Mój dzisiejszy dzień ...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Wkurzajace to, jak wszystkie ladne a jeden trachniety ;/
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
No ale to może gdzieś w następnym roku się tam wybierzemy, bo J. ma tam rodzinę.. To dziękuję serdecznie, mniemam twierdzić, że skorzystam z zaproszenia 
Tak bardzo wkurzające.
Kay a jutro już piątek, pomyśl że w końcu choć na chwilę odsapniesz
Tak bardzo wkurzające.
Kay a jutro już piątek, pomyśl że w końcu choć na chwilę odsapniesz
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
dajcie znac i wpadajcie jak coś 
hmm.. jutro jedziemy po meble
i tez nie odsapnę 
hmm.. jutro jedziemy po meble
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Do pokoju?? Czyli już skończyliście? Ale super to musisz się pochwalić nimi 
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
nie jest nic zrobione 
tylko wyczyszczone ściany...
ale tam gdzie kupujemy jest promocja nameble i to korzystna, bo raty 0% i spłata dopiero od nowego roku....
tylko wyczyszczone ściany...
ale tam gdzie kupujemy jest promocja nameble i to korzystna, bo raty 0% i spłata dopiero od nowego roku....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Aha.. No ale to już coś. Myślałam, że udało Wam się skończyć.. A to macie tylko ściany do pomalowania czy wszystko musicie tam zrobić??
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
przede wszystkim gładz położyć... a później pomalować... 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Ale jakieś panele czy coś, to nie zmieniacie??
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Kay na pewno jest te 0%?
bo my sie nacielismy, dobrze ye moj jest ciety i sprawdzil bo sie okazalo ze po splacie bysmy doplacili trochu.;/
bo my sie nacielismy, dobrze ye moj jest ciety i sprawdzil bo sie okazalo ze po splacie bysmy doplacili trochu.;/
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Jak czytałam to tak, mogą być drobne różnice, jeżeli chodzi o banki, bo niby ich obsługują 3..
więć dowiem się jutro...
nie.. podłoga na razie zostaje..
odłożymy kasę i wycyklinujemy...
zostaje tylko obniżenie i wymiana gniazdek..
gładz, i malowanie...
więć dowiem się jutro...
nie.. podłoga na razie zostaje..
odłożymy kasę i wycyklinujemy...
zostaje tylko obniżenie i wymiana gniazdek..
gładz, i malowanie...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Aha a teraz to jak gładź położycie i pomalujecie to musi porządnie wyschnąć, bo nie wejdziecie do takich zapachów..
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
To i tak troche jeszcze roboty ...
u nas tez potrzeba remontow.Ale my planujemy dopiero na wiosne.:"
u nas tez potrzeba remontow.Ale my planujemy dopiero na wiosne.:"
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
no na szczęście póki co śpimy w salonie.. ale to też nei rozwiązanie...
więć póki co najważniejsza gładz....
potem jak już nawet meble będą to będzie można pomalować...
więć póki co najważniejsza gładz....
potem jak już nawet meble będą to będzie można pomalować...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Fajnie tak miec wiekszy domek.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Carina to są plusy i minusy
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
własnie... fajnie bo meijsce itp..
ale więcej do robienia
ale więcej do robienia
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Troche i racja Madi.Ale miejsca wiecej i zawsze mozna cos porobic.Ja mam dwa pokoje i kuchnie to niestety nie mam tej mozliwosci.
ale choc male to jednak wlasne.i moge robic co chce ;p
Kay no niestety cos kosztem czegos.
ale choc male to jednak wlasne.i moge robic co chce ;p
Kay no niestety cos kosztem czegos.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
No dokłądnie.. choć i tak macie więcej niż niejedna osoba by chciała..
ja np mieszkając we wro. marzyłam o dwóch pokojach
ja np mieszkając we wro. marzyłam o dwóch pokojach
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
A to prawda.Ja tam jestem w sumie zadowolona.Poki jestesmy w trojke to jest luz.Jednak ja chcemy cos porobic to trzeba u mamy nocowac.;p
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
dziś X przyjeżdza do Wrocka, i jesteśmy dogadani z siostrą i jej mężem i lecimy po meble...
potem na piwko do ulubionej knajpki..
może dziś wrócimy.. a jak nie.. to jutro...
potem na piwko do ulubionej knajpki..
może dziś wrócimy.. a jak nie.. to jutro...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
ech zakupki i ogarnianie domku jak wroce.Mamy miec dzisiaj znajomych bo przejazdem beda.,.
ale jakos nie mam ochoty na odwiedziny ;p
ale jakos nie mam ochoty na odwiedziny ;p
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Wyjazd do mojego rodzinnego miasta, odwiedzić rodziców i znajomych. A wieczorem pewnie do jakiejś knajpy ;]
Buduje swoje życie na miłości fundamencie.
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Dzisiaj to ja

Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Porażka jakaś. Nie dość, że rano była napięta atmosfera i zrobiło się nie miło to jeszcze babskie dni dopadły. A noc nie przespałam prawie całą... Wymęczyło mnie patrzenie na obrażone panisko, które nie było w centrum uwagi, te jej durnowate uśmieszki i podchody, włażenie w d... mojemu facetowi gdy zostanie z nim sama. W ogóle mam dość ich obojga, tej ich bezsensownej ciszy i omijania się, ale gdy tylko zniknę z pola widzenia to zaczynają rozmawiać. I to jej podsłuchiwanie, mało jej drzwiami nie zabiłam, bo się babsztylowi zachciało stać przy wejściu gdzie nigdy tam nie stawała. Nawet z własnym facetem nie mogę o niczym porozmawiać na osobności. Jeszcze ten jego wzrok jak dotykała włosy... Mam dosyć ciągłego słuchania, że sobie wmawiam, że mam paranoję, że się jej uczepiłam... Znajomemu też niedawno tak wmawiali i wyszło... Miał rogi zanim się rozstali.
Od rana jestem tym rozdrażniona i czepianiem się o jakieś durne skarpety, później o pomieszane pieniądze a na końcu ogólnie o wszystko. Szkoda, że pokoje same się nie sprzątają, gary same się nie myją a ciuchy nie wskakują same do pralki. Obiad też się sam nie robi, szafki nie naprawiają... Jeszcze kurw... szyneczka na kanapkach nie taka. Nosz... Książę po prostu wrrr...!!! Żeby było przyjemniej podniósł mi ciśnienie, bo w ogóle nie raczył powiedzieć, że zamierza wziąć auto i sobie podjechać do kogoś w trakcie pracy... I nie dowiem się po cholerę brał samochód, czy był tylko w jednym miejscu czy... W dodatku tyle co zjedliśmy śniadanie to zaczął pikać mu tel i do pracy wyszedł dużo wcześniej niż zawsze... Nigdy tak nie wychodził... Jeszcze był na tyle perfidny żeby czepiać się sąsiada i wmawiać mi jakieś zdrady a później zadowolony i jakże miły oznajmia, że gdzieś był. Pfff...
Od rana jestem tym rozdrażniona i czepianiem się o jakieś durne skarpety, później o pomieszane pieniądze a na końcu ogólnie o wszystko. Szkoda, że pokoje same się nie sprzątają, gary same się nie myją a ciuchy nie wskakują same do pralki. Obiad też się sam nie robi, szafki nie naprawiają... Jeszcze kurw... szyneczka na kanapkach nie taka. Nosz... Książę po prostu wrrr...!!! Żeby było przyjemniej podniósł mi ciśnienie, bo w ogóle nie raczył powiedzieć, że zamierza wziąć auto i sobie podjechać do kogoś w trakcie pracy... I nie dowiem się po cholerę brał samochód, czy był tylko w jednym miejscu czy... W dodatku tyle co zjedliśmy śniadanie to zaczął pikać mu tel i do pracy wyszedł dużo wcześniej niż zawsze... Nigdy tak nie wychodził... Jeszcze był na tyle perfidny żeby czepiać się sąsiada i wmawiać mi jakieś zdrady a później zadowolony i jakże miły oznajmia, że gdzieś był. Pfff...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość