Otóż mam problem z moim facetem.
Zauważyłam już 3 razy takie idiotyczne zachowanie u mojego faceta. Jeszcze w czasie studiów mieszkaliśmy koło siebie (ja wynajmowałam, on mieszkał z rodzicami) i często u nich bywałam i było ok. Od pewnego czasu razem mieszkamy. Raz odwiedził nas jego brat z rodziną i mój facet na niektóre moje wypowiedzi reagował agresywnie a były to tematy zwyczajne jak np. pogoda czy akurat to co leciało w TV. Nie mogłam dokończyć zdania bo podnosił głos i mi przerywał. Było tak samo przy jego rodzicach jak odbierali nas z lotniska które akurat było wyremontowane i porównałam je do lotniska za granicą a on znowu warknął, oburzył się, że krytykuję lotnisko (?) No przecież to jest jakieś żałosne. Sądząc po tym, że to ma miejsce wyłącznie przy jego rodzinie zastanawiam się, co jest na rzeczy. Dodam, że jego rodzina bardzo mnie lubi, nie mam z nimi problemu i sama też ich lubię. Nigdy go takiego nie widziałam (jak inny człowiek, podnosi głos, nie daje mi dojść do słowa, przerywa mi,jest jakiś pobudzony) a znam go 3 lata. Na co dzień jest uległy, delikatny, czuły, romantyczny. Czy to jakieś dziwne ukryte cechy? Co on odstawia przy swojej rodzinie, jakieś popisy? Ma 30 lat i myślałam, że to już duży chłopak.