bo w sumie czy jedzenie ma aż tak wielkie znaczenie w bladości czy jej braku ?zwyczajna pisze:Też mi to przeszło przez myśl.. tą z bladością
Mam w domu niejadka...Pomocy!
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Troszkę jednak ma (np. przy anemii), ale to nie jedyny czynnik wpływający na bladość (lub nie) skóry.
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
To trudna sprawa z małym niejadkiem w domu. Może spróbuj po pierwsze urozmaicać jej dietę, podając- dla swojego spokoju zdrową żywność, a dla małej ciekawie podane jedzenie. Widziałam na stronie VIVIO nawet przepisy, także może Cię zainspirują. Najważniejsze, żeby dziecko dostawało pożywne i zdrowe jedzenie.
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Kanapki idealne dla niejadków w wykonaniu mojego niespełna 9-latka 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
zwyczajna - na mojego to nie zadziała 
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Nawet jak sam sobie robi?
Oporna sztuka z Niego!:)
Oporna sztuka z Niego!:)
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
uparty osiołek z niego dosłownie!
On ma swoje jedzenie i koneic kropka, nic nie idzie. Prośbą groźbą szantażem czy ewentualnymi nagrodami. Nic z tego!
On ma swoje jedzenie i koneic kropka, nic nie idzie. Prośbą groźbą szantażem czy ewentualnymi nagrodami. Nic z tego!
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Mój na szczęście otworzył się na nowe smaki. Nie, żeby się sam garnął,ale jak zachęcam, to przynajmniej próbuje. No i je już sporo. Cieszę się, że temat niejadka jest już za nami.
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
zwyczajna - niestety mój jest uparty, zamknięty na nowe smaki, próbowanie czegokolwiek. Z sił naprawdę psychicznie odpadam i już nie wiem co mam z tym zrobić. Szczerze? Poddaje się.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Może to jest sposób? Może uparciuch zobaczy, że nie naciskasz i sam się otworzy?
Tego oczywiście nie wiem, ale tego Ci życzę.
Tego oczywiście nie wiem, ale tego Ci życzę.
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
oj nie wiem już serio. Czasem nie mam do niego sił zwyczajnie. Ziemniak jest passe ostatnio. i z obiadu: kurczak + ziemniaki + ogórek zjada tylko kurczaka! no mówie, jakaś istna tragikomedia!
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Jeśli Twoja córka je niewiele potraw, spróbuj ją przekonać do próbowania pojedynczych produktów. Niech przygotowuje z Tobą posiłki, może Ci "pomagać" w zamian za próbowanie tego, co ugotujecie "bo przecież każdy poważny szef kuchni próbuje swoich dzieł"
W ten sposób Twoja córka pozna różne smaki i jest szansa, że coś jej posmakuje
Z doświadczenia wiem również, że dzieci chętniej próbują nowych rzeczy poza domem. Gdy jesteście w tzw. gościach próbuj dawać jej potrawy/produkty inne niż w domu. Może zadziała? Pozdrawiamy! 
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Obcasy.pl - po pierwsze mam syna, a po drugie ... guzik to działa na moje dziecko! wszystkich chyba możliwych sposobów próbowalam.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
-
misiamisia
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 20
- Rejestracja: pt cze 03, 2016 12:11 pm
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Po prostu dawaj dziecku to, co lubi. I nie zmuszaj go do jedzenia, bo to da efekt odwrotny od zamierzonego.
centrumfotelikow.pl - concord reverso
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
to jest jedno, tak też robię ale gdy nie je owoców, warzyw i je bardzo wybiórczo to też nie jest dobre rozwiązanie
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
-
trefnoknus
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pn kwie 16, 2018 1:52 pm
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
często tego niejedzenia sami uczymy dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci. Wprowadzając pokarmy sami ograniczamy ich ilość. Tzn nie mówię, żeby 6 miesięcznemu dziecku dać do jedzenia golonkę, bo oczywiście wszystko z głową. Ale taki roczniak często je monotematycznie, nie daje się mu nowych rzeczy do próbowania, a potem dziwi się, że 3latek nie chce jeść. Druga sprawa, dzieciaki są atakowane co chwilę "a może jabłuszko/bananka/truskawkę/jogurcika/herbatniczka" więc jak przychodzi czas posiłku organizm nie jest po prostu głodny, bo cały czas coś podjadał.. Może warto zastanowić się nad częstotliwością posiłków/przekąsek, przeanalizować co dziecko je, w jakich porach i spróbować uregulować jakoś godziny i próbować zachęcać do poznawania nowych smaków?
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Też zmagaliśmy się z takim problemem przy chorobie, po konsultacji z lekarzem kupiłam jogurty Fresubin, żeby dodać siły dziecku, potem już apetyt wrócił.
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
To ja kiedyś po szpitalu (i rotawirusie) podawałam młodej frebini, to chyba tej samej marki. Takie nutridrinki, dość smaczne, więc w końcu odzyskała apetyt.
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Ehh, również mam problem z niejadkiem w domu. Córka nie chce w ogóle jeść owoców już nie wiem jak ją do tego przekonać.
-
Księżyciwa
- Miła Kobietka
- Posty: 50
- Rejestracja: pt maja 22, 2020 9:14 pm
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Też kupowałam dla małego w czasie przeziębienie w doz te nutridrinki, nic innego nie przeszło, a z tym się udało.docha pisze:To ja kiedyś po szpitalu (i rotawirusie) podawałam młodej frebini, to chyba tej samej marki. Takie nutridrinki, dość smaczne, więc w końcu odzyskała apetyt.
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
A gdzie kupowałyście te nutridrinki, w aptece DOZ dostanę?
- pani_jeziora
- Miła Kobietka
- Posty: 51
- Rejestracja: czw sty 24, 2019 10:30 pm
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
w DOZ na pewno można dostać nutridrinki, dla mamy kupuję fresubin ale wiem, że jest też wersja dla dzieci Frebini
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
Tak dla dzieci też kupowałam Frebini dobra opcja kiedy maluch nie ma apetytu i nie chce jeść albo w czasie choroby kiedy inne jedzenie nie przechodzi przez gardło, też kupuję w dozie.
Re: Mam w domu niejadka...Pomocy!
u nas był problem z wszelkiego rodzaju warzywami i owocami. Jedyne co tolerowała to zupy. Naszym rozwiązaniem okazały się wszelkiego rodzaju musy. Szukałam takich z dobrym składem i wybrałam Hipp - nie ukrywam, że na spacerze jak jesteśmy to wszyscy wciągniemy jakiś mus
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

