Kłamstwa w związku

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
malwina126c

Kłamstwa w związku

Post autor: malwina126c »

Dziewczyny założyłam ten temat żeby się bardziej z wami poznać..:) Co robicie gdy wasza druga połówka was okłamie??? I co wtedy gdy kłamstwo wydaje się jedynym rozwiązaniem??
Dziubas

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Dziubas »

Ja nie znoszę kłamstw. Jeśli mój facet okłamałby mnie to z pewnością popsułoby to stosunki między nami. Dałabym mu szansę, ale jedną i powiedziałabym, że jeśli jeszcze raz to zrobi to będzie to koniec naszego związku. A jeśli np. miałoby mnie to ochronić to wtedy wiadomo podeszłabym łagodniej do sprawy.
malwina126c

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: malwina126c »

Ja okłamałam swojego faceta . O to ze wyszłam sobie z koleżanka a powiedziałam ze nigdzie nie byłam potem wiadomo to wyszło i musiałam sie starać żeby to wszystko odbudować. A zdarzyło się wam kiedyś właśnie tak jak mi skłamać i potem to kłamstwo wyszło na jaw??
Dziubas

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Dziubas »

moim zdaniem Twoje kłamstwo to nie kłamstwo... miałaś wyjść z koleżanką, ale zostałaś wiec chyba lepiej zostać w domu niż łazić z koleżankami. Facet wtedy nie ma powodów do zazdrości ani nic... Wydaje mi się, że to zalezy też od wartości tego kłamstwa. Jeśli jest duże kłamstwo to wtedy gorzej jest jak sie wyda, ale przy Twoim kłamstewku to bym przeprosiła partnera i powiedziala własnie, że chyba lepiej ze siedziałaś w domku:)
malwina126c

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: malwina126c »

Troszkę źle zrozumiałaś. :) Ja właśnie wyszłam z koleżanką a miałam siedzieć w domu, potem to wyszło a mój chłopak jest strasznie cięty na takie rzeczy. :)
Dziubas

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Dziubas »

przepraszam, faktycznie źle przeczytałam. Nie no to przeproś go i wytłumacz, że nie jesteś jego własnością i możesz wyjść z koleżanką gdzie chcesz. Poza tym powinien Ci ufać jesli Cie kocha, a po drugie to powiedz, że nie mówiłaś mu bo wiesz, że jest na to cięty.
malwina126c

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: malwina126c »

Zrobiłam tak samo jak napisałaś ale on uważa ze jeśli jest sie z kimś i sie kogoś kocha powinno się nie chcieć bez drugiej osoby wychodzić. Poprostu ma takie zasady wpojone. :(
Dziubas

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Dziubas »

a on nie wychodzi na piwo z kolegami??? Trochę trudny partner do życia. Ja tam swojemu mówię, że np. za tydzień idę gdzieś na babski wieczór, on jest zazdrosny już na zapas, ale dzieli nas spora różnica wieku i stąd jego obawy. Po prostu boi się, że ktoś mu mnie weźmie, choć zapewniłam go, że nie mam takiego zamiaru i jak bardzo go kocham. Tłumaczyłam, że nie może tak do tego podchodzić bo jeśli chce ze mną być, musi mieć świadomość, że mogę się podobać innym, młodszym od niego mężczyzną czy w jego wieku, a nawet starszym. Poza tym, powiedziałam mu, że to działa w dwie strony i ja się boję, że jego mi zabierze dojrzała kobieta. Jak mu to uświadomiłam to trochę mu przeszło, ale i tak wiem, że jest zazdrosny nawet jak ktoś na mnie spojrzy.
malwina126c

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: malwina126c »

Oto chodzi ze mój pan jest za granicą większość roku i ja siedzę w domu przez ten czas czasem do siostry pojadę, a on tez nigdzie nie wychodzi bo jest tam z ojcem i wujkiem. Jak przyjeżdża do polski to codziennie jesteśmy razem. On nawet nie chce beze mnie wychodzić gdy jego koledzy mu piszą zęby przyszedł do baru czy na dyskotekę to zawsze bierze mnie nawet nie pyta czy możne isc sam tylko odrazu pyta sie czy idziemy. Dla niego pójście beze mnie na dyskotekę nie jest żadną przyjemnością. Strasznie Życiowo myśli mówi ze koledzy i znajomi odejdą gdy każdy pójdzie w swoja stronę a my zostaniemy razem.
Dziubas

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Dziubas »

dla mnie jest to trochę toksyczne. Jak założycie rodzinę to szybko się sobą znudzicie. Takie wypady z kumplami czy koleżankami są oczyszczające i dają świadomość pewnego rodzaju wolności. Rozumiem, że może się obawiać czegoś, ale HELOŁ... chyba Cie kocha więc zaufanie powinien mieć. Skoro musisz go kłamać, żeby idziesz gdzieś z koleżanką to chyba nie jest to zdrowa sytuacja. Jesteś zmuszona w pewnym sensie do kłamstwa, a to na dłuższą metę się nie sprawdza.... Powinnaś porozmawiać z nim i powiedzieć, że nie popełniasz zbrodni wychodząc do klubu z koleżanka...
dzo

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: dzo »

Dziubas pisze:dla mnie jest to trochę toksyczne. Jak założycie rodzinę to szybko się sobą znudzicie. Takie wypady z kumplami czy koleżankami są oczyszczające i dają świadomość pewnego rodzaju wolności. Rozumiem, że może się obawiać czegoś, ale HELOŁ... chyba Cie kocha więc zaufanie powinien mieć. Skoro musisz go kłamać, żeby idziesz gdzieś z koleżanką to chyba nie jest to zdrowa sytuacja. Jesteś zmuszona w pewnym sensie do kłamstwa, a to na dłuższą metę się nie sprawdza.... Powinnaś porozmawiać z nim i powiedzieć, że nie popełniasz zbrodni wychodząc do klubu z koleżanka...
zgadzam się w 100% !! ;)

Taki związek jest samo-destrukcyjny i prędzej czy później wszystko szlag trafi bo na dłuższą metę żadne z was tak nie pociągnie. Związek to nie powinien być klasztor w którym jesteśmy zamknięci i odcięci od świata 8-)

Trochę więcej zaufania musicie do siebie mieć zdecydowanie ;)
Paulis20

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Paulis20 »

Ja jestem zdania że szczerość popłaca...Kłamstwo ma krótkie nóżki a poza tym zawsze jest kłamstwem...Szczera rozmowa to jest to...Nie jesteście do siebie przywiązani zarówno Ty jak i on macie prawo spotykać się ze znajomymi.Porozmawiaj z nim o tym a przynajmniej spróbuj:)
ABCbielizny

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: ABCbielizny »

Ja mam takie samo zdanie na ten temat,ale uważam ze pewne sprawy trzeba przemilczeć. Nie chodzi o to,żeby od razu kłamać,ale pozostawić je swojemu biegowi. Ważne aby nie skrzywdzić partnera w jakikolwiek sposób. To najgorsze co może być.
Depresja40

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Depresja40 »

Ja niedawno dowiedziałam się ze mój mąż mnie okłamuje ( 20 lat po ślubie), pisał ze swoją znajomą, ona zapytała go czy za tydzień idzie do klubu a on na to że tak i że ma nadzieję że się zobaczą. Niestety chyba coś wyczuwałam bo sprawdziłam jego komórkę (Czego nigdy nie robiłam). Kiedy powiedziałam mu o tym ze wiem, powiedział że nie będzie z nią pisał i ze usunął jej numer. Ponieważ ja mu nie uwierzylam ponownie sprawdziłam telefon. Oczywiscie wszystki sms-y wyslane i odebrane zostały usunięte. A numer został zapisany w telefonie pod inną nazwą hehe. I oczywiscie udowodniłam mu że dalej z nia pisał ( kilkadziesiat sms-ów przez tydzień) mimo ze wszystkie pousuwał. W tę sobotę kiedy sie z nia umawiał nie pozwoliłam mu wychodzić ale mnie nie posłuchał. Umówił sie z kolegami i obiecał że nie będzie pił duzo i wróci do pólnocy. Oczywiscie znowu kłamał, wrócił pijany jak bela i duzo później. Poradźcie mi proszę co mam zrobić. jak z nim rozmawiać, kiedy powiedziałam mu żeby wybierał między kolegami a mną powiedział, że nie może siedziec jak w więzieniu. i wiem ze bedzie dalej wychodził. Jeszcze teraz cała sie trzesę, nie wiem co mam robić??
Luśka

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Luśka »

sama też wychodź i będziecie kwita, niech zobaczy jak to fajnie siedzieć samemu w domu
Depresja40

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Depresja40 »

problem w tym, ze jestem domatorką. Rzadko wychodzę, a moje kolezanki maja raczej małe dzieci i za czesto też nie mogą. Ostatnio powiedziałam męzowi ze wychodzę ( on tego dnia akurat z nikim sie nie umawiał) to sie wkurzył i powiedział że tez pójdzie choćby sam.
Depresja40

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Depresja40 »

Często mówi się ze w małzenstwie należy iśc na kompromis. Ale jaki kompromis wybrac w moim przypadku, kiedy ja nie chcę zeby mój mąż się umawiał z kolegami, a on nie chce znowu siedzieć w domu. Wspólne wyjścia nie wchodzą w gre.
dzo

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: dzo »

Depresja40 pisze:Często mówi się ze w małzenstwie należy iśc na kompromis. Ale jaki kompromis wybrac w moim przypadku, kiedy ja nie chcę zeby mój mąż się umawiał z kolegami, a on nie chce znowu siedzieć w domu. Wspólne wyjścia nie wchodzą w gre.
ale dlaczego nie chcesz żeby się z kolegami spotykał ??

wolisz żeby na laski chodził ?? czy może żeby ocipiał w domu z nudów ?
Depresja40

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Depresja40 »

"ale dlaczego nie chcesz żeby się z kolegami spotykał ??
wolisz żeby na laski chodził ?? czy może żeby ocipiał w domu z nudów ?"

Własnie o to chodzi że przez te wychodzenia z kolegami zaczęły się kłamstwa. I coraz wieksze upijanie się. Przychodzi o 3 nad ranem pijany a na drugi dzień nic nie pamięta, nie wie co robił. A w czasie seksu ( jak jest pijany) potrafił mi powiedzieć że strasznie mnie chce zdradzić, albo kiedyś powiedzial mi ze chce mnie zdradzić z moją koleżanką, dla mnie to jest chore. Dlatego mam juz dosyć tych jego spotkań z kolegami. Tym bardziej ze oni są mlodzi, nie mają rodziny, mąż jest starszy od nich ok.15 lat.
Mąż widzi problem, wie ze przesadza i obiecywał, że trochę przystopuje z piciem, ale to było juz pół roku temu jak mówil że sie poprawi i jakoś nic z tego nie wyszło. A poza tym wielokrotnie mi powtarza że to przeze mnie pije. Bo kiedyś bez jego zgody poszlam raz na imprezę zakładową. Musiałam wtedy wysłuchiwać przez wiele miesięcy jak to jego "zdradzilam"
agusnysa

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: agusnysa »

Witam!
Myśle ze dla twojego meza siedzenie w domu to taka rutyna ciebie ma codziennie a czesto gdy pojdzie z kolegami na piwo czuje sie odprezony i wyluzowany.. Jesli zalezy ci na małuzenstwie to trzeba o to walczyc i je pielegnowac porozmawiaj z mezem o tym co cie boli co ci przeszkadza.. zaproponuj ze zamiast wyjscia z kolegami zeby został z toba a przygotuj romantyczny wieczór wino kolacja swiece... poczuj sie jak zakochana nastolatka moze mezowi potrzebne jest troche szalenstwa:)
Depresja40

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Depresja40 »

Własnie o to chodzi, ze juz nie raz rozmawialiśmy o tym i on obiecywał poprawę. A jesli chodzi o wino i kolację to niedawno obchodził urodziny. Kupilam butelke wina i miałam nadzieje ze wypijemy wspólnie, no cóz rozczarowałam się, swoje urodziny wolał spedzić z kolegami. Umówił sie wtedy na piatek i sobotę. Butelkę oprózniłam sama... na dwa wieczory akurat starczyło...
Tak poza tym chcę zaznaczyc ze mąż jest dobrym człowiekiem i ojcem. W domu pomaga zrobi wszystko mimo, tego że ciężko pracuje. Ja rozumiem że chce gdzies wyjśc, wychodzi z kolegami juz ok 6 lat. (Na początku małzenstwa nigdzie nie chodzilismy.) Ale wlasnie przez te wyjscia zaczęły sie kłamstwa i dlatego sie teraz zaczynam bać kiedy wychodzi.
dzo

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: dzo »

to może zacznij chodzić z nim do kolegów ;) ;)
agusnysa

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: agusnysa »

No własnie moze wychodz z nimi bedziesz wiedziała jak maz sie zachowuje na takich wypadach.. albo sama wyjdz z kolezankami rozerwac sie:)
Depresja40

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: Depresja40 »

Niestety mąż za bardzo nie chce ze mną wychodzić bo twierdzi że to męskie spotkania. A ja nie mam w zwyczaju się narzucać. A poza tym tak się złożyło że bylam już ze 3 razy z mężem i wcale mi sie nie podobalo, siedzialam sama przy stoliku bo oni gdzieś ciągle latali, a to do baru po piwo, albo na parkiet. oczywiście mąż ze mną zatanczył ze dwa razy. Ale wiekszość czasu siedzialam sama i bylo to dla mnie ponizające. Raz wziełam ze soba kolezankę i po prostu było mi za męża wstyd (ona tez uważała ze zachował sie nie fair), on po prostu tak ma że jak sie napije to liczą sie tylko koledzy i dobra zabawa, a o mnie całkiem zapomina.
a co do wyjśc to chętnie bym poszła na piwko choćby jutro ale niestety nie mam z kim. Może któraś z was jest chętna? ;)
dzo

Re: Kłamstwa w związku

Post autor: dzo »

Depresja40 pisze:Może któraś z was jest chętna? ;)
jak jesteś z Podkarpacia to bardzo chętnie 8-) 8-) 8-)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość