Oj przekroczy.Narzeczony ma firmę,wszystkie materiały które bierze dla klijentów i wystawia na nie faktury licza mu się w dochod.A kryterium funduszu to 700parę złotych/osoba.Latem faktury sa nawet na 40tys.podzielić na 3....Jest ze mną i bez ślubu..ale...Myślałam nawet o intercyzie ale jaki to sens...nie zabezpieczył by mnie jako maż...Jamelia pisze:A pewna jesteś że przekroczy Wam dochód? Może nie? Jesli tak to nie bierz ślubu i tyle. Jeśli facet chce być z Tobą to będzie i bez ślubu, a Ty nie zostaniesz bez kasy.Nawet te 400 zł ,to nie jest mało. Nie daj się przekonać do czegoś co wyjdzie Ci na niekorzyść, bo tak jak mówisz sama, w życiu bywa różnie, jak coś pójdzie nie tak to na lodzie zostaniesz Ty i dziecko.
Mężczyzna-kobieta-finanse...
-
promyk82se
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Słuchaj, usiąż z nim i zadaj wszystkie pytania jakie Cie nurtują. Ile kasy będzie Ci dawał na utrzymanie Waszej trójki przede wszystkim. Jeśli odpowiedzi będą nie takie jakie byś chciała albo będzie unikać rozmowy to powiedz że w takiej sytuacji ślubu nie będzie. Bo Ty masz dziecko któremu musisz zapewnić stały dochód -miesiąc w miesiąc. a nie będziesz się go potem prosiła o pieniądze i może jeszcze słuchała że to nie jego dziecko... A powiedz jakie relacje ma z Twoim dzieckiem? Tak z ciekawości pytam.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
może przede wszystkim spisz sobie pytania na kartce, by się nie pogubić....
A zacząć rozmowę ?? Po prostu od tego, że się zastanawiasz nad jego propozycją ale masz wątpliwości...
A zacząć rozmowę ?? Po prostu od tego, że się zastanawiasz nad jego propozycją ale masz wątpliwości...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Ale to odpowiedz najpierw sobie na pytanie: CZEGO TY CHCESZ?promyk82se pisze:Chcialam po prostu propozycji jak zaczac tego typu rozmowe z facetem pokroju mojego narzeczonego...I moze opini typu co o nim sądzisz,sądzicie,czy to normalne,jego zachowanie.
czego pragniesz, jak wyobrażasz sobie przyszłość, czy chcesz z nim być, czy zależy Ci na nim, czy uważasz że mógłby być ojcem waszych dzieci, czy jest odpowiedzialny, czy możesz mu zaufać.
To jest za wiele pytań by pomóc Ci w tej sprawie. To Ty sama musisz na nie odpowiedzieć bo ja Ci mogę powiedzieć co o Twoim facecie sądzę: otóż on się przyzwyczaił do podziału "moja-twoja kasa" i teraz jest mu z tym wygodnie. Ale czy to oznacza że tego nie zmienisz? Cóż, to tylko od was samych zależy. Poza tym, jeśli on remontuje to też na pewno duże wydatki są z tym związane.
Pisałaś też coś (o ile dobrze pamiętam) o podziale waszych obowiązków domowych. Prawda jest taka że są one (moim zdaniem) w jakiś sposób prawidłowo podzielone. Pracujecie, Ty gotujesz, on remontuje, a gdy on odpoczywa - Ty siedzisz z córką, czy tak właśnie powinno być? moim zdaniem najlepiej przypilnujesz córy jak będziesz się z nią uczyć (mówi Ci to nauczyciel..
Ale czy ta moja opinia na temat Twojego narzeczonego jakiś Ci pomógł? Nie wiem, ale wiem jedno - odpowiedz sobie na tych kilkanaście pytań które napisałam na początku bo tylko dzięki nim będziesz mogła stwierdzić co dalej. Oczywiście warto z nim też porozmawiać (a może przede wszystkim) i to najlepiej prosto z mostu bo poprzez owijanie w bawełnę może wyjść zupełnie inny efekt aniżeli się spodziewałaś.
-
promyk82se
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
No pewnie ze mu wyodnie.Oboje pracujemy a obowiązki domowe mam tylko ja.Co z tego ze remontuje,remontuje niby dla nas a tak na prawdę przecież to będzie jego,nie moje.Nic nie zrobił w kierunku by dom w którym mieszkamy był jego.Niby to normalne,wiele par tak zyje.Ale ja już miałam męza,już wyszłam ze związku z torba ubrań.To mi nie daje spokoju.Tyle że nie umiem mu tego powiedzieć tak jak wam.Ostatnio na sugestie by się wykąpał przed snem zareagował jak małe obrazone dziecko i to jest dla niego typowe.Nie odzywał się 3dni w koło powtarzał "nie dotykaj mnie bo smierdzę".Więc żadna rozmowa nie miala miejsca.Zalezy mi na nim,nie zostawie go.Tylko że w życiu jest różnie a ja nie zniosę niepewności .Nie chce jak moja znajoma,w wieku 50lat z 5 dzieci i po dwóch mężach szukać jakiejś rudery na wynajem bo wyjdzie że tak na prawdę wszystkiego dorobił sie mój facet a ja tylko na jedzenie pracowałam a nie mam ani gotówki ani niczego innego.Nie chcę ,boję się i to mnie rozwala od środka.
-
paula
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Niestety wielu jest facetów, którym jak zwrócisz choćby najmniejszą uwagę - od razu się obrażają jak typowe małe dziecko. Mój kiedyś też tak miał, ale do czasu. Bardzo szybko mu pomogło, gdy zrobiłam mu dokładnie to samo. Pamiętam że zwróciłam mu uwagę że powinien schudnąć a ten obrażony cały tydzień - w końcu z kwiatkami przyszedł i przeprosił. A potem ja mu to samo zrobiłam - wiesz jakie było zdziwienie? jakie oburzenie że ja się o bzdurę obrażam? Łooo matko, ale podziałało i teraz mogę mu mówić o wszystkim.
Prawda jest taka że faceci są za wygodni. Wiem co jest z moim. On niby potrafiłby ugotować obiad - ziemniaki, kotlet, jakąś surówkę zrobić (może niekoniecznie doprawić..) ale to jest już takie lenistwo - jesteś babą to gotuj. Ja akurat bardzo lubię gotować i wręcz nie znoszę jak mi się "do garów" wtrąca ale podział obowiązków już teraz, gdy jeszcze nie jesteśmy małżeństwem, istnieje. Gdy ja gotuje - on zmywa, gdy ja ścieram kurze - on odkurza dywan i myje podłogi, itd. Oczywiście że na początku mu się to nie podobało ale zrobiłam kolejną terapię wstrząsową. Byliśmy na wakacjach na których cały dom był dla nas. Chciał śniadanie - zrobiłam, chciał super obiad - ugotowałam, chciał extra kolację - przyrządziłam a następnego dnia rano nie było w czym herbaty zrobić
ojj wściekał się okropnie i nawet pod nosem marudził czemu tego nie zrobiłam, na co z uśmiechem na ustach odpowiedziałam "albo rybki albo akwarium".
I tak podsumowując moją przydługawą wypowiedź:
najlepiej jest, by facet na własnej skórze odczuł jak to jest miło gdy się obraża o byle co, gdy się nic nie robi, gdy też można mieć zły dzień, być zmęczonym i nie mieć ochoty ot co - choćby na seks.
Prawda jest taka że faceci są za wygodni. Wiem co jest z moim. On niby potrafiłby ugotować obiad - ziemniaki, kotlet, jakąś surówkę zrobić (może niekoniecznie doprawić..) ale to jest już takie lenistwo - jesteś babą to gotuj. Ja akurat bardzo lubię gotować i wręcz nie znoszę jak mi się "do garów" wtrąca ale podział obowiązków już teraz, gdy jeszcze nie jesteśmy małżeństwem, istnieje. Gdy ja gotuje - on zmywa, gdy ja ścieram kurze - on odkurza dywan i myje podłogi, itd. Oczywiście że na początku mu się to nie podobało ale zrobiłam kolejną terapię wstrząsową. Byliśmy na wakacjach na których cały dom był dla nas. Chciał śniadanie - zrobiłam, chciał super obiad - ugotowałam, chciał extra kolację - przyrządziłam a następnego dnia rano nie było w czym herbaty zrobić
I tak podsumowując moją przydługawą wypowiedź:
najlepiej jest, by facet na własnej skórze odczuł jak to jest miło gdy się obraża o byle co, gdy się nic nie robi, gdy też można mieć zły dzień, być zmęczonym i nie mieć ochoty ot co - choćby na seks.
-
promyk82se
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Jesteśmy razem 6szty rok.Było juz obrażanie się,docieranie.Jemu nie straszny brak czystej szklanki czy bałagan w domu.Gdy ktos przyjdzie to ja sie wstydzę nie on.Tak go mama nauczyła,że nie robi nic ,tylko pieniadze oddaje.No ale mi nie oddaje..Jakie ma kontakty z małą..5lat temu był dla niej lepszym ojcem niż ja matką.Teraz jest surowy,mało czuły,prawie nigdy się razem nie bawią,nie odrabia już z nią lekcji bo...jest nie grzeczna a on nie ma cierpliwości.Nie jest złym ojcem.Ale przede wszystkim to ja mam dziecko.Ja ubieram ,myje,wstaje do niej,odrabiam lekcje.On po prostu z nią mieszka.
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
No ale co robisz, żeby zmienić tę sytuację? Rozmawiasz z nim? Staracie się jakoś zmienić układy panujące w domu?
http://www.getinleasing.pl/
-
paula
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Prawda jest taka, że jeśli próbowaliście już wszystkiego, to może warto jeszcze raz, ostatni raz, spróbować porozmawiać, coś zmienić. Bo naprawdę szkoda waszego związku, szkoda Twojej córki - bo ona wbrew pozorom też to wszystko przeżywa że tak jest w waszym domu. Naprawdę zrób coś z tym bo szkoda tylko z kimś mieszkać i się tak zachowywać. Mężczyzna najczęściej chciałby być traktowany jak kiedy - baba w domu a on w pracy, potem wraca i ma ciepły obiadek, posprzątane, piwko i meczyk wieczorem a w nocy seks z (chyba nie do końca..) ukochaną. Niestety, to już nie te czasy
-
promyk82se
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Wprowadzajac się do niego od razu wprowadziłam swoje zasady.Oddawał mi pieniądze,wykładałam kawę na ławę.I zrobiło się z tego że kase mi zabrał bo nagle dowiedział się ile kosztuje życie,gdy zbuntowałam się na płacenie ogromnych rachunków na pół z teściową zostałam od razu utrzymanką i ku.. a my wyprowadziliśmy się do budynku gospodarczego w stan surowy.Nie mialam swojej kasy,dawał mi 100zł na tydzień.Na wszystko,jedzenie,opłaty małej i moje rachunki.Poszłam do pracy na czarno za 600zł na mies by mieć na swoje potrzeby.Była uraza więc oddaliliśmy się od siebie.I jak to bywa po kryzysie było lepiej.Duzo czułości,inwestycji w życie codzienne,w dom.I tak od nowa.Jestem zmęczona ale rozmowe trzeba będzie przeprowadzić.Szkoda mi tylko tej pozornej ciszy która teraz panuje.
-
paula
Re: Mężczyzna-kobieta-finanse...
Cóż Ci doradzić.. powiedziałam już chyba wszystko, co miałam w tym temacie do powiedzenia. Teraz tylko Ty musisz zacząć jakoś temat i spróbować w miarę spokojnie przeprowadzić całą rozmowę z narzeczonym. Musisz to zrobić oficjalnie a jednocześnie tak by go nie urazić, bo faceci bądź co bądź - są bardzoooo drażliwi na swoim punkcie..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość