brak zareczyn
brak zareczyn
Witam, od prawie 2 lat jestem z chłopakiem on 38 lat ja 30, zakonczyłam swoj wczesniejszy zwiazek i poznalam jego, a nawet w zasadzie dla nieego... On jest po rozwodzie, minelo juz od tego wydarzenia w jego zyciu wiele lat (ponad 6). Spotykamy się, wszystko jest ok, jednak nie ma z jego strony żadnych kolejnch kroków, nie ma mowy o zareczynach, wspólnym zamieszkaniu. Jemu jest wygodnie obecnie mieszka z rodzicami, ja rownież. Mamy już swoje lata, czas ucieka, nie mówie nawet o ślubie czy od razu zareczynach jednak brakuje mi z jego strony jakichkolwiek krokow nawet chociazby by zamieszkac razem... Nie wiem co mam o tym myslec...
Re: brak zareczyn
A rozmawiałaś z nim na ten temat? Od nas nie oczekuj odpowiedzi, bo my nie jesteśmy nim i nie wiemy co mu siedzi w głowie i jakie ma plany wobec Ciebie i czy w ogóle jakiekolwiek plany ma.
Re: brak zareczyn
Hm, ja uważam, że jak ludzie się kochają to naturalne, że myślą poważniej... No i o tym też mówią. Ale u Ciebie jest trochę trudniejsza sytuacja, bo domyślam się, że Twój mężczyzna może się po prostu obawiać ponownego małżeństwa. Porozmawiaj z nim. A jeżeli ma jakieś obawy to postaraj się dać mu pewność 
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Re: brak zareczyn
Ja też uważam że może On boi się ponownego małżeństwa,zobowiązań.Musicie szczerze,spokojnie porozmawiać.Powodzenia:)
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
Re: brak zareczyn
No i jeszcze pozostaje pytanie, dlaczego się rozwiódł z poprzednią żoną?
-
iza_rozpustnica
- Miła Kobietka
- Posty: 26
- Rejestracja: wt cze 19, 2012 7:55 pm
Re: brak zareczyn
Najprostszym rozwiązaniem wszystkich problemów jest rozmowa.
Nic więcej... nie myśl, zapytaj.
Nic więcej... nie myśl, zapytaj.
Re: brak zareczyn
Żadna z nas nie zna Ciebie i nie zna jego. Więc w jaki sposób mamy Ci pomóc? Gdybając co on myśli i co powinien zrobić, skoro Ty tego chcesz? Przedstaw mu swoje potrzeby, oczekiwania, obawy. Po prostu szczerze porozmawiajcie, bo widać, że nie znacie swoich poglądów i celów na tyle, żeby czuć się pewnie. Rozmowa, rozmowa i po raz setny rozmowa. Innym sposobem się nie da tego zrobić, bo złote rady jak się kogoś nie zna to można sobie w d* wsadzić, a jeszcze zaszkodzić.
To jest Wasz związek i to Wy go budujecie, a nie forumowiczki.
.......
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
To jest Wasz związek i to Wy go budujecie, a nie forumowiczki.
.......
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 2 gości
