Byłam obecna na tym forum dużo dużo wcześniej, ale coś mnie natknęło dzisiaj na wyżalenie się wam i być może na usłyszenie waszych opinii a mianowicie od kilku lat przebywam za granicą. Przed wyjazdem spotykałam się z pewnym chłopakiem początkowo w tajemnicy przed moim partnerem, ale z czasem się o tym dowiedział. Później postanowiłam razem z moim chłopakiem wyjechać z kraju w nadziei że nasz związek się naprawi, że zapomnę o moim ,,koledze''. Niestety, tak się nie stało i po krótkim czasie się rozstaliśmy. Cały czas miałam kontakt z tym drugim chłopakiem, przyjeżdzalam do kraju to zawsze się widywaliśmy, moje uczucie z czasem stawało się słabsze, on zawsze zapewniał że mnie bardzo kocha i że będzie na mnie czekał. Zawsze gdy wyjeżdzałam na początku przez kilka tygodni codziennie rozmawialismy, dzwoniliśmy do siebie ale z czasem przestawaliśmy a kontakt na nowo zaczynał się przed moim przyjazdem, chociaż czasami zdarzało się że w międzyczasie się do mnie odzywał. Podczas pobytu w kraju można powiedzieć, że jesteśmy jak para, widujemy się codzienie, jeździmy gdzieś ogólnie spędzamy ze sobą dużo czasu. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, od czasu mojego wyjazdu nie był w związku, jedynie raz gdy przyjechałam nie doszło do spotkania bo aktualnie się z kimś spotykał i powiedział, że bał się tego że jak się zobaczymy po moim wyjeździe znowu będzie to bardzo przeżywał, zaakceptowałam jego decyzje i nie powiem ale z ciężkim bólem serca nie poprosiłam go o spotkanie. Nie wiem jak to traktować, póki co nie rozważam powrotu a on nie ma możliwości dołączenia do mnie za granicą. Czy myślicie że to jest jakieś poważniejsze uczucie i czy jakikolwiek związek na odległość ma szansę przetrwać? Z mojego doświadczenia raczej nie jest to możliwe, ale z drugiej strony od kilku lat ciągle się spotykamy i przy każdym powrocie przeżywam naszą rozłąke. Poradźcie coś... Buziaki
Miłość na odległość?
-
margaret18
- Miła Kobietka
- Posty: 43
- Rejestracja: pt sty 10, 2014 7:24 am
Miłość na odległość?
Witam kobietki,
Byłam obecna na tym forum dużo dużo wcześniej, ale coś mnie natknęło dzisiaj na wyżalenie się wam i być może na usłyszenie waszych opinii a mianowicie od kilku lat przebywam za granicą. Przed wyjazdem spotykałam się z pewnym chłopakiem początkowo w tajemnicy przed moim partnerem, ale z czasem się o tym dowiedział. Później postanowiłam razem z moim chłopakiem wyjechać z kraju w nadziei że nasz związek się naprawi, że zapomnę o moim ,,koledze''. Niestety, tak się nie stało i po krótkim czasie się rozstaliśmy. Cały czas miałam kontakt z tym drugim chłopakiem, przyjeżdzalam do kraju to zawsze się widywaliśmy, moje uczucie z czasem stawało się słabsze, on zawsze zapewniał że mnie bardzo kocha i że będzie na mnie czekał. Zawsze gdy wyjeżdzałam na początku przez kilka tygodni codziennie rozmawialismy, dzwoniliśmy do siebie ale z czasem przestawaliśmy a kontakt na nowo zaczynał się przed moim przyjazdem, chociaż czasami zdarzało się że w międzyczasie się do mnie odzywał. Podczas pobytu w kraju można powiedzieć, że jesteśmy jak para, widujemy się codzienie, jeździmy gdzieś ogólnie spędzamy ze sobą dużo czasu. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, od czasu mojego wyjazdu nie był w związku, jedynie raz gdy przyjechałam nie doszło do spotkania bo aktualnie się z kimś spotykał i powiedział, że bał się tego że jak się zobaczymy po moim wyjeździe znowu będzie to bardzo przeżywał, zaakceptowałam jego decyzje i nie powiem ale z ciężkim bólem serca nie poprosiłam go o spotkanie. Nie wiem jak to traktować, póki co nie rozważam powrotu a on nie ma możliwości dołączenia do mnie za granicą. Czy myślicie że to jest jakieś poważniejsze uczucie i czy jakikolwiek związek na odległość ma szansę przetrwać? Z mojego doświadczenia raczej nie jest to możliwe, ale z drugiej strony od kilku lat ciągle się spotykamy i przy każdym powrocie przeżywam naszą rozłąke. Poradźcie coś... Buziaki
Byłam obecna na tym forum dużo dużo wcześniej, ale coś mnie natknęło dzisiaj na wyżalenie się wam i być może na usłyszenie waszych opinii a mianowicie od kilku lat przebywam za granicą. Przed wyjazdem spotykałam się z pewnym chłopakiem początkowo w tajemnicy przed moim partnerem, ale z czasem się o tym dowiedział. Później postanowiłam razem z moim chłopakiem wyjechać z kraju w nadziei że nasz związek się naprawi, że zapomnę o moim ,,koledze''. Niestety, tak się nie stało i po krótkim czasie się rozstaliśmy. Cały czas miałam kontakt z tym drugim chłopakiem, przyjeżdzalam do kraju to zawsze się widywaliśmy, moje uczucie z czasem stawało się słabsze, on zawsze zapewniał że mnie bardzo kocha i że będzie na mnie czekał. Zawsze gdy wyjeżdzałam na początku przez kilka tygodni codziennie rozmawialismy, dzwoniliśmy do siebie ale z czasem przestawaliśmy a kontakt na nowo zaczynał się przed moim przyjazdem, chociaż czasami zdarzało się że w międzyczasie się do mnie odzywał. Podczas pobytu w kraju można powiedzieć, że jesteśmy jak para, widujemy się codzienie, jeździmy gdzieś ogólnie spędzamy ze sobą dużo czasu. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, od czasu mojego wyjazdu nie był w związku, jedynie raz gdy przyjechałam nie doszło do spotkania bo aktualnie się z kimś spotykał i powiedział, że bał się tego że jak się zobaczymy po moim wyjeździe znowu będzie to bardzo przeżywał, zaakceptowałam jego decyzje i nie powiem ale z ciężkim bólem serca nie poprosiłam go o spotkanie. Nie wiem jak to traktować, póki co nie rozważam powrotu a on nie ma możliwości dołączenia do mnie za granicą. Czy myślicie że to jest jakieś poważniejsze uczucie i czy jakikolwiek związek na odległość ma szansę przetrwać? Z mojego doświadczenia raczej nie jest to możliwe, ale z drugiej strony od kilku lat ciągle się spotykamy i przy każdym powrocie przeżywam naszą rozłąke. Poradźcie coś... Buziaki
-
anastazja.k
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: śr gru 02, 2015 9:43 pm
Re: Miłość na odległość?
Ja szczerze mówiąc uważam, że nie jest to dobry pomysł. Ja nie potrafię sobie wyobrazić tego, że mój facet jest gdzieś daleko i nie mogę go mieć przy sobie kiedy go potrzebuję. A na tym polega miłość zeby być blisko siebie zawsze mimo wszystko. Ja nie potrafiłabym tak ufać na odległość. Kazdy jest inny wiec moze niektorym to pasuje..
-
margaret18
- Miła Kobietka
- Posty: 43
- Rejestracja: pt sty 10, 2014 7:24 am
Re: Miłość na odległość?
Niestety, na chwilę obecną żadne z nas nie jest w stanie a tym bardziej nie ma możliwości rzucić wszystkiego i zostać razem albo w kraju albo w miejscu w którym ja mieszkam. Tak, wiem, że jest się ze sobą żeby zawsze mieć w sobie oparcie i w ogóle być razem w chwilach kiedy siebie potrzebujemy ale w tej chwili niestety nie mamy takiej możliwości.
Re: Miłość na odległość?
A z tym oficjalnym chłopakiem nadal jesteś czy się rozstaliście?
Nie wygląda to na jakieś wielkie uczucie, tym bardziej że sama się nad tym zastanawiasz.
No i po dłuższym nie widzeniu kontakt słabnie...
Nie wygląda to na jakieś wielkie uczucie, tym bardziej że sama się nad tym zastanawiasz.
No i po dłuższym nie widzeniu kontakt słabnie...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
margaret18
- Miła Kobietka
- Posty: 43
- Rejestracja: pt sty 10, 2014 7:24 am
Re: Miłość na odległość?
Nie jesteśmy ze sobą już od kilku lat, chwile po wyjeździe zakończyłam związek bo jednak nie mogłam zapomnieć o chłopaku w Polsce. Wiadomo kiedy się nie widzi tej drugiej osoby traci się tematy do rozmów, nie ma kontaktu w żaden sposób ze sobą także i uczucie wygasa. Ale gdy się spotykamy w Polsce to po jakimś czasie przy wyjeździe jest zawsze to samo czyli płacz ..
Re: Miłość na odległość?
Wg mnie ciężko stworzyć normalny związek na odległość, znam małżeństwo (z bardzo krótkim stażem- 1 rok), gdzie dziewczyna zaraz po ślubie wyjechała na wymianę doktorancką do Włoch na pół roku, z tego co wiem związek im się rozleciał, a byli po ślubie może rok.
-
marianna k.
- Miła Kobietka
- Posty: 40
- Rejestracja: wt lis 13, 2012 2:46 pm
Re: Miłość na odległość?
związki na odległość, to dla mnie nie związki. Bardzo trudno je utrzymać, ludzie idą swoimi ścieżkami, spędzając razem jedynie miłe, rzadkie chwile. Trudno wtedy określić, czy dana osoba naprawdę nam pasuje. Jak się potem zamieszka razem, to nagle się okazuję, że mamy styczność z kompletnie obcą osobą. Ja bym się na to nie godziła.
Re: Miłość na odległość?
Też nie wyobrażam sobie takiego związku. Widywać się raz na parę miesięcy? Przecież ludzie się zmieniają, mają wciąż nowe doświadczenia, poznają nowych ludzi. Nie będąc częścią tego życia, oddalamy się od siebie. Przy którymś spotkaniu możemy nagle odkryć, że jesteśmy dla siebie prawie obcy i łączą nas tylko wspomnienia.
-
margaret18
- Miła Kobietka
- Posty: 43
- Rejestracja: pt sty 10, 2014 7:24 am
Re: Miłość na odległość?
Mamy ze sobą bardzo dużo wspomnień ale wiem ze to nie ma w tej sytuacji praktycznie żadnego znaczenia. Z jednej strony wiem, że związki na odległość nie mają sensu a z drugiej jest tak ciężko gdy kolejny raz musimy się rozstać i ta myśl że nie będziemy widzieć się przez długi okres czasu jest tak dobijajaca... Zaczęłam myśleć o powrocie za jakiś czas ale z drugiej strony boje się ze zaryzykuję a nam nie wyjdzie. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, dlaczego musi być tak ciężko 
Re: Miłość na odległość?
A on? pisałaś że póki co on nie może do Ciebie dołączyć. Ale już nigdy czy najbliższym czasie jest to niemożliwe?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
margaret18
- Miła Kobietka
- Posty: 43
- Rejestracja: pt sty 10, 2014 7:24 am
Re: Miłość na odległość?
On nie ma takiej możliwości wogole. Ale postanowiłam pobyć tu może jeszcze z rok i wrócić do kraju spróbować być z nim w normalnym związku 
Re: Miłość na odległość?
Wierzę, że jak ktoś ma się spotkać, to odległości nie mają znaczenia. Niestety życie nie jest łatwe
Re: Miłość na odległość?
Miłość na odległość hm .. mówi się , ,ze podobno prawdziwa miłość wszytsko przetrwa ..... moze i tak a moze i nie ... u mnie nie prztrwała .... ale przynajmniej dzisiaj mam fajnego męża i dwie kochane córeczki 
Re: Miłość na odległość?
Odległość to ciężki sprawdzian i wiele par go nie zdaje. Ale nie ma na to reguły. Znam parę, która przez wiele lat borykała się z tym problemem i to przetrwali. A widywali się raz na 3 miesiące.
To po prostu weryfikuje uczucia. Albo ludzie się kochają i traktują się w poważny i dojrzały sposób, albo nie. Tutaj nie ma innego wyjścia.
To po prostu weryfikuje uczucia. Albo ludzie się kochają i traktują się w poważny i dojrzały sposób, albo nie. Tutaj nie ma innego wyjścia.
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Miłość na odległość?
Tak.kakaowa pisze:Wierzę, że jak ktoś ma się spotkać, to odległości nie mają znaczenia. Niestety życie nie jest łatwe
Mówi się że miłość nie zna granic, a odległość to jakby nie powinien być problem i takie tam różne sprawy. Ale faktycznie odległość sporo może zweryfikować, nie jest to łatwe. Mi związek na odległość nie przyniósł niczego dobrego, ale na szczęście mam teraz dobrego partnera z którym mi dobrze
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Miłość na odległość?
Przede wszystkim zastanów się jak bardzo chcesz lub nie z nim być. Bo jak twoja miłość słabnie to nie wiadomo czy warto się męczyć na odległość :/
Re: Miłość na odległość?
miłość na odległość to zawsze trudna sprawa ... wiem to z autopsji ... kilka lat temu byłam zakochana w jednym mężczyźnie, wyjechał do pracy do Wlk Brytanii i nasze uczucie stopniowo gasło, poza tym nigdy nie wiesz czy on Cię tam nie zdradza itp w głowie kobiety zawsze kłębi się mnóstwo myśli, moim zdaniem tylko takie najbardziej mocne związki są w stanie przetrwać próbę czasu
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość