Kobieta i mężczyzna..

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
paula

Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

Ojjj tak.. niekończący się temat... :P
ale moje pytania brzmią:

czy to prawda że facet po jakimś tam czasie bycia z kobietą się zmienia?
czy przestaje mu już tak zależeć by jej "zaimponować"?
czy po kilku latach kończy się jego chęć zaskakiwania jej?

czy kobieta na początku udaje niedostępną a później oddaje się cała swojemu ukochanemu?
czy to właśnie kobieta coraz bardziej się angażuje w związek i chce zaskakiwać swojego partnera?


Nurtują mnie te pytania strasznie..
Mam wrażenie że w moim związku tak właśnie jest. Oczywiście nie mogę powiedzieć że jemu już na mnie nie zależy itd, po prostu już nie czuję "tego czegoś" co na początku. Kiedyś się starał, wymyślał różne miejsca do spotkań, chciał mnie ciągle zaskakiwać. Wiem że te różne fajne miejsca się pokończyły, ale mam wrażenie jednocześnie że on już mnie traktuje jak "coś" co zdobył i w zasadzie tyle. Jest miły, czuły, kochany, ma do mnie cierpliwość (ojj tak :D), chce dla mnie jak najlepiej, martwi się o mnie, no i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Ale widzę że ta ochota na "ponowne" zdobywanie mnie już w nim minęła.
I to nie jest tak że ja szukam dziury w całym. Po prostu dziwię się mu troszkę że choć czasami nie powraca do tej jego szaleńczości, tego zwariowania. Jesteśmy 4 lata razem a mam momentami wrażenie że zachowujemy się jak stare małżeństwo...
anonim3

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: anonim3 »

Droga Paulo!

Ja również wiele przeżyłam w swoim zyciu, wiele się nauczyłam. Jesteście ze sobą 4 lata, a od kiedy przestał Cię zdobywac? Czasami tak jest, że facet starający się o kobietę, oczekuje od niej tego samego. Może on też chciałby być zaskakiwany?? Nie ma już pomysłow to czemu ty nie wymyslisz czegos? Jesli jest dobry dla ciebie, szanuje cie i wierzysz, ze to facet twojego zycia, ze z nim nie zginiesz i jestes z niego dumna, wystarcza tylko checi i rozmowa. Jesli czegos ci brakuje w zwiazku trzeba porozmawiac, ale najpierw to ty zrob rowniez jakies kroki. Zrob kolacje w domu przy swiecach, ugotoj cos co on uwielbia. Moze nowe doswiadczenia sexualne? Sexi bielizna, muzyka romantyczna swiece... moze spontanicznie zaciagnij go do hotelu? Jest wiele mozliwosci. :) Skoro macie byc ze soba cale zycie zwiazek trzeba pielegnowac, a jesli po 5,10 latach czujecie sie jak w klatce wiadomo, ze to nie ma sensu :)
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

kto powiedział że czuję się jak w klatce?
Ja po prostu uważam że faceci po pewnym czasie przestają już tak zaskakiwać kobietę. I to wcale nie jest czepianie sie tego mojego ukochanego. Ja po prostu chciałabym aby czasem był on taki jak na początku ;) wiele razy o tym rozmawialiśmy i wyszło z tego tyle że oboje jesteśmy winni bo za poważnie do tego podeszliśmy. A jesteśmy młodymi ludźmi którzy najwidoczniej potrzebują takiego szaleństwa.
Uważam że ja jestem osobą która go zaskakuje. Często kupuję nową, seksi bieliznę (nie tylko stanik i stringi ale również jakieś koszulki, pończochy itd). Ostatnio nawet sama zaproponowałam mu wspólną kąpiel. I mam takie wrażenie że on dla mnie zrobi wszystko tylko tak nie do końca wie czy miałabym na coś ochotę. Cokolwiek bym nie powiedziała to spełnia moją zachciankę. Jednak naprawdę brakuje mi takiej spontaniczności troszkę ;)
anonim3

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: anonim3 »

Nie mówię, że akurat ty czujesz sie jak w klatce, tylko przytoczylam przyklad... Skoro twierdzisz, ze ty go zaskakujesz i on jest taki cudowny to nie mozsz oczekiwac wszystkiego. Spontanicznosc to zrobic cos glupiego, zabawnego bez planu tak po prostu. Nie wiem ile macie lat tez duzo nie moge napisac. Takze nie wiem o jakiej spontanicznosci mowisz, bo napisalas ze zabieral cie tam czy tam robil to czy to, a spontan to robisz cos bez planu nie masz okreslonej godziny robisz cos od tak. Przykladem moga byc rozne sytuacje typu wskoczyc d fonntanny rozebrac sie, nie wiem, isc parkiem kochac sie na lawce, kochac sie w toalecie publicznej, jakies glupie zarty na ulicy nawet wykrzyczenie kocham cie to jest spontanicznosc. Jesli on tego nie robi ty mozesz to zrobic sama, jesli mu sie to nie spodoba to zrozumiesz sama co jest nie tak czy tego chcesz, a jesli mu sie spodoba sam stanie sie taka spontaniczna osoba. Z tego co napisals to dobry chlopak wiec nie warto go przekreslac bo czegos nie robi jak na poczatku. Ciezko niestety czasami dbac o zwiazek ale jesli osoby sie dobrze dogaduja rozumieja nie powinno byc problemu przeciez musza sie docierac bo beda zyli do konca zycia ze soba :) Niestety jak wejdzie rutyna lub nuuuda w zwiazek ciezko z tego wyjsc i nie wolno na to pozwolic :)
roszpunka.91
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: pn sie 13, 2012 1:10 pm

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: roszpunka.91 »

Istotą życia są zmiany, więc nic dziwnego, że prędzej czy później zauważamy, że nasz partner jest inny niż na początku związku. z moim lubym jesteśmy razem 3 lata i tez zauważyłam, że już nie jest tak, jak było. jest inaczej i trzeba to zaakceptować. bo tylko od nas zależy w którym kierunku pójdą te zmiany - w lepszym, czy gorszym :)

no i wiadomo,k że tęskni się za tym pierwszym okresem zakochania ;) to w końcu najlepszy etap związku :P
bettti86
Extra Kobietka
Posty: 484
Rejestracja: wt gru 04, 2012 12:11 pm

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: bettti86 »

no cóż związek przechodzi przez kilka różnych etapów i nie można cały czas tego kogoś zdobywać, bo musi przecież nadejść ten moment, że jesteśmy kogoś pewni...zamiast skupiać się na tym czy nas zostawi...takie zachowanie w związku jest normalne
taka-Ja
Miła Kobietka
Posty: 59
Rejestracja: wt wrz 11, 2012 3:20 pm

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: taka-Ja »

Skoro jesteście ze sobą 4 lata, możliwe, że nie czuje potrzeby zdobywania Ciebie. Ale może spróbuj sama go czymś zaskoczyć, pokazać jak bardzo Ci na nim zależy.
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

taka-Ja pisze:Skoro jesteście ze sobą 4 lata, możliwe, że nie czuje potrzeby zdobywania Ciebie. Ale może spróbuj sama go czymś zaskoczyć, pokazać jak bardzo Ci na nim zależy.
co mam zrobić by go zaskoczyć?
kupuję super bieliznę, robię nam romantyczne kolacje, niejednokrotnie sama wymyślam coś typu wspólna kąpiel. Ja po prostu już nie potrafię nic innego wymyślić...
sun979

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: sun979 »

Musisz po prostu pogodzić się z tym, że okres zdobywania już minął. Są różne etapy w życiu. Ja też jestem 4 rok z facetem. Teraz jest czas stabilizacji. Myślenia tzw. " na poważnie ", o ślubie, mieszkaniu, dzieciach itd. Okres poznawania się zakończył. To czas, w którym nie trzeba się zastanawiać co on o mnie pomyśli itd. Niedawno też miałam taki okres że doprowadził mnie aż do depresji, bo sama nie umiałam się z tym pogodzić. Teraz to już rozumiem. Po prostu nie da się cofnąć czasu. Już nie chodzi się na randki, tylko np. na wspólne zakupy. Mimo tego czasu stabilizacji trzeba dbać o to by nie było nudy i monotonności. Uczymy się tego każdego dnia i dalej kochamy... :)
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

ale mnie nie chodzi o to by mnie na nowo dosłownie zdobywał. On mnie już ma, zna moje uczucia, wie że jestem w stanie dla niego zrobić naprawdę wszystko itd. Ale chodzi mi raczej o to że nie już w tym jego stosunku do mnie jakiegoś starania się. On chyba założył że jestem poniekąd częścią jego życia i w zasadzie rodziny, a poprzez to on chyba nie zdaje sobie sprawy z tego że ja chciałabym nadal czuć się u niego gościem. Ach.. nie wiem czy mnie rozumiecie. Jestem naprawdę z nim szczęśliwa. Tylko chyba szukam dziury w całym.
Sami stwierdziliśmy wczoraj że coś się między nami posypało. Ale chcemy to naprawić. Jednocześnie boję się mu powiedzieć że znów mi coś nie odpowiada...
sun979

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: sun979 »

paula.x111 pisze:ale mnie nie chodzi o to by mnie na nowo dosłownie zdobywał. On mnie już ma, zna moje uczucia, wie że jestem w stanie dla niego zrobić naprawdę wszystko itd. Ale chodzi mi raczej o to że nie już w tym jego stosunku do mnie jakiegoś starania się. On chyba założył że jestem poniekąd częścią jego życia i w zasadzie rodziny, a poprzez to on chyba nie zdaje sobie sprawy z tego że ja chciałabym nadal czuć się u niego gościem. Ach.. nie wiem czy mnie rozumiecie. Jestem naprawdę z nim szczęśliwa. Tylko chyba szukam dziury w całym.
Sami stwierdziliśmy wczoraj że coś się między nami posypało. Ale chcemy to naprawić. Jednocześnie boję się mu powiedzieć że znów mi coś nie odpowiada...
Bo szukasz dziury w całym. ;) Wiem o co chodzi uwierz... Nie będziesz już jego gościem tylko prawie jak część rodziny, zrozum! ;) Nie zmienisz tego. Po prostu odetchnij i zwróć mu potem uwagę, że mógłby czasem podjąć jakąś inicjatywę w życiu byś dalej czuła się kochana tak jak kiedyś ;)
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

tylko że ja czuję się kochana! widzę jak się o mnie stara - ot co, choćby jeśli chodzi o nasze spotkania. On w pt kończy pracę o 15.30, wraca do domu po 16, je na szybko obiad, idzie się odświeżyć i jest po mnie o 17. Co prawda zwróciłam już mu uwagę że trochę jednak za krótkie są te nasze spotkania i się one odrobinę wydłużyły. On po prostu teraz został sam z mamą, ma na głowie cały dom - rąbanie drewna, zrzucanie węgla itd. Dlatego ja wiem że czasami nawet w te soboty on nie jest tylko do mojej dyspozycji..
i mimo tego że ja go tak wychwalam, że jestem przy nim szczęśliwa to jednak szukam dziury w całym i narzekam jak mi źle!! achh ja to naprawdę jestem beznadziejna..
sun979

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: sun979 »

paula.x111 pisze:tylko że ja czuję się kochana! widzę jak się o mnie stara - ot co, choćby jeśli chodzi o nasze spotkania. On w pt kończy pracę o 15.30, wraca do domu po 16, je na szybko obiad, idzie się odświeżyć i jest po mnie o 17. Co prawda zwróciłam już mu uwagę że trochę jednak za krótkie są te nasze spotkania i się one odrobinę wydłużyły. On po prostu teraz został sam z mamą, ma na głowie cały dom - rąbanie drewna, zrzucanie węgla itd. Dlatego ja wiem że czasami nawet w te soboty on nie jest tylko do mojej dyspozycji..
i mimo tego że ja go tak wychwalam, że jestem przy nim szczęśliwa to jednak szukam dziury w całym i narzekam jak mi źle!! achh ja to naprawdę jestem beznadziejna..

Też tak mówiłam sobie! ;D To nic nie da... Powiedz sobie w końcu, że to jest Wasz czas i nie zepsuj tego. Nie szukaj dziury w całym. Życie jest zbyt krótkie, żeby tak sobie wszystko komplikować...
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

masz rację! chyba muszę w końcu nastawienie do świata zmienić. Bo tak naprawdę to zawsze ja się o wszystko obwiniam co jest źle. A przecież nie tylko ja zawsze jestem winna prawda? ja potem całą noc beczę w poduszkę choć wiem że skutek będzie z tego taki że mnie rano głowa będzie boleć i będę niewyspana, a nic pozytywnego z tego nie wyniknie..
sun979

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: sun979 »

paula.x111 pisze:masz rację! chyba muszę w końcu nastawienie do świata zmienić. Bo tak naprawdę to zawsze ja się o wszystko obwiniam co jest źle. A przecież nie tylko ja zawsze jestem winna prawda? ja potem całą noc beczę w poduszkę choć wiem że skutek będzie z tego taki że mnie rano głowa będzie boleć i będę niewyspana, a nic pozytywnego z tego nie wyniknie..
Niestety często mam tak samo. Sama szukam sobie powodów do płaczu. Głównie, jeśli chodzi o przyszłe mieszkanie z rodziną faceta. Zamiast cieszyć się, że nie muszę brać kredytu 200tyś. na budowę domu to czepiam się o błahostki. Walczę z tym codziennie, bo nie chcę taka być. Chcę cieszyć się z życia. Idzie wiosna, jest już słońce. Trzeba w końcu zmienić to co przygnębiające... ;)
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

sun979 pisze:Niestety często mam tak samo. Sama szukam sobie powodów do płaczu. Głównie, jeśli chodzi o przyszłe mieszkanie z rodziną faceta. Zamiast cieszyć się, że nie muszę brać kredytu 200tyś. na budowę domu to czepiam się o błahostki. Walczę z tym codziennie, bo nie chcę taka być. Chcę cieszyć się z życia. Idzie wiosna, jest już słońce. Trzeba w końcu zmienić to co przygnębiające... ;)
dziś dzień teściowej - złożyłaś jej życzenia? :D
Ale wydaje mi się że gdyby sytuacja się odwróciła i to on miałby zamieszkać u Ciebie to byłoby podobnie.
sun979

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: sun979 »

paula.x111 pisze:
sun979 pisze:Niestety często mam tak samo. Sama szukam sobie powodów do płaczu. Głównie, jeśli chodzi o przyszłe mieszkanie z rodziną faceta. Zamiast cieszyć się, że nie muszę brać kredytu 200tyś. na budowę domu to czepiam się o błahostki. Walczę z tym codziennie, bo nie chcę taka być. Chcę cieszyć się z życia. Idzie wiosna, jest już słońce. Trzeba w końcu zmienić to co przygnębiające... ;)
dziś dzień teściowej - złożyłaś jej życzenia? :D
Ale wydaje mi się że gdyby sytuacja się odwróciła i to on miałby zamieszkać u Ciebie to byłoby podobnie.
nie :P ale to nie jest moja teściowa jeszcze ;P
sun979

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: sun979 »

paula.x111 pisze:
sun979 pisze:Niestety często mam tak samo. Sama szukam sobie powodów do płaczu. Głównie, jeśli chodzi o przyszłe mieszkanie z rodziną faceta. Zamiast cieszyć się, że nie muszę brać kredytu 200tyś. na budowę domu to czepiam się o błahostki. Walczę z tym codziennie, bo nie chcę taka być. Chcę cieszyć się z życia. Idzie wiosna, jest już słońce. Trzeba w końcu zmienić to co przygnębiające... ;)
dziś dzień teściowej - złożyłaś jej życzenia? :D
Ale wydaje mi się że gdyby sytuacja się odwróciła i to on miałby zamieszkać u Ciebie to byłoby podobnie.

nie ;P to nie jest jeszcze moja teściowa ;P
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

a ja napisałam mojej smsa. Ponoć w szoku była i bardzo pozytywnie zareagowała na niego :D
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: 456 »

paula.x111 pisze:Ojjj tak.. niekończący się temat... :P
ale moje pytania brzmią:
czy to prawda że facet po jakimś tam czasie bycia z kobietą się zmienia?
Zmienia choć to zależy w jakim sensie.
1. Zmiana zachowania na lepsze (to czego dotychczas nie robił i w życiu nie pomyślałby, że zrobi-robi ze względu na Ciebie i dla Ciebie)
2. Nabiera za bardzo pewności siebie (czyli wie, że już Cię ma i może sobie pozwolić na humory i kaprysy -za tym idzie lenistwo w staraniach, bo jesteś rzekomo mu "zaklepana").
paula.x111 pisze:czy przestaje mu już tak zależeć by jej "zaimponować"?
Nie przestaje, tylko to staranie się żeby być "idealnym, najlepszym i świętym" wyparowuje. Każdy na początku ujawnia najlepsze i dobre strony żeby zdobyć drugą osobę i pokazać się w jak najlepszym świetle. Wiadomo, że ludzie zakochują się w czyiś zaletach a nie zazwyczaj w wadach. Po jakimś czasie wie, że druga osoba odwzajemnia silne uczucie i już nie musi robić z siebie tego "idealnego" i przestaje imponować -bo wszystko co zaoferował poznałaś i wiesz na co go stać. Wiedz, że każdy ma wady i prędzej czy później one wychodzą. Ważne żeby nie zapominać o tym, że trzeba się starać. Jeśli tęsknisz za tym co było na początku, to powiedz mu o tym. Przypomnij jaki był wspaniały i że nadal taki może być.
paula.x111 pisze:czy po kilku latach kończy się jego chęć zaskakiwania jej?
Myślę, że nie - tylko wdziera się wtedy lenistwo i wygoda a przede wszystkim świadomość tego, że Cię ma. Czasami potrzebny jest tzw. "napęd" na zachętę. Trzeba zachęcić faceta i samej go w jakiś sposób zmobilizować do działania.
paula.x111 pisze:czy kobieta na początku udaje niedostępną a później oddaje się cała swojemu ukochanemu?
Dlaczego udaje? To normalne gdy kobieta zanim "wejdzie" w związek upewnia się czy warto. Jeśli kobieta od razu kładzie kawę na ladę i oddaje 100% siebie w każdym cale to facet nie ma co zdobywać, bo coś to o niej świadczy. A to już jej problem.
paula.x111 pisze:czy to właśnie kobieta coraz bardziej się angażuje w związek i chce zaskakiwać swojego partnera?
Wszystko zależy od człowieka. Bywa i odwrotnie, że to facet się stara jak może i nie popada w zaklepane i lenistwo. Jednak nie można się oszukiwać -my kobiety mamy obsesję na punkcie uczuć, wierności i przeróżnych pomysłów żeby nie było monotonii w związkach. Lubimy też przesadzać i dramatyzować.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
paula

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: paula »

ojj tak.. nie wiem czemu ale mam wrażenie że w 90% związków to właśnie kobieta się stara, jest zainteresowana swoim facetem, wymyśla przeróżne prezenty z okazji urodzin, świąt, wspólnych rocznic. I jak to się kiedyś dowiedziałam: po co mamy świętować rocznicę poznania się? w końcu to nie rocznica ślubu... :D
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Kobieta i mężczyzna..

Post autor: 456 »

Dokładnie, choć to trochę przykre, że w niektórych związkach to kobieta o wszystkim pamięta i wszystko planuje. Czasem mógłby się facet sam od siebie zmobilizować i coś dać od siebie, coś zaplanować i czymś zaskoczyć. Nawet zainteresować się pierdółką, która nas cieszy i interesuje. No niestety faceci już tacy są i na dłuższą metę robią się zbyt wygodni a kiedy im się zwraca uwagę lub pojawiają się pretensje to robią wieeelkie oczy. Bo o co się czepiamy? :roll:

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość