Coś wam pomogł?
Mnie osobiście zaskoczył. Autor cały czas podkreśla, że to kobieta jest odpowiedzialna za wszystko, za nastroj i zaangazowanie partnera równiez, na swoim wyglądzie, który zawsze ma być nienaganny kończąc...
no ale to jest szczera prawda bo tak serio to mężczyźni w trudnych chwilach to ciepłe kluchy sąsmutny aniołek pisze:Piotr Mart.
Najbardziej śmieszył mnie fakt, że wszystko u mężczyzn tłumaczył mniejszą odpornością psychiczna
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość