Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Mój chłopak studiuje poza miastem, od poniedziałku do piątku mieszka w akademiku, więc widzimy się tylko w weekendy, problemem jest to, że pije za dużo alkoholu, choć jak sam twierdzi "wcześniej było gorzej". Chyba nie ma tygodnia, żeby nie było jakiegoś wypadu na piwko, czy wódkę z kolegami, przynajmniej raz w tygodniu. Dodatkowo on po alkoholu traci rozum, jak się upije potrafi wtedy wydać sporo pieniędzy. Któregoś razu zrobiłam mu z tego powodu awanturę, bo był etap, że upijał się co tydzień, więc chcąc mi udowodnić, że jest wstanie wytrzymać nie pił przez półtora miesiąca, ale potem zaczęło się od nowa to samo. Nie pracuje, więc nigdy nie chciałam, żeby wydawał na mnie pieniądze, bardzo rzadko gdzieś wychodzimy, bo wiem, że musi się z czegoś utrzymywać i opłacać akademik, ale szczerze przyznam, że było mi przykro, gdy ostatnio była nasza pierwsza rocznica związku i Walentynki, chciałam, żeby to był wyjątkowy dzień, zorganizowałam kolację, a on powiedział, że nic od niego nie dostane, bo nie ma pieniędzy...a to dlatego, że dzień wcześniej był z kolegami na wódce i wydał prawie 100 zł, czułam, że nie jestem warta nawet głupiego kwiatka. To samo jest z ubraniami, nie kupi, bo szkoda mu pieniędzy, woli chodzić w starych, zniszczonych już ciuchach, a na alkohol i papierosy mu nie żal. Jeszcze na początku liczył się z moim zdaniem, w tej chwili chyba już idę w odstawkę.
Ostatnio sytuacja się powtórzyła, dodatkowo oszukał mnie, powiedział, że musi wcześniej wyjechać, bo musi załatwić jakieś sprawy związane z uczelnia i przez to się nie zobaczyliśmy, po czym okazało się, że tak naprawdę wyjechał, bo był ustawiony z kolegami na picie. Oczywiście, gdy się o tym dowiedziałam doszło do kolejnej kłótni, gdy zwróciłam mu uwagę oburzył się, stwierdził za dużo od niego wymagam i chcę, żeby się zmienił wręcz na zawołanie, a on potrzebuje więcej czasu, żeby było lepiej i żebym nie robiła z niego alkoholika, bo jest w dolnej granicy. Nie wiem, już jak mam z nim rozmawiać, co robić...
Ostatnio sytuacja się powtórzyła, dodatkowo oszukał mnie, powiedział, że musi wcześniej wyjechać, bo musi załatwić jakieś sprawy związane z uczelnia i przez to się nie zobaczyliśmy, po czym okazało się, że tak naprawdę wyjechał, bo był ustawiony z kolegami na picie. Oczywiście, gdy się o tym dowiedziałam doszło do kolejnej kłótni, gdy zwróciłam mu uwagę oburzył się, stwierdził za dużo od niego wymagam i chcę, żeby się zmienił wręcz na zawołanie, a on potrzebuje więcej czasu, żeby było lepiej i żebym nie robiła z niego alkoholika, bo jest w dolnej granicy. Nie wiem, już jak mam z nim rozmawiać, co robić...
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Może trochę powinnaś odpuścić. Dać mu czas, a zająć się sobą.
Bo trochę mi się wydaje, że chciał by wolności, a Ty go pilnujesz i trochę ograniczasz.
A wszystko może spowodować że się od Ciebie odsunie.
Może jak zobaczy że Ty go zaczniesz olewać to się zacznie starać...
Bo trochę mi się wydaje, że chciał by wolności, a Ty go pilnujesz i trochę ograniczasz.
A wszystko może spowodować że się od Ciebie odsunie.
Może jak zobaczy że Ty go zaczniesz olewać to się zacznie starać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Nie wiem, czy to jest ograniczanie. Nie widzimy się i tak przez tydzień, jest daleko, więc nie mam nad nim żadnej kontroli, nie zabraniam mu się widywać ze znajomymi, do picia okazyjnego też nic nie mam, proszę bardzo...ale prawie codzienne picie piwa? To już dla mnie nie jest norma, od tego się zaczyna. Był etap, że gdy mu całkiem odpuściłam upijał się tydzień w tydzień i nie chodzi mi o wypicie piwa, czy 2, ale o ewidentnie upijanie się, zdarzało się, że przyjeżdżał do mnie jeszcze pijany, albo na totalnym kacu...
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Rozumiem Cie przez co przechodzic. Jezeli on ma takie pociągi to niestety musi isc na terapie.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Zacznij go traktować jak on Ciebie. Jeśli mu na Tobie zależy, to zrozumie i zacznie się bardziej starać, a przede wszystkim Cię szanować. Na facetów nic tak mobilizująco nie działa, jak chłód ze strony kobiety, do którego nie są przyzwyczajeni.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
a_gatka
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Chłód chłodem, ale alkoholik musi sam zdecydować, że chce się leczyć. Inaczej nic z tego nie wyjdzie.
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Dokładnie. Na siłę nie zmienisz człowieka ani nie pomożesz mu w walce z nałogiem jeżeli sam tego nie będzie chciał.a_gatka pisze:Chłód chłodem, ale alkoholik musi sam zdecydować, że chce się leczyć. Inaczej nic z tego nie wyjdzie.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
Pletwa Reborn
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Jeśli nie umie się bawić bez alkoholu to faktycznie może w tym coś być, aczkolwiek nie musi. Jest kilku ludzi, którym znam, piją dużo bo to dla nich forma rozrywki, ale alkoholikami nie są. Myślę, że problem się urealni dopiero jak zacznie sobie popijać samemu w domu.
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
tak jak mowia dziewczyny nie pomozesz alkocholikowi on sam musi tego chciec.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Macie rację, sama niewiele zdziałam i moje gadanie też, póki sam nie zrozumie w czym problem.
Pytałam go kiedyś, dlaczego nie potrafi spędzić czasu ze znajomymi na zwykłej rozmowie, bez picia alkoholu, powiedział mi, że jak wypiję lepiej się czuję, bo staję się bardziej pewniejszy siebie. To samo przed snem - musi wypić piwo, bo lepiej mu się śpi...ciągle jakiś powód.
Ostatnio wyszedł z propozycją, że skoro to mi tak przeszkadza będzie pił piwo z kolegami raz w miesiącu i gdy będzie jakaś okazja, ale średnio wierzę temu co mówi, skoro nie widzimy się przez cały tydzień, czasem nawet dwa tygodnie, biorąc pod uwagę jego dotychczasowe zachowanie - jak mam mu ufać?
Pytałam go kiedyś, dlaczego nie potrafi spędzić czasu ze znajomymi na zwykłej rozmowie, bez picia alkoholu, powiedział mi, że jak wypiję lepiej się czuję, bo staję się bardziej pewniejszy siebie. To samo przed snem - musi wypić piwo, bo lepiej mu się śpi...ciągle jakiś powód.
Ostatnio wyszedł z propozycją, że skoro to mi tak przeszkadza będzie pił piwo z kolegami raz w miesiącu i gdy będzie jakaś okazja, ale średnio wierzę temu co mówi, skoro nie widzimy się przez cały tydzień, czasem nawet dwa tygodnie, biorąc pod uwagę jego dotychczasowe zachowanie - jak mam mu ufać?
-
stokrotkatorun
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: czw lut 19, 2015 2:27 pm
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Dxiewczyno 11 lat spedzilam z facetem który lubił piwo i nie stronil od alkoholu.....uwiez mi to sie nie skonczy .....kiedy koledzy sa lepsi i wazniejsi to znaczy ze ma słaby charakter....ludzie się tak łatwo nie zmieniają. Z tego co piszesz nie szanuje Cię. ..i nie panuje nad sobą i wydatkami. JESTES WARTA WIĘCEJ NIE DAJ SIĘ TAK TRAKTOWAC.Zmien fryzure ubiór nie odbieraj tel... i nie marnuj z nim czasu. POWODZENIA)))
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Moim zdaniem On się nie zmieni , z tego co piszesz można wywnioskować że nie widzi problemu a dopóki On sam go nie zauważy to ty mu nie pomożesz
. Twoje życie zrobisz co zechcesz ale zastanów się dobrze czy warto walczyć o związek z takim facetem. Pozdrawiam
-
antonina312
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: śr kwie 29, 2015 10:05 am
Re: Mój chłopak ma problem z alkoholem...?
Jeżeli w jego rodzinie ten problem też występował, to z pewnością on też będzie się z tym zmagał, a od ciebie zależy czy dasz radę się z tym zmierzyć. To może się ciągnąć przez całe życie z przerwami. 
Allplayer Najlepszy Jest!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 1 gość