Kryzys dwulatki
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Kryzys dwulatki
Hej ,dziewczyny pomóżcie,moja córka ma dwa latka i z aniołka zmieniła się w wulkan energii ,jest pełna sprzeciwow a nawet agresji,czy któraś z Was też przez to przechodziła?
Re: Kryzys dwulatki
Tak, to typowe u dwu i trzylatkow 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Kryzys dwulatki
Mattlips33 pisze:Hej ,dziewczyny pomóżcie,moja córka ma dwa latka i z aniołka zmieniła się w wulkan energii ,jest pełna sprzeciwow a nawet agresji,czy któraś z Was też przez to przechodziła?
W tym wieku dzieci bywają różne,jak i jest ich różne zachowanie,ale to nie bierze się z niczego,albo widzi zachowanie starszych osób,albo zobaczyła niedozwolony dla dzieci film. Agresja u dzieci nie bierze się z powietrza,dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami.
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Wiesz to moje pierwsze dziecko więc sama wszystkiego się uczę,być może to wina telewizji bo w domu staramy się nawet przy niej nie kłócić ,trzeba przyznać że córcia jest jak gąbka i wszystko chłonie
Re: Kryzys dwulatki
Mattlips33 pisze:Wiesz to moje pierwsze dziecko więc sama wszystkiego się uczę,być może to wina telewizji bo w domu staramy się nawet przy niej nie kłócić ,trzeba przyznać że córcia jest jak gąbka i wszystko chłonie
Otóż to dziecko jest jak gąbka,wszystko chłonie,jeszcze nie wie co jest dobre,a co złe,z tym,że to Wy rodzice musicie dziecko wszystkiego nauczyć.Co do kłótni , lepiej ich unikać,bo dziecko nawet po Waszych minach zauważy,że coś jest nie tak i będzie robiło to samo.Wprawdzie na błędach człowiek się uczy, ale przy dziecku lepiej tych błędów nie popełniać.
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Brzmi cudnie tylko w praktyce trochę gorzej...nie boję się krytyki ale chętnie posłucham również ciekawych pomysłów jak przekonac dziecko do chociaż odrobiny posłuszeństwa
Re: Kryzys dwulatki
Mattlips33 pisze:Brzmi cudnie tylko w praktyce trochę gorzej...nie boję się krytyki ale chętnie posłucham również ciekawych pomysłów jak przekonac dziecko do chociaż odrobiny posłuszeństwa
Prosty wniosek - od samego początku popełniliście gdzieś błąd w wychowaniu.W tej chwili jedynym wyjściem jest porozmawiać z jakimś odpowiednim specjalistą,ponieważ każda matka będzie miała odmienne zdanie a specjalista zajmie się tym najlepiej. Wychowałam dwoje dzieci i jakoś mi się udało to zrobić bez problemowo,dlatego moja rada jest jak wyżej. Będzie dobrze,bo nikt nikomu nie dawał gwarancji,że wychowanie dzieci to prosta i łatwa sprawa.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Kryzys dwulatki
Każde dziecko to przechodzi jedne szybciej inne trochę później. Nazywa się to buntem trzylatka. Moja córka też to przeszła...wszystko było na nie. Nic się nie podobało i ogólnie była walka o wszystko. Poczekaj na wiek 10-11...to jest ciekawostka.
Re: Kryzys dwulatki
redorange666 pisze:Każde dziecko to przechodzi jedne szybciej inne trochę później. Nazywa się to buntem trzylatka. Moja córka też to przeszła...wszystko było na nie. Nic się nie podobało i ogólnie była walka o wszystko. Poczekaj na wiek 10-11...to jest ciekawostka.
Zapewniam Ciebie,że nie każde dziecko,nie każde, miałam dwoje małych i wiem co piszę.Wszystko zależy od rodzica i jego podejścia.
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
babeczka widocznie jestes idealną matką bo ja nią noe jestem a moja córka nie potrzebuje żadnego specjalisty chyba zle odczytalas moje posty
Re: Kryzys dwulatki
Mattlips33 pisze:babeczka widocznie jestes idealną matką bo ja nią noe jestem a moja córka nie potrzebuje żadnego specjalisty chyba zle odczytalas moje posty
Dobrze odczytałam i nie chodzi mi o specjalistę do "chorego" dziecka,tylko to ma być specjalista : Jak postępować z krnąbrnym dzieckiem,ponieważ sama napisałaś,że to Twoje pierwsze dziecko i uczysz się jak go wychowywać. To raczej Ty żle zrozumiałaś moje intencje. Na drugi raz nie pytaj,nie będzie pretensji.
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Doceniam każdy komentarz tylko jak narazie są to bardzo negatywne oceny ,mogłabyś podrzucić parę ciekawych pomysłów a noe tylko krytykować,nie na tym polega to forum
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Kryzys dwulatki
Bunt trzylatka jest normalnym okresem w życiu dziecka. Tak samo jak okres dorastania. Nie jest to błąd w wychowaniu tylko normalny rozwój dziecka. Jest również opisywany w książkach o rozwoju dziecka i martwił bym się że dziecko go nie przeszło.
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Tak tez myślałam gdyz przeprowadziłam tzw.wywiad środowiskowy i wiele moich koleżanek miało podobne problemy,dzięki za dobre słowo
Re: Kryzys dwulatki
Forum polega właśnie na wyrażaniu swoich myśli,w tym i krytyki. A z dzieckiem należy dużo rozmawiać i tłumaczyć,podpierając się przykładami,broń Boże nie wolno dziecka niczym straszyć. I jeśli teraz z tym nic nie zrobisz,z każdym rokiem będzie coraz trudniej.Nie należy też pozwalać dziecku na oglądanie niedozwolonych filmów,nawet przyrodniczych jeśli występuje w nich jakakolwiek agresja.Mattlips33 pisze:Doceniam każdy komentarz tylko jak narazie są to bardzo negatywne oceny ,mogłabyś podrzucić parę ciekawych pomysłów a noe tylko krytykować,nie na tym polega to forum
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Ta agresja zdarza się bardzo rzadko ale będę pamiętać aby byc bardziej czujna ...
Re: Kryzys dwulatki
Dzieci tak mają i jedne z tego wyrastają szybciej inne pozniej. Miałam tak z pierwszym synem ,w wieku trzech lat cały okrągły rok... Ale przeszło. Tutaj istotne jest żeby szczególnie w tym okresie wyznaczyć granice i twardo się ich trzymać. Szybciej dziecku przejdzie okres buntu i w wieku nastoletnim przejdzie go łagodniej 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Stanowczość przedewszystkim...
-
olejunka32
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 22
- Rejestracja: pt mar 09, 2018 2:39 pm
Re: Kryzys dwulatki
kryzys dwulatka, bunt trzylatka ile takich okresów jest w życiu dziecka ?:) mój syn również potrafi uszczypnąć gdy czegoś się jemu zabroni mam nadzieję, że z tego wyrośnie (ma 2 lata)
Centrum Medyczne 311 Zabrze - Ortopeda, Chirurg, Dermatolog, Laryngolog, Endokrynolog
Re: Kryzys dwulatki
Mattlips33 pisze:Stanowczość przedewszystkim...
Jaka stanowczość? to że się jest starszym,a tym samym silniejszym, nie oznacza, że należy się wyżywać na młodszym.Jeśli będzie się ostro podchodzić do dziecka skutek będzie akurat odwrotny od zamierzonego. Tylko cierpliwością, łagodnością i opanowaniem zyskamy posłuch. Bo wiadomo,że agresja rodzi agresję,to żadna ani metoda,ani sposób na wychowywanie dzieci.Z dorosłym można sobie tak pogrywać, nie z małym dzieckiem.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Kryzys dwulatki
Nie zgadzam się. Do dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci i do psów trzeba być bardzo stanowczym i nie dać sovie wejść na głowę. Zimny wychow cielat to moja metoda i dziecko zasadzie jest bez problemowe. Poza próbami naginania zasad i od czasu walkami o pozycję w stadzie mam ogólny spokoj.
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Babeczka myślę ze ty masz problemy ze zrozumieniem mojego tekstu,jesteś bardzo negatywna i wyolbrzymiasz problem,jeśli mogę Cię prosić o nie udzielanie się w mojej kwestii to będę wdzięczna,liczyłam na ciekawe pomysły w kwestii wychowania a nie ciągłą krytykę to wręcz nie normalne
Re: Kryzys dwulatki
Babeczka w ogóle ma problem ze zrozumieniem tekstu... Prosiłam żeby nie cytować poprzednich wypowiedzi, bo niepotrzebny bajzel się robi. Nie wiem co tu niezrozumiałego jest ,że każdy się stosuje oprócz niej..
Babeczka dostajesz pierwsze ostrzeżenie
Babeczka dostajesz pierwsze ostrzeżenie
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Kryzys dwulatki
Babeczka, ale faktycznie nie ma potrzeby cytować całego postu, kiedy temat i tak dotyczy jedne osoby....
Zdecydowanie utrudnia to czytanie forum, szczególnie na telefonach....
Chyba że chcesz się odnieść do konkretnego zdania, to wtedy cytujesz tylko je...
Natomiast nie zakładaj z góry że to rodzice popełniają błąd... Zagłebiłam temat od a do z... rozmawiałam i z psychologami i z rodzicami... nie ma reguły u kogo jak przebiegnie "bunt"
Natomiast do autorki... Przechodzimy teraz to samo...
Podstawą jest wyrobienie sobie jakiś nawyków i granic... do któych się będą wszyscy stosować.
Jednocześnie musisz pamiętać, że to nie do końca bunt, dziecko w tym wieku kreuje swój charakter...
Zdaje sobie sprawe że jest osobną jednostką... Więc stąd też jego mówienie nie...
Jak znajdę to podeślę tu kilka fajnych tekstów...
Choćby to że dziecko chce coś spróbować zrobić samo, np zjeść lub się ubrać, choć my się śpieszymy... dla nas to błahostka.. ale dla dziecka dość ważne
Zabronienie mu takich czynnoci może u dziecka doprowadzić do rozdrażnienia...
Sposobem jest np rozmowa z dzieckiem o uczuciach tłumacznie co się dzieje i szukanie sposoby jak można je rozładować...
Możesz też wyczuwać kiedy przyjdzie taka "agresja" i wtedy zapobiegać takim sytuacją....
Oczywiście nie raz jest tak, że neistety rodzić musi postawić na swoim... Wtedy trudno, musisz przeżyć...
A bunt.. minie... cierpliwości...
aaaaa... i co istotne... w momencie kiedy dziecko jest zdenerwowane, dobrze by pomagał mu się uspokoił rodzic który jest spokojny choć trochę...
Zdecydowanie utrudnia to czytanie forum, szczególnie na telefonach....
Chyba że chcesz się odnieść do konkretnego zdania, to wtedy cytujesz tylko je...
Natomiast nie zakładaj z góry że to rodzice popełniają błąd... Zagłebiłam temat od a do z... rozmawiałam i z psychologami i z rodzicami... nie ma reguły u kogo jak przebiegnie "bunt"
Natomiast do autorki... Przechodzimy teraz to samo...
Podstawą jest wyrobienie sobie jakiś nawyków i granic... do któych się będą wszyscy stosować.
Jednocześnie musisz pamiętać, że to nie do końca bunt, dziecko w tym wieku kreuje swój charakter...
Zdaje sobie sprawe że jest osobną jednostką... Więc stąd też jego mówienie nie...
Jak znajdę to podeślę tu kilka fajnych tekstów...
Choćby to że dziecko chce coś spróbować zrobić samo, np zjeść lub się ubrać, choć my się śpieszymy... dla nas to błahostka.. ale dla dziecka dość ważne
Sposobem jest np rozmowa z dzieckiem o uczuciach tłumacznie co się dzieje i szukanie sposoby jak można je rozładować...
Możesz też wyczuwać kiedy przyjdzie taka "agresja" i wtedy zapobiegać takim sytuacją....
Oczywiście nie raz jest tak, że neistety rodzić musi postawić na swoim... Wtedy trudno, musisz przeżyć...
A bunt.. minie... cierpliwości...
aaaaa... i co istotne... w momencie kiedy dziecko jest zdenerwowane, dobrze by pomagał mu się uspokoił rodzic który jest spokojny choć trochę...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
Mattlips33
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lip 06, 2018 2:08 pm
Re: Kryzys dwulatki
Jamelia no wreszcie jakieś konkrety,miło że mnie rozumiesz i w jakimś stopniu wspierasz dobrym słowem,chętnie poczytam ciekawie wskazówki
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość