mój facet szuka przygód w sieci

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Pannanna

Re: mój facet szuka przygód w sieci

Post autor: Pannanna »

Otóż to. To jest właśnie jakiś dziwny stereotyp. Ale pomijając to ,też jestem w związku , w którym wszystko jest jasne ,a jak coś nie jest to robi się wszystko żeby było. Zaufanie jest , gdy coś nie pasuje to walimy kawę na ławę. Szkoda , że nie każda kobieta trafia na takiego mężczyznę :|
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: mój facet szuka przygód w sieci

Post autor: Tinuviel »

lokowka pisze:Tłumaczenie zdrady tym, że wypięła się, to wziąłem jest kompletnie idiotyczne. Znam to brutalne powiedzonko, o którym wspomniała Baśka i się z nim nie zgadzam. Trzeba mieć jakąś samokontrolę.
Zgdzam się z Tobą. Czyli co, jest się wiernym tylko do momentu, w którym ktoś tyłka nie wystawi? Co to w ogóle za pojęcie wierności? Nie zrozumiem tego nigdy. Tłumaczenie się głupiego. Grzesiek też mnie zaskoczył to tylko pokazuje to jak bardzo faceci są nieodpowiedzialni i szukają dla siebie wytłumaczenia. Przerażające :/ Aż mnie to zdenerwowało... ;-)
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: mój facet szuka przygód w sieci

Post autor: Tinuviel »

Pannanna pisze:Otóż to. To jest właśnie jakiś dziwny stereotyp. Ale pomijając to ,też jestem w związku , w którym wszystko jest jasne ,a jak coś nie jest to robi się wszystko żeby było. Zaufanie jest , gdy coś nie pasuje to walimy kawę na ławę. Szkoda , że nie każda kobieta trafia na takiego mężczyznę :|
Ech, to niestety nie zawsze jest takie na jakie wygląda ;-) Ja trafiłam na wspaniałego mężczyznę. I mówię to z pełną świadomością. Na początku było idealnie. Nigdy kogoś takiego nie poznałam. Zawsze byliśmy wobec siebie szczerzy do bólu. No i do czasu. Właśnie przechodzimy przez poważny kryzys. A dlaczego? Bo zobaczyłam w jego komputerze, że ogląda pornosy (tak, wiem, zrobiłam źle, ale jestem nauczona wcześniejszymi doświadczeniami z facetami i chciałam zweryfikować to, czy mój jest faktycznie taki jaki mi się wydawał przez cały czas). I wiecie, wszystko byłoby jak najlepiej gdyby mi to po prostu powiedział. A rozmawialiśmy o tym nie raz, szczerze, i mówiłam mu, że mi się takie działania nie podobają, bo uważam, że jeżeli facetowi jest ze mną dobrze to nie szuka innych wrażeń. I po prostu mnie to boli, bo chciałabym zadowalać swojego faceta. No i on po jakiś czasie mówił, że owszem robił to, ale teraz już nie robi, bo nawet tego nie potrzebuje. I powtarzał mi to kilka razy. I nie ukrywam, że sprawiło mi to przyjemność. No, ale jak widać z tą szczerością jest różnie. Ja jestem osobą, która kompletnie nie akceptuje kłamstwa. Nie potrafię być z kimś kto mnie choć raz okłamał w jakiejkolwiek sprawie, bo wiem, że zrobi to kolejny raz. Oczywiście między nami wywiązała się okropna kłótnia. On ma pretensje, że go "szpieguję", i że "jest tego nauczony od nastolatka", więc "jak będzie chciał to będzie oglądał pornosy i nikt mu nie będzie mówił co ma robić" o_O Wkurza mnie to, bo po 1 - on już od jakiegoś czasu jest strasznie nerwowy, a po 2 - głupie tłumaczenie. Zawinił i obraca kota ogonem, że to ja jestem taka straszna. Wiecie, dziewczyny, mam już swoje przejścia życiowe i nie jestem głupia i naiwna. Nie tak łatwo mnie oszukać. Nie zajrzałabym do jego komputera, gdyby mi się nie zapaliło czerwone światełko w głowie już wcześniej. Trzeba komuś ufać, ale nie można też pomylić zaufania z naiwnością. Niestety ludzie kłamią, bo tak jest łatwiej.
I żebyście mnie zrozumiały, nie uważam, że oglądanie pornosów to coś bardzo złego. Ale najgorsze jest w tej całej sytuacji jego kłamstwo. Dodatkowo - już na pierwszym spotkaniu mówiłam mu, że najbardziej nie znoszę kłamstwa. I jak ktoś mnie raz oszuka to nie będę w stanie ponownie zaufać. Ale jednak niewiele się tym przejął.
Także widzicie, nigdy nie możecie powiedzieć, że znacie swojego na wylot. Człowiek uczy się sam siebie przez całe życie i nawet nie wystarczy mu czasu by poznać siebie dokładnie. A co dopiero drugiego człowieka... Ludzie nas zaskakują i różne sytuacje się w życiu trafiają...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
nina19

Re: mój facet szuka przygód w sieci

Post autor: nina19 »

Tinuviel jak dla mnie samo oglądnie pornosów jest złe, pod warunkiem, że jest się w związku. Powinnaś facetowi wystarczyć. A zapytałaś go dlaczego je ogląda? Bo może nudziło mu się w łóżku z Tobą, może warto było wprowadzić jakies urozmaicenia?

Ale masz rację, kłamstwo jest najgorsze , tym bardziej słyszane od partnera.Jak dla mnie to nie wybaczelne, no chyba, że rozumie błąd i się zmieni, ale w tym przypadku widać, że nie ma żadnych skrupułów.
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: mój facet szuka przygód w sieci

Post autor: Tinuviel »

Nie, mój nie rozumie. Co gorsza wcale nie przeprosił i wcale tego nie żałuje... Jeszcze na mnie naskakuje, że przez takie kłamstwo przekreślam wszystko :/ A przecież od początku postawiłam sprawę jasno. No, ale cóż... Wczoraj był ciężki dzień. Bo ten kryzys trwa od jakiegoś tygodnia (wtedy go "przyłapałam"). I wczorajszy dzień był dla mnie okropny. Dużo łez, kłótni. No, ale jakoś przebrnęliśmy i nadal chcemy być razem. Tzn ja mam ogromne wątpliwości, więc pewnie prędzej czy później będzie znów gorzej, bo czuję się bardzo skrzywdzona.

Co do samego oglądania pornosów, to tak, rozmawiałam z nim. Jestem zwolenniczką rozmowy. Ale z nim się od jakiegoś czasu nie da. Potrafi się byle czym zdenerwować. A później mnie to denerwuje ;-) A co do urozmaiceń to nie mamy z tym problemów. Akurat pod względem seksu jest cudownie i nie wieje nudą. Dobrze się rozumiemy i mamy te same potrzeby. A on tłumaczył mi to tak, że nie mogę tego odbierać jako zdrady. Że nauczył się tego od nastolatka, i jak nie widzimy się np dłuższy czas, albo się kłócimy (czyli jak seksu nie ma) to dopiero wtedy on to robi. No i mówił, że podczas tego o mnie myśli. Ale to chyba trochę bujda, bo ja też sama robię sobie dobrze, ale myślę wtedy o nim, i nie oglądam pornosów. Czyli jednak można ;-) Tak jak mówię, dla mnie byłoby to ok, ale gdyby nie kłamstwo. Owszem nie za bardzo mi się to podoba, ale jestem w stanie to zrozumieć, ale wtedy jak jest szczerość...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
ANACONDA
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: czw sty 10, 2013 10:27 pm

Re: mój facet szuka przygód w sieci

Post autor: ANACONDA »

Wierny facet?To tak jak dinozaur-juz ich nie ma. Wciąż szukaja przygód,mówią że kochają a zakładają konta na portalach randkowych nadają sobie nowe imiona :)(duże dzieci!)wciskając kit że szukają znajomych,bo tylko chcą porozmawiać ha!dobre! okłamują tam że sa sami lub ukrywają że są w zwiazku,przed nami wypierają sie wszystkiego albo jeszcze lepiej-próbuje taki taki dupek zrobic z Ciebie zazdrosna wariatkę która ma urojenia!Słabe,kłamliwe tchórze!Myslą tym co noszą między nogami.W sieci potrafią nieźle czarować,często zaniedbani z wielkim brzuchem,albo bez zębów. Chce i się śmiac z tych wariatek,które sie na to nabierają:)Młodym siksom się nie dziwie,ale te ryczące 30-tki i starsze są poprostu żałosne że dają się tak nabierać
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: mój facet szuka przygód w sieci

Post autor: elzbieta45 »

porozmawiaj z nim bo nie baw sie w ciuciubabke . Pomyłek nie ma , mezczyzni zwalaja to szukaja aby sie usprawiedliwic . A nam kobietom nakłada do głowy i zrobia pranie muzgu a ze jestesmy uczuciowe bijemy sie wtedy z myslami i siebie obwiniamy .
Tez zastanawiam sie czy bylabym z takim facetem jakbym odkryla takie cos . Bo nie szanuje waszego zwiazku . Tak rodza sie zdrady
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość