Kochanek

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
MalaMi
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: wt sie 18, 2015 7:37 pm

Kochanek

Post autor: MalaMi »

Witam
Chciałabym prosić o radę nie wiem co mam robić. Wiec mam dziecko i męża którego nie kocham i który mnie nie zauwazal dlatego miłość do niego mi przeszła olewal mnie i w końcu powiedziałam dość. Ile można prosić się o uwagę i dobre słowo nawet zaczął spać w drugim pokoju. Wiedząc że spedze kolejna moc sama brakowało mi rozmowy i weszłam na czat z ciekawości a może żeby się wywalić teraz sama nie wiem o co mi chodziło i w koncu zagadałam do niego. Rozmawialiśmy na luzie nie szukaliśmy nikogo do rozmowy na dłużej czy czegoś więcej. Okazało się ze ma żonę z która nie układa mu się ,mają kryzys za kryzysem i nie jest dobrze. Wymieniliśmy się zdjęciami i bardzo się sobie spodobalismy. Po miesiącu spotkaliśmy się było miło rozmawialiśmy i w końcu pocalowalismy się. Na drugim spotkaniu to samo a na trzecim seks. Jesteśmy z dwóch różnych miast nasze spotkania trwały bardzo krótko ale zapadły nam głęboko w pamięć. Zaczęłam czuć coś do niego nie powiedziałam o tym bo już wcześniej powiedział że nie chce żebym się zakochała nie chce mnie zranić. Szczerze to od męża chce odejść ale to nie przez kochanka ja już wcześniej o tym myślałam. Napisałam mu o tym i zaczęłam pisać o czym marzę ze kiedyś będziemy razem .jemu moje dziecko nie przeszkadza upewnial mnie o tym nie raz. Ale stwierdził ze nie możemy robić sobie żadnych nadziei. Jego sytuacja wygląda tragicznie w domu tak jak i u mnie ale on raczej nie odejdzie od żony. Niby nie wie czy ja kocha ale nie chce odejść rozmawiali po kłótni i dali sobie szansę ale i tak się nie starają. Pisze to wszystko bo chce żebyście mnie zrozumieli doradzili mi. Więc on od żony nie odejdzie pewnie napisałam mu to i chciałam skończyć to wszystko. Ale zaczął mnie przekonywać jaką to ja nie jestem cudowna itd wiem ze tym szuka sposobu abym się nie rozmyslila. Zgodziłem się na ostatnie spotkanie które będzie już niedługo mamy poważnie porozmawiać ale ja wiem co on mi powie. Że mam nie robić sobie nadziei i ze u niego nie jest najlepiej a przy mnie mu dobrze i lubi ze mną pisać. Co mam mu powiedzieć gdy się zobaczymy? nie chce byc tylko taka pocieszycielka.Widzicie tu jakieś szansę dla nas? Niby pisze mi ze czuje coś do mnie ale to nie miłość raczej zauroczenie mi to nie wystarcza ale chyba nie chce tego ciągnąć dalej. Już sama nie wiem co mam robić. Może któraś z Was była w podobnej sytuacji? On mi daje tyle radości ale i smutku. Pomozcie
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Kochanek

Post autor: BlackWolf »

Tego typu znajomości, relacje nie kończą się zbyt dobrze. Zazwyczaj.
Powiem Ci jak to wygląda z boku.
Facet jest nieszczęśliwy w związku, ale odejść od żony nie chce i stracić kochanki też nie chce, ponieważ tak jest po prostu wygodnie.
Mieć dwa w jednym czyli. W domu żonę a na boku kogoś, kto pozwala mu o żonie i o problemach zapomnieć. Suma sumarum i tak do niej wróci. Więc wygląda na to, że jesteś jedynie fajną odskocznią od jego monotonności w życiu. Taką ''miłą chwilą'', która mu zapewnia wrażenia. Stąd nie chce zakończyć znajomości z Tobą.
Spójrzmy prawdzie w oczy -przecież to ''super'' jest mieć dwie kobiety.
Dają sobie szansę, nie chce jej zostawiać, ale zdradza przy nadarzającej się okazji. Jak dla mnie jest zwykłym dupkiem, który nie ma tzw. jaj żeby zakończyć małżeństwo. Skoro jest tak baardzo nieszczęśliwy, to dlaczego nie odejdzie? Bajki o powodach żeby nie odchodzić od żony zawsze są takie same. Robi z niej głupiutką i naiwną podobnie i z Ciebie.

Zastanów się naprawdę czy chcesz brnąć w takie relacje, które nie wydają się przerodzić w coś więcej. Tym bardziej, że jak sama widzisz -on CHCE być z żoną mimo wszystko.

Uważam, że stać Cię na lepszego faceta.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
MalaMi
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: wt sie 18, 2015 7:37 pm

Re: Kochanek

Post autor: MalaMi »

Dziewczyny dziękuję wam za odp dziękuję również ze nie krytykujecie mnie a probujecie pomoc:) dzięki wam jestem zdecydowaną zakońcZyć to wszystko. Macie rację nie można mieć dwóch kobiet albo ona albo ja. Nawet nie zapytam go o to która wybiera tylko powiem prosto z mostu WIEM ZE WYBIERZESZ JA DLATEGO ODCHODZE. Może gdy ja zniknie z jego życia on zajmie się zona, wydaje mi się ze jest porządnym człowiekiem i nie bedzie szukał dalej przygód. Bede bardzo cierpiała nigdy o nim nie zapomnę czuje coś do niego, to jest bardzo trudne ale nie chce być tylko pocieszycielka chciałabym czegoś więcej stworzyć udany związek ale wiem ze z nim nie jest to możliwe. Smutne ale prawdziwe, niepotrzebnie tylko zaczynałam to wszystko ale człowiek głupi jest i na własne zyczenie teraz cierpię.
Awatar użytkownika
kartka
Extra Kobietka
Posty: 288
Rejestracja: wt cze 02, 2015 6:07 pm

Re: Kochanek

Post autor: kartka »

Nie jesteś szczęśliwa w małżeństwie i szukałaś tego szczęścia gdzieś indziej. To jest zrozumiałe, ale wydaje mi się, że chcesz tego szczęścia nieco na siłę.
On otwarcie od samego początku ustalił, jakie jest i będzie jego stanowisko - może się z Tobą spotykać, ale od żony nie odejdzie. Tak jak Black napisała, wybrał najbardziej wygodną i cyniczną opcję (co swoją drogą powinnaś już traktować jako sygnał ostrzegawczy). Zastanów się, na ile rzeczywiście coś do niego czujesz, a na ile kierujesz się tym szukaniem szczęścia. On daje Ci to, czego brakuje Ci w małżeństwie i bardzo prawdopodobne, że właśnie dlatego tak Cię do niego ciągnie.

Zastanów się też, jaką relację chcesz stworzyć? Czy Twoim zdaniem tak się buduje trwały poważny związek? Oboje zaczęliście swoją relację od zdrady współmałżonka, tkwicie w jednym wielkim kłamstwie i na poprawę tej sytuacji nie ma co liczyć póki co. Czy warto?

Przyzwoitych facetów na tym świecie nie brakuje. Ja bym Ci radziła skupić się na sobie i na uporządkowaniu swoich spraw a później na spokojnym szukaniu właściwego faceta. Najpierw zamknij jeden etap, później zaczynaj kolejny. Jesteś nieszczęśliwa, nie widzisz przyszłości dla swojego małżeństwa, nie widzisz też szansy na ratunek - to odejdź. Pisałaś, że chcesz tego, więc zrób to. A może kiedy mąż zobaczy Twoją determinację, będzie chciał coś naprawić i zawalczyć o Ciebie i o Was?
W każdym razie nie wciągaj się w jakieś poboczne relacje bez perspektyw, bo one tylko zagmatwają Ci w głowie i przeciągną problemy małżeńskie w czasie, zamiast je rozwiązać.

Ile czasu jesteś zamężna? Ile masz lat?

Co do Twojego pytania, ja jestem w podobnej sytuacji. Nie jestem zamężna (co decyzji o rozstaniu wcale nie ułatwiło w krytycznych momentach), utrzymuję kontakt z mężczyzną, którego znam kupę lat. Nigdy nie daliśmy sobie szansy, nie spróbowaliśmy być razem, mimo wielu sprzyjającym momentom. Traktowaliśmy się w sposób przelotny, były flirty, pocałunki, był i seks. Ale nic poważnego z tego nie wyszło. W pewnym momencie kontakt się urwał na długo. Teraz ja tkwię w trudnym związku a on ma żonę, z którą jest nieszczęśliwy i nie ma perspektyw na poprawę. Po tych wszystkich latach wszystko wróciło ze zdwojoną siłą, tylko każde z nas bało się zrobić krok naprzód. I tak to trwa do teraz ;-)
Pletwa Reborn

Re: Kochanek

Post autor: Pletwa Reborn »

Ciekawe, ciekawe... i co teraz macie zamiar zrobić? Tkwić w nieszczęśliwym związku, zdradzać, czy się rozstać?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość