dziwne??
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
Jeeezzu. Facet jednak musi mieć jakąś klasę. :0 Nie mówię, że ma być jak Cloney w garniaku, tylko żeby się umiał opamiętać - jak jego partnerki jakieś obleśne teksty nie śmieszą.
Mnie czasami śmieszą i nie jestem "ą" "ę" ale też bez przesady. Może się facet rozglądnąć za kimś, ale żeby komentować w taki sposób...
Mnie czasami śmieszą i nie jestem "ą" "ę" ale też bez przesady. Może się facet rozglądnąć za kimś, ale żeby komentować w taki sposób...
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
fatkittie a może on podrywa różne laski jak jest z kumplami a potem sie obawia że będąc z Tobą podejdzie jakaś i będzie przypał... Dziwne to jest, gdyby z kumplami nie wychodził to można uwierzyć że to jakaś fobia ale jeśli tylko z Tobą się tak stresuje to coś nie hallo raczej.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
z jednej strony jak chce gdzies jechac do jakiegos centrum handlowego polazic to problemu z tym nie ma, normalnie sie zachowuje, nie widze, zeby czuj sie zestresowany, ma tylko te problemy z wyjsciem gdzies na kawe, gdzies do knajpy jakiejkolwiek..nie wiem o co chodzi;/.. ostatnio nawet mi powiedział, że.. jak zmaleję to będziemy wychodzić, no ale kundwa.. raz mi mówi, że fajnie się wyrabiam, a raz mi mówi, że sie suszę, ze nie chce chudej dziewczyny, bo to brzydkie, no nie rozumiem totalnie go..
czasami mysle, ze jednak kobieta powinna wygladac tak, zeby kumple partnera jej zazdroscili, a nie, zwyczajnie, naturalnie jak tego chca faceci, w ogole.. coraz czesciej mysle o tym, ze powinnam dac mu nauczke, mega sie wyrobić, schudnąć idealnie, tak że będzie bardzo szaleć (choc nie lubi "sucharow" jak on to powiedzial.. i będą mu kumple zazdrościć, po czym kopnąć w tyłek, bo nie jest mnie już wart
hehehe to byłoby wredne.. no ale z drugiej strony.. przyzwyczailam sie do niego do tego stopnia, ze byloby mi smutno, ze go nie ma;/
czasami mysle, ze jednak kobieta powinna wygladac tak, zeby kumple partnera jej zazdroscili, a nie, zwyczajnie, naturalnie jak tego chca faceci, w ogole.. coraz czesciej mysle o tym, ze powinnam dac mu nauczke, mega sie wyrobić, schudnąć idealnie, tak że będzie bardzo szaleć (choc nie lubi "sucharow" jak on to powiedzial.. i będą mu kumple zazdrościć, po czym kopnąć w tyłek, bo nie jest mnie już wart
Re: nie rozumiem facetów (odchudzanie)
jakby chciał się ukrywać to chyba raczej nie miałby na fb statusu w związku ze mną, nie miałby tych wszystkich wspólnych zdjęć na ogólnym widoku ;P wiem, ze tez nic nie kombinowal na boku z zadnymi zyczeniami np. z okazji sylwestra, czesto sprawdzam jego komorke ot tak (on moja czesto tez) i nie ma zadnych podejrzanych polaczen ani smsow.. jest o mnie zazdosny bardzo mocno, jak tylko zostawie komorke sama i wyjde gdzies, to po powrocie widze, ze albo inaczej lezy, albo ma ja w rece, sprawdza czy cos nie kombinuje z kims na boku,jak dostanę jakas wiadomosc to od razu chce ja widziec, nie ukrywa zdjęć z sylwestra, gdzie widac, ze mnie przytula i zawsze jestem blisko niego, a sylwestra spedzilismy z jego znajomymi.. nie wiem.. raczej gdyby cos ukrywal to by nie mial zdjec ze mna chociazby wspolnych
do tego codziennie dzwoni, zawsze wiem, gdzie jest, dzwoni nawet jak z kumplami jest, nie raz dawal mi kumpli do telefonu, zebym z nimi pogadala, czy jest grzeczny:D
Jego znajomi wiedza, ze jestem jego dziewczyna, poznalam dziadkow z ktorymi mieszka, nawet byl ciekawy opini babci o mnie i jak ja rozmawialam z jego dziadkiem to poszedl z nia i ja pytal o mnie, powiedziala, ze jestem bardzo mila, fajna i ladna,nie ma problemow z tym, jakbym chciala go odwiedzic, poznalam jego rodzicow i brata, okazuje mi przy znajomych swoje uczucia, caluje, nie ma z tym problemu.. często gdy dzwoni mu telefon mówi mi, żebym nawet jak sprawdziła kto dzwoni, jak jestem bliżej.. przeważnie ma włączone dźwięki jak ze mną jest i wiem kiedy dostanie sms, czy ktoś dzwoni.. nie wiem juz sama o co moze chodzic..
Jego znajomi wiedza, ze jestem jego dziewczyna, poznalam dziadkow z ktorymi mieszka, nawet byl ciekawy opini babci o mnie i jak ja rozmawialam z jego dziadkiem to poszedl z nia i ja pytal o mnie, powiedziala, ze jestem bardzo mila, fajna i ladna,nie ma problemow z tym, jakbym chciala go odwiedzic, poznalam jego rodzicow i brata, okazuje mi przy znajomych swoje uczucia, caluje, nie ma z tym problemu.. często gdy dzwoni mu telefon mówi mi, żebym nawet jak sprawdziła kto dzwoni, jak jestem bliżej.. przeważnie ma włączone dźwięki jak ze mną jest i wiem kiedy dostanie sms, czy ktoś dzwoni.. nie wiem juz sama o co moze chodzic..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość