Mój dzisiejszy dzień ...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
zapowida się bez żadnych rewelacji ale może się po mieście poplątam, później połówek wróci z pracy i znów będzie między nami napięta atmosfera bo już nie wiem jak z nim rozmawiać ..
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Chodzi o tę całą chorą sytuację bo się pytam co zrobimy z tą sprawą, a On do mnie mówi czy ja chcę go na złą drogę sprowadzić.. no ja mu chce tylko wytłumaczyć, że oni tak cały czas postępują a z jego strony za każdym razem zero reakcji.. na gadaniu się zawsze kończy.. a ja już dłużej nie wytrzymam. Bo teraz jest tak, kilka tygodni będzie spokój a za chwilę ta jędza znów coś wymyśli..
A jak się przeniesiemy do nowego domu to będą się znów jeżyć że jej na kawe nie zapraszam?? Bo na pewno tak będzie
A jak się przeniesiemy do nowego domu to będą się znów jeżyć że jej na kawe nie zapraszam?? Bo na pewno tak będzie
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Rano błogie lenistwo , a po obiedzie pojechałam załatwić przeniesienie telefonu do innego operatora .Teraz poczytam sobie książkę , kolacja , obejrzenie filmu i do spania 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Kolejny ciężki dzień, a teraz wieczór zapowiada się uroczo, ponieważ luby zrobił mi kolacje ^^ Ciekawe co będzie dalej 
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
zaspalam do szkoly, mialam takie namiętne rozmowy z chlopem po 24, ze po prostu poszlam spac o 1, o 6 musialam wstac... no i nie wstalam nawet budzika nie slyszalam, mimo ze mam go przy uchu haha
no i co.. wstalam 7,40 ubudzona przez mamę.. i takiego sprintu w zyciu nie mialam.. o 8,03 bylam juz na przystanku!! SZOK...
złoty medal mi się należy
bo zasze jak wstaje to 6,25 lub 7,20 i siedze w lazience do 7.30 badz 8,30... haha. a dzis taki sprint.. adrenalina z rana zawsze fajna 
no a ogolnie to objadam sie mandarynkami, czuje juz jesien.. ogolnie zmeczona jestem.. nic mi sie kompletnie nie chce i marzę o weekendzie.
złoty medal mi się należy
no a ogolnie to objadam sie mandarynkami, czuje juz jesien.. ogolnie zmeczona jestem.. nic mi sie kompletnie nie chce i marzę o weekendzie.
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Czego się nie robi żeby tylko do szkoły nie iść. Ale grunt to dobre usprawiedliwienie. Gdybym nie wymyślał podobnych to był bym w stanie ci uwierzyć że zaspałaś przypadkowo.

Adrian

Re: Mój dzisiejszy dzień ...
haha, adrianie ale ja naprawdę zaspałam, wszystko przez... mojego faceta.. 
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Tak tak winny się tłumaczy i jeszcze zwalać wszystko na swojego chłopaka wstydziła byś się 
Adrian

Re: Mój dzisiejszy dzień ...
haha oj no.. jeszcze na ciebie zwale.. 
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
ujowy jak nieszczęscie.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Chciałabym mieć tyle zajęć Kay , uwierz mi, przynajmniej by człowiek nie zadręczał się różnymi myślami bo nie było by na to casu..
Zapowiada się nudno i to przez pogodę bo miałam dzisiaj takie plany.. ale aż mi się nie chce jak patrzę za okno
Zapowiada się nudno i to przez pogodę bo miałam dzisiaj takie plany.. ale aż mi się nie chce jak patrzę za okno
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Madlen, tylko potem człowiek się czuje zmęczony...
kończy się na tym, że czasem jak w pracy nie ma co robić, to siedzę i myśle co bym zrobiła w domu, bo jest masa do roboty...
wracam do domu i lipa, bo muszę do drugiej pracy coś zrobic.. i też nie zrobie...
a jak już w końcu wracam do domu, to już jestem zmęczona....
Choć ja to chyba jednak lubię, by mieć ciąge jakies zajęcie...
nistety, pogoda nie jest zbyt nastrojowa...
a nie ma jakiejś możliwośći byś poszła do pracy ?
kończy się na tym, że czasem jak w pracy nie ma co robić, to siedzę i myśle co bym zrobiła w domu, bo jest masa do roboty...
wracam do domu i lipa, bo muszę do drugiej pracy coś zrobic.. i też nie zrobie...
a jak już w końcu wracam do domu, to już jestem zmęczona....
Choć ja to chyba jednak lubię, by mieć ciąge jakies zajęcie...
nistety, pogoda nie jest zbyt nastrojowa...
a nie ma jakiejś możliwośći byś poszła do pracy ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
U nas raczej nie, bo już wszędzie gdzie można było to rozniosłam cv, ale nie chcą osób bez doświadczenia, albo mówią że się odezwą.. A gdzie ja mogę to doświadczenie zdobyć jak bez niego nigdzie nie chcą przyjąć?? Nawet w spożywczym mi powiedzieli, że bardzo im przykro, ale nie szukają kogoś kto na tym stanowisku pracował.. a ja jak mówię że za kelnerkę jak pracowałam, to też pewnego rodzaju sprzedaż to była.. kicha straszna..
Jedynie na czarno gdzieś bym musiała poszukać ale to gdzieś w zakopanem albo w tamtych rejonach, bo w okolicy nic takiego nie ma, no chyba że za nianię..
I zostaje do rozpatrzenia wyjazd do Niemiec po nowym roku..
No wtedy się nie nudzisz bo ciągle coś się dzieje.
Jedynie na czarno gdzieś bym musiała poszukać ale to gdzieś w zakopanem albo w tamtych rejonach, bo w okolicy nic takiego nie ma, no chyba że za nianię..
I zostaje do rozpatrzenia wyjazd do Niemiec po nowym roku..
No wtedy się nie nudzisz bo ciągle coś się dzieje.
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Hmmm, ale nawet jako niania to by było coś 
a rejestracja w biurze pracy i postarać sie o jakis staż ??
tylko potem człowiek chodzi zmęczony
i do tego jeszcze dojazdy
a rejestracja w biurze pracy i postarać sie o jakis staż ??
tylko potem człowiek chodzi zmęczony
i do tego jeszcze dojazdy
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Jestem już zapisana, staż odrobiłam, a teraz weszło to, że biorą osoby po 50-tce i niepełnosprawnych, więc tak naprawdę młodzi nie mają szans żeby się gdziekolwiek zaczepić..
Wiem Kay, zdaje sobie sprawę, ale przynajmniej coś się w Twoim życiu dzieje. A nie to co u mnie...
Wiem Kay, zdaje sobie sprawę, ale przynajmniej coś się w Twoim życiu dzieje. A nie to co u mnie...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Uuu.. czyli jakies doświadczenie masz.. ajakieś kursy z unii, tylko czasem musisz sama poszukać...
dlatego przydałą by Ci się praca lub coś...
dlatego przydałą by Ci się praca lub coś...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Kurs chciałam zrobić, ale brali osoby, które były bez zawodu, że niby im się bardziej przyda. A że ja jestem z wykształcenia hotelarzem to mogę w tej branży szukać.. Jedynie taki za który sama bym musiała zapłacić byłby ok, ale takie kursy są drogie
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
To dziwne u Was zasady.. u nas ogólnie dla wszystkcih były....
ja sobie sama załatwiałam kosmetyczny, pamiętam, że tylko musiałą bym zarejestrowana jako bezrobotna
ja sobie sama załatwiałam kosmetyczny, pamiętam, że tylko musiałą bym zarejestrowana jako bezrobotna
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
No i osoby bezrobotne starsze też miały większą szansę na kurs.. To jest właśnie takie wkurzające, ale chętnych na jedno miejsce jest b. dużo i może dlatego też takie kryteria mają..
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
nomoże.. ja rozumiem, ze starsi mają problemy z znalezieniem pracy..
ale młodzi startu też łatwego nie maja...
ale młodzi startu też łatwego nie maja...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Dokładnie, ale co my możemy.. Nic.A uczyć się tylko po to żeby coś robić to też bez sensu dla mnie, bo nie dość że kasa idzie to jeszcze i tak po zakończeniu się okazuje, że do niczego mi to nie potrzebne i łatwiej o znalezienie pracy też nie będzie..
ale mi się nie chce nigdzie ruszyć..
ale mi się nie chce nigdzie ruszyć..
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
ALe czasem są szkoły policealne darmowe...
poszukaj, może jakieś szkolenia z unii za free są...
poszukaj, może jakieś szkolenia z unii za free są...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Rozglądam się włąśnie..
A miałam kiedyś ofertę i mi się tak spodobała, ale zanim się o niej dowiedziałam, to już było za późno.. Bo jedna kobieta co podlega pod tego samego szefa co połówek, zapytała Go czy przyszłabym do niej do pracy, a to jest firma sprzątająca, no ale On powiedział, że nie ma mowy i powiedział mi o tym już po fakcie.. I weź tu zrozum faceta
A miałam kiedyś ofertę i mi się tak spodobała, ale zanim się o niej dowiedziałam, to już było za późno.. Bo jedna kobieta co podlega pod tego samego szefa co połówek, zapytała Go czy przyszłabym do niej do pracy, a to jest firma sprzątająca, no ale On powiedział, że nie ma mowy i powiedział mi o tym już po fakcie.. I weź tu zrozum faceta
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość

