Konflikt praca /on Pomocy
Konflikt praca /on Pomocy
Nie wiem jak to rozgryźć a boję się podejmować sama decyzję bo potem z każdej muszę rozliczać się mojemu narzeczonemu. Mam 24 lata, jestem po studiach długo szukałam pracy aż znalazła się jako niania niestety na czarno. Mieszkam z rodzicami, pracuję od poniedziałku do piątku do 8 a nawet 9 godzin dziennie za 1200 zł miesięcznie. Opiekuje się dziewczynką 1,5 roczną. Wczoraj zadzwonili do mnie z propozycją pracy z domu opieki społecznej dla osób niepełnosprawnych umysłowo. Praca po 12 h co drugi dzień. Minusem jest właśnie schemat tych godzin, niskie wynagrodzenie (1200 zł), i bardzo daleko dojazd autobusem ok 45 minut oraz z przystanku należy iść pieszo ok 20 min zwykłym chodem). Plusem jest umowa o pracę. Ten dom opieki postawiony jest za taką wsią, wysiada się na wsi a potem idzie pieszo 20 min przez las,tory, ulice ogrodzoną lasem. Bałam się tamtędy iść, bo żywego człowieka nie było w pobliżu...masakra. Mimo to cieszyłam się że dostałam tę posadę, pomoc tam jest trudna, owszem ...ale dziś mój mężczyzna zasiał we mnie nutkę ba nuty ogromne niepewności. Był zły, mówi że mieszkam z rodzicami że za 1200 z mam jeździć autobusem, harować jak wół po 12 godzin dziennie, na drugi dzień będę nie do życia....nie wiem co mam zrobić... nie wiem, dlaczego on się tak wściekł. Pomocy, czy mam wziąć tę posadę ?, czy szukać czegoś w pobliżu.
Re: Konflikt praca /on Pomocy
Oj od samego poczatku zapowiada sie rezim i dyktat ze strony Twojego
mezczyzny.
Jesli sobie pozwolisz na to, iz musisz jak piszesz rozliczac sie z podjetych decyzji juz teraz
to co bedzie pozniej?
Mysle, ze nalezy postawic sprawe jasno i przejrzyscie w szczerej rozmowie i od tego
trzeba zaczac.
Rozmowa powinna wiele Ci wyjasnic i rozjasnic powody jego zlosci.
Nie boj sie podejmowac takich decyzji od ktorych zalezy Twoja codzienna egzystencja.
Jesli chcesz sie utrzymac to musisz pracowac i to jest oczywiste.
Natomiast na dzisiejszym rynku pracy nie jest kolorowo wiec nawet jesli ta praca
nie jest szczytem Twoich marzen to na ten moment pozwoli Ci na uzaleznienie sie od rodzicow.
To ze bedziesz zmuszona do niewygod zwiazanej z dojazdem i harowka to jest w tym
momencie bez wiekszego znaczenia.
Zastanawia mnie podejscie Twojego faceta.
On moim zdaniem wcale Cie nie wspiera ale mysli tak naprawde o sobie.
Konkretnie chodzi tu o to , ze pracujac dosc ciezko nie bedziesz tak naprawde miala
duzo czasu na spedzanie z nim. A zmeczenie Ci napewno na to nie pozwoli.
Moze obawia sie, ze kogos poznasz w nowej pracy i oddalisz sie od niego?
Rozne moga byc powody jego niezadowolenia.
Zapytaj go wprost o co mu tak naprawde chodzi.
A prace powinnas wziasc i na nic sie nie ogladac.
Pamietaj, ze zycie to nie jest bajka i nie zmieniaj sie dla kogos , nawet dla Twojego
faceta.
Pracuj nad soba podejmujac rozne decyzje i wyzwania tylko wylacznie dla siebie.
Najwazniejsze bys mogla popatrzec w lustro i zobaczyc tak naprawde kim jestes , a
nie jakas marionetka ktora jest uszyta z ludzkich kaprysow i zlosci , chocby Twojego faceta.
Zycze Ci powodzenia i badz soba.
mezczyzny.
Jesli sobie pozwolisz na to, iz musisz jak piszesz rozliczac sie z podjetych decyzji juz teraz
to co bedzie pozniej?
Mysle, ze nalezy postawic sprawe jasno i przejrzyscie w szczerej rozmowie i od tego
trzeba zaczac.
Rozmowa powinna wiele Ci wyjasnic i rozjasnic powody jego zlosci.
Nie boj sie podejmowac takich decyzji od ktorych zalezy Twoja codzienna egzystencja.
Jesli chcesz sie utrzymac to musisz pracowac i to jest oczywiste.
Natomiast na dzisiejszym rynku pracy nie jest kolorowo wiec nawet jesli ta praca
nie jest szczytem Twoich marzen to na ten moment pozwoli Ci na uzaleznienie sie od rodzicow.
To ze bedziesz zmuszona do niewygod zwiazanej z dojazdem i harowka to jest w tym
momencie bez wiekszego znaczenia.
Zastanawia mnie podejscie Twojego faceta.
On moim zdaniem wcale Cie nie wspiera ale mysli tak naprawde o sobie.
Konkretnie chodzi tu o to , ze pracujac dosc ciezko nie bedziesz tak naprawde miala
duzo czasu na spedzanie z nim. A zmeczenie Ci napewno na to nie pozwoli.
Moze obawia sie, ze kogos poznasz w nowej pracy i oddalisz sie od niego?
Rozne moga byc powody jego niezadowolenia.
Zapytaj go wprost o co mu tak naprawde chodzi.
A prace powinnas wziasc i na nic sie nie ogladac.
Pamietaj, ze zycie to nie jest bajka i nie zmieniaj sie dla kogos , nawet dla Twojego
faceta.
Pracuj nad soba podejmujac rozne decyzje i wyzwania tylko wylacznie dla siebie.
Najwazniejsze bys mogla popatrzec w lustro i zobaczyc tak naprawde kim jestes , a
nie jakas marionetka ktora jest uszyta z ludzkich kaprysow i zlosci , chocby Twojego faceta.
Zycze Ci powodzenia i badz soba.
-
żyrafa
Re: Konflikt praca /on Pomocy
Według mnie moja przedmówczyni ma rację. Twój mężczyzna myśli wyłącznie o sobie i o tym, że nie będziesz miała dla niego czasu. Decyzja trudna, praca daleko, ale pomyśl sobie tak: Praca legalna, dostaniesz umowę. Jeśli przepracujesz miesiąc i uznasz, że Ci się nie podoba, albo nie dajesz rady, zawsze możesz się zwolnić.
Przyjmijmy, że nie przyjmiesz tej posady ze względu na niezadowolenie Twojego partnera. A jeśli pojawi się inna okazja, inna praca i on znowuż będzie niezadowolony, to też jej nie przyjmiesz? Nie możesz uzależniać swojego życia od kogoś. Trzeba liczyć się ze zdaniem drugiego, bliskiego nam człowieka, ale też trzeba rozgraniczać te dwie sprawy jakimi jest praca i miłość.
Nie zastanawiaj się. Skontaktuj się z tym domem opieki i przyjmij tą posadę. Porozmawiaj szczerze z partnerem i przedstaw mu swoje argumenty. Podejrzewam, że Ty nie robisz mu wyrzutów z powodu jego pracy....
Życzę powodzenia i daj znać, jaką podjęłaś decyzję
Przyjmijmy, że nie przyjmiesz tej posady ze względu na niezadowolenie Twojego partnera. A jeśli pojawi się inna okazja, inna praca i on znowuż będzie niezadowolony, to też jej nie przyjmiesz? Nie możesz uzależniać swojego życia od kogoś. Trzeba liczyć się ze zdaniem drugiego, bliskiego nam człowieka, ale też trzeba rozgraniczać te dwie sprawy jakimi jest praca i miłość.
Nie zastanawiaj się. Skontaktuj się z tym domem opieki i przyjmij tą posadę. Porozmawiaj szczerze z partnerem i przedstaw mu swoje argumenty. Podejrzewam, że Ty nie robisz mu wyrzutów z powodu jego pracy....
Życzę powodzenia i daj znać, jaką podjęłaś decyzję
Re: Konflikt praca /on Pomocy
on myśli tylko o sobie i nie jest fair w stosunku do ciebie. uważałabym na takiego faceta :/ masz ofertę pracy na umowę, co jest ważne. przemyśl wszystkie za i przeciw. moim zdaniem poprzedniczki wyczerpały temat.
Re: Konflikt praca /on Pomocy
Chce jeszcze dopowiedziec, ze cokolwiek bysmy tu nie powiedzieli , to
i tak Ty sama musisz dokonac wyboru i podjac swoja niezalezna decyzje.
Tak naprawde to zawsze obawiamy sie decydowac , bo do konca nie wiemy jakie beda
konsekwencje podjetych decyzji.
I to jest ten odwieczny bol.
Nie da sie zycia przezywac nie podejmujac wyzwan takich jak np. Twoja sprawa.
W sumie to jak widac jestes na najlepszej drodze do zdobywania doswiadczen zyciowych ,
a to jest jedno z nich.
Wiedz , ze bedzie ich zdecydowanie wiecej , bo takie wlasnie prawidla rzadza swiatem.
i tak Ty sama musisz dokonac wyboru i podjac swoja niezalezna decyzje.
Tak naprawde to zawsze obawiamy sie decydowac , bo do konca nie wiemy jakie beda
konsekwencje podjetych decyzji.
I to jest ten odwieczny bol.
Nie da sie zycia przezywac nie podejmujac wyzwan takich jak np. Twoja sprawa.
W sumie to jak widac jestes na najlepszej drodze do zdobywania doswiadczen zyciowych ,
a to jest jedno z nich.
Wiedz , ze bedzie ich zdecydowanie wiecej , bo takie wlasnie prawidla rzadza swiatem.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość