Mimo to zapytam.
Ja mam tak, że muszę poczuć taki żal, że trochę mi się tego za dużo już nazbierało i idę. Wtedy jak bardzo to czuje i potrzebuje. Myślę, że bez sensu jest spowiedź po to by iść tylko do Komunii na pokaz. Wiem, że niektórzy tak robią i wydaję mi się to dziwne.
Wiadomo teraz w tych czasach współżycie to częsty grzech. Czy wstydzicie się z tego spowiadać? Ja nie, bo myślę, że to słabość jak każda inna.
Zawsze nurtowała mnie taka sprawa, że idę do spowiedzi, bo chcę żałować i długo nie powtórzyć, ale w myślach mam to, że i tak to kiedyś nastąpi. Nie wiem jak to ogarnąć, by czuć się dobrze w kwestii sumienia.
Kobietki jakie są Wasze odczucia?
