Proszę o opinie w poniższej sprawie.
Jestem po rozwodzie. Z byłą żoną mamy dwoje dzieci. Zgodnie z wyrokiem sądu nie ma żadnych ograniczeń co do wychowywania dzieci. Opiekę nad dziećmi ustaliliśmy między sobą. Na tygodniu wspólnie zajmujemy się dziećmi w miarę naszych możliwości, co drugi weekend dzieci są ze mną przez cały czas (piątek, sobota, niedziela). W chwili obecnej spotykam się z nową partnerką (ma również dzieci z poprzedniego związku i ma bardzo dobre kontakty z moimi dziećmi).
Zdarza się, że w weekend, kiedy była żona sprawuje opiekę nad dziećmi ja również w tym uczestniczę w następujące sposoby:
- pójdę z dziećmi na lody
- pójdę ze starszym synem pograć w piłkę
- wyjdziemy na plac zabaw
- pójdziemy do kościoła
Ważną rzeczą w całej tej sytuacji jest to, że powyższe rzeczy robię tylko wtedy, kiedy nie kolidują one z moim planami oraz nowej partnerki oraz to, że moja była żona w moje weekendy nigdy nie pomaga mi w opiece nad dziećmi w tym czasie.
Moja obecna partnerka zarzuca mi, że wyręczam żonę w opiece nad dziećmi kiedy jest jej czas na to.
Proszę Was o zajęcie stanowiska w tej kwestii
CZY UWAŻACIE, ŻE ZACHOWUJĄC SIĘ W TEN SPOSÓB WYRĘCZAM BYŁĄ ŻONĘ W OBOWIĄZKACH SPRAWOWANIA OPIEKI NAD DZIEĆMI????
CZY UWAŻACIE, ŻE ZARZUTY MOJEJ OBECNEJ PARTNERKI SĄ BEZPODSTAWNE???
Moje dzieci, a nowa partnerka
Re: Moje dzieci, a nowa partnerka
Wasza rola jest podzielona co do opieki nad dziećmi,a to,że jeszcze Ty pomagasz byłej żonie wtedy kiedy to ona ma pieczę nad dziećmi,to przecież nic złego,z tym że Twoja obecna partnerka może mieć żal,że wtedy kiedy powinieneś być z nią razem Ty jesteś ze swoją byłą,a ściślej mówiąc z dziećmi.Może trzymaj się poprzednich ustaleń,wtedy nikt nie będzie miał do Ciebie żadnych pretensji.Chciaż rozumiem Twoje postępowanie,przecież to Twoje dzieci i chcesz z nimi być częściej niż wcześniej ustaliłeś z byłą. Chyba dobrze rozumiem w czym rzecz.? a jeśli chcesz być dalej z nową partnerką Ty też musisz to przemyśleć,bo - jak piszesz - Twoja partnerka dogaduje się bardzo dobrze z Twoimi pociechami i dobrze byłoby aby to nie zepsuć. 
-
Pomorskie89
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 10
- Rejestracja: wt cze 19, 2018 8:15 pm
Re: Moje dzieci, a nowa partnerka
"wyręczam żonę w opiece nad dziećmi"
Brzydko to zdanie brzmi wg mnie...Opieka nad dziećmi powinna być radością i motywowaną chęcią spędzania z nimi czasu, a nie "wyręczaniem" kogoś jakby było to sprzątanie garażu albo zamiatanie liści.
Obecna partnerka jest chyba zazdrosna o czas poświęcony Twoim dzieciom a nie jej...tylko ujęła to w inne słowa.
Powiem tak - patrz na dobro przede wszystkim dzieci a nie nowej czy następnej kobiety. Czas dla nich nie powinien być ustalony od piątku godz. 18:00 do niedzieli do 18:00, i ani minuty dłużej. To chore podejście a takie widocznie ma Twoja obecna kobieta. To, że sam nie traktujesz opieki nam nimi jak jako przykry i monotonny obowiązek świadczy tylko i wyłącznie dobrze o Tobie, i każda zdrowo myśląca kobieta powinna docenić takie podejście ojca do swoich dzieci. Jeśli obecna Pani myśli inaczej, zastanów się może lepiej czy związek z taką osobą ma głębszy sens. Sama jest matką więc powinna rozumieć chęć bycia ze swoimi dziećmi.
W skrócie odpowiadając na Twoje postawione wyżej pytania:
- nie.
- tak.
Nie zmieniaj się i swoich rodzicielskich obowiązków, które najwidoczniej bardzo Ciebie cieszą dla żadnej kobiety.
Pozdrawiam.
Brzydko to zdanie brzmi wg mnie...Opieka nad dziećmi powinna być radością i motywowaną chęcią spędzania z nimi czasu, a nie "wyręczaniem" kogoś jakby było to sprzątanie garażu albo zamiatanie liści.
Obecna partnerka jest chyba zazdrosna o czas poświęcony Twoim dzieciom a nie jej...tylko ujęła to w inne słowa.
Powiem tak - patrz na dobro przede wszystkim dzieci a nie nowej czy następnej kobiety. Czas dla nich nie powinien być ustalony od piątku godz. 18:00 do niedzieli do 18:00, i ani minuty dłużej. To chore podejście a takie widocznie ma Twoja obecna kobieta. To, że sam nie traktujesz opieki nam nimi jak jako przykry i monotonny obowiązek świadczy tylko i wyłącznie dobrze o Tobie, i każda zdrowo myśląca kobieta powinna docenić takie podejście ojca do swoich dzieci. Jeśli obecna Pani myśli inaczej, zastanów się może lepiej czy związek z taką osobą ma głębszy sens. Sama jest matką więc powinna rozumieć chęć bycia ze swoimi dziećmi.
W skrócie odpowiadając na Twoje postawione wyżej pytania:
- nie.
- tak.
Nie zmieniaj się i swoich rodzicielskich obowiązków, które najwidoczniej bardzo Ciebie cieszą dla żadnej kobiety.
Pozdrawiam.
-
krolania89
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: czw lip 19, 2018 10:46 am
Re: Moje dzieci, a nowa partnerka
Ostatnio trafiłam na ciekawego bloga adwokata od rozwodów SPAM Dużo praktycznej wiedzy za darmo
Ostatnio zmieniony pn lip 23, 2018 8:47 pm przez Jamelia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: SPAM
Powód: SPAM
Re: Moje dzieci, a nowa partnerka
W 100 % popieram wypowiedź Pomorskie 89.
I oddaje pokłony za bycie tatą,takim prawdziwym a nie od święta ... w dzisiejszych czasach taki tata to skarb ! Nie zmieniaj tego! Dzieci tak szybko dorastają, ich dzieciństwo to są jedyne chwilę kiedy możemy mieć je tylko dla siebie , kiedy są wpatrzone w rodziców i potrzebują tylko nas.. przecież jesteśmy dorośli już i wiemy na własnym przykładzie jak to dalej wygląda. .. zaczynają być ważniejsi koledzy..koleżanki
To bardzo smutne żeby dorosła kobieta była zazdrosna o dzieci, powinna docenić i nabrać pewności że z takim panem można stworzyć rodzinę bo co by się między nami nie wydarzyło dzieci nie zostawi...
Dzieci zawsze mniej na 1 miejscu! A Twoja kobieta niech zwyczajnie dorośnie albo niech poszuka sobie kogoś bez dzieci
I oddaje pokłony za bycie tatą,takim prawdziwym a nie od święta ... w dzisiejszych czasach taki tata to skarb ! Nie zmieniaj tego! Dzieci tak szybko dorastają, ich dzieciństwo to są jedyne chwilę kiedy możemy mieć je tylko dla siebie , kiedy są wpatrzone w rodziców i potrzebują tylko nas.. przecież jesteśmy dorośli już i wiemy na własnym przykładzie jak to dalej wygląda. .. zaczynają być ważniejsi koledzy..koleżanki
To bardzo smutne żeby dorosła kobieta była zazdrosna o dzieci, powinna docenić i nabrać pewności że z takim panem można stworzyć rodzinę bo co by się między nami nie wydarzyło dzieci nie zostawi...
Dzieci zawsze mniej na 1 miejscu! A Twoja kobieta niech zwyczajnie dorośnie albo niech poszuka sobie kogoś bez dzieci
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Moje dzieci, a nowa partnerka
też mi się to słowo "wyręczanie" nie podoba. To są Twoje dzieci, z Twoich genów i z Twojej krwi... to w sumie od Ciebie powinno zależeć, czy masz ochotę dodatkowo się nimi zajmować, a nie od widzimi się partnerki.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość