Chciałabym się poradzić... Mam problem z partnerem, zamieszkał u mnie jakiś miesiąc temu. Nie bardzo wiem jak mam od niego wyegzekwować to, aby chociaż sprzątał po SOBIE. Już nawet nie chodzi mi o to, żeby posprzątał cały dom czy coś. Tylko, żeby pomógł mi w tym wszystkim, tym bardziej, że jestem w ciąży i nie powinnam zbyt ciężko podnosić czy nawet się dużo schylać... (oczywiście nie powiem mu że nie mogę tego, nie powinnam tamtego, bo chciałabym, żeby sam zauważył to i owo). Dodam, że w jego rodzinnym domu to siostra wszystko robiła (mama nie żyje od dawna), sprzątała, gotowała itp. I może też właśnie dlatego on nie wie jak to wszystko powinno wyglądać, mama nie zdążyła mu tego pokazać i wytłumaczyć. Ja natomiast pochodzę z domu, w którym jest całkowita podzielność obowiązków tzn. mama z tatą gotują na zmianę, w niedziele - zawsze tata jako głowa rodziny, sprzątają wspólnie wszyscy razem - każdy ma coś przydzielonego. Bardzo mi się to podobało jak z nimi mieszkałam, i chciałabym, żeby w mojej rodzinie też panował taki ład. Co zrobić żeby tak było?
Mężczyzna i obowiązki domowe
-
Justii2612
Mężczyzna i obowiązki domowe
Witam Was 
Chciałabym się poradzić... Mam problem z partnerem, zamieszkał u mnie jakiś miesiąc temu. Nie bardzo wiem jak mam od niego wyegzekwować to, aby chociaż sprzątał po SOBIE. Już nawet nie chodzi mi o to, żeby posprzątał cały dom czy coś. Tylko, żeby pomógł mi w tym wszystkim, tym bardziej, że jestem w ciąży i nie powinnam zbyt ciężko podnosić czy nawet się dużo schylać... (oczywiście nie powiem mu że nie mogę tego, nie powinnam tamtego, bo chciałabym, żeby sam zauważył to i owo). Dodam, że w jego rodzinnym domu to siostra wszystko robiła (mama nie żyje od dawna), sprzątała, gotowała itp. I może też właśnie dlatego on nie wie jak to wszystko powinno wyglądać, mama nie zdążyła mu tego pokazać i wytłumaczyć. Ja natomiast pochodzę z domu, w którym jest całkowita podzielność obowiązków tzn. mama z tatą gotują na zmianę, w niedziele - zawsze tata jako głowa rodziny, sprzątają wspólnie wszyscy razem - każdy ma coś przydzielonego. Bardzo mi się to podobało jak z nimi mieszkałam, i chciałabym, żeby w mojej rodzinie też panował taki ład. Co zrobić żeby tak było?
Chciałabym się poradzić... Mam problem z partnerem, zamieszkał u mnie jakiś miesiąc temu. Nie bardzo wiem jak mam od niego wyegzekwować to, aby chociaż sprzątał po SOBIE. Już nawet nie chodzi mi o to, żeby posprzątał cały dom czy coś. Tylko, żeby pomógł mi w tym wszystkim, tym bardziej, że jestem w ciąży i nie powinnam zbyt ciężko podnosić czy nawet się dużo schylać... (oczywiście nie powiem mu że nie mogę tego, nie powinnam tamtego, bo chciałabym, żeby sam zauważył to i owo). Dodam, że w jego rodzinnym domu to siostra wszystko robiła (mama nie żyje od dawna), sprzątała, gotowała itp. I może też właśnie dlatego on nie wie jak to wszystko powinno wyglądać, mama nie zdążyła mu tego pokazać i wytłumaczyć. Ja natomiast pochodzę z domu, w którym jest całkowita podzielność obowiązków tzn. mama z tatą gotują na zmianę, w niedziele - zawsze tata jako głowa rodziny, sprzątają wspólnie wszyscy razem - każdy ma coś przydzielonego. Bardzo mi się to podobało jak z nimi mieszkałam, i chciałabym, żeby w mojej rodzinie też panował taki ład. Co zrobić żeby tak było?
-
paula
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
a spróbuj przez jakiś czas NIE sprzątać. Tzn po sobie tak, pozmywaj talerz z którego Ty jadłaś, posprzątaj swoje porozrzucane ubrania, po prostu zadbaj o to, by po Tobie nie było żadnego sprzątania. Jak on zobaczy że Twoje rzeczy są poukładane to zacznie mu przeszkadzać jego bałagan.
-
Justii2612
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
Dobry pomysł
ciekawe co z tego wyjdzie. Z reguły zauważyłam, że faceci bardzo rzadko domyślają się czegoś sami, ale może jak już nie będzie miał się w co ubrać to coś zauważy.
-
paula
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
bardzo proste rozwiązanie:
pierzesz to, co on Ci przyniesie do łazienki. Jeśli w dniu prania jest tylko 1 jego koszula, to tylko tą jedną wypierz. Na początku będzie się oburzał, będzie marudził że: "a nie mogłaś mi też wyprać tego?!", a Ty spokojnie odpowiedz: "Kochanie, ale Ty tego nie przyniosłeś do prania, TO SKĄD MIAŁAM WIEDZIEĆ, że mam to wyprać?".
Tak samo z jego szklankami, talerzami i tym wszystkim co po nim sprzątasz.
Naprawdę musisz sobie jakoś z tym poradzić, a to jest jedyna metoda. Bo marudzeniem mu za uchem "Posprzątajjjjj!!!" za dużo nie zdziałasz
pierzesz to, co on Ci przyniesie do łazienki. Jeśli w dniu prania jest tylko 1 jego koszula, to tylko tą jedną wypierz. Na początku będzie się oburzał, będzie marudził że: "a nie mogłaś mi też wyprać tego?!", a Ty spokojnie odpowiedz: "Kochanie, ale Ty tego nie przyniosłeś do prania, TO SKĄD MIAŁAM WIEDZIEĆ, że mam to wyprać?".
Tak samo z jego szklankami, talerzami i tym wszystkim co po nim sprzątasz.
Naprawdę musisz sobie jakoś z tym poradzić, a to jest jedyna metoda. Bo marudzeniem mu za uchem "Posprzątajjjjj!!!" za dużo nie zdziałasz
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
z tym nie sprzątaniem dobry pomysł
tak samo jak z praniem...
podobnie może być z obiadem itp.. gotuj sobie.. a on niech dba o siebie
podobnie może być z obiadem itp.. gotuj sobie.. a on niech dba o siebie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
a może najzwyczajniej na świecie z nim porozmawiaj?? z tego co przeczytałam, wywnioskowałam, że on chyba rzeczywiście nigdy nie miał obowiązku wykonywać jakichkolwiek obowiązków domowych, więc na Twoim miejscu powiedziałabym mu o tym wprost czego oczekujesz.. Przecież nie będziesz do końca życia wysyłać mu sygnałów czy dawać domysłów że powinien się zmienić.
Facet jest tylko facetem i jeśli mu powiesz "ta sukienka jest śliczna" z myślą że on może Ci ją kupi- zapomnij- on się nie domyśli, musisz mu o tym powiedzieć wprost
Facet jest tylko facetem i jeśli mu powiesz "ta sukienka jest śliczna" z myślą że on może Ci ją kupi- zapomnij- on się nie domyśli, musisz mu o tym powiedzieć wprost
-
paula
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
taka rozmowa zapewne skończy się "oczywiście kochanie, nie ma problemu". A na drugi dzień praktycznie nic się nie zmieni.
Jestem z moim przeszło 4 lata i wiem że czasem takie robienie sobie na złość spowodowało że teraz jesteśmy razem bardzo szczęśliwi i wiemy czego od siebie oczekiwać
Jestem z moim przeszło 4 lata i wiem że czasem takie robienie sobie na złość spowodowało że teraz jesteśmy razem bardzo szczęśliwi i wiemy czego od siebie oczekiwać
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
Porozmawiaj, powiedz mu krótko i na temat czego oczekujesz i w czym ma Ci pomóc. Facet sprzątać potrafi, gotować też, tylko przeważnie udaje, że ma dwie lewe rączki. Bo się nie chce i po co skoro jest kobieta w domu? Ja też rozmawiałam ze swoim i po rozmowie zaczął coś pomagać. Ależ byłam dumna, że coś robił i nie musiałam więcej o coś prosić. Szybko to uhahanie zniknęło, ponieważ znów się zaczęło unikanie obowiązków i zrobiłam tak jak pisała paula. Nie prałam rzeczy, których nie segregował, nie sprzątałam po nim talerzy, które gdzieś pieprznął. Raz zostawił na fotelu ciuchy -czyste i te brudne, upaćkane i przepocone po pracy. To zamiast je posegregować to włożyłam wszystkie razem do jego szafy. No i efekt mobilizacji jakiś był.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
Bardzo dobre rady
Ale ja bym jeszcze z rodzicami pogadała, oni doszli do porozumienia i zgodnie się obowiązkami dzielą ale musieli sobie to ustalić pewnie swego czasu, zapytaj ich 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
Uważam, że podstawą dobrego związku jest rozmowa- na każdy temat. Nie ma co robić pod górkę (czyli nie pozmywać jego naczyń, czy wyprać swoje rzeczy). To prowadzi jedynie do kłótni. Usiądźcie spokojnie i porozmawiajcie. Powiedz mu jak widzisz partnerstwo. Poza tym jeśli jesteś w ciąży nie możesz robić wielu rzeczy (nie dźwigaj, nie sprzątaj silnymi środkami czyszczącymi itp)... Jeśli faktycznie nigdy tego nie robił (chodzi o porządki) to nawet jeśli coś mu nie wyjdzie wspieraj go 
Pieluchy pampers czy dada?
-
paula
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
dorosły facet musi mieć troszkę własnych obowiązków w domu. Nie można traktować go jak dzidziusia po którym ciągle się sprząta..
Nawet jeśli porozmawiają spokojnie na ten temat, to on powie że jest ok, że będzie sprzątał itd, a w rezultacie i tak nic się nie zmieni bo nie będzie widział takiej potrzeby - "w końcu skoro moja kobieta potrafi posprzątać po mnie, to po co ja to mam robić?"
pamiętaj że niedługo urodzisz bobaska, a to oznacza że doba Ci się skróci do kilku godzin w które będziesz musiała maluszka nakarmić, wykąpać, położyć spać, szybko coś ugotować, jakoś o siebie zadbać. I wtedy pojawi się poważny problem ze sprzątaniem. Naprawdę musisz już teraz coś zrobić, póki nie jest za późno.
Nawet jeśli porozmawiają spokojnie na ten temat, to on powie że jest ok, że będzie sprzątał itd, a w rezultacie i tak nic się nie zmieni bo nie będzie widział takiej potrzeby - "w końcu skoro moja kobieta potrafi posprzątać po mnie, to po co ja to mam robić?"
pamiętaj że niedługo urodzisz bobaska, a to oznacza że doba Ci się skróci do kilku godzin w które będziesz musiała maluszka nakarmić, wykąpać, położyć spać, szybko coś ugotować, jakoś o siebie zadbać. I wtedy pojawi się poważny problem ze sprzątaniem. Naprawdę musisz już teraz coś zrobić, póki nie jest za późno.
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
Dobrze, że z moim obecnym partnerem nie mam tego problemu:) ale z poprzednimi było podobnie, uważali że kobieta jest od sprzątania i wszystkich prac domowych a im trzeba usługiwać! ponieważ się na to nie godziłam wciąż wybuchały awantury, ale nie wyobrażam sobie być służką dla faceta całe życie! Jak teraz pozwolisz sobie wejść na głowę to potem będzie tylko gorzej!
________________
biura rachunkowe Rzeszów sprawdź ofertę
________________
biura rachunkowe Rzeszów sprawdź ofertę
-
Justii2612
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
Rozmawiałam z nim ostatnio...
może coś dotarło, może nie. W każdym bądź razie umył wczoraj wszystko po obiedzie, a ja mu nic nie mówiłam. Sam się za to wziął
jakaś poprawa jest.
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
gratuluje (: To już jakiś początek. I lepiej jak sam sie raz na jakis czas za ogarnianie domku weźmie, niż na siłe... Bo potem przez bunt i strasznie sie fochają.
A podobno to nasza -kobieca wada
A podobno to nasza -kobieca wada
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
Podobno, bo to faceci są mistrzami w strzelaniu fochem.Carina pisze:Bo potem przez bunt i strasznie sie fochają.
A podobno to nasza -kobieca wada
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
paula
Re: Mężczyzna i obowiązki domowe
I bardzo dobrze że w końcu Twój facet wziął się za jakąś robotę domową 
gratulacje!
gratulacje!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość